sobotek Posted December 5, 2011 Posted December 5, 2011 Pewnie, że wiedziała. Nadawałam jej to do uszka do samego końca. Oczy Fafika są tak smutne, że aż żal. Schodzimy do niego z Moriskiem, aby coś się działo nowego. Morisek jest bardzo ugodowy, nawet podskakuje i piszczy zachęcając Fafika do zabawy. Fafik w dalszym ciągu Moriska osacza chodząc dookoła na poduszeczkach, ale nie rzuca się do gryzienia. Czuje respekt przed mężem i przede mną. Szkoda, że na dworze zimno, bo psy byłyby tam razem dłużej. Mąż właśnie wrócił z Fafikiem ze spaceru, ale dla niego to za mało. Szczeka w piwnicy aż przykro. Na górę go nie wezmę, bo wyprowadzi się kot, co zrobię z papugami? Poza tym nie było na Fafika kagańca i czekamy do piątku. Jedyny rozsądny pomysł to klatka druciana stojąca w mieszkaniu. Wtedy można stawiać Fafikowi warunki. Tyle tylko, że taka klatka pewnie kosztuje sporo, a my będziemy musieli sfinansować naświetlanie brata Gamma Knife, bo bardzo drogie leki nie zadziałały. Czas w tej sprawie nagli, a wątpię, czy na NFZ da się to załatwić. Nie wyobrażam sobie, żeby Fafik rozpaczał nam w samotności całą zimę. On przecież był zawsze z ludźmi na kanapie. Może ktoś ma do pożyczenia drucianą klatkę dla średniej wielkości psa? Jeżeli się sprawdzi, jakoś ją zakupimy, ale nie mogę wyrzucać teraz pieniędzy, gdyż są potrzebne na ratowanie człowieka. Dowiedziałam się, że Funia była z 2000 roku - miała 11 lat, Fafik z 2005 - ma teraz 6 lat. Quote
wapiszon Posted December 5, 2011 Posted December 5, 2011 Nie mam pojęcia , ile klatka może kosztować. Ale myślę, że pomysł jest. Kto wie. ile taka klatka kosztuje???? Quote
Poker Posted December 8, 2011 Author Posted December 8, 2011 Trzeba poszukać na Allegro jakie są ceny. Skąd ją pożyczyć? Trudna sprawa, a Fafika szkoda. On jest taki niedobry dla kota? Może w mieszkaniu będzie inaczej jak zobaczy ,że to swój kot. Quote
Poker Posted December 8, 2011 Author Posted December 8, 2011 Tu są klatki , nawet nie takie drogie. Pomogę sfinansować. Może ktoś jeszcze parę groszy dołoży. [url]http://allegro.pl/listing.php/search?string=Klatka+dla+psa&sourceid=Mozilla-search[/url] Quote
sobotek Posted December 10, 2011 Posted December 10, 2011 Wczoraj kupiliśmy drugie szelki i kaganiec. Od dzisiaj zaczynamy wyprowadzać razem Moriska i Fafika. Muszą być ze sobą w sforze. Zrobi to dobrze jednemu i drugiemu. Razem w piwnicy psy już jedzą z misek. Fafik nie gryzie Moriska za wyjadanie z jego miski :-) Morisek piszczy do Fafika i bardzo lubi wizyty u niego, ale się go obawia robiąc uniki. Latem będzie lepiej, będą razem pilnować podwórka. Myślimy jeszcze o zakupie domofonu, aby mówić do Fafika, gdy szczeka w piwnicy. Kaganiec na mordce Fafika to tragedia dla niego. Jeżeli ma wychodzić częściej na spacery, to musi go mieć, bo obawiamy się o rączki przypadkowych dzieci. Ale te oczy Fafika wpatrzone w męża. Widać, że nie chce kolejny raz stracić domu. Trudno musi Faficzek spokornieć. Kotów nie każę mu pokochać, ale naszą koteczkę musi nauczyć się tolerować, bo gotowa się wyprowadzić z domu. Papuga nierozłączka też jest bardzo wrażliwa i dziobie się ze stresu pod skrzydełkami. O pomyśle z klatką mam zamiar porozmawiać z psim psychologiem. Dzięki Pokerku za ofertę pomocy z klatką. Quote
Poker Posted December 10, 2011 Author Posted December 10, 2011 co za wrażliwe stworzonka. Jeszcze nie jet tak zimno,może pozwolić chłopakom popilnować ogórka, nie ogórka :oops: tylko ogródka oczywiście :evil_lol: Quote
sobotek Posted December 11, 2011 Posted December 11, 2011 Wspólne spacery czynią cuda. Wczoraj wieczorem biesy tak zajęte były wąchaniem i podlewaniem, że zapomniały, iż należy się bać i atakować. Potem były bardzo zmęczone i połączyła je wspólna miska z wodą. Dzisiaj też pobiegały razem na dworze. Jeszcze nie ma przyjaźni, ale Fafik przynajmniej zaczął Moriska tolerować. Wybacza mu podjadanie najlepszych kąsków z miski. Zaraz znowu zaliczymy wieczorny długi spacer. Tyle tylko, że problemu z kotem to nie rozwiązuje. Quote
Poker Posted December 11, 2011 Author Posted December 11, 2011 Najważniejsze ,że jest postęp.Może i z kotem się zaprzyjaźni ,a przynajmniej będą się tolerowali. Quote
sobotek Posted December 17, 2011 Posted December 17, 2011 Fafik i Moris na spacerach i na dworze są wobec siebie w porządku. Bawią się nawet ze sobą w berka i wspólnie ujadają na ludzi za ogrodzeniem. W sytuacjach, gdy psy znajdą się zbyt blisko siebie dochodzi jednak do awantur. Fafik nie wytrzymuje napięcia i atakuje Morisa, a ten się broni. Na szczęście Fafik jest bardzo posłuszny i reaguje na komendy, z czym u Moriska jest gorzej. Fafik lepiej też zachowuje się wobec ludzi na spacerach. Moris rzuca się do każdego przechodnia z chęcią radosnego powitania, ale potem zaczyna się bać i chce uszczypnąć. Teraz już wiemy o tym, i trzymamy smycz krótko. Obydwa psy są bardzo silne i wyrywają nam ręce. Oj, z kotami nie ma takich problemów. Quote
Poker Posted December 31, 2011 Author Posted December 31, 2011 Dla Moriska, Fafika, ich opiekunów i wszystkich cioteczek obecnych ma wątku Quote
sobotek Posted January 7, 2012 Posted January 7, 2012 Morisek, Fafinek i opiekunowie serdecznie dziękują i również życzą obfitego w szczęście rozpoczętego roku :multi: Quote
Recommended Posts
Join the conversation
You can post now and register later. If you have an account, sign in now to post with your account.