Jump to content
Dogomania

Recommended Posts

Posted

Widzę że nikt nie ma żadnego pomysłu z dobcią:placz: Ja musze do jutra coś z nią zrobić!!!!Kto ma klatke pożyczyć kenelowa może to by pomoglo?Ona niemoże trafić do schroniska!!!!

  • Replies 3.6k
  • Created
  • Last Reply

Top Posters In This Topic

Posted

Nie wiem za bardzo o jaką klatkę chodzi....hmmm...my w AFN mamy klatkę transportową dla dużego psa....tylko, że teraz jest wynajęta...trzeba by się dowiedzieć czy jest jeszcze potrzebna...cholercia tylko chyba dane tej osoby ma la_pegaza u której klatkę magazynowaliśmy ;)....tak tylko wspominam bo może ona w ogóle się nie nadaje....

Posted

aga- na moje to ta klatka sie nie nadaje:shake: za mala..

to ma byc taka duza, najlepiej metalowa klatka, wystawowa

nie zazdroszcze sytuacji:shake::-(

Posted

Romenko mam kilka pytań:
- Czy rozwiesiłaś i gdzie ogłoszenia? Nie zapominajmy, że ona miałą cieczkę. Nikt nie powiedział, że została wyrzucona.

- Widzisz wziełąś psa z ulicy, teraz pies robi kupy i z całym szacunkiem dla batalii o Dragona, ale nie moze być tak, że nagle stwierdzasz, ze sruuu dwa dni i na Paluch, gdzie każdy wie jak ten dobek (tym bardziej dobek) skończy!!!

Po prostu na drugi raz nie zabieraj psa z ulicy jeśli z góry wiesz, że nie masz warunków, aby go trzymać. jestem w stanie zrozumieć, że pies agresywny, że może zrobić krzywdę, ale tak naprawdę jedynym powodem są... odchody!!! Zachowanie, które przy odrobinie pracy, da się zniwelować....

Przecież na Dogo jest dużo fachowców, pisałam to już wcześniej - behawior ma ogromny dział... jeśli nie masz czasu szukac poproś innych, ale nie szantażuj emocjonalnie, bo z pustego i Salomon nie naleje!
Wiesz jak jest z adopcjami - u Mosii zawalone po sufit (Żabka, Kleksik, Bingo, Dragon + jej 4 psy + 4 koty); ciągle niewiadomo tak na rpawdę jak potoczą się losy Dragona...

Proszę Cię nie baw się w hycla, który bierze psa z ulicy i odwozi do schornu, bo niestety tak to wygląda... jak już pisałam - czy ta suka ma jakiekolwiek inne wady prócz nocnego brudzenia? I czy jest to powód aby skazywać ją na uśpienie? (dla mnie Paluch to dla straszej dobkowatej łagodnej suki właśnie taki wyrok...).

Posted

OK Ja mam dużą metalowa klatkę transportową, wystawową, czy jak kto woli. Dla dobka mogłaby by być co prawda wyższa, ale z braku laku ....
Na ok. miesiąc mogę pożyczyć! Później wracam na ringi z moim towarzystwem, a ta klatka jest fajna o tyle, ze ma kółka, więc mi się przydaje, ale w razie czego, to też sobie poradzę. Ma uszkodzoną lekko podłogę (mój canario ostatnio przytył ;) ), ale jutro można by ją wyprostować i dorobić podłogę drewnianą na spód. Tylko jak ją przekazać :roll: W sumie mogłabym ją złożyć i wpakować do PKS-u . O ile pamiętam to jakiś jedzie o 17.30 do W-wy i ok 20.30 jest na Zachodnim. Tylko ktoś by ją musiał odebrać, a lekka nie jest

PS. Ale podtrzymuję pytania rebellii

Posted

majaa jak zwykle mozna na Ciebie liczyc...
zawiadomilam romenke na gg- tylko kto wezmie dobcie na jutro do siebie? bo romenka idzie do pracy i nie moze tam jej zabrac
kto ma wolny duzy kat...

Posted

ulvhedinn napisał(a):
Gorzej- leje... i nie tylko:diabloti:


No właśnie Ulv oświecieć mnie...

1. Romenka bierze psa na tymczas- biedna sunia, stara itd
2. Obawy (uzasadnione): reakcja na Romę, zdanie Darka na ten temat
3. Deklaruje tymczas (nie staly domek)
4. Okazuje się, że Darek pokochał dobkę, a ta nie stwarza zagrożenia dla Romy
( w tym punkcie myślałam, że skupiamy się na szukaniu dla dobki domku)
5. Pojawia się problem z kupami i sikami
6. Pojawia się dla suki ultimatum - albo ktoś bierze, albo sruu na Paluch

Chciałabym wiedzieć czy coś pomieszałam? Czy stało się coś jeszcze o czym nie wiem? Dlaczego suka pod nieobecność Romenki nie może być w jej domu?

Nie traktuj prosę tego Romenko jako atak, ja po prostu chcę wiedzieć dlaczego nagle pies ma z dnia na dzień iść na Paluch?

Posted

No rzeczywiście powód, zeby oddać suczkę do schronu, bo załatwia się w domu...:roll:
Przez miesiąc miałam na tymczasówce 2 letnią suczkę, która załatwiała się wyłącznie w domu. Potrafiła nasikać na środku przepokoju zaraz po powrocie z godzinnego spaceru! Potem miałam na tymczasówce 2 szczeniaki (nie w tym samym czasie), które również załatwiały się w domu...
Jakoś mi nigdy nie przyszło do głowy, by je do schroniska odwozić, tym bardziej, ze właśnie stamtąd zostały zabrane...
Myślę, ze wiele dogomaniaków miało podobne problemy i nikt z tego powodu nie odwoził psa do schronu...

Posted

O matko!!!Dopiero wróciłam bo szukałam dobce domku i znalazłam prawdopodobnie tyle że będzie jako stróż!Co do mnie:ja jej zatrzymać nie mogę bo niew iem jak bedzie achowywala się do romy pod moja nieobecność.Darek wyjeżdza a ja w pracy od rana do wieczora!też nie mogę pozwolić by z domu zrobiła mi ustęp!!!Zrozumicie i mnie bo ja niedługo też zwariuje!Może gdyby nie ja już by nie żyła popatrzcie tez z tej strony na to!ja w ostateczności ja na Paluch bym zawiozła no i oczywiście wcześniej wydzwoniłam do innych azyli by ją wzieli ale przepelnione...
Co do klatki to narazie nie bo jest szansa że przyszły właściciel będzie ją trzymał w stróżuwce swojej a nie na zewnątrz chyba że bym musiala ją do siebie wziąc wtedy klatka ale dzisiaj już troszke inaczej potoczyły się losy Dobci i trzymajmy kciuki by się udalo.Przejeździłam prawie całą Warszawkę i być może się uda w razie czego bedziemy jej szukać innego miejsca ale niemoglam wykluczyć palucha!!!

Teraz jak na zlość mam kota w domu swojego którego oddalam córce Darka ale one wyjeżdzaja na urlop i kiciola musi być u mnie za to Dobka jest bardzo agresywnie nastawiona do kota więc dzisiaj kocica śpi w piwnicy a dobka w domu.Widzicie sami to taki popiep... zbieg okoliczności.Majaa w razie czego czy bedzie aktualna ta klatka???

Posted

romenka napisał(a):
Majaa w razie czego czy bedzie aktualna ta klatka???

Tak jak pisałam Przez ok. miesiąc nie będę z niej korzystać. Ale jak miałaby jutro dotrzeć to proszę rano o info na pw

Posted

Majaa napisał(a):
Tak jak pisałam Przez ok. miesiąc nie będę z niej korzystać. Ale jak miałaby jutro dotrzeć to proszę rano o info na pw


Maju dobrze w takim razie jutro raniutko napiszę co i jak.Ja jutro z dobcią ide do tego pana co ją chce wziąć a potem jak wrocę napisze co i jak.
Zwolnilam się z pracy na jutrzejszy dzień więc bedę miala cały dzień...Maja podaj mi na pw do siebie telefon najlepiej stacjonarny.

Posted

PW Już wysłałam Ale odpowiedz mi i nie tylko, co zrobiłaś żeby znaleźć właściciela dobki (może czegoś nie doczytałam) Znalazłaś psiuni dom Jako taki, ale dom! Ale czy Ci ludzie są poinformowani, że to może być tylko tymczas dla tego psa?
Moze ktoś jej szuka ? Może ktoś za nią tęskni ?
Nie obraź się, ale nie chciałabym, żeby mojego psa tak po prostu ktoś komuś oddał, jakby się zgubił
Mam psy rzadkich ras. Nie sądze, że jakby zginęły w moim grajdole ktoś by pokojarzył, że to rasowce w ogóle, bo nikt, albo prawie nikt tu pewnie nie zna tych ras A na dodatek niektóre z nich są tylko chipowane a nie tatuowane .....

Posted

romenko zabierając dobcie z ulicy stałas sie za nia i jej dalsze losy odpowiedzialna. Nie mozesz oddać ja na Paluch. Tak sie nie robi......

ten domek, o którym pisałaś ............ :hmmmm: ja bym tam psa nie dała.

Skoro zdecydowałaś sie byc domkiem tymczasowym dla niej pozostaje Ci zwinąć dywany, rozłożyc gazety i szukać dobrego domku.

Posted

Romenko jak mozesz napisz mi cos blizej o dobermance ... weterynarz moze okreslił w przyblizeniu jej wiek ... a moze cos powiedział o powodzie jej zachowania ( zalatwiania sie w domu ) czy to choroba czy np. stres ... albo to ze siedzi cały dzien w domu sama .... podaj mi kontakt do siebie . W jakiej czesci Warszawy mieszkasz ( nie wiem czy mi sie nie pomyliło ale kojarze sobie Ciebie z Grochowem ? )

Posted

mosii napisał(a):
romenko zabierając dobcie z ulicy stałas sie za nia i jej dalsze losy odpowiedzialna. Nie mozesz oddać ja na Paluch. Tak sie nie robi......

ten domek, o którym pisałaś ............ :hmmmm: ja bym tam psa nie dała.

Skoro zdecydowałaś sie byc domkiem tymczasowym dla niej pozostaje Ci zwinąć dywany, rozłożyc gazety i szukać dobrego domku.



Mosii wiesz jaka sytuacja jest u mnie w domu ,ja poprostu nie mogę pozwolić by psina mi robiła w kuchni kupsko i sikała.Gdybym siedziała cały czas w mieszkaniu i niechodziła do pracy Dobcie mogłabym trzymać w domu -trudno noc byla by taka jak cały czas ale kiedy mnie nie ma całymi dniami bo przesiaduje w robocie nie moge!Mam już przykład Dragona(wykute oczko Romci) i nie chcę drugiej takiej sytuacja!!!Kinga dziewczyna która pilnowała mi przez te parę dni Dobci w dzień mówiła że raz Dobcia skoczyła do Romy ale na krzyk uspokoiła się a co by było wtedy kiedy mnie nie będzie w domu???!!!Nie wiem i dlatego nie mogła ryzykować!ja jej nie szukalam przecież tylko taki zbieg okoliczności że akurat się napatoczyłam i zlapałam ją ale nie wiedziaalm co będzie dalej?Dobcia była przez ten tydzień u mnie i by zostala gdyby jeszcze umiala się zalatwiać na dworze ale teraz za dużo nazbiarało się(Roma,sikanie i kupcianie w domu i do tego dochodzi kot!)Nie mogłam!!Ja nie mam czasu uczyć ją zalatwiania się na dworze bo nie mam na to czasu!Nie rozdwoje się i nieroztroje!!!Darek i tak znosil jej zalatwianie się w domu w nocy ale nie chce nawet pomyśleć co by było w dzień kiedy Darek wracał by do domu wcześniej a tu 3 razy kupsko nawalone!On nie wytrzymałby tego!!!Dobcia w nocy budzila nas 4-5 razy i nie dlatego że chciala się zalatwić bo już okazywało się wcześniej to zrobiła ale dlatego że niemogła sobie miejsca znaleść!Dzisiaj Dobcia pojechała do schroniska i prosze nie krzyczcie i niewydawajcie pochopnych wniosków!Mi się serce kraja i płaczę i plakałam jak dziecko kiedy tam zajechałam!Jeśli właściciel się nie znajdzie jej Dobcia za miesiąc przyjeżdza do nas wysterylizowana i wyleczona i wtedy już powinniśmy mieć dla niej nowy domek znaleziony.Darek bardzo się zaangażował i powiedział że jeśli nie pojawi się właściciel Dobka znajdzie domek choćby on mial na głowie stanąć. Mam wrazenie że ona jest chora chyba że ma jakieś zatrucie i dlatego ją brzuch bolał i ciągle miała biegunkę!Bąki non stop puszczała takie że gdyby zapalniczkę zapalił pewnie wylecielibyśmy w powietzre!Ja nie mam kiedy z nią chcodzic do weta i ją leczyć a tam przynajmniej będe wiedziała co jej jest.Rozmaialam z dyrektorką i mamy wszystko ustalone co do niej!Błagam Was tylko musicie zrozumieć mnie i moją sytuacje:placz:

Posted

hankag napisał(a):
Romenko jak mozesz napisz mi cos blizej o dobermance ... weterynarz moze okreslił w przyblizeniu jej wiek ... a moze cos powiedział o powodzie jej zachowania ( zalatwiania sie w domu ) czy to choroba czy np. stres ... albo to ze siedzi cały dzien w domu sama .... podaj mi kontakt do siebie . W jakiej czesci Warszawy mieszkasz ( nie wiem czy mi sie nie pomyliło ale kojarze sobie Ciebie z Grochowem ? )


Pewnie już nie będziesz chciala ze mną słowa zamienić za mojego wcześniejszego posta ale już pisze na Twoje pytania:Nie wiadomo czemu robi w domu.Weterynarz nie powiedzial przyczyny załatwiania się w domu przez nią powiedzial że może to być przez steres lub przez nienauczenie jej a może przez jakąś chorobę.Nie wiadomo!!!Nie siedziala cały czas w domu.Moja koleżanka siedziala z nią przez cały dzień mimo to raz narobiła w mieszkaniu bez wcześniejszego uprzedzenia Kingi.Ja zauważylam że kiedy się kręci w kółko to chce wyjść ale w nocy nawet jak się kręcila to okazywało się że już jest po wszystkim.
Ja mieszkam na bemowie chociaż kiedyś mieszkaąłm na Grochowie (niecały rok temu)ale jeszcze w tedy nie miałam styczności z dogomanią.Pewnie już niepotrzebny ci kontakt do mnie w razie czego jaet w mapie dogo.

Join the conversation

You can post now and register later. If you have an account, sign in now to post with your account.

Guest
Reply to this topic...

×   Pasted as rich text.   Paste as plain text instead

  Only 75 emoji are allowed.

×   Your link has been automatically embedded.   Display as a link instead

×   Your previous content has been restored.   Clear editor

×   You cannot paste images directly. Upload or insert images from URL.


  • Popular Contributors

    Nobody has received reputation this week.

  • Forum Statistics

    • Total Topics
      87.9k
    • Total Posts
      13m
×
×
  • Create New...