Jump to content
Dogomania

Recommended Posts

  • Replies 566
  • Created
  • Last Reply

Top Posters In This Topic

Posted

hankag napisał(a):
A zapomnialam z tego wszystkiego o Asiafl , ktora sciagnela na chwilke kreacje weselna ...aby przywiezc mnie z Nela do domu :multi:

w zasadzie to ledwo zdążyłam ją włożyć:evil_lol: tuż przed weselem musiała znów pojechać do dentysty z tą osobą o której Ci opowiadałam.
Cieszę się, ze sunia powoli zaczyna akceptować chłopaków. Miała wielkie szczęście, że trafiła na Ciebie bo inni mogliby nie być dla niej tak wyrozumiali.
Całuski dla Hani i mizianka dla Neli

Posted

Haniu z ta ksiazeczka jest "maly"problem :oops:
wet kado ktory musi podpisac szczepienie jest na 2 tygodniowym urlopie ,
proponuje zebys poszla z Nela do weta wyrobila nowa ksiazeczke , zaszczepila ja p/wsciekliznie
a ja podpisana ksiazeczke przez weta przekaze Neris ktora zaatakuje swoja wetke o wpis :evil_lol:

pozniej przekazemy Tobie i twoj wet wszystko przepisze.

Nie bedzie mial watpliwosci czy to ten pies gdyz Nelka ma tatuaz w uchu (wpisany jest do ksiazeczki)

Posted

Ale jaja :evil_lol: , a ja myslalam sobie komu Nela malowala brame dzieciaczyna ..bo ma cale ucho na zielono ... i nawet załowalam ze nie bylo jej ze mna i Viperkiem w lipcu na dzialce , bo musielismy sami pomalować furtke ..... co skonczyło sie kropka zieleni na jego nosie ... nawet chwilke sobie pomyslałam ze to moze jakies oznakowanie ... bo na tatuaz nie wyglada -bardzo przepraszam - jakis bohomas :mad: Calujemy Wszystkich , jutro jedziemy na działke na grzyby ......

Posted

To moje początki na dogo, strasznie żałuję że nie mogę Wam pomóc w poszukiwaniach domków dla piesków - odległość robi swoje. Mieszkam w Rumunii, przygarnęłam pieska - suczkę. Malutka, zabiedzona i zmarznięta kruszynka. Z początku akceptowała tylko mnie, mój mąż był dla niej wrogiem.Teraz po prawie 2 latach jedynym mężczyzną którego akceptuje moja Doda jest właśnie mój TŻ.Musiała zostać strasznie skrzywdzona przez jakiegoś mężczyznę i uraz pozostał jej już chyba na zawsze. Może z Nelą jest tak samo, ktoś ją skrzywdził i musi jeszcze upłynąć trochę czasu nim znowu zaufa.
Pani Haniu - bardzo się cieszę że Nela jest szcześliwa i otoczona miłością. Życzę wszystkiego najlepszego i pozdrawiam serdecznie

Posted

Witamy nową kolezanke na dogo - my jak w rodzinie wszyscy jestesmy po imieniu , takze sie prosze nie krepować pomimo latek na grzbiecie ..czuje sie mlodo :evil_lol: . Dziekujemy za pozdrowionka przekazujemy swoje ...ciesze sie ze i u Was znalazla schronienie bida . Neka wpatrzona we mnie jak obrazek ( nie wiem czy mi sodowka nie uderzy :evil_lol: ) , jest moim cieniem . Ale chcialam ciociom dla uspokojenia przekazać .. ze jesteśmy juz przzwyczajone do rannego o godz. 6 - 7 siusiania , takze spokojnie moge pracować nie stresując sie czy dziewczyna nie wstrzymuje zaciskajac nogi . Ze względu na deszcz dzisiaj nie pojechalismy , jedziemy jutro na grzybki rano po drodze na dzalke , piatek ma być podobno ladniejszy wiec Nelka bedzie mogla pobiegac na działce - mysle ze Misiek przezyje ...ale u Neris przyzwyczaila sie do towarzystwa , a Misiek z tych srednich wiec nie powinna sie bać .... chyba ze poczuje sie pania na wlosciach ...i Misiek bedzie w opalach .... ale wtedy bede nauczona przez Neris krzyczeć fe ...zeby przynajmniej go wyplula :evil_lol:

Posted

z ostatniej chwili : Nela wrocila z Jurkiem ze spacerku ...bezsiusiowego ... ale troche pozwiedzala ;) ....Jurek mowi ze juz do niego troche podeszla sama ...ale jak wrócili poleciala do sypialni i połozyla sie na mojej stronie łozka ... mowie zawolajcie ja niech zejdzie ( moja narzuta :mad: , jedna juz zalatwil kiedys Viperek , a potem wiedzial ze tam nie mozna ) slysze zawołali ...przyszla do nich .... ale po chwili znowu siedziala w sypialni......chyba bede musiala dzieciaczynie zostawic na czas mojej nieobecności swoje zdjecie ( rano jak wyszlam popiskiwala) . Chociaz ...... trudno jedną zalatwil Viperek... to co ona gorsza ;)

Posted

Teraz zdam relacje z naszego wyjazdu ... bo moze Cioteczki są troche ciekawe .... pod domem Nela nie chciala skoczyc do samochodu .. wrzuciłam ja ... a ona myk zanim zdarzyłam sama wskoczyć .. wsiadlam wiec pierwsza , a wsadzil ja Łukasz .. i pojechaliśmy ... po drodze Nela dwa razy puscila pawia ...( nie dostala jedzonka rano wiec na szczescie samą ślina ) ... jechalismy 2 godz. ( z jedną przerwą) .... wysiedlismy w lesie pozbierać grzyby ...Nela wyskoczyla ...rozejrzala sie i ...wskoczyła szybko do samochodu ...wytłumaczyłam jej ze przyjechaliśmy na spacerek...i ulegla ...chlopy w las za grzybami ...my dziewczynki po drogach lesnych co by Nelusia nie zalapala kleszczy . Uzbieralyśmy nie za duzo bo przy drodze nie chcialy rosnac .. ale cosić było ;) .... najwazniejsze siusiu i kupka ... ( ile ja mam stresów bo Nela po wieczornym siusiu np. o godz. 22 nie robi z rana nic .. wczoraj dopiero z Bartkiem o godz. 17 ....ze mna byla od rana ze 3 razy i nic ...a jechalismy w goście i bylam cała w nerwach , ze Bartek nie upilnuje ... ale spoko dal jesc i wyszedl ) ...cdn

Posted

cd. Przyjechalismy na dzialke po dwoch godzinach grzybobrania ... Nela obwachiwala wszystko była spuszczona ze smyczy ( chodzi na takiej Viperka skorzanej mocnej ktora sie odpina z zaczepów i przedluza ) , zalozylismy jej obroze dzialkową Viperka ... Łukasz zmienil odrazu karteczke w adresowce na Nele ... nie omieszkal jak Viperkowi dopisac " wysoka nagroda " .Biegala sobie , bawila sie pileczką . Przylecial Misiek ...szok nie Viper ... zaczelam ich sobie przedstawiac ... a Nela z zebami ...ja - fe nie mozna - Skończyło sie na tym ze Miskowi nie wolno wchodzic do domku ( zal mi go bo on rowniez zakochany w nas bardzo i przyzwyczajony ze Viper go tolerowal ) , na taras ... moze byc .. ale jak jest okazja i pani nie widzi ... zęby na wierzchu i warczy , na dzialce toleruje , ale zazdrosna ona i on ...za furtką na spacerze ida obok siebie i wszysko ok .

Posted

cd. na chwile ją puscilam ale biega i strasznie weszy wiec sie balam ze poleci i nie poslucha chociaz niby sie pilnuje ... ale sie balam .. wiec trwalo to pare minut .. Wystraszyla sie bo glupi sasiad dla zabawy postrzelał z drugim z jakigos pistoletu ( towarzycho popilo ).. huku bylo jak diabli ... Misiek dal dyla do domku , Nela uciekala do furtki i skakala na nia zeby jej otworzyc ... a ja sie darlam przy furtce ze ich pozabijam jak nie przestana ...:angryy: , nie moglam leciec ich nalac bo Nela dalaby dyla ... zawolalam ich zeby zobaczyli co zrobili misiek tak sie schowal ze nie moglismy go znalezc , a Nela jeszcze ze 2 godz . sie bala . przyszli przeprosic ... Hanka nie gniewaj sie ...dzisiaj wojna ( 01.09.) a ja im na to ... nastepnym razem przyjade z kalasznikowem ... i dam serie pamietajcie :evil_lol: .. dzieciaczyna pierwszy raz na dzialce .. a wy jej takie przywitanie ... a przychodzili pare razy do bramy i ja glaskali zeby sie wybielić...:mad: . Jak wracalismy z dzialki ... Nela nie chciala wsiadac ...a pod domem szybciutko ciagnela do domu. W drodze powrotnej wymiotow juz nie bylo ... a na dzialce siusiala pare razy dziennie spokojnie :multi: . Mysle ze moze i do Miska sie przekona ... bo mi go zal ...

Posted

Dzisiaj rano był zestaw pelny ;) , juz nie popiskuje jak wychodze ... widzi ze wracam . Wczoraj jak wrócilismy nawet Jurkowi dala sie popieszczochać . Jurek we wrzesniu bedzie chcial pojechac na 2-3 dni na dzialke sam ... ale chyba Nela z nim nie pojedzie ... boje sie ... z jednej strony by sie do siebie przyzwyczaili ... a z drugiej same chlopy na dzialkach ... to bomba ..:evil_lol: moze popija ...a Nela bedzie w stresie .. chociaz Jurek mowi ze juz zwariowalam zupelnie ...

Posted

Magdarynka ...Nela podnosi nozke przy siusianiu ;) ... a do drapania w pachwince ... pod kątem prostym :evil_lol: . Neris na pewno mysli , a po pobycie u Ciebie ...zostalo jej spanie na lozkach :evil_lol: , ale na szczescie u nas w domu jest to dozwolone ;)

Posted

ale super opowiesci, ja trzymalam caly czas kciuki, zeby Nelka nie dala dyla i sie udalo :lol:
Z tym Miskiem to ona przegięła :evil_lol: ale jak juz zobaczy ze u was na stałe i głaskow pod dostatkiem to i z Misiem sie podzieli :lol:

Posted

Pragne donieść .... ze Nelka juz coraz mniej poszczekuje na domowych chłopakow ... no chyba ze sobie przypomni :evil_lol: , z powarkiwaniem skończyla .... za pańcią juz tez nie popiskuje jak wychodzi ...bo widzi ze wraca i najczęsciej z jakimis zakupami ....radosci co niemiara :lol: . Nie lubi jak "chłop" niespodziewanie dla niej wchodzi do pokoju gdzie Nela akurat spi na wersalce , a nie daj boze jeszcze obok lezy pańcia ....chyba ze wkroczy z milusińskim potokiem słow skierowanym do Neli i uśmiechem na ustach ....zagadana ..zapomina ze miala szczekać . Boi sie nadal samochodu nawet nie chce stanac przy nim kiedy przemawia przez otwartą szybe do niej pan ... Boi sie wchodzic do łazienki ... wczoraj staral sie ją jakoś ...zaznajomic z tym pomieszczeniem bo chcialam ją juz moze wykąpac ... ale chyba musze jeszcze poczekać - śmialiśmy sie z synem wczoraj bo ja ukucnęlam w otwartej lazience i wolałam Nele ... ona pomalutku do wejścia ...stop ...i wijąc sie jak piskorz ( bo ja przemawiałam ) powarkiwala i blyskawiczny skret ...i do kuchni ... dobra dam jej jeszcze spokoj ...

Join the conversation

You can post now and register later. If you have an account, sign in now to post with your account.

Guest
Reply to this topic...

×   Pasted as rich text.   Paste as plain text instead

  Only 75 emoji are allowed.

×   Your link has been automatically embedded.   Display as a link instead

×   Your previous content has been restored.   Clear editor

×   You cannot paste images directly. Upload or insert images from URL.


  • Popular Contributors

    Nobody has received reputation this week.

  • Forum Statistics

    • Total Topics
      87.9k
    • Total Posts
      13m
×
×
  • Create New...