Jump to content
Dogomania

Recommended Posts

Posted

Nie dziękuje ;)
Oki idę się zbierać.
Cholera teraz zamiast mysleć o szkole ja będę myśleć czy dzisiaj jest jej zimno czy przypadkiem łaskawie do bura ją wzieli?!!!
Oki buziaki wielkie.

  • Replies 3.6k
  • Created
  • Last Reply

Top Posters In This Topic

Posted

Ja nie moge pojac dlaczego oni jej nie chca wyadoptowac?!?!?!?! Czy ktos moze mi to wytlumaczyc?!?!?!? Wiem, ze romenka pisala, ze nie chca bo jest chora. No ale przeciez to jest totalnie bez sensu!!!

Ale sie wscieklam!!! A kubraczek na deszcz nie jest za dobry, chyba, ze ktos bedzie bardzo pilnowal i jak zamoknie to go szybko zdejmie z Dianki.

Beata

Posted

najlepsza bylaby derka przeciwdeszczowa, sa takie kubraki dla psow mysliwskich i pracujacych z końmi, dereczka z nieprzemakalnego mocnego ortalionu czy czegos w tym stylu, ocieplane. Nie drze sie, nie moknie, itd.

Posted

Dzisiaj nie dam rady pojechać do Dianki :-( Przepraszam.
Moje życie osobiste się sypie,nie wiem jak pomóc Diance i powoli zaczynam siebie nienawidzieć za to wszystko :-(
Jutro Dianko przyjadę-obiecuje ale dzisiaj muszę ugotować,poprasować,poprać ,posprzatać.Tyle spraw zaniedbałam i wszystko wygląda baaardzo źle u mnie.Lekarz do którego się wybieram już tyle czasu też niezalatwiony!MUszę ułożyć sobie plan z którym będzie mi łatwiej rozplanować dzień.
Na szczęście egzaminy zdane i za dwa tygodnie jeszcze polski,historia i angielski i koniec tego semestru!!!
Patrzyłam na konto AFN tez nie ma żadnej złotówki więc nie wiem jak ja pomogę Dianie.Bez pieniędzy,bez bonharenu,bez zgody schroniska!!!:placz:
Co jescze mogę zrobić?Proszę,szukam ale te moje plany idą na marne bo niewiadomo co dalej!
Mój TZ nie odzywa się do mnie 3 dzień a mi już odechciewa się Warszawy.Gdybaym miąła gdzie zabrałabym Rome ,Dianke i wyjechałabym a tu Dooooopa wielka!Nie mam i to tez boli!!!!!!!!!!!
Pomóżcie jakoś,poradzcie by to wszystko tak fatalnie nie wyglądało:placz:

Posted

romenka
prosze cie nie rozpaczaj :calus: popatrz na to z innej strony. Ja wiem, ze to sie latwo mowi ale sprobuj. Zdalas egzaminy to juz powod do radosci :multi: z prasowaniem i sprzataniem tez sobie poradzisz to tylko teraz wyglada tak chaotycznie :razz: jak juz to zrobisz TZ tez sie uspokoi bo faceci (no prawie wszyscy) tak maja, czasami wylazi z nich taki maly egoista,ktory lubi uregulowany tryb zycia,zeby swiat krecil sie wokol niego a nie jakich "psow". Daj mu namiastke tego a zobaczysz ze sie uspokoi . Bo jak nie to przyjedzie ciotka Anka i :mad: Co do Dianki to dogomaniacy ci pomoga ja tez. Niechce wysylac z mojego konta bo uwazam,ze 40 Zl oplaty manipulacyjnej za wymiane € na PLN to rozboj,wole dolozyc dla Dianki,wiec czekam az moja Mamuska (a to juz wiekowa kobitka) wydobrzeje by podreptac do banku i zrobic przelew.Napewno inni tez cie wspomoga.Prosze cie romenko w twoim stanie nie wolno ci sie denerwowac.Z tym planem to bardzo fajny pomysl. Naprawde !!! Pamietaj priorytetem "na zewnatrz" :evil_lol: jest TZ :cool1: mieszkanko ladnie posprzatane, koszulki poprasowane, zarelko w lodowce a moze i pod nosek i swiat TZ-ta jest juz rozowiutki a ty robisz i tak to co chcesz.O jedno mam tylko pretense,jezeli ten lekarz o ktorym piszesz to "ludzki" twoj lekarz a ty sobie to lekcewazysz to ojjj :nono: Wiec glowa do gory i bierz sie do roboty.Jutro bedzie lepiej. Kazdy z nas tak ma. Pamietaj na koncu tunelu jest zawsze swiatelko wiec trzeba tam dotrzec !!!!!:buzi:

Posted

Kochana kobold dziękuje Ci.
Wiem że będzie lepiej. Mój TZ zły na mnie z powodów osobistych a ja na niego!Mam wielkie pretensje ale to sprawy nasze...Jakos sie jednak ułożą.Za duzo mam na głowie i dlatego nie moge sobie jakoś tego roplanować.Najlepiej dla mnie by było jakbym odpoczęła tydzień od tych spraw (nie mówię o Diance tutaj ) i przestała myśleć ale jest to niemożliwe.Trzeba czasu,odpoczynku i przemysleń. Dziecko pokomplikowało to wszystko-tak uważa TZ :placz: ja jednak się cieszę i wierzę w lepsze jutro ale co przychodzi jutro to jest coraz gorzej :-(
Chcę zabrać Diane do siebie ale nie zastanawiam się co będzie dalej.Jakby była możliwośc zostania w wawie nie miałbym dylematów a tak nie wiem co będzie kiedy urodzę...Załatwiam i mówię bardzo spontanicznie dlatego potem wszystko się piep*** ale czuje się winna tego co spotkało Dianę a mój TZ tez bardzo ja polubił i powiedział że w następnym miesiącu doda na lek więc ja mam nadzieje że jakoś wszystko pójdzie po prostej linii. Poza tym jeszcze jak było dobrze, mówiłam mu że tam jej nie wyleczą i opowiedziałam co zastaje kiedy przyjeżdżam i on się też denerwuje tym wiec dlatego ta nadzieja w sprawie Dianki że jakoś będzie dobrze jakbym ją wyciągnęła, ale to człowiek który tak mówi a ja kiedy działam bo moim zdaniem pozytywnie odebrałam jego slowa to w jego przypadku to wyglądało inaczej. On chce pomagać ale on patrzy na to trzeżwym umysłem a ja chcę od razu wszystko na raz.Dlatego narazie czekam na poprawę i zdaje a raczej zdawałam mu relacje a mu żal Dianki a to moim zdaniem dobry znak (i oby nie tylko dla mnie)

Posted

romenka napisał(a):
Dziecko pokomplikowało to wszystko-tak uważa TZ


Dokładnie to nie wiem w jakim kontekście to było mówione, ale sam ten tekst mnie mocno wpienił!
Romenka - tak jak mówi Dorothy.
Wszystko się ułoży, trzymam kciuki za Dianke!!

Posted

Dziękuje kochani za słowa otuchy ale ja już wątpie czy będzie dobrze :-( Tak jak pisałam z dnia na dzień jest coraz gorzej.
Znów nie zamieniliśmy słowa ze sobą i śpimy na innych łóżkach.Kocham go ale jeśli to ma tak wyglądać odejdę(tylko nie wiem gdzie :-( -bo nie mam nikogo)
Jadę dzisiaj do Dianki.Będę chciała porozmawiać z doktorem na jej temat i może zgodzi się z bonharenem za co trzymajcie kciuki.
Jak nie dzisiaj wieczorem to obiecuje jutro opiszę jak było i coz Dianka.

Posted

Dorothy napisał(a):
najlepsza bylaby derka przeciwdeszczowa, sa takie kubraki dla psow mysliwskich i pracujacych z końmi, dereczka z nieprzemakalnego mocnego ortalionu czy czegos w tym stylu, ocieplane. Nie drze sie, nie moknie, itd.


Znasz jakas stronke www gdzie mozna to zobaczyc/kupic? Moze w sklepach mysliwskich? Zna ktos takie?

Beata

Posted

BeataJ napisał(a):
Znasz jakas stronke www gdzie mozna to zobaczyc/kupic? Moze w sklepach mysliwskich? Zna ktos takie?

Beata

Beatko już napisalam na wątku Faraona czy wiadomo gdzie można by było kupić?Wkleiłam Dorotki post by było łatwiej,mam nadzieje że Faraonik się nie pogniewa że się wtryniam ;) ?

Posted

Faraon vel Filip sie nigdy nie gniewa bo to naprawde superfajny pies ;)


ps
Romenka mysle ze te 100 zl uzbieramy jak zrobimy booom ze potrzeba, a ja sprobuje cos utargowac w Karusku ;-)

zawsze latwiej zbierac kase na konkretna rzecz. Moze cos na bazarku wystawisz??

Posted

Dorothy napisał(a):
Faraon vel Filip sie nigdy nie gniewa bo to naprawde superfajny pies ;)


ps
Romenka mysle ze te 100 zl uzbieramy jak zrobimy booom ze potrzeba, a ja sprobuje cos utargowac w Karusku ;-)


Ale momencik:evil_lol:

Vika_Bari ma uszyć dwa kubraczki dla Dianki:loveu: więc może zamiast na kubraczek zbierać by na bonharen,prześwietlenia,i badania krwi?(zaraz pójdzie do usunięcie zdanie z badaniami,prześwietleniem...

Posted

Dorothy napisał(a):
Moze cos na bazarku wystawisz??

Ja nie mam nic do wystawienia na bazarku :-( bo ja nic swojego nie mam w sumie.
Tak sobie myslę już tyle czasu ale jakoś jeszcze nie miałam 0odwagi prosić i czasu przede wszystkim ale będę chciała wystawić te cegiełki dla Dianki na allegro.Może luciolla wystawi a ja napisze tekst?
Potem z nia pomówie o tym.Chcę by ona wystawiła bo ostanio jak Dianka byla na allegro było dość dużo zainteresowanych Nią:evil_lol: ale każda inna osoba może wystawić by tylko zebraż pieniązki dla Dianki.

Posted

I wróciłam. Dianka znów była na dworze przywiązana ale ja tego osobiście nie widziałam tylko wiem to bo kiedy szłam na Paluch spotkałam Diankę idącą z wolontariuszem i on mi to przekazał że wziął ją na spacer bo była przywiązana do płota…
Na dodatek złego dzisiaj ugryzł mnie pies w schronisku. Ten pan, co wyszedł dzisiaj z Dianką przyprowadził za sobą następnego psiaka, który uciekł ze schroniska. Ja chcąc pomóc kazałam zaprowadzić Diankę i szybko podać mi smycz, ale okazało się, że pies gryzie, kiedy tylko zbliża się człowiek do obroży i tak się stało ze mną. Pies długo nie mógł się uspokoić wciąż trzymając mnie i gryząc gdzie popadnie. Na szczęście nadjechał pracownik i pies przestał, bo zainteresował się samochodem. Ja poszłam do Biura do Dianki i tam opatrzono mi rękę. Źle to nie wygląda ale mimo grubej kurtki pies pozostawił ślady swoich zębów na ręce choć kurta nierozerwalna to rany są.
Potem napisze co z weterynarzem i powiem że nie wygląda to za wesoło.

Join the conversation

You can post now and register later. If you have an account, sign in now to post with your account.

Guest
Reply to this topic...

×   Pasted as rich text.   Paste as plain text instead

  Only 75 emoji are allowed.

×   Your link has been automatically embedded.   Display as a link instead

×   Your previous content has been restored.   Clear editor

×   You cannot paste images directly. Upload or insert images from URL.


  • Popular Contributors

    Nobody has received reputation this week.

  • Forum Statistics

    • Total Topics
      87.9k
    • Total Posts
      13m
×
×
  • Create New...