hankag Posted October 30, 2006 Posted October 30, 2006 No własnie Kochane ... ja sie tak zastanawiam ...lezymy razem z Nela na wersalce oglądamy telewizje ...a tu pan przychodzi ...kochane pana malutkie , gdzie brzuszek do poglaskania ...myslalam ze to do mnie ....nic z tego to do Neli ....:evil_lol: ... a ona myk nogami do gory i brzuszek przygotowany .... ja za nia tez zmienilam poze ...ale wogóle nie zwrocil pan uwagi , taki byl wpatrzony w Nele ...;) Quote
AnkaG Posted October 30, 2006 Posted October 30, 2006 Oj Haniu, uwielbiam czytać twoje historyjki. Mój synek jak był młodszy (teraz ma 17 lat), to mi zarzucał, że więcej całuję psy niż jego.:diabloti: Nie smuć się, może twój brzuszek też kiedyś pogłaszcze.;) PS Jak skończyła się historia z kagańcem? Quote
hankag Posted October 30, 2006 Posted October 30, 2006 kaganiec plastikowy zostal , bo kobitka powiedziala ze to najlepszy ( ze skory nie bo pies ma caly czas zapach skory przed nosem , metalowy to nawet nie wchodzil w gre ... wiec zostal ten ) ... ale lezy na półce i ... niestety nie mam sumienia jej zakladać ...wiem ze powinnam przyzwyczaić ...ale ....:placz: ...no nic bedzie na wszelki wypadek . Jak krzykne to wypluwa jak coś znajdzie ... a jak na kogos szczeka to wie ze zle robi bo zerka , a ja tłumacze ze tak nie wolno .....bardzo sie cieszy jak przemawiam ...ale chyba ma odmienne zdanie ..;) Quote
V.Wrocław Posted October 30, 2006 Posted October 30, 2006 Super piszesz,przeczytałam z bardzo duzym zaciekawieniem i czekam na dalsza historie Neli.:lol: Quote
hankag Posted November 3, 2006 Posted November 3, 2006 Nelka w srode przyjmowała z nami gosci na obiedzie po podrózach cmentarnych . 7 obcych osób ... to za wiele dla Nelusi nie mogła dac sobie rady z upilnowaniem domowego ogniska...:evil_lol: ... zanim dojechalam windą na góre ...juz Bartek mi nadal ze wujka Piotrka ( brata Jurka ) Nela...dziabnęla... chlop przezył :evil_lol: ... ale reszta gosci bala sie ruszyć... Quote
Neris Posted November 3, 2006 Posted November 3, 2006 Nelka zachowuj się! Dziabać wolno tylko jak wyciagają z szuflad srebra i chowają po kieszeniach! Quote
hankag Posted November 3, 2006 Posted November 3, 2006 Piotrusiowe rany okazały sie ....minimalne....zamortyzowane przez koszule i sweter okazaly sie bardziej uszczypnieciem.... następna w kolejności do obszczekania byla Jurka bratowa Quote
hankag Posted November 3, 2006 Posted November 3, 2006 siostre Jurka odpuścila ...:evil_lol: ... ale jej meza juz obserwowala ....dobrze ze jej sie nie bał .... nie krzyczalam na nią ....usprawiedliwiałam przed goścmi , ze to pierwsi goście Nelowi ....:oops: ..... a wieczorem trafila sie ....zaprzyjazniona sąsiadka , ktorej Nela od pierwszego dnia nie toleruje ...Po całym dniu gosci ... Nela wyżyła SIE NA NIEJ Quote
hankag Posted November 3, 2006 Posted November 3, 2006 Ola nawet bała sie zostac w pokoju sama z Nelą , jak poszłam zrobic herbate ..... cały czas ją obserwowala ...i powarkiwała .... same widzicie ze moge czuc sie bezpieczna ....:evil_lol: Quote
hankag Posted November 3, 2006 Posted November 3, 2006 dwa dni Nelusia po trochu chodzi w kagańczyku ... no chyba ze rzucane są patyczki ...wtedy sie rozbieramy ...:lol: ... ale dzisiaj okazala sie sprytniejsza ode mnie ... i zanim zostala odziana w kaganiec po patyczkowych zabawach ..zjadla cosik ...śmieciara jedna...:mad: Quote
AnkaG Posted November 3, 2006 Posted November 3, 2006 Haniu ale masz psa obronnego :diabloti: Moje cholerki jak ktoś przyjdzie i wyczują, że się boi to też są mało gościnne :mad: Quote
hankag Posted November 3, 2006 Posted November 3, 2006 przez 11 lat z bulterierem nie musialam pilnowac gosci , Viperek wital wszystkich serdecznie ...nawet cyganow z dywanami. ;) ... a tu ledwo cosik sie poruszy na korytarzu szczeki przeokrutne , nie mowiąc o pukaniu do drzwi...:evil_lol: Quote
Neris Posted November 3, 2006 Posted November 3, 2006 A głosik to ona ma, oj ma... pięknota maleńka. Ciekawe czy na mnie też by się darła.. pewnie już zapomniała...:cool3: Quote
hankag Posted November 3, 2006 Posted November 3, 2006 mysle ze nie zapomniala .... Lulke wąchała i obserwowala ...na pewno poznala .... zapraszamy ... albo jak bedziesz gdzies w poblizu to wyjdziemy na spacer .....zapach na pewno pamieta ...kojarzy jej sie z czyms dobrym... wiec mozesz być spokojna ....:multi:.... bo Lulka kojarzyła jej sie z podrózami samochodem ... wiec byla spieta..;) Quote
hankag Posted November 7, 2006 Posted November 7, 2006 A teraz musze naskarzyc troszke na Nelke ;) W sobote Jurek poszedl z nią na spacer pomimo deszczu , bo mielismy jechac w goscie wiec chciał zeby byla wyspacerowana i spała spokojnie . Nelka nie lubi deszczu , nie lubi być mokra ...jak juz poczula osiedlowe zapachy ...myk Jurkowi w długą przez osiedlową uliczke i w strone domu biegiem . Nie reagowala na wolania spanikowanego Jurka tylko sie oglądala , dopadl ją przy klatce . I dostala ...dwa razy smyczą przez tylek :oops: , nie denerwujcie sie na pewno lekko , ale juz podobno zanim dostala to skowyczała na zapas . Jurek był nie mniej zestresowany jak Nela , caly czas ją w domu tulił , ale powiedzial ze musial tak zareagowac , bo jak mu da dyla i pomyla sie jej bloki to gdzie ją potem znajdzie ...ma teraz nosic taki kawałek sznureczka , zeby nim ja wrazie co smagnac .. Ja wczoraj zauwazylam ze pogryzła cały rog swojej poduszeczki , pokazalam jej to i chcialam lekko ja ta poduszeczką trzepnąc .....ło matko jeszcze jej nie tknęlam a ona juz pisk i choda do pokoju chlopakow ... uprosilam ją zeby wrocila ....pokazalam podusie , wytłumaczylam ze sama sobie niszczy pościel :evil_lol: przepraszała raz jedną łapa , raz drugą ...i połozyla sie spac ..spala twardo pochrapując ...Jurek stwierdzil ze dzieciaczyna cala zestresowana zasnęła ... takze same widzicie nie ma mozliwości karcenia Nelusi ... bo potem my przezywamy bardzo......dobrze ze jest grzeczna i nie ma specjalnie powodow do karcenia...:multi: Quote
hankag Posted November 13, 2006 Posted November 13, 2006 A Nelka jeszcze nic nie wie ze pod choinką w tym roku znajdzie dla siebie prezenty ... a na mikolajki tez musi wyłozyć w kuchni skarpetę ...znając jej biegi bedzie na pewno tam pierwsza ..:evil_lol: W piątek Nela poznala ciocie Konisie i jej TZ ( wcale nie szczekala !!! ) , a w sobote rano ciocie Enię ... Quote
Neris Posted November 13, 2006 Posted November 13, 2006 Moja Nelunia kochana... wie że teraz już nie musi się bronić przed wszystkimi. Powoli, powoli może się nauczy... Quote
AnkaG Posted November 13, 2006 Posted November 13, 2006 Widzielismy - pozamawiano zabaweczek dla Nelusi :lol: My też zawsze robimy prezenty dla pieseczków. Quote
hankag Posted November 14, 2006 Posted November 14, 2006 wczoraj zauwazyłam ze i w wersalkowej podusi jest pogryziony róg :mad: , ale jak tylko zawołałam Nele i pokazałam jej co zrobiła ...cyt. " dlaczego pogryzłaś tez moja podusie .... Nela juz splaszczona , niczym błyskawica w sekunde była u chlopakow i przywoływana za zadne skarby nie miała zamiaru wsadzić nic wiecej poza głową do pokoju ( i to tez tak z przyczaiki ) :evil_lol: ....Bartek nie wytrzymał nie strasz psa , kurcze bedziesz ja stresowac za głupi jasiek ....jaki głupi moja śliczna powłoczka ...a tam powloczka ... chodz Nelusia ...zaraz Hance przejdzie dzieciaczyna ma moze sierocą chorobe i ssie ....nadmieniam ze nawet nie podnioslam glosu , tylko pokazalam podusie ....i ona juz dokladnie wiedziala ze przeskrobala ....no ale cóz ...moze Bartek ma racje co tam podusia ..;) ... i podupadla cheć dobrego wychowywania Quote
hankag Posted November 14, 2006 Posted November 14, 2006 Neris ...dzisiaj na porannym siusianiu ... Nelka chciała zjeśc dwóch facetów .., dwa duze psy ...mały został radośnie przywitany...i wychodząc z bloku o godz. 6.20 juz od windy oznajmiała groznym szczekaniem wszem ze udaje sie na spacer wiec drzyjcie narody.....:evil_lol: . Quote
Lulka Posted November 14, 2006 Author Posted November 14, 2006 oj Hania, Hania, dzieki :loveu: nie ma to jak dobra dawka smiechu z rana :p a zabaweczki super ma Nelka (beda jeszcze kostki i pileczki na bazarku :cool3: ) Quote
AnkaG Posted November 14, 2006 Posted November 14, 2006 Widać, że chłopaki w Nelusi zakochani :loveu: Quote
hankag Posted November 14, 2006 Posted November 14, 2006 oj zakochany w Nelusi to jest ...pan ...cały rytuał powitalny , pozegnalny , gdzie jest mój piękny brzusio ...a Nela myk na grzbiecik przygotowana do pieszczot, łapka jedna , druga, ...o nie jeszcze nie odchodz i Jurka myk za rękaw zebami .... i powtórka z rozrywki ;) . Wczoraj u tufi zamawiałam jak w poprzednim roku kalendarz na nowy rok z bulterierami - zapytałam Jurka " bierzemy i w tym roku kalendarz z bulikami " .... bierzemy ....a z Nelami nie ma ....:lol: Quote
Neris Posted November 14, 2006 Posted November 14, 2006 Malutka jest moja Nelunia i basta! Ona po prostu czasami musi NADMIENIĆ delikatnie, że wychodzi na dwór, a że szeptem jeszcze nie umie to ciut głośnawo jej wychodzi... A ci panowie to może mało przystojni byli, jacyś mało efektowni, i zapomnieli biec z ukłonami do Księżniczki jak tylko ją zobaczyli... Ja tam myślę, że wszystko się da wyjaśnić! Quote
Recommended Posts
Join the conversation
You can post now and register later. If you have an account, sign in now to post with your account.