hankag Posted June 27, 2007 Posted June 27, 2007 no Nelusia to trudno powiedziec ze szaleje , ona poprostu szaaaaaaaaleje ;) Quote
hankag Posted June 27, 2007 Posted June 27, 2007 jutro o godz. 7 rano jade pociągiem do Nelusi na podmianke Jurka , ktory przyjezdza do lekarza na kontrole ....dzieciaczyna nawet sie nie spodziewa ze pańcia otworzy drzwi domku koło poludnia ....ale bedzie radochy i całusow :loveu: Quote
hankag Posted July 2, 2007 Posted July 2, 2007 oj było było ...jak otworzylam drzwi ...to Nelusia poprostu zglupiala z radochy...nie wiedziala co ma zrobic z radosci ...wiec mnie tak z niej ugryzla w reke ze mam sińca...ale trudno ...milość nieraz bywa bolesna ;) Misiek siedzial na tarasie ...ale z oslupienia ze zobaczyl pańcie nawet sie nie mogl ruszyć ...poprostu tego widoku sie nie spodziewał ...:evil_lol: . Quote
hankag Posted July 2, 2007 Posted July 2, 2007 Nelcia oczywiscie zgubila obie adresowki...ale napisalam jej markerem dane na obrozy i ....ze nagroda w razie co czeka ;) . Murzyn 8 miesieczny rotweilerowaty i Szarik owczarkowato- niedziedziowy wymiziane :lol: . Bardziej spragnione pieszczot niz jedzenia ...szybko zjadal Szarik ...i miziaj mnie miziaj ...jeszcze ...prosze ....Murzyna karmilam łyzką bo nie mial czasu na jedzenie , tak mnie poniewieral w mizianiu ....ze wracalam jak murzyn od Murzyna :evil_lol: . Gospodarz tak jak obiecał :multi: umył go z tego cholernego oleju silnikowego , takze posypalam go przeciw pchlom ...wode mialy . Troche jednak zreformowalam tego cholernego gospodarza:evil_lol: Quote
hankag Posted July 2, 2007 Posted July 2, 2007 w piatek wrocil Jurek na dzialke ...i Nelusia strasznie sie cieszyla ....chyba bylam troche zazdrosna ;) ...o Nelusie oczywiście :lol: ...w niedziele cala trojka ( Jurek Nela Misiek ) zegnaly mnie wsiadająca do samochodu znajomych z dzialek jadacego do warszawy .....do soboty ...bo w sobote jade z Bartkiem po Jurka i Nelusie wracają do domu , Jurek w poniedzialek do lekarza i mam nadzieje do pracy zarabiac ...kochane pieniązki ...bo strasznie kryzysowo sie porobilo ;) . A Nelusia na dluzszy pobyt dzialkowy zalapie sie z pania w sierpniu na urlopik :multi: . Tylko biedny misio bedzie sie teraz tulal u innych dzialkowiczów ...ale na pewno nie ma tak jak u nas ...spi w domku ( raz nawet spróbowal na wersalce - Jurek powiedzial ze chyba przesadza :evil_lol: ) , jedzonko , zabawy , spacery ... Najgorsza jest dla niego jesien -zima jest wtedy bardzo biedny :placz: ... ale moze uprosze gospodarza zeby go wpuszczal .. Quote
Neris Posted July 2, 2007 Posted July 2, 2007 Widziałam jeszcze jeden patent - grawerowana tabliczka przynitowana do obroży. To jest chyba niemożliwe do zgubienia... Quote
hankag Posted July 2, 2007 Posted July 2, 2007 zobaczymy jak dojdą te zamówione jak sie bedą sprawowac ...jak tylko przyjda dam Ci znac :loveu: Quote
hankag Posted July 9, 2007 Posted July 9, 2007 No i Nela wrócila wczoraj z dzialki po dwutygodniowym szaleństwie ....smuklutka ...boze ja tyle diet cud robilam i nic ...a to tylko trzeba bylo dawac za zającami , lisami i sarnami :evil_lol: . Pogubila oczywiscie wszystkie adresowki , obroza z napisanym adresem na odrocie zostala na Mazurach ...a tu gołe szelki ...a tamte zamowione jeszcze nie doszly :mad: . Mam nadzieje ze nic sie nie wydarzy ... Quote
Neris Posted July 9, 2007 Posted July 9, 2007 Adresówki do mnie juz doszły, listem poleconym, mam nadzieję że do Ciebie lada dzień nadejdą... Quote
hankag Posted July 9, 2007 Posted July 9, 2007 dzieki wielkie , ucalowania od Nelusi -łobuzicy :evil_lol: Jak na oko adresówki ....z tych nie do zgubienia ;) ? Quote
Neris Posted July 9, 2007 Posted July 9, 2007 My już mamy kilka dni i nie zgubiliśmy, ale niestety to rzeczywiście jest jakiś plastik... twardy, to fakt, ale ciągle plastik. Quote
hankag Posted July 26, 2007 Posted July 26, 2007 Adresówki przyszły ...Neris wysłalam Ci pw :loveu: od 05.08 do 20.08 byczymy sie we dwie z Nelą na działce...a co ..Jurek nas zawiezie , wroci popracowac a my luz blues ....no nie licząc Miska rezydenta ...i reszty budowej miejscowej bandy....stołówka , swieza woda i mizianko bedzie zapewnione ....nawet sie dzieciaki nie spodziewaja tak długiej mojej obecności...a ja nawet nie mam czasu wypocząć ...pogotowac , pójść zaniesc wode swiezą , zarełko , wymiziac , posypac na pchły , z Nelą i Miskiem co chwila spacer zaczynając od godz. 5 rano ...chyba ze Misiek na noc zostaje na tarasie to troche pośpie ...bo inaczej od 5 rano zabawa na całego Miśka z Nelą w pokoju i koniec spania ...ale troche nie mam sumienia zamykac mu drzwi przed nosem wieczorem . Chociaz Jurek zostawial go nieraz na tarasie ( ma tam swoje posłanie wygodne ) bo mówił ze choc troche chciał pospac . No ale jak spojrze w te piekne wdzieczne oczy ...no nie moge . Sami widzicie gdzie tu czas na odpoczynek ? ...ale te oczy , pełne radosci...znów jestes u nas .... wynagradzają wszystko ...... Quote
AnkaG Posted July 26, 2007 Posted July 26, 2007 Haniu pięknie piszesz. Widać, że kochasz zwierzaki. :lol: Życzę udanego urlopu i duuuużo spania. Quote
Bozzka Posted July 26, 2007 Posted July 26, 2007 Ale piekny watek! :lol: Tyle uczuc, tyle serca :loveu: Pozdrawiamy Quote
hankag Posted July 27, 2007 Posted July 27, 2007 pozdrawiamy Wszystkich Sympatykow wątku :loveu: Quote
hankag Posted July 27, 2007 Posted July 27, 2007 a zapomnialam dopisac ze na dzialke pojedziemy chyba juz w piatek rano bo Jurka brat z zoną bardzo chcą z nami pojechac na pare dni .....ryzykancji :evil_lol: ....juz w świeta wielkanocne byli poszczypani po pośladkach z partyzantki ...:evil_lol: ...ale ich wybór ....;) a Nelcia jak wracała z panem z dzialki sama ...siedziała z przodu :eviltong: ...i nie zygala ...pan do niej przemawial , otwierał okienko na chwile zeby sie przewietrzylo , glaskał ....bo jak jechali na dzialke Nelka z tyłu niestety zyganko bylo ...ale ...kto ma pszczoly ten ma miod....kto ma Nele ...:evil_lol: Quote
Neris Posted July 27, 2007 Posted July 27, 2007 Coś czuję, że na następnej wyprawie biedna Hania wyląduje z tyłu auta żeby córeczka tatusia mogła wygodnie z przodu podróżować... Quote
hankag Posted July 30, 2007 Posted July 30, 2007 Kochana...Hania to wylądowala juz dawno z tylu dla towarzystwa Nelusi i pilnowania zeby nie bylo haftu poza obrębem reklamówki ;) , ale jesli jedna z nas mialaby teraz wrocić do przodu ...to tez mysle ze to nie bede ja :evil_lol: Jedziemy w niedziele jednak ...brat Jurka nie jedzie cos tam im wypadlo....a moze jednak stchórzyli ...nie wykluczałabym tego :evil_lol: ...no cóz nic na to nie poradze ...ze nelcia nie jest za gościnna ....na dworzu dobra ..ale w domku ...ile was... dosyc pani z paniem mi wystarcza ..:mad: . Wczoraj sasiadka przyszla na drinka .....i obserwowana była cały czas Nelcia nie spuszczala z niej wzroku ....a przy opuszczaniu lokalu Nelcia byla miziana w drugim pokoju a Ola szybciutko do drzwi z okrzykiem na pozegnanie ..juz ,cześć ..:evil_lol: . Nie ma jak dyscyplina odwiedzin ;) Neris nie mam jeszcze na pw Twojego konta - i mam w związku z tym dług Quote
Neris Posted July 30, 2007 Posted July 30, 2007 Ja już w ogóle zapomniałam ile to było... ale jakieś grosze, w sumie dlaczego nie mogę zrobić Nelce prezentu? Quote
hankag Posted July 30, 2007 Posted July 30, 2007 bo masz za duzo u siebie mordek zeby robic jeszcze prezenty :evil_lol: , takze bez krempacji prosze o numer konta i kwotke ...a w prezencie od Cioteczki cmokne Nelusie w oczko ;) .... i tak udalo mi sie bo nie mogłam zamówic na allegro ..a tak to ma juz na szeleczkach , druga jedzie na mazurska obroze ...a trzecia bedzie jezdzić w zapasie Quote
hankag Posted August 22, 2007 Posted August 22, 2007 wszystko co dobre to sie szybko kończy..:placz: ...witamy Was po udanym urlopku ...miałysmy z Nela prosic o azyl dzialkowy ( wszystkimi łapkami podpisal sie pod nim Misiek )...ale Jurek powiedzial ze ja jak chce moge zostac ...ale Nelka niech wraca bo on sie stesknił za nia :crazyeye: ...no wiecie co , ale sympatyczny chlop...ale niech mu tam ...moze rzeczywiście za duzo zrzędzę ;) . Pogode trafilysmy , biegania było w brud ...nawet za samochodami przejezdzającymi i spacerujacymi sąsiadami w koło ogrodzenia miedzy tujami :evil_lol: mimo zakazowi Jurkowemu ze niszczy piękne tuje i trawe miedzy nimi... a co tam jak wakacje to wakacje ...powiedzialam Jurkowi zeby jej nie strofowal ...bo pochlam i sama miedzy tymi tujami polatam :evil_lol: . Misiek był w niebo wziety Majorka z last minut wysiada....dwa tygodnie mial prawdziwy dom , urzedowal na pokojach , jedzonko , spacerki ...poprostu był nasz ....jak wyjezdzalam tak patrzyl jak sie pakujemy ze łzy lecialy mi po polikach ...choc jeszcze do polowy pazdziernika beda dzialkowicze wiec jedzonko bedzie mial ...ale tej milości , przytulanek zabraknie...:placz: Jurek jeszcze na pare dni chyba pojedzie na rybki ...a potem razem na pare dni na grzybki ..wiec jeszcze Nelka bedzie szalec ...ale jej sie trafilo w tym roku dwa tygodnie z Jurkiem , dwa ze mna ...Jak wychodzilam z dzialki musialam Nelke zamykac w domku bo robila podkopy pod siatką i juz byla przy ogrodzeniu kolezanek w zaleznosci gdzie bylam na kawce i pogaduchach ...balam sie ze jak pójde karmic budowe moje towarzycho to poleci za mną ...pobudka byla o godz. 5 chyba ze wypuscilam Miska na taras ( tam ma swoj materacyk i Neli -nieraz sobie wybiera ) a sama myk do łózka i udawalam ze spie . Nela kladla sie na swoim poslamiu lub w fotelu i obserwowala mnie kiedy otworze oczy ...tak sie wpatrywala nie spuszczając wzroku ze mnie rozsmieszala ...no i juz była przy mnie na łózku przednimi łapami i byly buziaczki....ale w łózku nie bardzo lubi lezec ( przeciwienstwo Vipera ) ...chyba ze po pościeleniu , sama .... Quote
Neris Posted August 22, 2007 Posted August 22, 2007 OOOOO, wróciły dziewczyny!!! Haniu a może tego Misia trzeba wykraść jakoś? I niech jakiś domek fajny go przygarnie. czy sa jakieś zdjęcia mojej Nelki? Quote
hankag Posted August 22, 2007 Posted August 22, 2007 Miśka nie trzeba byloby wykradac ...bo gospodarz chetnie mi go odda ...ale on ma juz 10 lat biega luzem ( wyprosilam zeby go nie bral do budy) , pilnuje całego terenu , szczeka na obcych , łazikuje ...nawet ode mnie rano wychodzi robi obchod i szczeka przy furtce ze juz jest ...dopiero jak nie widzi mnie ...włazi swoimi dziurami , zapoznal z nimi Nelusie oczywiscie ;) ) czesc towarzycha uwaza ze Misiek nie przyzwyczai sie do warszawy blokow i smyczy ...a czesc ( mniejsza ) uwaza ze wzielam Nele a zostawilam Miska na pastwe losu szczególnie zima ...bo ona jest dla niego najgorsza dlugo sie zastanawialam co byloby dla niego lepsze i....caly czas o tym mysle Quote
hankag Posted August 22, 2007 Posted August 22, 2007 no wlasnie zdjec nie ma , ale kupie chyba ten kabel zeby moc przerzucac do komputera z telefonu ....zebyscie mogly zobaczyc Nelusie usmiechnietą od ucha do ucha leząca w trawie na lace , skaczacą w jeziorze za kamykami ....i moją dłon z wielkim siniakiem po zębie przy kciuku z powodu mojej opieszalosci w rzucaniu kamyczka zniecierpliwionej Nelusi :evil_lol: , podgryzającą Misia dla zabawy ....i na powaznie kiedy trafi cos na ząb ...a Nelusia sobie takie cos wyprasza ;) ...ostatnio u kolezanki na tarasie Misio znalazl okruszek jakis z Nelusia cap go za koniec uszka ...jak zapiszczal jak mu krew leciala ...az sie Nela chyba przestraszyla...bo jak go lapie za siersc to go tak nie boli .. Quote
hankag Posted August 22, 2007 Posted August 22, 2007 Neris ...jak uwazasz odnosnie Miśka troche sie boje ze on bedzie w Warszawie zagubiony , nieprzyzwyczajony do ruchu , zamykania w domu , smyczy ....bez tego luzu , swoich terenów nie daj boze by wpadł pod samochód...ale zima mu głodno....juz gospodarza prosiłam zeby go wpuszczał do domu zima ...mówi ze tak ...ale nie sprawdze przeciez tego... zabrac i spróbowac ...a jak sie cos stanie , albo ucieknie i sie zgubi to sobie nie wybacze... to musiałby byc domek z ogródkiem byłoby mu łatwiej ( gdybym miała domek na pewno juz bym go zabrała ) . bloku sie boje ....on nigdy nie był zamykany w mieszkaniu ...no przepraszam jak poszłam do kolezanki na herbate Nele zamknelam , Misiek pomyslałam ze lezy pod tują przy tarasie ( tam lubi lezec w chłodzie ) i poszłam ....wracam na szczescie nie za dlugo a Misiek szczeka ...a szczekanie słysze z domku ...a ja go zamknelam z Nelusia ...lezal sobie pod stolikiem... jaki był szczesliwy jak otworzylam drzwi...w niewole ...tego sie po mnie nie podziewał ... Quote
Recommended Posts
Join the conversation
You can post now and register later. If you have an account, sign in now to post with your account.