Jump to content
Dogomania

Recommended Posts

Posted

:-( :-( :-( boszeee romenka gdzie ty sie pchasz z lapami do agresywnych psow??? przeciez mialas uwazac na siebie. A co do Dianki to wszystkim nam jest jej zal:placz: ale wierze , ze uda sie znalesc rozwiazanie. Mam nadzieje tylko ze twoje stwierdzenie.... i powiem że nie wygląda to za wesoło.....oznacza, ze nie jest krytycznie czy tragicznie :shake:

  • Replies 3.6k
  • Created
  • Last Reply

Top Posters In This Topic

Posted

Nie jest wesoło, bo nikt nie będzie w schronisku jej leczył bonharenem.
Adopcja Diany tez jest bardzo wątpliwa i tylko i wyłącznie zależna to od dyrektorki a nie od weterynarza czy jakiegokolwiek innego pracownika schroniska a tu nikt nadziei mi nie daje że Pani dyrektor kiedy kolwiek ją wyda komukolwiek do adopcji!!!
Tego weta nie było, co z nim ostano rozmawiałam, ale był inny, z którym wcześniej nie zamieniłam słowa, ale też człowiek z którym da się pogadać więc dzisiaj wykorzystałam sytuacje. Powiedział mi różne rzeczy – jedne dają nadzieje a drugie ją niszczą. Jednak szansa zawsze jest. Jeśli chciałabym ją adoptować to musiałabym przynieść zaświadczenie od lekarza, który leczył by Dianę poza schroniskiem, już w nowym domu, ale to tez nic pewnego, bo podobno adopcja nie jest możliwa z powodów osobistych (zbyt wielkie przywiązanie się do Diany, co zresztą widać), ale ja wiem na pewno, że jej będzie tysiąckroć lepiej w domu gdzie nikt nie będzie jej przywiązywał do płotu i mówił, że jest właśnie na spacerze!!!
Mam nadzieje, że Pani dyrektor będzie chciała jak najlepiej dla Dianki i w co wierzę i zgodzi się na adopcje!!!

Posted

Romenko nie martw sie, bedzie dobrze. Ty no uprzedz Pania D, ze jak Dorothy sie wkurzy i zajedze tam z 5 psami, kotem, Julka i Tuxmanem na czele i wszyscy na koniach, to Pani D sama dobrowolnie zamieni cieply pokoik na plotek i da sie do niego przywiazac zamiast Dianki. A tak z innej beczki romenka bylas sama u lekarza ?? :hmmmm:

Posted

Kobold napisał(a):
Romenko nie martw sie, bedzie dobrze. Ty no uprzedz Pania D, ze jak Dorothy sie wkurzy i zajedze tam z 5 psami, kotem, Julka i Tuxmanem na czele i wszyscy na koniach, to Pani D sama dobrowolnie zamieni cieply pokoik na plotek i da sie do niego przywiazac zamiast Dianki. A tak z innej beczki romenka bylas sama u lekarza ?? :hmmmm:


Jeśli chodzi o mnie to nie byłam jeszcze u lekarza ale obiecuję jutro pójde i od razu na wizytę się umówię na drugieigo.Ja teraz mam tylko badanie zrobić na toxoplazmozę ale wierrzę że będzie dobrze.
Co do Dianki:Wierzę że ona lubi panią dyrektor bo jak tyl;ko pojawia się w okolocach jej wzroku od razu pies ożywia się i pięknie na to patrzeć jednak jestem zdania że pies musi mieć własnego właściciela który o nia będzie dbał a jeśli w tedj chwili jest to niemożliwe to myślałam że będzie inna decyzja niz ta co zapadła o leczenikiu jej.Jednak jeszcze nic straconego.Pojutrze pojadę do dianki i przywiozę nr telefonu do Pana Wojnowskiego i poprosze Panią dyrektor by zadzwoniła i skonsultowała to jeszcze z nim i miejmy nadzieje że tak się stanie. Co do wyprowadzania jej to też jestem w szoku bo gyby to było lato to nic bym nie mówila ale to jest zima a co za tym idzie jest chłodno i wietrzno i wilgotno a to Dianie nie pomorze w leczeniu i w chorobie tylko wręcz przeciwnie!!!!!!Więc skoro wszyscy o tym wiedzą i Pani dyrektor też i przecież lubi ją to dlaczego takie postepowanie z Nią?????!!!!!!!!!!!!

Posted

No i pięknie!!!Teraz dr Wojnowski nie chce współpracować bo nie chce mieć nieprzyjemności i niegodzi się na romowę z Pania dyrektor schroniska:placz:
.
Ja sobie chyba pójdę walnę jakiś mocniejszy kielon bo zaraz zwariuje!!!!!!!!!!!!!!!:angryy:

Posted

shirrrapeira napisał(a):
Iwonko bardzo Ci wspolczuje a moze dla Danki na bazarku cos wystawimy, mam pare zbednych rzeczy.

Kochana bardzo Cie prosze jeśli jest to tylko możliwe na wytawienie czegoś dla Dianki na bazarku.
Nie wiem już co mam robić ale ciesze się że jednak dr Wojnowski zgodził się "mi" pomóc bo mógł się całkiem wycofać z tego a jednak tego nie zrobił.

Posted

romenka prosze uspokuj sie wycisz :razz: troche. Jak bedziesz caly czas pod takim napieciem to Diance nie pomozesz a i sobie zaszkodzisz. :shake: Musisz podchodzic do tego na chlodno.Sama przyznajesz, ze jestes bardzo emocjonalna dziewczyna :angryy: najpierw robisz potem myslisz :PROXY5:a tu trzeba nie tylko spokoju, zrownowazenia ale tez troche przebieglosci, jak ominac pewne rzeczy :knuje:. Nie odkrywaj wszystkich kart. Naprawde teraz tylko spokoj pomoze Dince.Bedzie dobrze.

Posted

shirrrapeira napisał(a):
Jasne zawioze rzeczy do Ybota i poprosze o wystawienie dla Dianki, bo Ybot ma aparat.Zalozymy watki.

Slonko bardzo Ci dziękuje.
PS.Trzymam kciuki za egzaminy:lol:

Posted

romenka napisał(a):
adopcja nie jest możliwa z powodów osobistych (zbyt wielkie przywiązanie się do Diany, co zresztą widaćMam nadzieje, że Pani dyrektor będzie chciała jak najlepiej dla Dianki i w co wierzę i zgodzi się na adopcje!!!



co za brednia... lepiej, żebys ją kopala na przywitanie?! lepiej psu w schronisku, gdzi enie ma nawet ćwierci odpowiedniej opieki?!
wrrrrrrrrr
ale Ty się, kochana, nie denerwuj, o ile to możliwe, bo z tego, co tu czytam, nie powinnaś.
Wyciągniemy Diankę ;)

Posted

:placz::placz::placz: romenka juz wiesz :placz::placz: biedny Berosik:placz: czy to sie nigdy nie skonczy :-(:-( a tak wszyscy pragneli by wyzdrowial :placz: biore psa i wychodze mam dosyc!!!!!

Posted

Kobold napisał(a):
:placz::placz::placz: romenka juz wiesz :placz::placz: biedny Berosik:placz: czy to sie nigdy nie skonczy :-(:-( a tak wszyscy pragneli by wyzdrowial :placz: biore psa i wychodze mam dosyc!!!!!

Tak wiem już :placz: Nie wiem w co wierzyć??W Boga??W człowieka??
Coraz bardziej tracę wiarę we wszystko co mnie otacza bo nie ma sprawiedliwości!To nie ziwerze zabija dla przyjemności tylko człowiek,zwyrodnialec który powinien iśc od razu na szubienicę albo nie najpier powinien być męczony tak by poczuł to co zrobiła innemu,żywemu zwierzęciu,człowiekowi i potem zdechnąć!!!
Berosik miał szansę której Bog jej nie dał mu a miał przy sobie osoby które walczyły,wierzyli że będzie lepiej.Tyle cierpiał i teraz musi umrzeć??!!!Nie można było mu dać następnej próby zycia ,życia gdzie poczułby że jest kochany!!!???Dlaczego???:placz: :placz: :placz:

Posted

łaciata napisał(a):
co za brednia... lepiej, żebys ją kopala na przywitanie?! lepiej psu w schronisku, gdzi enie ma nawet ćwierci odpowiedniej opieki?!
wrrrrrrrrr
ale Ty się, kochana, nie denerwuj, o ile to możliwe, bo z tego, co tu czytam, nie powinnaś.
Wyciągniemy Diankę ;)

Dyrektorka nie jest zła,widac że kocha Diankę ale zawsze może być decyzja która pomoże Dianie na lepsze życie i do tego chcę doprowadzić.
I pamiętajcie-zawsze moglo by być gorzej (diana mogłaby być na dworze w boksie a tak jest w biurze gdzie ma ciepło i opiekę niestety jednego nie rozumie:dlaczego Dyrektorka pozawala Diankę wypusczać na dwór na kilka godzin?Przecież przy tej chorobie NIE WOLNO!!!!jej stan może się pogorszyć przez to i muszę uświadomić ich wszystkich o tym!!!!

Posted

Czyli musisz przetresowac pracowników ;)
Pewnie po prostu nikt w schronisku nie ma możliwości zajmować się Dianką przy takiej ilości zajęć... Ale wspólnie na pewno coś wykombinujecie

Posted

łaciata napisał(a):
Czyli musisz przetresowac pracowników ;)
Pewnie po prostu nikt w schronisku nie ma możliwości zajmować się Dianką przy takiej ilości zajęć... Ale wspólnie na pewno coś wykombinujecie

I tak trzeba trzymać :evil_lol:

Join the conversation

You can post now and register later. If you have an account, sign in now to post with your account.

Guest
Reply to this topic...

×   Pasted as rich text.   Paste as plain text instead

  Only 75 emoji are allowed.

×   Your link has been automatically embedded.   Display as a link instead

×   Your previous content has been restored.   Clear editor

×   You cannot paste images directly. Upload or insert images from URL.


  • Popular Contributors

    Nobody has received reputation this week.

  • Forum Statistics

    • Total Topics
      87.9k
    • Total Posts
      13m
×
×
  • Create New...