Jump to content
Dogomania

Recommended Posts

  • Replies 566
  • Created
  • Last Reply

Top Posters In This Topic

Posted

U mnie też obojętne o której idę spać to "moja" Keysi ( w sumie mam 4 sztuki) robi mi szalik na szyi i muszę odpękać mizianko. :lol::evil_lol:

Drapanko dla Nelusi

  • 1 month later...
Posted

Kurcze pogoda nie dopisala wiec zostaliśmy w domu ...ale na szczescie nie walili wiec Nelka miala tylko stres o godz. 6 rano jak walnelo pare razy . Ale recznik gruby kapielowy byl juz naszykowany na podlodze w łazience ...w razie checi ewakuacji :evil_lol: ( a i tak siedziala mi na glowie w lozku :mad:)...na ranne siusianio- koopanie wyszlysmy o godz. 4.30 ( tak nastawilam sobie budzik :crazyeye:) zeby Nela bezstresowo posiusiala i pobiegala za pileczką . Ale potem juz nie strzelali takze byl pelny luzik .
Nela wychodząc ze mną na spacer zachowuje sie zupelnie inaczej niz z Jurkiem ( z Viperem bylo tak samo ) ...zupelnie nie ten pies . Ze mna juz na klatce sie rozglada komu stracha napedzic ...wychodząc z klatki szczeka na wszystko co sie rusza . Z Jurkiem cichutko , spokojnie ...
Ona chyba mnie rzeczywiscie broni ...chyba komus przylozyc musze zeby pokazac ze sobie sama poradze w razie co :evil_lol: .
A jak jestesmy razem w domu i Jurek wola ją na spacerek ( wybiega sie wtedy do syta ponad godzine za pileczka ) oglada sie na mnie ....moze skusi sie i pójdzie z nami ;) ...nie... biegiem na wersalke ...moze sie rozmysli i mnie nie wezmie . Ale jak jest sama w ciągu dnia z Jurkiem - lubi te spacery .
Czekamy na pogode i wyjazd na dzialke ....
A ...no i sasiadka dalej nie wpuszczana ...koniec wizyty - Nelka zamykana w pokoju , bo jak szpara to pysk w szparze ...a moze dam rade uszczypnąc ..a jak siedzi w fotelu to najlepiej jak sie nie porusza...co ciasto...no nie za duzo sobie pozwala ...chyba ja nastrasze ...warkot ...

Posted

Nelusia jest bardzo nieszczesliwa :placz: ...poszla z panem wczoraj popoludniu na spacer...tam gdzie chodza na wariacje pilkowe bylo blotko wiec pan rzucal jej na terenie wylanym asfaltem ...goopi nie przewidzial ze Nela jak ma pilke to szal absolutny....hamowania za pilką byly na asfalcie ....i Nelusia ma zdarte w przednich lapkach te glowne poduszeczki :placz:...( nie cale , ale kawaleczki ) Boli ją bardzo jak chodzi takze na siusiu wieczorne wynioslam ją na rękach ...pysio miala usmiechnięte , ale chyba czula sie zazenowana :evil_lol:...dzisiaj rano pomalutku na siusiu, koopke ...i do domu .... bida , ale jak prawdziwa panienka ...mordunia smukla , szyjka wyciagnieta , oczka przymkniete ...i w tej pozycji caly wieczor byly całuski wersalkowe . Czuje sie schorowana , sponiewierana ...i to trzeba jej wynagrodzić ....sniadanko z rana czekalo prawie z podaniem do łozka :evil_lol:
Pan bije sie w piersi ze nie myslal ze tak sie stanie ...ale wysluchal i tak co mial wysluchac :mad: ......Mysle ze po paru dniach przerwy nelusia dojdzie do siebie . Nie smaruje jej niczym bo caly czas lize ....tylko przemyłam rano woda zeby nie bylo brudne po rannym siusiu ...ale zaraz zadzwonie do Jurka zeby po poludniowym siusiu przemyl jej sola fizjologiczna ...moze bardziej profesjonalnie bedzie ;)

  • 1 month later...
Posted

Cześć to ja Nelusia wrócilam z mazurskiej majówki...ale było szczescia ....i sarenka sie trafila ...trzeba bylo ją pogonić ...i pies jakis przyszedl za blisko dzialek ...no na to nie mogłam pozwolic .....tylko nie wiem dlaczego ta moja pani tak sie wydziera jak pedze łakami pod las ...przeciez wracam najszybciej jak moge ....po co sie tak denerwuje ....i jeszcze dostalam klapa w doope ....no moze nie byl za mocny , ale sie i tak panu poskarzylam ...no moze tylko nie potrzebnie wyzylam sie na Miśku ...on solidarnie biegl za mna na ile pozwolily mu sily.... nie moja wina ze zostal ...mowie Wam jaka radocha tak fruwac na wielkich przestrzeniach ...ta moja Hanka wogole tego nie rozumie ...no moze troche , bo tak za długo sie na mnie nie gniewala ...wystarczy ze spojrze tymi moimi oczkami w jej oczy i juz sie przytulamy . Tym razem byl z nami Bartek i zrobil mi pare zdjec ...juz niedlugo mnie zobaczycie ...

  • 2 weeks later...
  • 1 month later...
Posted

Troche trwa to umieszczenie zdjec ...ale obiecuje je juz niedlugo :oops:

Nela juz nas wykonczyla nerwowo . Jurek mowi ze pójdzie na lańcuch na Mazury bo ma juz dość :mad: . Ale po kolei ... Nela to panikara - histeryczka poruszajaca sie z szybkością wiatru ( tego silnego :evil_lol: ) ..a okres burzowy ( nic z tego ze sa to dwa walniecia na dzień ) temu sprzyja . Ucieka do lazienki , wywalając kosz z bielizną , plyny i proszki ...szczesliwa ze udalo jej sie ulokowac pod rurami pod umywalką ...tylko patrze jak spowoduje powódz ..., spacerki z Jurkiem kończą sie jej ucieczką w panice :crazyeye:...bieganiem za nią Jurka tez w panice :crazyeye: ...po czym powrót do domu polegający na wypadnieciu Jurkowej reki z barku ...w takim tempie smigają do domu ...Nela piszcząc i sie wijąc ...Jurek LOTem pokonując droge . W domu panika czesto kończy sie skokiem na glowe Jurka spiącego po nocnej pracy...zrywa sie nie wiedząc co sie dzieje ...a dzisiaj z rana śmigalam ja bo lecial samolot i Nela piszcząc i wyrywając sie fruwala ze mną do domu nie dajac sobie wytlumaczyc ze to tylko samolot . Wczoraj z wieczora odkurzyla soba cała klatke schodowa ...na pleckach smigając na wieczorne siusiu . Ale nie odpuscilam stalysmy przed klatka ..ona drapiac w drzwi , ja opowiadając jej zobacz jaki ladny piesek ...po czym przypomnialam sobie ze ona sie troche inaczej zachowuje spuszczona ze smyczy i odpielam ją , poszlam w strone trawnika wolając szybciutko siusiu ...i poleciala ...sekunde kucnela ....i do kochanego domku :multi: ....skontaktowalam sie wczoraj z lekarzem ( na specjalne zyczenie Jurka ;) ) i dzisiaj wykupie jej lek Nervoheel ( homeopatyczny lek firmy Heel ) czy slyszalyscie cos o nim ?

Posted

nniioo ....wczoraj to mialam jej ochote przy wieczornym siusianiu przylac ...ostatkiem sil sie powstrzymalam ...patrząc na te jej dyszaca jakby przeleciala z 10 km morduche ...i te oczy wpatrzone swiecące pytajace ...wracamy juz ... no i jak tu nie wrocic ....a rozmowa w windzie przebiegala tak ...no i dlaczego jestes niegrzeczna...skok lapami na mnie i buzi ...dlaczego nie zrobilas siusiu ...tylna lapa do góry ( tak jak to psy siusiaja :evil_lol: - to jej staly numer pod paszką do drapania ) ...no i jak tu nie podrapac ...drapie i dalej wyzywam ...pogadalam , pogadalam i tak dojechalysmy na V pietro ....nie musze Wam pisac , ktora z nas byla szybciej przy drzwiach ...;)

Posted

Nie znam tego leku, ale inne leki firmy Heel stosuję i jestem z nich bardzo zadowolona.

A z Nelunią to się nie wynudzicie :evil_lol:
Kiedy jedzie na swoją ukochaną działkę na wakacje?

Posted

na szczescie juz 27.07 ( mialysmy jechac 20.07 ...ale Bartek zlamal obojczyk z przemieszczeniem i 23.07 wiadomo bedzie czy sie zrasta czy operacja - wiec poczekam na decyzje ) ...mam nadzieje ze te dwa tygodnie nie beda uslane burzami . Teraz troche bede miala gorzej ...bo jest tam ta sunia znajda na działkach , ktorej szukam w warszawie domku ...bo tam chce ją ktos na lancuch do budy ...nie mamy sumienia ...opiekują nią sie tam znajomi ...ale boje sie spotkania ...bo Nela moze do niej wystartowac ( malej suni znajomych tez nie lubi wiec jak wychodzimy na spacery - wolamy kto idzie teraz , druga strona czeka ;) )


A gdyby Ktos mial za malo urozmaicony dzien ...Nelusie wypozycze ...za darmo ...;)

Posted

bylismy na dzialce niedziela -poniedzialek ...Nelusia byla niezygająca w obie strony :multi: ...pól nocy burzowej spedzila w brodziku w lazience ( ale ma tam polozoną mate lazienkowa ...wiec zle nie jest :lol: ) . Misiek przybiegl sie tylko przywitac ...ale poniewaz sunia znajda ma cieczke ( jest juz niestety pokryta przez Miśka , Fafika -działkowicza i jeszcze jednego amanta - cholera wie ktorego :placz:) Misiek zakochany spedza z nia kazdą chwile w jej kryjowce pod tarasem u Joli . Trudno zrozumialam jego uczucie ...i nie mam do niego zalu ( zal mam tylko do losu , ktory sprawil ze sunia teraz ma problem ..ktory rozumiemy tylko my ..ona nie :placz: ) Misio przybiegl tylko cos zjesc ...byl widocznie juz bardzo głodny ( ona dostaje miche od Joli zjada blyskawicznie ...a on czeka az ona wróci ) ...wpadl a jego oczy mowily ...masz cos szybciutko na zab ..nie gniewaj sie ...musze leciec . Juz byłam spakowana ...ale co nie robi sie dla zakochanego kundla ...wyjelam dwa kawalki kiełbasy , na szybko bez chlebka ;) ..., popil ..spojrzal mi w oczy , poglaskalam ...no lec dobra nie gniewam sie ...obejrzal sie jeszcze biegnąc i poleciał do dziury pod siatka do milości zycia ...... Wiem ze byl rozdarty miedzy nią a mną ...no ale cóz . Ale sunia ma przechlapane bedzie dzisiaj odławiana :placz: ...bo mąz Joli ma dosc dziur i psów na swojej dzialce , sunia zrobila sie dzika bardziej , nie chce podejsc juz do Joli ...a mialysmy z Iwoną juz dla niej domek , mialam ją przywiezc do Warszawy...ale ona nawet sie do mnie nie zblizyla ....i nie dala zblizyc sie do siebie :placz:

Posted

do schroniska :placz: Jola ma wyegzekwowac zeby koniecznie jej powiedzieli gdzie .....no cóz miesiac była u nich pod tarasem ...chodzila z Joli sunia na spacery...a teraz dzicz ...nie chce podejsc ..jak sie zorientowala ze Jola chce ja złapac ( jak sie zorientowała ze ma cieczke chciala ja uwiazac na tarasie )
a mamy dla niej domek ...ale jest za dzika :placz:

Posted

Do ktorego schroniska trafi sunia ?
ma watek na psach w potrzebie?
co to za domek ?
schron za wiele jej nie pomoze...
napisz cos wiecej Haniu...
czy ten domek czekalby na ta sunie ?
mysle nad tym ze moznaby ja zabrac do hotelu , Dt -oswoic i oddac , dlatego pytam co to za domek

Posted

nizsza troche od Neli , z troszke dłuzszym włosem niz Nela i troche krotsza ;) , bezowa z brazowa łatą na grzbiecie , brazowe uszka ...sympatyczna sunia ,
nastawiona chyba pokojowo , z sunia Joli zakolegowala , innych sie boi ...no teraz to kawalerów wszelkich spragniona ...choc jak trzech ją odwiedziło uciekla przed nimi

a wogóle to spanikowana przebywajaca pod tarasem
mam jej zdjecia ..ale takie pocztówkowe ...na telefon nie udalo mi sie jej złapac

Posted

domek to - domek z ogrodkiem w Mińsku Maz. i chyba starsza pani ( nie wiem jak starsza )...bo syn zobaczyl ją u Iwony w kaciku adopcyjnym i powiedzial ze mam ja wezmie ...ale ona jest tak spanikowana , ze boje jej sie dac teraz tam ...nie mowiac o tym ze jej nie zlapie . No moze na sile jakbysmy sie przysadzili na nia . Teraz w czasie cieczki zrobila sie jeszcze bardziej nieufna . Nawet do Joli , której dawala sie juz smyrac i wyciągnac kleszcza , teraz nie podchodzi . Do jedzenia podchodzi dopiero jak odejdą od miski . Jak Jola siedzi na tarasie to wychodzi sie np. napic , zamerda ogonem i chodu pod taras

tak ma wątek - sunia na mazurskich dzialkach

Join the conversation

You can post now and register later. If you have an account, sign in now to post with your account.

Guest
Reply to this topic...

×   Pasted as rich text.   Paste as plain text instead

  Only 75 emoji are allowed.

×   Your link has been automatically embedded.   Display as a link instead

×   Your previous content has been restored.   Clear editor

×   You cannot paste images directly. Upload or insert images from URL.


  • Popular Contributors

    Nobody has received reputation this week.

  • Forum Statistics

    • Total Topics
      87.9k
    • Total Posts
      13m
×
×
  • Create New...