Jump to content
Dogomania

KOSZALIN - CORALGOL. Rasy: Brudna Śmierdząca Szmatka. Teraz robi za yorka u tanitki!


Recommended Posts

  • Replies 531
  • Created
  • Last Reply

Top Posters In This Topic

Posted

Ale zmiana, niesamowite, ze śmierdzącej szmatki piękny aksamit. Śliczny jest , z jakim oddaniem i miłością patrzy na człowieka.

Posted

tanitka - fantastyczne!

jak jemu lat ubyło! - patrzę na niego i nie poznaję.
GDZIE mój Coralgolek, któremu wszystko było obojętne, i który tylko spał, z przerwami na jedzenie???

Posted

jak ja nie lubię takich postów "zgadzam się w stu procentach"
ale na te słowa:

kinga napisał(a):
no i to jest właśnie w psach po przejściach najfantastyczniejsze - ta ciągła gotowość do zaczynania wszystkiego od nowa ;-)
widzisz złachany kłębek strachu i siedem nieszczęść w jednym - i sama nie wierzysz, że coś w ogóle z tego będzie...
nie, tym razem nie będzie.

a tu pstryk.
Psu się nagle zaczyna chcieć żyć, ba! manifestuję tę swoją wolę życia w sposób, który ciągle zadziwia i zdumiewa.
I to dodaje takiego kopa, prawda? ;-)

mogę odpowiedzieć tylko włsąnie tak; zgadzam się w stu procentach

a na filmikach boski, doludny psiak
a mając w pamięci pierwsze słowa Kingi o Coralgolu... tym bardziej niesamowite wrażenie!

Posted

tanitka napisał(a):
NIkt nie dzwonił, nikt nie pytał. Pani od yorka więcej sie już nie odezwala :(. Piesek ma sie dobrze.

Szkoda.......a ma tak sporo wejsc na allegro.

Posted

Coralgolek ma się świetnie :). Jest wesoły, energiczny i szczęśliwy. POlubił sie z moimi jamniczkami i zachęca je do zabawy, całuje po pyszczkach, tylko przy misce je goni ;). Uwielbie spać na grzbiecie, gimnastykuje się na dywanie, jak tylko wychodzi na dwór to szczekaniem obwieszcza całemu światu, że on tu mieszka. :)

Posted

Zacytuję Wam przeczytany przed chwilą fragment artykułu D. Sumińskiej, z najnowszego numeru czasopisma "Weranda Country".
Jakbym o Coralgolu czytała... i aż mnie ścisnęło.

"(...) Jednym z moich psów był Poldek. Kiedy do mnie trafił, miał ze sto lat, był ślepy, głuchy, kulawy, i kompletnie zrezygnowany. Wyglądał jak kukła. Interesowało go tylko jedzenie, co przez kilka dni kończyło się "minami" na podłodze. Po miesiącu okazało się, że słyszy. Bał się do tego przyznać, bo w ciszy łatwiej się ukryć. Po dwóch - zaczął się śmiać i bawić moją ręką. Po trzech - ganiał z psami po ogrodzie. Zawsze na końcu psiej gromady, bo kuśtykanie spowalniało sprinterskie zapędy. Żył jeszcze pół roku, ale za to jak. Stał się kochanym, potrzebnym członkiem naszego stada. Wiedział już, że życie może być dobre. Odszedł. Ale zostawił po sobie jedno z milszych wspomnień. (...)"

Posted

Jakby o Coralgolku pisane :). Nowe foto obiecuję zrobić w weekend. A Coralgolek w zalezności od członka rodziny, który sie do niego zwraca oraz sytuacji nazywa sie: Kajtuś, Jacuś, Piksel, Żorżyk ;)

Join the conversation

You can post now and register later. If you have an account, sign in now to post with your account.

Guest
Reply to this topic...

×   Pasted as rich text.   Paste as plain text instead

  Only 75 emoji are allowed.

×   Your link has been automatically embedded.   Display as a link instead

×   Your previous content has been restored.   Clear editor

×   You cannot paste images directly. Upload or insert images from URL.


  • Popular Contributors

    Nobody has received reputation this week.

  • Forum Statistics

    • Total Topics
      87.9k
    • Total Posts
      13m
×
×
  • Create New...