Neris Posted September 7, 2006 Posted September 7, 2006 Piękne te Wasze historie. Nelunia zasłużyła na najlepszy dom. Strasznie się cieszę, że jest u Was. Quote
hankag Posted September 7, 2006 Posted September 7, 2006 Kurcze Neris jak to Miodzio za TM - ten Miodzio , który był u Ciebie , co sie stało tak mi przykro , zaraz wejde na forum za teczowym mostem , moze jest jakas informacja ...:placz: Quote
Neris Posted September 7, 2006 Posted September 7, 2006 Jeszcze tam nic nie pisałam, bo to dopiero wczoraj... muszę się jakoś trzymać, a jak zacznę o nim myśleć to nie mogę się opanować... uwierzyć, że to się stało, i to tak nagle, jednodniowa choroba i już go nie ma... Quote
hankag Posted September 11, 2006 Posted September 11, 2006 Nela przyzwyczaja sie do nas pomalutku , ale systematycznie ... wczoraj poszliśmy na spacer do moich rodzicow ok 15 min drogi - musiala poznac dziadkow ;) , wizyta udala sie ... tylko za duzo bylo poczestunkow..no ale nie moglam wyperswadowac tego tacie , ktory stwierdzil ze musi sie wkupić ... mama stwierdzila ze i tak wiecej chodzi za nią ... bo jej bardziej smakuje pieczone miesko niz taty serki i herbatniczki ..:mad: - musialam skończyc z tym szybko bo nie chce zeby Nela dostawała zarcie przy stole .... i tak rodzice zostali potraktowani ulgowo ... bo nie bede pozwala dawac jej jesc obcym Quote
hankag Posted September 11, 2006 Posted September 11, 2006 Zastanawia mnie tylko to kochane Ciotki ze Nela ma taką ładną lśniącą sierśc ...zupelnie nie jak pies wałęsajacy sie bezdomny ...czy ona taka była jak ja znalazłyscie , czy nabrala blasku juz u Was .... nawet sie zastanowiłam glosno wczoraj u rodziców ze moze ona komus zginela ( tylko dlaczego ta ciasna parciana obroza jakby z urwaną koncówka ? ) , ze moze dac trzeba ogloszenie , moze jej ktos szuka .... Jurek skwitowal ... zadnego ogloszenia ....trzeba psa pilnowac ...jakos do tej pory nikt jej nie szukał .......:crazyeye: patrzcie bronil jej jak lew ... chyba o mnie by tak nie walczył po 32 latach znajomości ...:evil_lol: . Ale zastanawia mnie cały czas ta sierść Quote
hankag Posted September 11, 2006 Posted September 11, 2006 samochodu boi sie dalej .... jak tylko otworze drzwi . kladzie sie na ziemi i wycofuje rakiem .... bidna w przyszlym tygodniu moze pojedziemy na dzialke ....znowu trzeba bedzie ją wsadzic ... ale za to bedzie biegala sobie na dzialce luzem , bawiła sie ... a widac ze jej brakuje troche wyszumiec sie ......zobaczymy jak potraktuje Miśka . Łazienki boi sie nadal ... ale jak wczoraj na dworzu cos strzelilo , a ja byłam w łazience ..... w sekunde była obok mnie ...bez zastanowienia przekraczając próg łazienki ..:evil_lol: . Obgryzla kawalek podusi na weralce ....ale sie bardzo wsydzila jak zwrocilam jej uwage....ze sama sobie robi zle ... bo to przeciez ona z niej korzysta podczas nocnych snów :evil_lol: Quote
Neris Posted September 11, 2006 Posted September 11, 2006 Wiem, że dziewczyny przecierały ją zwilżoną szmatką z odrobiną octu, ja też tak zrobiłam bo nie chciałam jej stresować kąpielą. Po tym sierść ładnie wygląda. Rozmawiałam z wetką i ona stwierdziła, że Nela jednak była zaniedbana, bo sierść ma dość kiepską strukturę. Quote
Lulka Posted September 11, 2006 Author Posted September 11, 2006 siersc jej blyszczala od poczatku, wlasnie to bylo dziwne, bo blyszczala sie jak psu jajca :evil_lol: zginęla? szczerze watpie, byla totalnie wychudzona, nawet jak zginela to byl zly dom :mad: Quote
hankag Posted September 12, 2006 Posted September 12, 2006 Ale moze chuda była z powodu szczeniakow...tak czy tak Nela jest nasza ....tylko tak mysle ze jesli komus zginela to na pewno sie martwi ... bo ja zawsze sie balam ze najgorsza rzecz jaka by miala spotkac Viperka to gdyby zginal ... wykonczyłabym sie z nerwow czy mu ktos da pić , jesć , nie bedzie sie go bał Quote
Lulka Posted September 12, 2006 Author Posted September 12, 2006 wiesz co ten ktos sie tak martwi, jak martwil sie tym ze psa dusi obroza. A poza tym widzialam juz szczenne suki i nie wygladaly na zaglodzone Zdejmij sobie Haniu to z glowy ;) Quote
Neris Posted September 12, 2006 Posted September 12, 2006 Ja się radziłam wetki i też powiedziała, że jak ktoś dopuścił do tego, żeby pies się mało obrożą nie udusił to po prostu na tego psa nie zasługuje. A szczeniaki miała jakiś czas temu, na pewno dawniej niż 4 miesiące. Zapraszam do obejrzenia mojej suki kiedy odchowa szczeniaki. Na pewno nie będą jej żebra sterczeć i kości miednicy. Quote
hankag Posted September 13, 2006 Posted September 13, 2006 No to juz mnie uspokoiłyscie Kochane ... znaczy Nela " ofiara dzikiego spoleczeństwa " ... Wczoraj na wieczornym spacerku ok godz. 23 był komplet :multi: , potem spać pani do sypialni , Nelka do pokoju na wersalke , główka do podusi ... a nie myślcie sobie ... tak jak Viperek wiem do czego sluzy podusia ... . Rano pani wstaje Nelusia wyrabia sie na zakrecie do sypialni ... na poranne czułosci ... spacerek ... jest siusiu ... pani do sklepu Nela wie ze za chwile beda zakupy ...trzeba poszperac w siatce .... jest ... wiedzialam ... potem pani do pracy... pan spi ...jak wstanie pojdziemy na długi spacer...bez siusiu... bo siusiu bedzie dopiero ok godz. 17-18 Quote
Lulka Posted September 13, 2006 Author Posted September 13, 2006 Haniu no "nasza" Nela ma raj totalny, az mi łzy lecą z radości. Nela ma boską rodzinę!!! :loveu: Quote
hankag Posted September 13, 2006 Posted September 13, 2006 Lulka Kochana nie przesadzaj. ;) , rodzinka jak rodzinka ...poprostu jak juz do niej sie dostaniesz jestes prawdziwym jej czlonkiem na dobre i na złe ...:evil_lol: Nelka pozdrawia Cioteczki .... Quote
hankag Posted September 13, 2006 Posted September 13, 2006 dzwonił właśnie do mnie Jurek , był z Nela na spacerze , poszedł na parking do samochodu zabrac cos... a ona mu wywinęła numer, doszla do samochodu i zaczeła tyłem sie wycofywac ( ona tak własnie robi przy samochodzie , jakby nie chciała wsiąść - wyrywa sie w pozycji płaszczącej ) i........rozebrała sie z szelek:crazyeye: , poprostu wyszła z nich ....kurcze jak ona to zrobiła ... i dyla , Jurek za nią ...krzyknal Nela ...ona troche jakby zwolniła ..i Jurek złapał ja za skóre na dupsku .... speszyła sie ...a Jurek był ze strachu ledwo zywy .. przywiazał ja do slupka i podszedł sam do samochodu . Czekala patrzac na niego juz spoko. A wczoraj podobno doszli do samochodu otworzył drzwi przednie , a Nela wskoczyła do samochodu na siedzenie dla kierowcy .. potem wysiadla jak ja zawołał . Kurcze musimy uwazac zeby nie tyłowała w szelkach bo jak juz spróbowala to moze wywinąc numer. Quote
hankag Posted September 13, 2006 Posted September 13, 2006 Jutro Jurek bedzie jechał do warsztatu i powiedział ze ja zabierze zobaczy jak ona bedzie sie zachowywac w samochodzie i pojedzie z nia na chwile nad Wisłe na spacer ...mówi ze musi sie przyzwyczaić ...ale ja jeszcze dumam czy to dobry pomysł ... moze za wcześnie Quote
Lulka Posted September 13, 2006 Author Posted September 13, 2006 ale numerantka, no szok :evil_lol: Quote
Neris Posted September 13, 2006 Posted September 13, 2006 A to łobuzica mała! Szczerze mówiąc nie mam pojęcia jak można wyjść z szelek! Co ona, wiła się jak wąż? Proszę ją od ciotki ucałować w pychol i powiedzieć, że ciotka tęskni za nią. :loveu: Quote
hankag Posted September 13, 2006 Posted September 13, 2006 No wlasnie ona sie tak wije po ziemi ....i poprostu rozebrała sie z nich wychodzac ta droga jaka ja ubieramy.....ale by narobila bigosu ...bo cholera wie czy by zawróciła ....chyba kupimy mniejsze szelki .... a teraz wrocilysmy ze spacerku , ja w pokoju nieobecnych chłopakow przy kompie ... a Nela na tapczanie Łukasza / tu tez wygodnie =sprawdzone / Ciociu Neris pychol ucałowany ... jutrzejsza wyprawa odwołana Jurek stwierdził ze moze jednak za wczesnie Quote
hankag Posted September 13, 2006 Posted September 13, 2006 Musze jeszcze Was sie poradzić z innej beczki - wracalam do domu z pracy po drodze zobaczyłam na balkonie siedząca sunie chyba to stafforcziczka / sliczna drobniutka zrobione miala na kawalku takie zadaszenie ze szmaty niby i bidula piszczala skaczac na zamkniete drzwi balkonowe do domu chyba nie stalo picie / pierwsze pietro , barierki widac troche / zatrzymalam sie pogadalam z nia ..obok sasiadka powiedziala ze ona tak jest traktowana jak wlasciciel wroci otworzy ... popytalam ..powiedziala ze juz pare razy zglaszali i nic ... ze ja traktuja tak .....mowi ze lepiej by miala chyba w schronisku ...kurcze ...spotkalam chłopakow obok mieszkajacych i powiedziałam zeby powiedzieli mu zeby lepiej traktował psa bo przyjde ze straza i zabierzemy mu ..... pare razy tam przejde i popatrze co i jak ... ale sa szanse zeby faceta postraszyc szkoda psiny....jak ona piszczala oparta o ta szybe .... taka filigranowa sunka ... grzecznie patrzyła na mnie jak do niej gadałam a potem połozyła sie pod tym cholernym baldachimem .... Quote
Lulka Posted September 13, 2006 Author Posted September 13, 2006 jakis psychol !@$%$%^^&&* :mad: zglaszaj Haniu do skutku! Moze straz dla zwierzat cos zdziala, niech sasiedzi tez zglaszają. Co za jeden !@#$%^^& złamas no :angryy: a co to bedzie zimą:( Quote
Neris Posted September 13, 2006 Posted September 13, 2006 Zgłaszaj wszędzie gdzie możesz, co za sk...., jak można psa na balkon wystawiać! Co to jest, figurka gipsowa? Quote
GreenEvil Posted September 20, 2006 Posted September 20, 2006 Nelunia na koncie AFN ma 50 zl, mam gdzies przeslac, czy moge przesunac na inne psiaki? pzdr GreenEvil Quote
Neris Posted September 20, 2006 Posted September 20, 2006 A czy to nie miało być na sterylkę Neli? Quote
GreenEvil Posted September 20, 2006 Posted September 20, 2006 Neris napisał(a):A czy to nie miało być na sterylkę Neli? mialo chyba, nie pamietam, albo to jest kawalek, ktory zostal po przeslaniu pieniedzy na sterylke. pzdr GreenEvil Quote
Recommended Posts
Join the conversation
You can post now and register later. If you have an account, sign in now to post with your account.