hankag Posted January 27, 2007 Posted January 27, 2007 donosze uprzejmie ....ze Nelka uwielbia zabawy na śniegu...ale tylko zabawy....nie cierpi jak na nia pada śnieg ..cały czas sie otrzepuje....i nie chce chodzic na dłuzsze spacery z Jurkiem ...bo marznie Wczoraj Jurek powiedział ze chciała wracac ...i miała zimny brzuszek trzeba jej koniecznie kupic ubranko ...patrcie jaki troskliwy ...mnie sie nie załuje jak pedałuje do roboty..:evil_lol: A tak wogóle to Nela czuje sie dobrze ..jutro jedziemy na zdjecie szwów ....a zapomniałam został mi kołnierz nowy nie uzywany...moze potrzeba do schroniska , albo jakiejs bidzie ..dajcie hasło oddam . Nelusia nie zyczyła sobie kołnierza ...dzieki czemu pani nie spała a drzymła dwie noce ...trzymajac reke w pogotowiu ;) . Czekam na propozycje kołnierzowe Quote
hankag Posted February 13, 2007 Posted February 13, 2007 Nela jakos po styczniowych petardowych przezyciach postanowila nie wylegiwac sie na wersalce w duzym pokoju ....tylko albo w kuchni na posłanku albo w sypialni na drugim przy moim łozku ...do pokoju wpada tylko jak ją wolamy ,ale przywita sie i z predkoscią swiatła zasuwa do siebie .... zachecamy... nic z tego ...no chyba ze na chwilowe mizainko brzuszka przez pana ....Ale leząc na posłanku nudzi sie....i wymysliła sobie zajecie ....zwija kawalkami moherowy szal , ktory lezy na poslanku zeby miała gdzie schowac nosek ( tak lubil Viperek ) ....i gryzie , gryzie ...az odgryzie i zrobi sie wielka dziura ..:mad: ....to samo w kuchni z ręcznikiem na poslanku .....no uparla sie ...wie ze nie mozna ...bo krzycze na nią pokazując dziury i kawałki walające sie po podlodze...ale nic zimna krew ...Jurek mowi ze moze to sieroca choroba .... ale wczoraj dostala przez dupsko ...moimi majtochami ....:eviltong: ( bo akurat sie w sypialni ubieralam jak ja nakryłam na przestepstwie ) . Nela oskami do góry , wszystkimi łapkami przeprasza , zawstydzona ...ale kurwiki w oczach widać ...:evil_lol: . Jurek zbulwersowany ...gaciami Nele ...zeby to jeszcze stringi ...ale takie gacie toz to kregoslup jej uszkodzisz... ale wrednych chlop ...:evil_lol: ...nie mam slow.... Quote
AnkaG Posted February 13, 2007 Posted February 13, 2007 Hanka buahahaha. Co ty - pancerne gatki nosisz? Quote
hankag Posted February 16, 2007 Posted February 16, 2007 Nelusia śle Cioteczkom slodkie pozdrowionka....w czwartkowy - tlusty dzien zaliczyla pączka ...dopominala sie o niego bardzo ....i narzekala ze za malo ...chyba uslyszala w telewizji ze tego dnia przypada 2, 5 pączka na osobe ....poczula sie niesprawiedliwie ...ale pan tlumaczył jej ze jest po sterylce i ...musi dbac o linie ..a nie jak pani cale zycie sie odchudzać ...nie wiem na ile ją to przekonało ...w kazdym razie domagala sie chociaz gryza od chlopakow krążąc za nimi ....no i cosik tam jeszcze po cichutku mlaskala :evil_lol: . Pomyslec ze jak do nas przyszla to nie wiedziala co to ciasteczko , serek biały .... wypluwala ... a teraz do obiadku buraczek ( uwielbia ) , marchewka ,...a na deserek moze byc herbatniczek ... tylko owoców nie chce ...a Viperek tak lubil jablka i banany , mandarynki .... Nela wypluwa.....natomiast na dworzu chetnie jeszcze cos zlapie.... Quote
Neris Posted February 16, 2007 Posted February 16, 2007 Widzę że Nelka ma obrońcę w osobie Twojego Jurka... A u mnie taka grzeczniusia była! I rzeczywiście nie bardzo wiedziała jak się je lepsze kąski. Biały serek nie, kurczak nie bardzo, suche żarcie najlepiej jej wchodziło... Quote
hankag Posted February 26, 2007 Posted February 26, 2007 Pragne zawiadomić zainteresowane wątkiem Cioteczki ze Nela je juz serek bialy , probowala banana , mandarynki ...apetyt na poczatku miala chyba ze wzgledu na tasiemca , a teraz albo po sterylkowo albo poszla w panią ;) :oops: .... i jest łobuzica mala...ze mną na spacerkach chce zjesc wszystkich musze przy wyjsciu przy windzie zakladać kaganiec ...ale tylko ze mna sie tak zachowuje ...z Jurkiem idealnie spokojny pies :crazyeye: .....chyba musze komus dowalić :mad: ...zeby zobaczyla ze potrafie sama sie obronic ...bo kolezanki twierdzą ze ona poprostu mnie broni... Quote
Lulka Posted February 26, 2007 Author Posted February 26, 2007 no w koncu je bialy ser - Haniu pewnie kamien Ci z serca spadł :evil_lol: a kiedy będą foty??? :loveu: Quote
Neris Posted February 26, 2007 Posted February 26, 2007 Nie, no apetycik posterylkowy zrobić z niej może kuleczkę... śmieszna będzie wtedy. Właśnie, zdjęć jakoś nie widać! Quote
hankag Posted March 2, 2007 Posted March 2, 2007 Nelka sa dni ze nie chce za zadne skarby poza porannym spacerem wyjść .Wychodzi przed klatke i zaczyna sie taniec wirujący zeby wyjsc z szelek i zapieranie sie kładzenie sie na grzbiet ...i jedyny cel szybko dostac sie do klatki skacząc na drzwi wejsciowe .....jak juz wejdzie cieszy sie strasznie i dziekuje ze wraca....Jurek nieraz ją nosi kawałek na rękach zeby przynajmniej sie wysiusiała ( własnie tak zrobił ..ale mu sie połozyła i i tak nic z tego ) . Nie wiemy czym jest to spowodowane ...pare dni temu strzeliła gdzies w oddali petarda i Nela biegiem chciała sie wyrwac do domu ... Jurek mówi ze gdyby była odpieta wpadłaby pod samochód bo na pewno by zasuwała ulicami do domu. Moze cos jej sie przypomina , moze przypominaja jej sie wybuchy petard ...juz sami nie wiemy. Ja jak nie chce to wracam ..i ide ponownie po godzinie ...jeszcze nie to znowu za godzinę ...Jurek nosi...ale tez nic z tego . Teraz wrócił i mówi coś znią zrób albo ja oddam ...zamarłam oddałbyś ..juz gotowa byłam mu dowalić ... ale dodał oddam z tobą na jakies przeszkolenie bo obie jesteście nieznośne...uf ...dobrze ze nie zdązyłam go dmuchnąc ...bo ja nadawalabym sie chyba tylko wtedy ..na policje Quote
hankag Posted March 7, 2007 Posted March 7, 2007 Nelka nie boi sie juz reki uniesionej z kapciem...biegałysmy wczoraj za muchą , która bardzo denerwowała Nelusie ...no i najwazniejsze Nelusia zakochana jest w dalmatynczyku , ktorego spotykamy na wieczornych spacerach.....boze jakie miny robi , uszka po sobie , wijące ciałko , łapkami za szyjke ...no kokietka straszna i tylko do niego ...coś chyba musi w sobie miec poza tymi kropkami.....dobrze ze zdązyliśmy ze sterylka ....bo nie mielibyśmy sumienia jej odmówic w takiej sytuacji ;) .... Quote
hankag Posted April 12, 2007 Posted April 12, 2007 Swieta spedziliśmy na działce wróciliśmy dopiero wczoraj ...Nelka była zachwycona ...ona poprostu fruwała ...przeskakiwała w rozpedzie Miśka , który starał sie dotrzymac jej towarzystwa podczas lotów . Broniła działki przed intruzami nocnymi ( lisy . dziki ) biegając z Miskiem wkoło ogrodzenia - na szczescie nie wpadła jeszcze na to ze mozna wyjsc przez ta sama dziure co Misiek zrobił sobie pod siatka ... Quote
hankag Posted April 23, 2007 Posted April 23, 2007 Nelka odgryzlaby mi dzisiaj kciuka u prawej ręki ....wprawdzie sama go tam wsadzilam ....chcialam wyciągnąc Neli cos co zlapalana spacerze rannym i miala ochote spalaszować ...i zamiast wsadzić całą lape po łokiec ;) , zeby wypelnic paszcze ;) , wsadzilam kciuk coby to cosik wyciągnąc ...i Nelka w tym czasie szybko przygryzla zeby nie wyrwać jej jakiejs pyszotki ...... akurat kontuzjowana jestem w samym zgieciu palca , caly czas mi sie rozlazi ...a krew ciokla i ciokla ....zadzwonilam z pracy do Jurka zeby mu opowiedziec ze jego ulubienica chciala mi odgryzc palca ... a on spytał czy zrobila to zlośliwie ...mowie nie i opowiedzialam co i jak ...a moj szanowny mąz mowi ...no cóz jeden palec toc zostaloby ci jeszcze dziewiec ...o co tyle krzyku ... :mad: . A wczoraj wrocilam po akcji szukania Acerka niewidomego z Anina , zrobilam kanapke , postawilam na lawie talerzyk ...i poszlam zrobic herbatke....Jurek wola ..ta kanapka to twoja...byla ...bo zostal chlebek a zniknąl klopsik .... Nelka przyleciala z pokoju w takim popłochu piszcząc ....z juz chciałam lac Jurka ze ją zbil za to ...a on lecial za nią i krzyczy ledwo ją co dotknąlem koszulką po tulku ....nic jej nie zrobiłem....ale albo panienka panikara...albo przypomnialo jej sie jak byla bita i myslala ze na tym sie nie skończy....w kazdym razie Jurek nie mniej był spanikowany ...ze obskoczy ode mnie .... Nelusia jedzie w niedziele na dzialke ....na cały tydzien ...ale bedzie radochy ...dla niej ...Miśka ....i reszty mazurskiej wyglodzonej bandy... Quote
Irkowa Posted April 23, 2007 Posted April 23, 2007 Haniu , mam psa na Tatarkiewicza , moze sie jakos umowmy i zrobie zdjecia Neli ? :lol: moze jutro mi sie uda podjechac jakos wieczorkiem Quote
hankag Posted May 9, 2007 Posted May 9, 2007 no i wróciłysmy po....10 dniach ...ale bylo radochy ...dla Neli , Misia , pozostalych mazurskich burkow....i dla mnie ..choc miałam po zimie sprzątanko ...ale kwiatki , ptaszki , cisza .....poranne spacery w kurtce wciągniętej na prędce ...na koszulę nocną ... o dodz 5 rano ....bo o tak wczesnej porze Nelusia i Misio postanowili zaczynać dzień . Szkoda było im dnia . Misiek spał u nas w domku i przez ten tydzien mial ...prawdziwy dom....smutny byl bardzo we wtorek jak zobaczyl ze sie pakujemy....mi tez bylo go zal....:placz: ...Byl ze mna u lekarza to swedzenie i łysienie pan doktór ocenil jako swierzbowiec ....i Misio dostał dwa zastrzyki + 2 kostki jakby cukru podawane po połowie rano i wieczor....Misio przestal sie drapać .....ale zaczela troche Nela ...choc pan doktór zapewnial ze na pewno sie nie zarazi ...cdn Quote
hankag Posted May 9, 2007 Posted May 9, 2007 Nelcia pierwszego dnia poszła za lisem....nie reagowala na moje wolanie ...biegiem wpadlam na dzialke łapiąc telefon i Jurka z telefonem ..krzyczac ze szukamy neli - sasiad siedzący na tarasie powiedzial ze mialam obłed w oczach ;) , ale w tej samej sekundzie na dzialke wpadla Nela :multi: ......potem zrobila za pare dni to samo z zajączkiem ...ale ja juz czekalam w tym samym miejscu .....a wczoraj zlapala w locie ptaszka na spacerze rannym , który wzbił sie z łaki :placz: ..... . Do tego dwa razy skorzystala z dziury Miskowej ...i udali sie samotnie na spacerek ...sąsiadka zadzwonila do mnie nieswiadomej niczego ze Nela z Miskiem idzie sobie na spacer pod lasem .....biegiem za nimi ...ale na szczescie zawolana przybiegla ....a dziura zostala zastawiona kamulcem . Na dzialke nie ma prawa nikt wejsc ...bo zostanie zjedzony przez Nele automatycznie ....Viperek byl i wchodzili choc bali sie rasy ...a przy Neli stoją przy furtce i krzycza Hanka weż psa ....:evil_lol: cdn Quote
hankag Posted May 9, 2007 Posted May 9, 2007 Miśka zaszczepilam przeciw wściekliznie ...przy okazji wbijając sobie igle w palec zamiast w Miska ...takze spoko wścieklizna mnie ominie ...:evil_lol: . Nelka wczoraj odsypiała dni dzialkowe ....bo tam spac nie miala czasu ....Miska torturuje ...ale jak za mocno go lapie to ....dostaje bure ....z trawy daje na niego z przyczaiki ....biedny Misio ....., ładnie przynosi piłeczke do rzucania ...albo umiala to robic dawniej ...albo taka bestia zdolna.....Misio tez chciał choc na chwile ponosic pileczke ...ale nie mozna mu było w zadnym wypadku ;) ...... no to teraz czekamy na nastepne wolne dni...A zapomnialam psy caly tydzien lańcuchowe były zaprowiantowane ....obroze zawiozlam Szarikowi owczarkowatemu bo mial na szyi lańcuch :angryy: , woda codziennie wlana ....szczeniakowaty 6 miesieczny poplątaniec z rotkiem Murzyn ....mial zapewnione pieszczoty , bialy serek ....reszta dobre slowo choc pomału odwazylam sie juz poglaskac po lebku nowego Szarika . Murzyna chcialam zabrac do Warszawy do Iwony mialyśmy mu szukac domku ...ale gospodarz :angryy: nie bardzo mi go chce dac . Powiedzialam mu ..co on tu ma za zycie na lancuchu toć to dzieciak .....ale zakapior powiedzial ze pomysli :angryy: Quote
hankag Posted May 9, 2007 Posted May 9, 2007 A Nelka drugiego dnia pobytu wytarzala sie w lesie w goownie .:mad: ... kąpiel z rana odbyla sie na tarasie ....wycieranie recznikowe pokapielowe ....nie bardzo sie jej podobało ....ale wiedziala ze cos narozrabiala i .....była pokorna ....obroza zostala wyrzucona ...nie dało rady uratować ;) .... Misiek natomiast zostal do lekarza na zastrzyk przywieziony przez Jurka i jak otwieralam drzwi wyskoczyl z samochodu i .... choda w strone dzialek ( 2,5 km ) ...Jurek za nim przemawial ale nic z tego .....wroczylam ja z kielbasa i dobrym słowem ...zatrzymal sie ...zjadl ...zeby nie czul sie oszukany i na rekach zaniesiony do lekarza ........na drugi juz jechalam z gospodarzem bo zostalam bez samochodu i Jurka na pare dni ( musial pracowac ) .....i wiecie ze on chcial wsadzic Misia do worka zeby go przewiezc do lekarza :angryy: ....sami widzicie co ja sie mam z tymi ......:mad: ....ale jechal u mnie na kolanach w obrozy i Nelowej smyczy......nie denerwujcie sie ....po moim trupie ... Quote
Irkowa Posted May 9, 2007 Posted May 9, 2007 Niezla ta Nelka , :evil_lol: heheheh , Gorzej niz z małym dzieckiem :evil_lol: i wiecie ze on chcial wsadzic Misia do worka zeby go przewiezc do lekarza :angryy: .... Pogięlo Dziada czy jak ? Ma sie te pomysly!!!!!!!! brrrrrrrr.... :angryy: Quote
Neris Posted May 9, 2007 Posted May 9, 2007 Ja bym tego dziada do worka, na ciągnik i w trasę!!!!!!! Quote
Lulka Posted May 10, 2007 Author Posted May 10, 2007 nie no koszmar....Nelka zjadla ptaszka .....buuuuuuuuuuuu ale ten dziad jest okropny :-( Quote
hankag Posted May 11, 2007 Posted May 11, 2007 nie zjadla ....Nelka jest z porządnej rodziny ;) ....kazalam zostawic i zostawila ....karna bestia ...ale nie mogłam nic juz mu pomoc..:placz: Nelka łapie wszystko co sie rusza w jej poblizu ...muchy . komary ....i niestety pszczoly i osy tez by chetnie zmiotla , musze cały czas obserwowac zeby sie nie nadziała na zwierze ządłowe ......sasiadami tez nie pogardza ...tlumacze wszyskim zeby cały czas ją mieli z przodu ...bo od tylu łapie za spodnie , posladki itp......na działkach nie ma odwaznego , który przekroczylby sam furtke ...Hanka ! wez psa Quote
hankag Posted May 14, 2007 Posted May 14, 2007 dzięki Chrupku za sesje mojej miss :loveu: Moja Nelusia kochana , byla wystraszona ( samochód kojarzy jej sie widocznie ze zmianą miejsca , a jeszcze zapachy Cioteczek jakby jej to sugerowały ;) ) , wiec trzesła sie odrobine i miala uszka po sobie ....nie myślcie sobie ze Nela ...zyje w kamieniołomach :evil_lol: ...powitanie było akurat na parkingu :multi: ....no nic , moze Cioteczki dadzą sie namowic nastepnym razem na Nelowe popisy trawowo-rekreacyjne ...z drugiej strony bloku . W sobote sie spieszyłyśmy ....bo Cioteczki miały jak zwykle misje ;) ....One są niezmordowane :multi: Quote
Recommended Posts
Join the conversation
You can post now and register later. If you have an account, sign in now to post with your account.