Jump to content
Dogomania

CZARNA SAMBA - jamnikowata, gorąca dziewczyna, w rytmie samby dotarła DO DOMU :)


Recommended Posts

Posted

Żabka ropuszka rezyduje w miseczce Samby na działce. Traktuje ją jak swoje prywatne oczko wodne. Widzimy ją codziennie dlatego udało się zrobić zdjęcie.
Przygoda Samby z ropuszką.

  • Replies 398
  • Created
  • Last Reply

Top Posters In This Topic

Posted

No,no Sambunia dorobiła się własnego żabusia!(chyba w sumie nie wiecie czy to ropuszka czy ropuszek:eviltong:). Jeszcze żeby potem przemienił się w pięknego królewicza jamniczego. Trzeba tylko ładnie pocałować!:evil_lol:

Posted

Wcale nie akceptuje jej. Pilnujemy, bo boimy się o starcie Samby z ropuszką. A tak naprawdę to zawzięcie goni wszystkie owady. Morduje i zżera. Zakazy nie przynoszą rezultatów. Oby nie trafiła na osę czy bąka....... Robi to bardzo zawzięcie.

Posted

rena60 napisał(a):
Wcale nie akceptuje jej. Pilnujemy, bo boimy się o starcie Samby z ropuszką. A tak naprawdę to zawzięcie goni wszystkie owady. Morduje i zżera. Zakazy nie przynoszą rezultatów. Oby nie trafiła na osę czy bąka....... Robi to bardzo zawzięcie.


O czyli by się z moim dobrali :) u nas też już niewiele żyjątek mamy, teraz poluje na czerwszczyki :) potocznie zwane chrabąszczami, też morduje....
Samba nieładnie !

Posted

Ależ tak powinno być! Kopka, muszki, chrząszczyki to wszystko natura i prawidłowo. Jeśli chodzi o konsumpcję to musowo to wszystko to powinno być w diecie naszych milusińskich. Trudno, żeby jadały tylko to co my ( schłodzony kawiorek na krakersiku z masłem, sushi- chociaż moje to lubią!) i moglibyśmy pójśc z torbami .....

  • 3 weeks later...
Posted

Moja mała jedzie z nami na wczasy nad jezioro. Już obrożę przeciwkleszczową ma, nowe wyrko też i adresówkę przy obroży. Jeszcze wizyta u weta i kaganiec. Nie chcemy jej zostawiać z moją mamą, bo może wyruszyć na poszukiwania.

Posted

Miłego wypoczynku dla całej rodzinki.:lol:

I pomyśleć że rok temu Samba spędzała wakacje w klatce, gryziona, porzucona i głodna.
Bawcie się wszyscy dobrze. Może będą zdjęcia ;)

Posted

Bierzemy ze sobą tylko suchą karmę bo boimy się rewelacji żołądkowych Samby. Ale ta mała waży już 16,9 kg mamy więc nadzieję że trochę odchudzimy ją - choć suchą karmę też wyjada do ostatniego ziarenka i nadal woła jeść. Czy przez tydzień sucha karma dla psa może być? Oczywiście smaczki też bierzemy.

Posted

coś te wychowanki od Murki rooosną w oczach ;).
Myślę, że samo suche jej nie zaszkodzi. Przy przestawianiu na inna firmę na początku się miesza z obecna karmą, żeby nie było rewolucji ;).
Aaaa, ja też chcę nad jeziorko ;)

Posted

Na pewno Samba będzie miała tyle ciekawych wrażeń, że jedzenie zejdzie na dalszy plan.
Myślę, sucha karma jej wystarczy, są domy gdzie tylko tak karmią psy.
Zresztą, jak to bywa na wakacjach, tych ,, smaczków " pewnie będzie dość dużo.;)

Aaaa, ja też chcę nad jeziorko.

  • 2 weeks later...
Posted

Tydzień nad jeziorem zakończony. Mieliśmy piękną pogodę i cały czas spędzaliśmy na dworze. Byłam bardzo..... ale to bardzo dumna z Sambusi. Tak posłusznego psa nie widziałam, nie potrzebowaliśmy żadnej smyczy, gdy biegła przodem na słowo "poczekaj" natychmiast zatrzymywała się i czekała. Inne psy nie interesowały jej tylko nas cały czas pilnowała. (Acha - musimy być oboje i ja i pan - wtedy gra). Mieszkaliśmy w sąsiedztwie 3 kotów, ale było OK - żadnego incydentu - chodzili obok siebie i spokój. Zaraz obrobię fotki i wstawię.

Posted

Pozdrowienia znad pięknego jeziora Dominickiego dla wszystkich przyjaciół Samby.




Ten łabędź strasznie syczał na Sambusię - ale Pani była obok.




Muszę wszystko sprawdzić i poniuchać własnonośnie.



Marzenia o żeglowaniu - może da się spełnić.....



To ja stary żeglarz Samba S. Hurrra płynę i wcale nie muszę się męczyć.





Byle za Panem i ...plusk.... a teraz zmokła kura jestem.




Pilnuję żeby Pani nie wpadła do wody.

Posted

o jaaaa, zazdraszczam normalnie ;).
mnie się urlop w tym roku nie należy :-(.
Fryziasta nie wyjdzie z domu samowolnie jak deszcz pada, ciekawe jakby było nad jeziorkami :eviltong:

  • 3 weeks later...
Posted

My też jeździmy do lasu ...... choć grzyby po Fukushimie szczególnie w tym roku są napromieniowane.



Sambusia ma przepuklinę pępkową - zupełnie nie rozumiem jak mogłam tego nie zauważyć wcześniej. Tydzień temu sprawdzałam jej brzuszek i tu nagle centralnie na środku takie coś. Weterynarz nie pozwala tego ruszać, mówi że to się zdarza. Tylko że ja wcześniej tego nie widziałam. Czy możliwe jest żeby to się stało teraz? No i na skutek czego, może uderzyła się albo co?



Posted

Chyba nikt z nas by tej przepukliny nie zauwazyl. Przepuklina dzis jest, a wczoraj moglo jej nie byc, to slabsze powloki brzuszne powoduja wybrzuszenia. Moj Ojciec mial 3 razy przepukline pachwinowa, za kazdym razem w innym miejscu. Moze tej przepukliny u Sambuni nie trzeba bedzie ruszac, to zalezy co wet powie.

Posted

Przepuklina jest malutka, jeżeli się nie będzie powiększać nie ma sensu jej ruszać. Maluszek ma podobną od kilku lat i tylko sobie ją oglądamy i obserwujemy.
A brzuszek Samby nawet z przepukliną jest śliczny.

Posted

Taka jest jak Samba leży. Niby malutka ale zmartwiłam się i zaraz pobiegłam do wet-a. Oczywiście wszystkie teorie spiskowe w stylu : kopnięcie, uderzenie itd... też przeanalizowaliśmy, ale nic takiego nie mogło się stać. Co prawda parę razy spadła w samochodzie podczas hamowania, ale to dlatego że uparcie przekradała się na przednie siedzenie i nie można było jej namówić żeby wróciła na tylne, więc jechała z przodu.

  • 1 month later...
Posted

Minęło już pół roku odkąd Samba jest z nami. Pamiętam jak w nocy jechaliśmy po nią do Piotrkowa Tryb prawie 100 km. Jak doczekać się nie mogłam kiedy ją weźmiemy. Wtedy pierwszy raz ją zobaczyliśmy na własne oczy i wydała nam się taka duuuża, większa niż spodziewaliśmy się. Bardzo ją kochamy, a ona kocha nas i chyba jest szczęśliwa. W dalszym ciągu nie mamy pewności kogo wybrała sobie za pana bo OK jest dopiero wtedy, gdy jesteśmy oboje. Pojawił się nowy element w jej zachowaniu - nie je jak nas nie ma, miska jest opróżniana dopiero wtedy, gdy ktoś jest w domu. Nadal nie lubi pieszczot, tulenia i całowania, nie chce też wskakiwać na kolana. Jest powściągliwa w okazywaniu uczuć, owszem cieszy się tak bardzo że o mało tyłek jej nie odpadnie, ale potem siada nieopodal z miną "teraz ja cię przypilnuję". Okupuje mój fotel - bo z niego widać wszystkie drzwi w domu, przed snem zawsze naciska żebym jej już ustąpiła miejsca. Jednym słowem..... SAMBA RZĄDZI !
A oto krótki filmik ze spaceru:

http://aspercz.pl/psy/2011/2011.10.01/example/2011.10.01.html

Join the conversation

You can post now and register later. If you have an account, sign in now to post with your account.

Guest
Reply to this topic...

×   Pasted as rich text.   Paste as plain text instead

  Only 75 emoji are allowed.

×   Your link has been automatically embedded.   Display as a link instead

×   Your previous content has been restored.   Clear editor

×   You cannot paste images directly. Upload or insert images from URL.


  • Popular Contributors

    Nobody has received reputation this week.

  • Forum Statistics

    • Total Topics
      87.9k
    • Total Posts
      13m
×
×
  • Create New...