Kobold Posted January 24, 2007 Posted January 24, 2007 @romenka ty no powiedz lepiej jak wloski Ok ??? Czy mamy zbierac na adwokata??:diabloti: :shiny::laugh2_2::shiny: Quote
supergoga Posted January 24, 2007 Posted January 24, 2007 Szkoda że właśnie wyszłam od fryzjera wczoraj i wiele włosów mi nie zostało, ale to nic. I tak pamiętamy o Diance Romenko - nie zawsze piszemy ale czytamy. Postaramy sie pomóc jakoś, i na bazarek zajrzymy. Quote
Dorothy Posted January 24, 2007 Posted January 24, 2007 Kobold napisał(a):Romenko nie martw sie, bedzie dobrze. Ty no uprzedz Pania D, ze jak Dorothy sie wkurzy i zajedze tam z 5 psami, kotem, Julka i Tuxmanem na czele i wszyscy na koniach, to Pani D sama dobrowolnie zamieni cieply pokoik na plotek i da sie do niego przywiazac zamiast Dianki. wspaniala perspektywa,:multi::multi: Romenka wez no tam dzialaj z ta adopcja bo ja juz organizuje wyprawe :diabloti: Quote
romenka Posted January 25, 2007 Author Posted January 25, 2007 Kobold napisał(a):@romenka ty no powiedz lepiej jak wloski Ok ??? Czy mamy zbierac na adwokata??:diabloti: :shiny::laugh2_2::shiny: Włoski dopiero dzisiaj będą robione u jednej dziewczyny(koleżnaki;) ) a już jej robilam więc myślę ża na adwokata nie musicie zbierac ale diękuje za wiarę we mnie:mad: ;) Zaraz odpisze na restę postów tylko się wybudzę:evil_lol: Quote
romenka Posted January 25, 2007 Author Posted January 25, 2007 Dorothy napisał(a):wspaniala perspektywa,:multi::multi: Romenka wez no tam dzialaj z ta adopcja bo ja juz organizuje wyprawe :diabloti: Działam ,działam ale funduszy brakuje :-( . Dorotko dziękuje Ci za pomoc Diance.Niedługo dam jak idą sprawy. Dzisiaj nie jadę do Dianki bo jazda zajmie mi 3 godziny a u nas zamiast odsypywać to patrzą sie na śnieg:angryy: Chociaż jeszcze zobaczę co w telewizji mówią na temat dróg ale ja juz przez okno widze że jest kaplica!!! Quote
Dorothy Posted January 25, 2007 Posted January 25, 2007 Funduszy sie nazbiera, jesli chodzi o lek. Ty masz dzialac w sprawie adopcji. Reszte zalatwimy... Quote
zasadzkas Posted January 25, 2007 Posted January 25, 2007 Zaraz zmienię aukcję bazarkowe na Berosa na Diankę. jaki jest tytuł diankowej skarpety? Quote
romenka Posted January 25, 2007 Author Posted January 25, 2007 zasadzkas napisał(a):Zaraz zmienię aukcję bazarkowe na Berosa na Diankę. jaki jest tytuł diankowej skarpety? Zasadzkas tytuł skarpety to "dobermanka Diana" Dziękuje :loveu: Quote
romenka Posted January 25, 2007 Author Posted January 25, 2007 Dorothy napisał(a):Funduszy sie nazbiera, jesli chodzi o lek. Ty masz dzialac w sprawie adopcji. Reszte zalatwimy... Dorotko wiesz że to tylko nie o lek chodzi :-( Kubraczek moja mała bedzie miala :loveu: Vika_Bari dziękuje :loveu: Teraz Dianka juz nie będzie marzła:evil_lol: Ja lepiej dzisiaj zrobię jak pójdę włosy robic przyjamniej beda pieniązki dla Dianki :evil_lol: bo dzisiaj jej nie pomogę.W sobotę znów mam klijentkę więc troszke się nazbiera ;) tylko że bedę te pieniązki mogła wykorzystac dopiero 1-wszego :shake: Bo w tej chwili musze pożyczyć TZ-owi na chleb ale spoczko 100 zł bedzie od pierwszego plus 20 zł Łaciatka a może jeszcze jakiś klijent się napatoczy :cool3: Quote
Dorothy Posted January 25, 2007 Posted January 25, 2007 romenka napisał(a):Dorotko wiesz że to tylko nie o lek chodzi :-( czy w kwestii funduszy - chodzi o cos jeszcze? czy w ogole nie chodzi o fundusze. ? Quote
Kobold Posted January 25, 2007 Posted January 25, 2007 romenka napisał(a):.....a już jej robilam więc myślę ża na adwokata nie musicie zbierac ale diękuje za wiarę we mnie:mad: ;) @romenka ja tam w ciebie wierze :fadein: naprawde, ale wiesz w zyciu roznie bywa :evil_lol: ja jak obcielam moja sunie na sylwestra, to rodzinka stwierdzila jednoglosnie : "Szelka nie martw sie ten proces wygrasz i bez adwokata" :lol: Quote
romenka Posted January 25, 2007 Author Posted January 25, 2007 supergoga napisał(a):Szkoda że właśnie wyszłam od fryzjera wczoraj i wiele włosów mi nie zostało, ale to nic. I tak pamiętamy o Diance Romenko - nie zawsze piszemy ale czytamy. Postaramy sie pomóc jakoś, i na bazarek zajrzymy. Supergoga nie martw się może uratowalas sobie włoski :evil_lol: No w końcu zbieracie na adwokata :diabloti: A tak na poważnie dziękuje Wam bardzo że czytacie i pamiętacie i wspieracie jak tylko możecie bo teraz jest to nam baaardzo potrzebne.Wiem że nie zostałam z Dianką sama i to jest największa radość...:loveu: Quote
romenka Posted January 25, 2007 Author Posted January 25, 2007 A o to taki kubraczek będzie miala nasza Dianka :loveu: Vika_Bari dziękujemy serdecznie. Kubraczek Dianka ma na samym wierzchu a pod spodem jest bluza która dodatkowo ociepla Diankę przed zimnem:evil_lol: Quote
majafaja Posted January 25, 2007 Posted January 25, 2007 :loveu::loveu::loveu:jeeej..jaka sliczność Quote
aisaK Posted January 25, 2007 Posted January 25, 2007 No, Vika_Bari zdolniacha jest...Nie powiem! Jej psiak pozuje? Będzie jej cieplutko, nie powiem! Quote
BeataJ Posted January 25, 2007 Posted January 25, 2007 Ale z Viki modelka :-) Tylko trzeba pamietac aby Dianka w tym nie zmokla!!!! Beata Quote
romenka Posted January 25, 2007 Author Posted January 25, 2007 Dokładnie trzeba pilnować żeby nie zmokła :-( bo bedzie jeszcze gorzej.Ja juz pogadam o tym z odpowiednimi ludźmi!!!Z Panią Dyrektor tez będę chciaal porozmawiać by było dopilnowane żeby Dianka miała kubraczek nakładany... Napisze tak:Wszyscy wtajemniczeniu bardiej będą wiedieć o co mi chodzi;) a dla tych do których nie zdąrzyłam PW wysłać będą po troszku orientować się jakie plany... Zbieramy pieniązki na wizytę u lekarza wtedy kiedy Dianka zostanie wyciągnięta ze schronu;) ,trzeba będzie zrobić jej RTG kręgosłupa i bioder by wykluczyć dysplazje a potwierzić spondyloze.Trzeba badania krwi a w tym poziom fosforu i wapnia.Potem bonharen kiedy Dianka będie już u mnie i weta który będie jej to podawał.Ja musze iść po zaświadczenie że Dianka będzie leczona u specjlisty a juz znalazłam weterynarza który znajmie się Dianka(najlepszy w tej dziedzinie) i z tym zaświadczeniem do Pani dyrektor by wydała Diankę.Miejmy nadzieje że Pani dyrektorka zgodzi się na adopcje bo ja naprawdę dla Dianki chcę jk najlepiej i wiem że jestem w stanie zahamaować chhorobę!!!Nie można mówić że Dyrektorka schroniska jest zła bo ona naprawdę kocha te psiaki i chce jak njlepiej i wcale sie nie dziwie jej przywiązania do Diany bo w jej sercu zapadły dobki na zawsze:loveu: jednak Moją Dianke wyciągnę bo jej bedzie tysiąckroć lepiej u mnie w ciepełku niż w schronisku choćby nie wiem jakie tam były warunki.Dianka nie mozę być wyprowadzana tak jak jest i przywiązywana do płotu bo pogorszy to jej stan i to jest argument!!!Ja modlę się by wszystko poszlo po dobrej myśli. Quote
AnetaW Posted January 25, 2007 Posted January 25, 2007 Romenko dziękuję za informacje, trzymam kciuki za ślicznotkę. Cieszę się , że z dr W. wypaliło ;) Przepraszam, że nie odpisuję ale mam bardzo dużo pracy. Jakby jakaś pomoc była potrzebana to dzwoń. Quote
aisaK Posted January 25, 2007 Posted January 25, 2007 Podczas RTG przypilnujcie aby prześwietlono jej również kręgi szyjne. Mamy dobermankę z chorobą: sydrom Woblera, Z tego co piszą jest to choroba układu nerwowego. Przyczyną jest niestabilność lub ucisk na rdzeń kręgowy w odcinku szyjnym (często między 3 - 6 kręgiem).Jest choroba typową dla koni,ale chorują też psy niektórych ras: dobermany, beagle, rottweilery.... Główne przyczyny: predyspozycje genetyczne, niedobory żywieniowe, zbyt szybki wzrost, uraz. Objawy pojawiają się nagle lub stopniowo nasilają się, a należą do nich: niezborność ruchowa kończyn miednicznych, brak koordynacji ruchowej, utrata masy ciała. Bianka bedzie operowana w Niemczech...:( Quote
romenka Posted January 25, 2007 Author Posted January 25, 2007 aisaK napisał(a):Podczas RTG przypilnujcie aby prześwietlono jej również kręgi szyjne. Mamy dobermankę z chorobą: sydrom Woblera, Z tego co piszą jest to choroba układu nerwowego. Przyczyną jest niestabilność lub ucisk na rdzeń kręgowy w odcinku szyjnym (często między 3 - 6 kręgiem).Jest choroba typową dla koni,ale chorują też psy niektórych ras: dobermany, beagle, rottweilery.... Główne przyczyny: predyspozycje genetyczne, niedobory żywieniowe, zbyt szybki wzrost, uraz. Objawy pojawiają się nagle lub stopniowo nasilają się, a należą do nich: niezborność ruchowa kończyn miednicznych, brak koordynacji ruchowej, utrata masy ciała. Bianka bedzie operowana w Niemczech...:( Dziękuje Ci asiaK za informacje.Z tego co wiem to właśnie w schronisku mówili że ona cos ma takiego na kręgosłupie ale j bylam pewna że jest to spowodowane spondylozą.Napewno przypilnuje tego przy prześwietleniu. Quote
romenka Posted January 25, 2007 Author Posted January 25, 2007 Jeszcze dwa zdjęcia dostałam :loveu: i wklejam już:evil_lol: Quote
romenka Posted January 25, 2007 Author Posted January 25, 2007 AnetaW napisał(a):Romenko dziękuję za informacje, trzymam kciuki za ślicznotkę. Cieszę się , że z dr W. wypaliło ;) Przepraszam, że nie odpisuję ale mam bardzo dużo pracy. Jakby jakaś pomoc była potrzebana to dzwoń. Nie ma problemu ;) To ja dziękuje za pomoc Anetko bo gdyby nie ty i Twoje znajomości mało byśmy zdziałały. Quote
romenka Posted January 25, 2007 Author Posted January 25, 2007 Czy może być taki tekst na allegro w aukcji charytatywnej??:oops: W razie jk ktoś ma lepszy pomyśł błagam podrzućcie:lol: A o to historia opisująca losy Dianki –dobermanki znalezionej na Bemowie! Dobermanka, znaleziona na Bemowie spędziła w domu tymczasowym ponad tydzień Gdyby nie to, że była mała suczka w domu nie było by problemu z trzymaniem jej w DT jednak sunia moja już jedno oko straciła przez dużego psa i bardzo obawiałam się o swoją suczkę. Przez tydzień Dobcia (Dobermanka) była pilnowana dzień przez koleżankę i noc przeze mnie jednak po tygodniu koleżanka musiała wyjechać a ja niestety pracowałam, więc został proble jak co zrobic by psy nie zrobiły sobie krzywdy? W mieszkaniu nie miałam drugich drzwi w razie zostawienia psów razem a obawa przez tragedią była silniejsza ode mnie. Do łazienki też nie było drzwi, więc nie było sposobu na zostawienia psów razem, kiedy byłam w pracy a pracowałam wtedy od, 9 do 20-stej więc trzeba było zacząć myśleć jak wyjść z tego problemu. Zaczęto szukać następnego domu dla niej choćby domu tymczasowego. Jeździłam po firmach, chodziłam po domach jednak nadaremnie. Nikt się nie zgłosił i psiaka trzeba było zawieść do schroniska. Była to decyzja w tamtej chwili ostateczna jednak zmuszona byłam tak uczynić. Serce bolało bardzo, ale w tamtej chwili nic więcej nie mogłam zrobić. Potem na każdy telefon kierowany do schroniska z zapytaniem o Dobcię nie uzyskiwałam żadnej odpowiedzi. Z dnia na dzień miałam coraz gorsze przeczucia. W końcu odważyłam się pojechać do Niej jednak i to nie przyniosło skutku pomimo podania nr bloku i boksu, w której miała siedzieć- psa po prostu tam nie było. Wolontariuszki schroniska zaczęły się Nią interesować jednak i na ich pytania były odpowiedzi ”zdrowa gotowa do adopcji” a psa nadal nie było widać w boksie gdzie powinna przebywać. Po 5 miesiącach niewiedzy, co z nią się dzieje postanowiłam pojechać i sprawdzić warunki adopcji Dobci, ponieważ u mnie wszystko się zmieniło i chciałam wynagrodzić krzywdę jaką jej zafundowałam. To, co zobaczyłam i usłyszałam okazało dla mnie się szokiem. Pies, który biegła jeszcze parę miesięcy temu w tej chwili ledwo stawia nóżki tylnie, które co jakiś czas odmawiają posłuszeństwa i Dobcia ( a w schronisku ochrzczona na Dianka )co jakiś czas się przewraca nie mogąc ustać na własnych nóżkach . Nie zastanawiając się poszłam do weterynarza pracującego w schronisku. Diagnoza jaką usłyszałam ścięła mnie z nóg: Dianka ma SPONDYLOZĘ! Wykryto u niej również gwóźdź w żołądku po prawej stronie(została zoperowana) i narośl na serduszku. Przez chorobę coraz bardziej nóżki odmawiają jej posłuszeństwa jak również choroba ta niszczy kręgosłup uszkadzając krążki międzykręgowe ( mówimy wtedy o zaawansowanej formie zwyrodnieniowej kręgosłupa, jaką jest właśnie spondyloza), tworząc pomiędzy kręgami zwyrodnienia, wypustki, które sprawiają psu obszerny ból! Chorobę Dianki można w pewnym stopniu zahamować jednak trzeba leku, który jest bardzo drogi i nazywa się SYNTEHYAL. Diana w schronisku została zoperowana, ale ze spondylozą nie ma szans walczyć w tym miejscu. Trzeba ja wyciągnąć jak najszybciej i wtedy leczyć lekami, które są niezbędne do zahamowania tej choroby. Żeby pomóc tej suni trzeba najpierw pieniędzy by móc płacić weterynarzowi za wizyty i za podawanie leku SYNTEHYAL inaczej Pani dyrektor schroniska nie wyda Dianki nikomu do adopcji z powodów kosztownych leków i choroby na jaką zapadła póki nie będzie miała pewności że Dianka będzie leczona. W schronisku Dinka jest leczona jedynie ARTHROFLEXEM ale to nie pomoże jej z walką z tą chorobą dlatego bardzo prosimy o pomoc dla Dianki która tak bardzo chce żyć nie cierpiąc i chce znaleźć się w końcu w ciepłym przytulnym miejscu gdzie już marznąć nie będzie a przy tej chorobie ciepło jest następnym bardzo ważnym czynnikiem ponieważ przy zimnie choroba rozwija się w zaskakująco szybkim tempie. Jeśli uda się ją jak najszybciej wyciągną szansa na leczenie będzie zawsze wieksza!!! Quote
Recommended Posts
Join the conversation
You can post now and register later. If you have an account, sign in now to post with your account.