Jagienka Posted August 27, 2006 Posted August 27, 2006 AgaG napisał(a):nastepny pies z kielc bezdomny ze złamaniem otwartym łapy - kości widać, grozi mu śmierć...:shake: Ago daj link... Quote
AgaG Posted August 27, 2006 Posted August 27, 2006 nie ma linku ani nic jeszcze wątku, niczego...... wiem to od erki z kielc. Pies czarny kudłaty zalękniony podchodzi pod dom jednej dziewczyny, która ma kilka swoich psów - po 21 po jedzenie. początkowo rzucała je mu, bo bał sie podejsć, teraz zaczął podchodzić. Wtedy zauwazyła, że ma kość na wierzchu i jedną łape w górze trzyma :shake: Quote
Jagienka Posted August 27, 2006 Posted August 27, 2006 AgaG napisał(a):nie ma linku ani nic jeszcze wątku, niczego...... wiem to od erki z kielc. Pies czarny kudłaty zalękniony podchodzi pod dom jednej dziewczyny, która ma kilka swoich psów - po 21 po jedzenie. początkowo rzucała je mu, bo bał sie podejsć, teraz zaczął podchodzić. Wtedy zauwazyła, że ma kość na wierzchu i jedną łape w górze trzyma :shake: Musi pierońsko cierpieć!! Duży jest?? Nie da się na siłę do weterynarza?? Quote
AgaG Posted August 27, 2006 Posted August 27, 2006 No trzeba go złapać i nie wystarczy wet w zwykłym gabinecie, ale operacja chirurgiczna w Krakowie by się przydała... juz mówiłam do Erki, że trzeba by go złapać i przewieźć. Quote
AgaG Posted August 27, 2006 Posted August 27, 2006 Chyba Majaa możesz zmienić tytuł " class="ipsImage" alt=""> " class="ipsImage" alt=""> [IMG]http://images4.fotosik.pl/104/f75fa51be3f4c8ee.jpg" class="ipsImage" alt=""> Quote
Mefi Posted August 27, 2006 Posted August 27, 2006 AgaG Ty to chyba jakaś czarodziejka jesteś albo w Krakowie jakiś inny gatunek ludzi mieszka :loveu: Bardzo się cieszę, że Murzyn vel Zah tak wspaniale trafił. Niech już zawsze będzie szczęśliwy. :multi: Quote
AgaG Posted August 27, 2006 Posted August 27, 2006 Myślę mefimej, że to zasługa pracy:eviltong::eviltong: kilkaset plakatów w zeszła sobotę i kilkaset w tę. Quote
Majaa Posted August 27, 2006 Author Posted August 27, 2006 Jejku Ty rzeczywiście działasz jak błyskawica! Relacje telefoniczne miałam na bieżąco a tu takie piekne foty!!!!!! Nawet nie macie pojęcia jak się cieszę :multi: :multi: :multi: :multi: Dziekuję wszystkim baaaardzo za to co zrobiliscie dla Murzyna / Zaha:loveu: Quote
Majaa Posted August 27, 2006 Author Posted August 27, 2006 Aha No i tak jak mówiłam W razie potrzeby sprowadzenia "duplikatu" to dzisiaj w schronie w Radomiu wypatrzyłam 3-4 psy które pasowalyby do opisu Murzyna / Zaha Dzisiaj nie było z kim tam rozmawiać, ale prosilam Anię - Tygrysiczkę o więcej informacji na ich (i nie tylko ich) temat W razie czego mam kilka zdjęć Ale na razie nie wyrabiam ze wstawianiem :shake: Quote
AgaG Posted August 28, 2006 Posted August 28, 2006 Na razie jest jeden problem z Murzynem: bardzo boi się windy, ze mna wtedy wszedł, z pania na razie nie... a ona mieszka na 10 piętrze... Chodzi z nim na piechotę :crazyeye::crazyeye::crazyeye:odpoczywając po 5 piętrze. mówi, że on jest bardziej zmeczony niż ona... pracuje nad nim, by się przyzwycził, powiedziała, ze w tej sytuacji nie bierze dla niego 3 dni urlopu ale tydzień... je i pike mało, ale jest cichutki i łasi się, w nocy sprwdza noskiem, czy spi na wersalce, spędza noc przy jej lózku na dywanie.. kto ma doświadczenie z psem, który się boi windy? Quote
Jagienka Posted August 28, 2006 Posted August 28, 2006 Moria tez sie bała panicznie windy, tylko, że ona jest mniejszym psem i przełagodnym. Na siłę, mówiąc cały czas a potem spokojnie kucałam koło niej i gładziłam po główce, smakołyki tez było pomocne i sie udało. Teraz gardzi schodami. Quote
paulus Posted August 28, 2006 Posted August 28, 2006 Aga to może spróbuj pojechać do pani i przejechać się z nim windą kilka razy. Przy wsiadaniu smakołyk i może windę zacznie kojarzyć z czymś miłym. Quote
Majaa Posted August 28, 2006 Author Posted August 28, 2006 Ojej Murzynku Błagam Nie sprawiaj takich problemów! Masz super domek !!!! Wiem, że Radek miał też problem z winda u Sary wyadoptowanej z Kielc, ale nie wiem, szczerze mówiąc, jak sobie z tym poradził :cool3: A wieści z domu Murzynka napawają mnie optymizmem :loveu: Aż chce się walczyć o następne psiaki ! Quote
AgaG Posted August 28, 2006 Posted August 28, 2006 pani codziennie zdaje mi raporty:lol:, z windą cały czas problem... pani chyba jest tak łagodna, że "nic na siłę", ze smakolykami probowała, ale on na razie w ogóle bardzo mało je i smakolyki nie sprawiają, by wszedł do windy. Obecałam, że jutro po amuptacji łapy Bungo pojadę tam na ćwiczenia. No faktycznie zjedziemy pare razy i musi być ok. Quote
Majaa Posted August 28, 2006 Author Posted August 28, 2006 :thumbs: :thumbs: :thumbs: :thumbs: Trzymam kciuki Quote
AgaG Posted August 29, 2006 Posted August 29, 2006 jest świetnie już...pojechałam z kagańcem Huga i dziś pokazałam pani, jak radzić sobie z uparciuszkiem... pani niemożliwie go rozpieszcza (np. dziś po jednym jego piśnięciu poszła na spacer o 4 rano:crazyeye::crazyeye: . Jest tak łagodna, że nie wyobrażała sobie, by troche na siłę do tej windy go wciągać..No ja uważałam odwrotnie, że jednak chodząc razem na 10 pietro 3 razy dziennie oboje padną na serce:evil_lol:. od dziś Onyks bo to nowe imię psa nie tylko jeżdzi windą, ale pozwala sobie ubierać kaganiec oraz wycierać łapy po spacerze, a poza tym został przez mnie wykąpany a pani wyszkolona w zakresie wychowania słodziaka. Onyks szalał w wannie, ale ja już tyle psów wykąpałam (prawie zawsze kąpię te, które wydaję), że sobie poradzilam. Szeleczki pani mu wysuszyła suszarką. uwielbia tego psa a on ją (w windzie pod spódnice jej wchodzi a cały czas patrzy z miłością, merda i brzuch daje do głaskania). Na dwóch fotkach, które do Pati wysłałam, odpoczywa po stresie kąpieli:eviltong:. Quote
Jagienka Posted August 29, 2006 Posted August 29, 2006 Jak pięknie :loveu: I pomyśleć, że gdyby nie hart ducha AgiG to byłby dalej bezdomny... Quote
black sheep Posted August 29, 2006 Posted August 29, 2006 Cudnie:):):) Onyks brzmi ładnie:) Aga jest jedyna w swoim rodzaju:):):) Quote
Majaa Posted August 29, 2006 Author Posted August 29, 2006 AgaG Jesteś naprawdę niezastąpiona !!!!! Wszyscy się mnie dopytują o losy Murzyna vel Onyksa. Jutro wydrukuję zdjęcia z nowego domku i pokażę :multi: :multi: :multi: Quote
AgaG Posted August 29, 2006 Posted August 29, 2006 to foty wykąpanego Onyksika, więc minka trochę nietęga:evil_lol::loveu:. Quote
AgaG Posted September 1, 2006 Posted September 1, 2006 Pani dzwoniła, że wszystko wspaniale się układa. płakał za nią piesek tylko raz... jak wyszła, szybko uczy się zostawać sam. Pani mu gotuje pyszności: mięsko, jarzynki, ryż. Bardzo pięknie ja wita, gdy wraca. :loveu::loveu::loveu::multi::multi: Quote
AgaG Posted September 5, 2006 Posted September 5, 2006 Właścicielka Murzyna znów dziś dzwoniła, by się pochwalić, jakie postępy zrobił Onyksik. A więc windy się już nie boi, wita ją wylewnie skakaniem, merdaniem i lizaniem, gdy idzie do pracy to on jest cichutki.. zabawki mu różne kupiła, ale wolał gryźć długopis, który sobie z półki ściągnął:lol:. ma teraz długą smycz na wysięgniku. Blisko mają do parku, gdzie często chodzą. Onysk obserwuje sobie wtedy ludzi, jak się czegoś boi, to chowa się za panią. Ona mówiła, ze w końcu śpi nienerwowo, spokojnie, bo wie, ze jest bezpieczny.. :multi::multi:Ależ mnie to cieszy!!! Quote
Recommended Posts
Join the conversation
You can post now and register later. If you have an account, sign in now to post with your account.