Jump to content
Dogomania

Recommended Posts

Posted

zurdo napisał(a):
przeczytaj koniecznie, co jest na ulotce od rimadylu - bo zdaje się, że niesterydowe leki przeciwzapalne czasem rozwalają wątrobę


Rozwalaja ale niestety cos za cos. I tak jest to dobry lek. Inaczej trzebaby stosowac sterydy. Rimadyl pomaga ale nie powinie byc podawany caly czas, nieprzerwanie.

Beata

  • Replies 3.6k
  • Created
  • Last Reply

Top Posters In This Topic

Posted

BeataJ napisał(a):
Rozwalaja ale niestety cos za cos. I tak jest to dobry lek. Inaczej trzebaby stosowac sterydy. Rimadyl pomaga ale nie powinie byc podawany caly czas, nieprzerwanie.

Beata

jasne, że coś za coś, a jeśli widać, że Diance pomaga - to nie ma o czym mówić, na wątrobę i tak powinna jak najszybciej coś dostać, a już teraz romenko osłonowo mogłabyś jej dawać hepatil.
Ponawiam pytanko o dra Wojnowskiego - czy ktoś coś wie? Bo to co czytałam nie brzmi zachęcająco...

Posted

Kochani przepraszam że tak długo się nie odzywałam ale już pisze:Dr Wojnowski jest jednym z najlepszych weterynarzy od chorób stawów,ruchu.Jest niesamowity bo z tego co mi wiadomo stawia nawet na nogi psy które nie chodzą.Podaje Synyhal (takj się to pisze?) odpowiednik bonharenu za duże pieniądze.Bardzo dobrze zna się na tych chorobach i jako jeden z nielicznych wstrzykuje kwas hailurynowy.Zgodził się pomóc Diance za darmo jedynie za lekarstwa będę placić ale bonharen bedę miała więc powiedział że za dramo będzie ją leczył jeśłi będę miąła lek.
Dianka dzisiaj tragicznieprzeszła noc.Caą noc nie spała i ja razem z nia.Wyglądamy obydwie jak widmo.Teraz biedulka śpi naszczęście ale niedawno wróciołam od weta i mam dzisiaj się z nią zglosić na badania i podanie zastrzyków przeciwbólowych bo niestety rimadyl jedt za słaby.Będzie od dzisiaj miąła leczoną wątrobę a Pni weterynarz będzie jesj bardzo malo liczyć za wizyty jeśłi będzie liczyć bo tak jak powiedziała będzie Diankę przyjmować nie jak mojego psiaka tylko psiaka schroniskowego.
Teraz jadę do sklepu nakupić jej ryżu i kurczaków bo przepada za tym.Potem idę z nią do weta .Jak widać Dianka bardzo cierpi a ja mam wrażenie że nie jest to spowodowane ani wątrobą ani spondylozą tylko tym kawałkiem drutu który zosatł :-(

Posted

pucka69 napisał(a):
Romenko, aż mi się słabo robi jak pomyślę jak lecisz po ryż i kurczaki z tą ciażą! Czy dobrze się juz czujesz? A w jakiej dzielnicy Wawy mieszkasz?


:lol: ja już lepiej tylko mam lekkie skurcze ale wyjaśnio się to dopiero 8-mego.Spoojnie złego diabli nie wezmą ;)
Dianka dzisiaj już po wizycie u weta.Dostala 4 zastrzyki brzeciwbólowe za które zpłaciła 29 zł.Fakturę dostane dopiero jak się troszkę nazbiera tego bo jutro tez idę z nią do weta.Dianke boli niestety wątroba.Ten wskaźnik AP który ma 600 coś to oznaczać może że rozija się nowotwór :-( dlatego tak bardzo jest podwyższony.Popłakałam się już dzisiaj w klinice!Nie wytrzymałam.Mrtwie się o nią bardzo.Oddech cięzki ten co ma oznacza że ją boli i dlatrego ciągle tak sapie w nocy i nie daje nam spać.Dzisiaj powinna przespać całą noc po tych zastrzykachh i jutro nastyępna seri.
Dorotko powiedz czy wyslaaś bonharen?Rozmawiałam z wetem i są skłonni jej już podawać.

Posted

bonharen poslalam wczoraj.
2 ampulki, w kazdej jest 6 ml lekarstwa.
Lekarz ma podawac co tydzien po 2 ml do zyly. Czyli w jednej ampulce 3 zastrzyki, a w obu - 6.
pamietaj zeby mu to powiedziec.
Dobrze jest rozcienczyc ten bonharen lagodnym srodkiem homeopatycznym, ale to juz wet pewnie bedzie wiedzial skoro robi zastrzyli z Syntehyal.
Trzymaj sie dziewczyno.

Posted

Dorothy napisał(a):
bonharen poslalam wczoraj.
2 ampulki, w kazdej jest 6 ml lekarstwa.
Lekarz ma podawac co tydzien po 2 ml do zyly. Czyli w jednej ampulce 3 zastrzyki, a w obu - 6.
pamietaj zeby mu to powiedziec.
Dobrze jest rozcienczyc ten bonharen lagodnym srodkiem homeopatycznym, ale to juz wet pewnie bedzie wiedzial skoro robi zastrzyli z Syntehyal.
Trzymaj sie dziewczyno.


Dorotko bardzo dziękuje.Ja jak najszybciej postaram ci wysłać pieniązki jak tylko będą na AFN za bonharen.
Daka śpi cłąy czas a mnie znów głowa boli :angryy: ale już tabletek nie wezmę żadnych:oops:
Kochani zmykam i do jutra.Trzymajcie kciuki za jutrzejszy dzień bo jutro wizyta w schronisku i z Dianką u wetów.

Posted

Na moje konto wpłynęło 20 zł dla Diany z Allegro jeszcze - wczoraj przelałam na AFN. Sprawdźcie czy jest zaksięgowane. No i powinna ta jedna osoba wpłacić na adres - pocztą 40 zł, ciekawe czy na mój czy na AFN. Zobaczymy.

Posted

supergoga napisał(a):
Na moje konto wpłynęło 20 zł dla Diany z Allegro jeszcze - wczoraj przelałam na AFN. Sprawdźcie czy jest zaksięgowane. No i powinna ta jedna osoba wpłacić na adres - pocztą 40 zł, ciekawe czy na mój czy na AFN. Zobaczymy.


Dziękuje Ci kochana. Jesteście najwspanialszymi ludźi mi na świecie,mówię poważnie :loveu: Jeszcze nigdy wżyciu nie spotkłam takich osób którzy tak potrafią kochać i tyle dawać od siebie,pomagać kiedy jest potrzeba.Zurdo dziękuje że myślisz i pamiętasz,pomagasz,supergoga dziękuje za to że jesteś z nami i tak wiele robisz Dla Dianki ,że ciągle pamiętasz i myślisz co dalej to samo podziękowanie dla Zasadzkis ,Kobold,dla BeatkiJ,dla Shgirrrapeiry,dla Pucki69 ,AnetkiW,Lozerki,Karusiap,Karolinki75,,Dusje,Konisi,Łaciatki,Vira_Bari,Ludek i dla tych których nie wymieniłam bo nie jestem w stanie wszystkich osób napisać .Dziękuje kochani za dobre serduszka.Jesteście przewspaniałymi ludźmi bez których życie Dianki nie wyglądaloby tak jak wyglada w tej chwili.Jestem Wam bardzo wdzięczna za wszystko!!!!!

Posted

Dianka dzisiaj po lekartwach noc przeszła bardzo spokojnie ale zdąrzyła mi nasikć 3 razy i to n dywan :crazyeye: :evil_lol: Musze jej pokazac że nie woelno tylko jak??:cool3:
Ale poza tym jest cudaśnym psiakiem i cieszę się że niecierpiała dzisiaj.Teraz wiem jak bardzo musialo ją boleć w schronisku a tego nikt nie widział :-( bo kto mial widzieć skoo była sama tam:placz:

Posted

Sorrki,niestety nie bylo mnie przez dwa dni, z przyczyn ode mnie niezaleznych :shake: teraz probuje przebrnac przez wiadomosci, ktorych nie znalam. Doczytalam sie ,ze romenka nadal odczuwa bole,co mnie bardzo niepokoi. Domyslam sie, ze dzwigasz psa sama, mimo, ze ci nie wolno :angryy: Dianka slaba i ma tez bole ale nie wiadomo czy spowodowane zmianami w kregosupie,czy tym nieszczesnym drutem?? Oddycha tez zle, wiec do tych wszystkich nieszczesc, pewnie cos z sercem lub plucami ?? Jest pod opieka dobrego weta ale jak juz pisala zudro opinie tutaj sa podzielone :roll: Martwie sie tez tym, ze romenka nie powinna sie forsowac mam tu na mysli wysilek fizyczny.Dzwiganie psa takiego jak doberman w jej stanie jest nie tylko nie wskazane ale i niebezpieczne.Ja sama niestety jestem zbyt daleko, by moc taka pomoc zaoferowac ale moze znalazlaby sie jakas dobra ciotka,ktora pomogla by romence przy wyprowadzaniu psa Wystarczy, ze stress ja wykancza a to tez nie jest wskazane.
Pewnie o czyms zapomnialam, albo pomieszalam wiec sorrki ale musialam sprawdzic co u innych bidul slychac a tam tez tylko rozpacz i choroby :placz:

Posted

Jest mi bardzo źle, że nie mogę zaproponować pomocy na cały czas, ale naprawdę sama mam niezły meksyk w domu. W każdym razie - gdyby działo się coś złego, romenka zna mój numer. Ale gdyby ktoś jeszcze się znalazł, to romenka miałaby może jakieś minimalne poczucie bezpieczeństwa...

Na razie myślę co zrobić z karmą dla Dianki. 7,5 kg hepatica RC kosztuje ponad 140 zł. Gdybym miała pewność, że z łapą mojej księżniczki będzie już tylko lepiej - to bym ją kupiła, ale na razie jest gorzej i znowu czekają nas jazdy do weta... Więc po prostu nie wygrzebię tyle. Z kolei mogłabym kupić 1,5 kg - kosztuje 45 zł, ale to się zupełnie nie opłaca? Czy ktoś ma jakiś pomysł?

Posted

@zurdo
ty sie zajmij lepiej swoja Fuksiasta Ksiezniczka bo tez z tego co wiem :eviltong: musisz ja targac, bo tez jest chora bidulka.I z tego co wiem :eviltong: nie jest tez za wesolo u Was.Te wasze skroty mnie kiedys wykoncza.Pojelam juz co to TZ i inne myslowe naprzelajowce a RC domyslam sie, ze Royal Canin.Sprobuje cos wymyslec :cool3:

Posted

Loozerko ale czas, żeby mi Jarmuscha sprzed nosa sprzątnąć to znalazłaś, hę?:mad:
Kobold, ja noszę tylko jedno ciało :eviltong: (oprócz własnego). Najlepiej, żeby się wypowiedziała romenka, czym trzeba karmić Diankę i jak to załatwić. No i zaczynam się trochę niepokoić brakiem wieści...

Posted

[quote name='zurdo']Loozerko ale czas, żeby mi Jarmuscha sprzed nosa sprzątnąć to znalazłaś, hę?:mad:
.
zurdo- trafiony, zatopiony :D!!!
A tak szczerze mowiac, to cudem mi sie to udalo, nie dosc, ze wczoraj pozno wrocilam do domu, to jeszcze net mi praktycznie nie dzialal, wbilam sie na 2,3 watki- i na szczescie jednym z nich byl Jarmuschowski :D

Posted

Przepraszam za brak wiesci juz pisze. Dzisiaj caly dzien jezdzilam z Dianka po weterynarzach stad brak wiadomosci o niej. Sytyacja wyglada tak:
Podwyzszony poziom AP, bardzo prawdopodoben, ze potwierdza nowotwor watroby Diany,ale bez szczegolowych badan nikt nie jest w stanie tego potwierdzic. Pan dr Wojnowski napisal mi na karytce jakie leki ma stosowac Dianka,ktore jej nie zaszkodza, ale przede wszystkim powinnismy zaczac zbadania kompleksowego watroby, a potem diagnozowanie tego nowotworzenia na kregoslupie. Niedawno Dianka dostala te 4 zastrzyki w tym jeden antybiotyk. Z wynikow krwi,te ktore robilam rowniez mocznik niepokoi lekarzy, podejrzewaja, ze zatruwa to jej organizm. W tej chwili musze odpoczac, bo caly dzien bylam na nogach, przy czym jeszcze nic nie jadlam. Szczegolne podziekowania dla Konisi i jej TZ-ta. Konisia napisze wiecej co powiedzial dr Wojnowski, bo ja nie pamietam, a poza tym za duzo wiadomosci na jeden dzien.

Posted

Słuchajcie, Romenka wszystko tak "lekko" pisze, ale sytaucja jest na prawde powazna.
Dr Wojnowskiego zainteresowal na pierwszym miejscu smrodek z pysia Dianki, ktory czuc na odleglosc. Powiedzial, ze moze byc to spowodowane roznymi bakteriami, grzybami, chlamydiami ( http://pl.wikipedia.org/wiki/Chlamydia_trachomatis ) przebywającymi w jamie ustnej. I co najgorsze: JEST TO BARDZO NIEBEZPIECZNE DLA KOBIET W CIĄŻY!!! Chlamydie moga atakowac rozne organy i przede wszystkim zaszkodzic dziecku:(
Priorytetm jest tez szybka diagnoza Dianki i podawanie odpowiednich lekow, aby zwalczyc wszystkich niepozadanych mieszkancow. Ale do tego potrzebne sa pieniadze, niestety!
Romenka pojedzie do lekarza poleconego przez dr Wojnowskiego, ktory zajmie sie kompleksowym i rzetelnym przebadaniem Dianki oraz dobraniem odpowiednich lekow (w tym odrobaczajacych).
Poza tym na razie nie bedzie robiona mielografia, gdyz sa inne bardziej potrzebne badania, ktore moga wyjasnic wiecej w tej sytaucji. Dianka powinna miec tez zrobiona punkcje.
Wiec w skrocie - bardziej niepokojac sa wyniki krwi (ktore niestety nie mowia wszytskiego), bo moga swiadczyc nie tylko o zapaleniu watroby, ale glownie o NOWOTWORZE:(

Posted

Jesoo, Romenka, rzeczywiście, lekko piszesz. Nawet nie będę kazała Ci uważać, bo wiem, co odpiszesz. Mam ochotę nastraszyć Cię bardzo mocno, żebyś tyle nie ryzykowała. Ale, co to da :razz:
Ciutkę kaski mam z walentynek. Pomyślę jeszcze.

Join the conversation

You can post now and register later. If you have an account, sign in now to post with your account.

Guest
Reply to this topic...

×   Pasted as rich text.   Paste as plain text instead

  Only 75 emoji are allowed.

×   Your link has been automatically embedded.   Display as a link instead

×   Your previous content has been restored.   Clear editor

×   You cannot paste images directly. Upload or insert images from URL.


  • Popular Contributors

    Nobody has received reputation this week.

  • Forum Statistics

    • Total Topics
      87.9k
    • Total Posts
      13m
×
×
  • Create New...