BasiaD Posted February 23, 2007 Posted February 23, 2007 Podnoszę Diankę do góry. Mam nadzieję, że się wszystko uspokoi i będzie oki! Moja Kicia też tak miała, że najwpierw zatwardzenie , potem rozwolnienie po lekach oczywiście.Może te dawki są zbyt duże?? Nie wiem , nie jestem wetem, ale u ludzi też tak jest że lek na jedno pomaga a na drugie szkodzi. A Iwonkę trzeba dopilnować, żeby o siebie też zadbała! Słyszysz Iwonka?? Bo jak nie to przyjdę i będzie :mad: ! Zyczę zdrówka Tobie i Twoim psinkom! Quote
Kobold Posted February 23, 2007 Posted February 23, 2007 Romenka pewnie sie polozyla biedactwo :glaszcze: zycze Ci abys wypoczela i przespala spokojnie cala noc, zebys miala sliczne, kolorowe sny. Dianeczko tobie tez zycze, aby spala mocno, bez bolu i dodatkowych sensacji.Obie potrzebujecie opoczynku i spokoju:buzi: Quote
zurdo Posted February 23, 2007 Posted February 23, 2007 Kobold napisał(a):Romenka pewnie sie polozyla biedactwo :glaszcze: zycze Ci abys wypoczela i przespala spokojnie cala noc, zebys miala sliczne, kolorowe sny. Dianeczko tobie tez zycze, aby spala mocno, bez bolu i dodatkowych sensacji.Obie potrzebujecie opoczynku i spokoju:buzi: ooooo, jak rzadko kiedy :evil_lol: , podpisuję się pod każdym słowem Generała Kobolda. Pod każduteńkim i pod przecinkami nawet. Quote
Kobold Posted February 23, 2007 Posted February 23, 2007 Zurdo jaki ja tam general :megagrin: Kobold to tak i to jak sie patrzy :diabloti: Czasami ale baaaardzo rzadko, w chwilach otepienia umyslowego dobry Chochlik ale najczesciej, to stary zlosliwy Gnom, czyli krasnal domowy, choc sluszego wzrostu :evil_lol: Quote
Kobold Posted February 24, 2007 Posted February 24, 2007 Dzien dobry dziewczynki :p co u Was slychac, jak minela noc? Quote
romenka Posted February 24, 2007 Author Posted February 24, 2007 Kochani potem napiszę.W tej chwili ledwo widze na oczy,Zstanawiam się tym razem nad sobą bo noc miałam baaardzo ciężką. Dianka też nie najlepiej spała ale za to teraz odsypia. Całujemy bardzi i nikt niech soię nie waży martwić.Potem opiszę bardziej wyczerpująco. Quote
Kobold Posted February 24, 2007 Posted February 24, 2007 Romenka "Mistrzyni Dramaturgii" najpierw pisze, ze nie moze pisac,bo jest wykonczona i cos jest na rzeczy :crazyeye: My oczywiscie nie kapujemy o co chodzi :shake: ale nie mamy sie martwic, bo nie wolno :roll: No pewnie my sie nie bedziemy martwic nieeee:shake: po co przeciez nie wolno. Kurde chyba zaraz zaczne pakowac walizki.:mad: Nawet polaczenie do Warszawy mam lepsze niz do Sopotu :diabloti: Quote
majafaja Posted February 24, 2007 Posted February 24, 2007 moze romenka śpi?? niech śpi i odpoczywa dziewuszynka:) Quote
pucka69 Posted February 24, 2007 Posted February 24, 2007 Romenko! Aż chciałoby sie zakrzyknąc: "Halo ! czy na forum jest lekarz" - i może ten lekarz by Ci powiedził, że najważniejze jest Twoje zdrowie! Oto nowa aukcja dla Dianki : http://www.dogomania.pl/forum/showthread.php?p=3624381#post3624381 Quote
romenka Posted February 24, 2007 Author Posted February 24, 2007 Moje kochane...:loveu: Jest dobrze u mnie.Byłam dzisiaj w szpitalu bo wczoraj w nocy myślalam że umrę.Słyszałam serduszko dzieciątka więc już lepiej się poczulam:loveu: Dianka:nie kupciała dzisiaj:-( Ja już nie wiem!Ja nie sraczka to zatwardzenie!!Odkryłam nowego guza u Dianki na szyji niedaleko kręggu szyjnego i wiem że ją boli:-( Trzeba będzie jak najszybciej ją przebadać bardzo dobrze bo inaczej i ja się wykończe!Ciągle się martwie o nią.Ja boli i widać to na żywca!!!! Dzisiaj miałam z nią iśc na zastrzyk ale moim zdaniem bez sensu bo teraz ma ztwardzenie a zastrzyk miał być na powstrzymanie bigunki.Mam nadzieje że dobrze robie...:-( Quote
romenka Posted February 24, 2007 Author Posted February 24, 2007 [quote name='pucka69']Romenko! Aż chciałoby sie zakrzyknąc: "Halo ! czy na forum jest lekarz" - i może ten lekarz by Ci powiedził, że najważniejze jest Twoje zdrowie! Oto nowa aukcja dla Dianki : http://www.dogomania.pl/forum/showthread.php?p=3624381#post3624381 Pucko dziękuje Ci kochana baaaardzo :buzi: eh,żeby wszyscy ludzie na świecie byli tak kochani jak tu ,na dogo:roll: Quote
Kobold Posted February 24, 2007 Posted February 24, 2007 Byłam dzisiaj w szpitalu bo wczoraj w nocy myślalam że umręRomenka i mamy sie nie denerwowac:mdleje: Jak mozemy sie nie denerwowac :shake: przeciez sytuacja staje sie coraz bardziej dramatyczna dla Ciebie i Dzieciatka.Ja wiem, ze Dianka, to bardzo chory, cierpiacy i biedny psiak i bardzo mi jej zal :-( ale....no wlasnie mam ale. Ty tez jak widze, nie tryskasz zdrowiem.Tylko mi nie mow, ze ciaza to nie choroba tylko odmienny stan bo......:mad: jak sama widzisz, ten caly stress odbija sie na Tobie :-( Wiem, co sobie teraz myslisz....a co ja mam zrobic przeciez musze wszystkim sie zajmowac sama.Wiem o tym, i wiem, ze trudno tu o jakies proste rozwiazanie. Niemniej jednak musisz ustalic priorytety. A priorytetem jestes TY i tylko TY.Nie wolno Ci bedac skrajnie zmeczona, czy nie daj Bog jak ostatnio z bolami podbrzusza czy nerek latac z Dianka do weta.Nie i koniec.Wejdz na dogo, moze znajdzie sie jakas dobra ciotka a wierze w to, ze sie znajdzie i wyreczy Cie chocby w zaprowadzeniu Dianki do weta.Przeciez kazdy wie jaka masz sytuacje.Do tego dochodza zmartwienia z innych powodow, to nawet jak na zdrowa i silna osobe byloby za duzo!!! Prosze Cie Iwonka dzialaj i angazuj sie na "pol gwizdka" , bo nic dobrego z tego nie wyjdzie, ani dla Ciebie, ani dla Dianki :shake: Mam pytanie do was cioteczki bo ja w tym temacie jestem laikiem. Czy istnieje badanie np. wspomniany rezonans magnetyczny,lub TK, ktore by pomoglo za jednym zamachem ustalic, co jest z kregoslupem Dianki i co to sa za zmiany w obrebie kregu szyjnego? Czy podczas takiego badania mozna stwierdzic, czy inne organy sa w porzadku i co jest z tym drutem? Wiem, ze Dianka ma wyznaczony termin na badanie na wtorek. Chodzi mi o to, ze jak Romenka musi isc z Dianka do weta, to niech to bedzie juz badanie kompleksowe, zeby nie musiala latac co chwila na inne, nowe. Wiem, ze niektorych okolicznosci nie da sie przewidziec (patrz: sr...ka) ale jezeli mozna te wizyty skrocic do minimum to bylo by juz cos. Quote
zurdo Posted February 25, 2007 Posted February 25, 2007 romenko, mam nadzieję, że lepiej się dziś czujesz i odpoczywasz. Nie chcemy dziś żadnych nowych rewelacji, wystarczy tego wszystkiego na jedną małą romenkę. I pamiętaj, że masz do mnie telefon. Ja najbliższe dwa tygodnie mam wyrwane z życiorysu przez studia, ale przecież nie siedzę na uczelni 24 h i mogę w czymś pomóc. Quote
supergoga Posted February 25, 2007 Posted February 25, 2007 Tak to wszystko czytam i blady strach na mnie pada. Wiecie że kocham psy nade wszystko, ale Romenka jest w ciąży, czuje się źle, nie ma w domu wsparcia i pomocy - czego zupełnie nie rozumiem - jest zupełnie sama z psami na które musi uważać, z chorą Dianka i wetem - no i własnym malcem. Jakieś priorytety chyba w życiu są. Możecie mnie zakrzyczeć, ale coś z tym trzeba zrobić, zanim stanie się coś złego. Romenko co się dzieje. I napisz mi to konto, bo nie wiem gdzie wpłacić kasę. A nie ma żadnej kliniki, gdzie Dianką by się na razie zaopiekowano. A co będzie, gdy Romenka będzie musiała intenstywniej zająć sie swoim stanem i dzieckiem? Pomyślmy może zawczasu a nie odkładajmy tych myśli na potem. Ja główkuje i nie ukrywam nie wiem. Przydałby się tymczas dla Dianki z kimś kto nie pracuje - bo ona na 8-9 godzin sama zostawać nie może. Co robić? ROMENKO kochana - co się dzieje! Quote
shirrrapeira Posted February 25, 2007 Posted February 25, 2007 Biedna Romenka. Ona rzeczywiscie jest z tym wszystkim sama a sama nie jest jakims silaczem i raczej jest slabego zdrowka. Mam nadzieje, ze bedzie lepiej. To dobrze, ze slyszalas bicie serca swego dziecka, to Cie podnioslo na duchu na pewno. A jak tam bazarek?? Mam nadzieje, ze sie udal. Ja swoj tez wystawie na poczatku marca. A nie masz tam kogos, kto moze Ci pomoc. Quote
romenka Posted February 25, 2007 Author Posted February 25, 2007 Kochani ,spokojnie.Z dzieciątkiem nic złego się nie dzieje.Serduszko bije i dzieciątko ma juz 14 cm :loveu: Dianka dzisiaj jak byłam w szkole zrobiła znów kupsko pod siebie,nie wiem czemu tak sioę dzieje.TZ zadzwonił i mówił...Kurcze trzeba coś robić z tym bo nie chodzi o mnie,o to że ja się męczę ale że z Dianką coś nie tak bo to bnormalne nie jest!Może ona ma słabe czucie w krzyżu i dlatego??:-( Muszę jechać we wtorek do tego lekarza może cos powie pozytywnego,i mocno za to trzymam kciki a napewno trzeba zrobic jej tomografię bo nie można tego tak zostawić! Supergoga już wysyłam za momencik nr konta;) i przepraszam że zwlekam...Poprostu za dużo na glowie i zaczynam zapominać;) Naprawdę nie martwcie się o mnie.Jutro idę do swojego lekarza bo w szpitalu kazali mi się zglosić.Za chwilkę wyślę wam skan dla pocieszenia USG mojego maleństwa choć ja nic nie widze ;) Quote
romenka Posted February 25, 2007 Author Posted February 25, 2007 No i zdjęcie mojego maleństwa :loveu: Niedługo będę miala skierowanie od swojego lekarza na USG więc pewnie będzie widać nóżki,rączki...:loveu: Quote
romenka Posted February 25, 2007 Author Posted February 25, 2007 shirrrapeira napisał(a):Biedna Romenka. Ona rzeczywiscie jest z tym wszystkim sama a sama nie jest jakims silaczem i raczej jest slabego zdrowka. Mam nadzieje, ze bedzie lepiej. To dobrze, ze slyszalas bicie serca swego dziecka, to Cie podnioslo na duchu na pewno. A jak tam bazarek?? Mam nadzieje, ze sie udal. Ja swoj tez wystawie na poczatku marca. A nie masz tam kogos, kto moze Ci pomoc. Kochana bazarek się skączył i już będę wysyłała niedługo ale niestety dopiero po pierwszym no chyba że dowiozę na miejsce osobom z Wawki;) Quote
Kobold Posted February 25, 2007 Posted February 25, 2007 Ach romenka,dobrze,ze jestes :lol: ale sie wzruszylam :loveu: ciesze sie razem z Toba no i ciotki pewnie tez :multi: Ale to nie zmienia faktu,ze podzielam zdanie supergoga (zreszta mam podobne) i trzeba sie powaznie zastanowic co dalej. Do wtorku czekamy na wyniki ale potem w zaleznosci co powie wet, trzeba zaczac probowac znalesc jakies rozwiazanie,chocby dorazna pomoc.Tak sobie myslala,ze duzo jest dziewczynek w wieku 14-16 lat wystarczajaco odpowiedzialnych, by wyprowadzyac psa, czy jechac z nim do weta, moze znalazla by sie jakas ciotka juniorka chetna do pomocy?? Oczywiscie wiem,ze za pomoc sie nie placi ale jakies wynagrodzenie w formie kieszonkowego moze by pomoglo :oops: Moze to nie najlepsze rozwiazanie ale na dzien dzisiejszy nie przyszlo mi nic innego do glowy :shake: Quote
romenka Posted February 25, 2007 Author Posted February 25, 2007 Kochana póki nie umieram nic się nie dzieje :evil_lol: Dianka dzisij spokojna ale tak jak pisałam zrobiła pod siebie a to bardzo mnieniepokoi.Mam nadzieje że niedlugo wszystko się wyjaśni i oby to były tylko dobre wieści!!!Kochane psisko i już się przywiązalam do niej bardzo! Potem wkleje wczorajsze zdjęcia Dianki ale teraz musze posprzątać mieszkanko. Quote
romenka Posted February 25, 2007 Author Posted February 25, 2007 supergoga napisał(a):Tak to wszystko czytam i blady strach na mnie pada. Wiecie że kocham psy nade wszystko, ale Romenka jest w ciąży, czuje się źle, nie ma w domu wsparcia i pomocy - czego zupełnie nie rozumiem - jest zupełnie sama z psami na które musi uważać, z chorą Dianka i wetem - no i własnym malcem. Jakieś priorytety chyba w życiu są. Możecie mnie zakrzyczeć, ale coś z tym trzeba zrobić, zanim stanie się coś złego. Romenko co się dzieje. I napisz mi to konto, bo nie wiem gdzie wpłacić kasę. A nie ma żadnej kliniki, gdzie Dianką by się na razie zaopiekowano. A co będzie, gdy Romenka będzie musiała intenstywniej zająć sie swoim stanem i dzieckiem? Pomyślmy może zawczasu a nie odkładajmy tych myśli na potem. Ja główkuje i nie ukrywam nie wiem. Przydałby się tymczas dla Dianki z kimś kto nie pracuje - bo ona na 8-9 godzin sama zostawać nie może. Co robić? ROMENKO kochana - co się dzieje! Moi drodzy nie jest tak bardzo tragicznie jak się wam wydaje-naprawdę.Ja troszczę się o siebie i dziecko jakby nie bylo choc na to mam mało czasu.Ktoś inny powiedziałby że skoro siedzę w domu to mam mnustwo czasu.Nie jest tak do końca i jednak ten czas ucieka gdzieś ale nie pozwole by krzywda się stała mojemu dzieciątku skoro już tyle przetrwałam.Mialam komplikacje ciąży już na samym początku i to nie jest teraz wina Dianki tylko tego że ciężko mi donosić.teraz i tak jest lepiej bo na początku 6-stego tygodnia ciązy dostalam plamień i wyszly mi skrzepy(podobnno obumarcie jednego zarodka) a teraz nei pozwolę by stało się coś z moim dzieciątkiem tym co żyje.Ja mialam dużo cięzej kiedy musialam jeżdzić do Dianki do schroniska.Wtedy bardziej się męczylam a teraz to i tak pikuś.Wiadomo co chciałam wziąć i wziełam taką Dianke jaką pragnęłam i nie żałuje.Wcześniej wiedziałam o komplikacjach więc mialam ciągle w głowie ryzyko...Wiadmo każdy dzien Dianki w schronisku przynosil negatywny efekt i widac było to z dnia na dzień.Kiedy przyjechałam do niej po raz pierwszy a kiedy widzialam ją w schronisku po raz ostani-mam porównianie-jednak nie było można jej wyciagnąć szybciej.Fakt że przeraziłam się kiedy Dianka już pierwszego dnia zsiadla mi się na schodach ale potem już było lepiej.Do dzisiaj wchodzi bez ręcznika po schodach do windy,nie musze jej nosić.Już nie ma tak częstych wizyt u weta jak było więc jest coraz lepiej;) teraz oby wszystkoo dobrze wyszlo z tym nowotworzeniem i z tym guzem ktory zobaczyłam.jeśli wszystko pójdzie dobrze Dianka nie będzie żadnym ciężarem a wiadomo będziemy ją leczyć by już jej stan się poprawiał. Kochani ja tylko prosilabym kogoś o przetrzymanie Dianki przez 3 dni chociażby ale o tum potem.Bedę musiaąl jechać do Tomaszowa i dlatego zależałoby mi by Diankę u kogoś przetrzymać na ten czas.Nie wiem kiedy to będzie ale będę chcial już myśleć teraz.Może coś wymyślę ;) Quote
zurdo Posted February 25, 2007 Posted February 25, 2007 maleństwo śliczniutke, choć ja nikogo nie widzę :oops: , ale i tak najpiękniejsze :lol: Romenko, nie gniewaj się, ale ja myślę, że jednak nie do końca wiedziałaś na co się decydujesz :cool3: , ale to już nie ma znaczenia. I jasne, że to nie wina Dianki, ona sobie nie wybrała takiego poprzedniego opiekuna s***na i takich chorób. Najważniejsze to zdiagnozować ją jak najszybciej, żeby skupić się już na leczeniu, a nie gdybaniu. I myślę, że trzeba znaleźć alternatywny tymczas, który zaopiekuje się Dianką nie tylko przez te dni, gdy wyjedziesz, ale będzie też w pogotowiu, gdybyś się gorzej poczuła(TFU TFU TFU). Mam nadzieję, że tak nie będzie , ale trzeba to brać pod uwagę - wtedy nie będzie czasu, żeby szukać domku i opieki dla Dianki. I ty będziesz spokojniejsza. Myślmy, czy znamy kogoś, kto móglby w razie potrzeby zaopiekować się Dianką Quote
romenka Posted February 25, 2007 Author Posted February 25, 2007 :-( zurdo napisał(a):maleństwo śliczniutke, choć ja nikogo nie widzę :oops: , ale i tak najpiękniejsze :lol: Romenko, nie gniewaj się, ale ja myślę, że jednak nie do końca wiedziałaś na co się decydujesz :cool3: , ale to już nie ma znaczenia. I jasne, że to nie wina Dianki, ona sobie nie wybrała takiego poprzedniego opiekuna s***na i takich chorób. Najważniejsze to zdiagnozować ją jak najszybciej, żeby skupić się już na leczeniu, a nie gdybaniu. I myślę, że trzeba znaleźć alternatywny tymczas, który zaopiekuje się Dianką nie tylko przez te dni, gdy wyjedziesz, ale będzie też w pogotowiu, gdybyś się gorzej poczuła(TFU TFU TFU). Mam nadzieję, że tak nie będzie , ale trzeba to brać pod uwagę - wtedy nie będzie czasu, żeby szukać domku i opieki dla Dianki. I ty będziesz spokojniejsza. Myślmy, czy znamy kogoś, kto móglby w razie potrzeby zaopiekować się Dianką W sumie kochane macie racje bo nie wiem co mnie jeszcze czeka ale wiem jedno że Dianki za chiny ludowe nie oddam nikomu :eviltong: na stałe:diabloti: Wiem jedno też:TZ dostał pismo że został wytypowany do misji w Afganistanie:-( i jeśli przejdzie teraz badania wiem że będę mogła zostać w wawie i tu będę rodzić.Wtedy nie będę musiała myśleć co dalej z Dianką bo zostanie ze mną.I wtedy też nie było by kłopotu co dalej zrobić jak będzie poród bo pewnie znajdzie się ktoś kto zaopiekuje się Dianką i Romką na czas mojej nieobecności więc odpadnie mi szukanie TD na ten czas... Nie wiem jak mam Wam dziękować za wszystko.Jesteście tak kochane.Nikt o mnie się tak nie troszczył!!!TZ-owszem ale Wy?Przecież jesteście zupełnie obcymi osobami!!!Nie wiem jak mam Wam się odwdzięczyć z dobroć jaką mi okazujecie ,mi i Diance!!!! Właśnie dzwonił TZ.Mówi że pierwszy raz widział coś takiego jak dzisiaj u Dianki.Mówił że Dianka nie czuła że chce się zalatwić:-( Móił że leżała i załatwiała się na kocu nic nie czując(bynajmniej tak to wyglądało:-( ) Kurcze nie wiem jak pomóc Diance:-( Na noc podaje jej znów tramal bo ona cierpi! Quote
romenka Posted February 25, 2007 Author Posted February 25, 2007 zurdo napisał(a):maleństwo śliczniutke, choć ja nikogo nie widzę :oops: , ale i tak najpiękniejsze :lol: Wiem kochana że nic nie widać bo sama nic tu dostrzec nie mogę już pierwsze moje usg więcej pokazało mimo że to byl zarodek ;) Jutro idę do gina swojego więc pewnie dostanę badanie na USG a jeśli teraz nie na USG to chociaż na badania dodatkowe co bardzo bym chciała.A USG napewno będę miała po 8-mym a to będzie już 5 miesiąc więc pewnie będzie widac już płeć:loveu: Najważniejsze jednak oby bylo zdrowe... Quote
romenka Posted February 25, 2007 Author Posted February 25, 2007 [SIZE=1] [SIZE=1] [SIZE=1] [SIZE=1] [SIZE=1] A to zdjęcia z dzisiaj:loveu: [SIZE=1] [SIZE=1] [SIZE=1] [SIZE=1] [SIZE=1] Quote
Recommended Posts
Join the conversation
You can post now and register later. If you have an account, sign in now to post with your account.