dianusia921 Posted June 1, 2011 Author Posted June 1, 2011 taka słodziutka Bahulka :loveu: A jakieś pół godziny temu Bahia została wykąpana. :diabloti: Ledwo wsadziłam ją do wanny,a ta czmychnęła jednym skokiem i znów musiałam taszczyć to maleństwo ;). W końcu zaczęło sie pranie. Viniego jak kąpię to wystarczy,że ręką rozprowadzę szampon po psie i super wykąpany,czyściutki i pachnący,a Bahia masakra,kolejnym razem muszę się uzbroić w jakąś szczotkę,bo dostać się do skóry ręką mi się nie udało. To było nasze pierwsze pranie,mam nadzieję,że kolejne będzie lepsze,bo nie jestem zadowolona z efektu jaki wyszedł po praniu. Nie udało mi się nawet dokładnie jej wymyć wszędzie i taka nijaka jest,ale uczymy się na błędach więc kolejnym razem bez jakiejś szczotki się nie obejdzie. A tak wyglądał pies po tym przeciętnie udanym pranku: Jak zmokła kura :evil_lol: Bahia teraz w ogóle nie przypomina tego puszystego misia jakim była jeszcze do niedawna. Teraz straaasznie linieje i wygląda nieco zabawnie. Pół psa łysego, pół jeszcze z podszerstkiem,taka nijaka :evil_lol: A tak dla przypomnienia pokażę fotkę jak ślicznie wyglądała po zimie: Jeszcze miała takie śliczne futerko,ach ja chcę powrotu zimy ! :razz: A wczoraj na szkoleniu odnowiła się moja niespełniona miłość do owczarków środkowoazjatyckich. Do naszej grupy zaczęła chodzić dziewczyna z pięknym czarno-białym 7-miesięcznym azjatą. Zakochałam się w tym psie,mama też i mówi,że jak kolejny pies to tylko taki :loveu::loveu::loveu: Pozdrawiamy! :lol: Quote
łamAga Posted June 2, 2011 Posted June 2, 2011 http://i1115.photobucket.com/albums/k551/dianusia921/DSC02434.jpg hihihihih prawie jak chart :lol: Quote
Daga&Maks Posted June 3, 2011 Posted June 3, 2011 nie zazdroszczę kąpania takiego dużego psa :lol: Quote
anka11 Posted June 5, 2011 Posted June 5, 2011 witamy się po trochę dłuższym czasie! :) biedna Bahia z tym uszkiem, ale dobrze, że już się zagoiło(tak?) http://i1115.photobucket.com/albums/k551/dianusia921/DSC02212.jpg ale pozują :loveu: http://i1115.photobucket.com/albums/k551/dianusia921/DSC02426.jpg :loveu::loveu::loveu: http://i1115.photobucket.com/albums/k551/dianusia921/DSC02434.jpg ale śmiesznie wygląda taka 'chuda' :lol: co do sierści to ja już się przyzwyczaiłam do Weniego krótkiego włosa(kiedyś to była psem długowłosym albo przynajmniej pół hehe) i podoba mi się taka jaka jest, więc pewnie też się przyzyczaisz hihi a ile macie jeszcze przed sobą spotkań szkoleniowych i co obecnie robicie? Quote
dianusia921 Posted June 5, 2011 Author Posted June 5, 2011 [quote name='dOgLoV']http://i1115.photobucket.com/albums/k551/dianusia921/DSC02434.jpg hihihihih prawie jak chart :lol: ale tylko po kąpaniu,jak wyschła to juz znów puszysta kulka i taka czyściutka bialutka :loveu: [quote name='dagaa111']nie zazdroszczę kąpania takiego dużego psa :lol: nie jest aż tak źle,na pewno to nie york ale dałam radę ;) [quote name='anka11']witamy się po trochę dłuższym czasie! :) biedna Bahia z tym uszkiem, ale dobrze, że już się zagoiło(tak?) http://i1115.photobucket.com/albums/k551/dianusia921/DSC02212.jpg ale pozują :loveu: http://i1115.photobucket.com/albums/k551/dianusia921/DSC02426.jpg :loveu::loveu::loveu: http://i1115.photobucket.com/albums/k551/dianusia921/DSC02434.jpg ale śmiesznie wygląda taka 'chuda' :lol: co do sierści to ja już się przyzwyczaiłam do Weniego krótkiego włosa(kiedyś to była psem długowłosym albo przynajmniej pół hehe) i podoba mi się taka jaka jest, więc pewnie też się przyzyczaisz hihi a ile macie jeszcze przed sobą spotkań szkoleniowych i co obecnie robicie? Witamy,witamy :lol: Tak już się ślicznie zagoiło,został tylko lekki ślad po ranie i oczywiście zgolona sierść,ale z czasem odrośnie ;) Nie mam sie co przyzwyczajać. Jak wyschła to było więcej sierści i taka puchata śliczna Bahulka :loveu: . Będzie zima to będzie futro :lol: 22maja powinniśmy już skończyć kurs. I tak byłyśmy na prawdę długo,wstępnie ten kurs trwa 3miesiące,a my byliśmy pół roku(od listopada) więc na prawdę długo. Nie byłam na egzaminie końcowym ze względu na to ucho i pani szkoleniowiec powiedziała,że możemy chodzić dalej do następnego egzaminu. Następny mówiła,że jakoś w lipcu więc pewnie skończymy szkolenie w lipcu,ale chcę zapisać się na zaawansowany kurs posłuszeństwa,bo uwielbiam chodzić tam. W tym miejscu jest taka pozytywna atmosfera,aż się chce tam chodzić,jest super więc chciałabym się zapisać na dodatkowy kurs ze względu na to,że Bahia nie jest jeszcze super pewnym siebie psem i przyda jej się jeszcze taka super socjalizacja jaką tam ma. Nie chodzi mi o komendy i sztuczki,raczej o socjalizacje. ;) A jeśli chodzi o to co robimy,to w tej chwili praktycznie nic. Bahia to zimnolubny pies więc teraz całe zajęcia leży w cieniu,a na koniec się bawi z sami. Tak wyglądają nasze teraźniejsze zajęcia. :eviltong: Jest za gorąco żeby cokolwiek chciała robić,jeść nie chce,ruszać się nie chce,to jej nie męczę. Zachodzimy tam i siedzimy w cieniu godzinę,a na koniec zajęć Bahia bawi się z psami. ;) A u Was jak wygląda szkolenie Weny? W każdej szkole są inne metody i chciałabym poznać jakie są w waszej... Quote
dianusia921 Posted June 5, 2011 Author Posted June 5, 2011 I jeszcze trochę fotek psiaków: "już biegnę!" :lol: Vinis odpoczywa... "juz idę do Ciebie pańciu" :lol: cdn... Quote
dianusia921 Posted June 5, 2011 Author Posted June 5, 2011 Szeroki uśmiech Bahulki :lol: cdn... Quote
dianusia921 Posted June 5, 2011 Author Posted June 5, 2011 A to jest ulubione miejsce do spania mego maluszka Vinuszka ;) Dolna półka stolika w salonie :evil_lol: śpiący psiak wygląda tak: przybliżenie... Na dzisiaj koniec. Fotek jest sporo więc miłego oglądania. :lol: Dziękujemy za wszystkie odwiedziny i pozdrawiamy! :lol: Quote
Daga&Maks Posted June 5, 2011 Posted June 5, 2011 http://i1115.photobucket.com/albums/k551/dianusia921/Viniawa.jpg świetne legowisko sobie znalazł :evil_lol: Quote
dianusia921 Posted June 5, 2011 Author Posted June 5, 2011 Wiecie co,mam dylemat. Muszę zanieść do alpi(tam gdzie chodzimy na szkolenie) Bahiowe zdjęcie i mam dylemat,które wybrać, niby już zadecydowałam,ale po dzisiejszych fotkach znów zmieniłam zdanie co myślicie,macie do wyboru: 1. zimowy portret(foto by Ania Mucha :lol:),Bahia jeszcze młodziutka,ale to zdjęcie jest tak śliczne,że jakoś najbardziej do mnie przemawia... 2.dzisiejsze bardzo radosne zdjęcie :lol: 3. drugie dzisiejsze też radosne zdjątko ;) 4. może tez takie ? Które Waszym zdaniem ? Pytałam już Psyję i wyszło,że mamy taki samo zdanie,że 1 fotka zimowa,ale po dzisiejszych tych radosnych odsłonach Bahii mam dylemat,bo tez mi się podobają te dwa portreciki :roll: no i juz nie wiem ... Chociaż bardzo mi się podobają wszystkie fotki,jakoś najładniej Bahia wygląda na zimowym portrecie. Dzisiejsze są równie piękne,ale bahia taka uboga w futro na nich,ale za to ślicznie uśmiechnięta ... Quote
anka11 Posted June 5, 2011 Posted June 5, 2011 a to jest jakiś ze związku czy prywatny ten kurs? w ogóle 3 miesiące - wow! a co to w ogóle jest w sensie, że przedszkole czy coś wyżej? ale chcę zapisać się na zaawansowany kurs posłuszeństwa,bo uwielbiam chodzić tam. W tym miejscu jest taka pozytywna atmosfera,aż się chce tam chodzić,jest super mam tak samo u nas, aż szkoda mi będzie jak to się skończy. a wcześniej jak było chłodniej to mieliście jakieś zajęcia takie bardziej 'szkoleniowe'? A u Was jak wygląda szkolenie Weny? W każdej szkole są inne metody i chciałabym poznać jakie są w waszej... my ogólnie chodzimy na kurs o nazwie 'psiaki rozrabiaki' czyli powyżej 5 msca coś takiego jak przedszkole i uczymy się takich podstaw. Używamy smaków, ale wiem, że jest też jakiś inny kurs z kilkerem. Wydaje mi się, że nasza Pani instruktor największą uwagę zwraca na to jak psy się zachowują. Jak tylko widzi, że któryś się zaczyna denerwować każe mu trochę odpocząć od ćwiczeń itd. Uważam, że jest świetna, psy ją kochają i zna się na rzeczy. Oprócz tego, że chodzimy na te psiaki rozrabiaki właśnie mamy oddzielny kurs na psijaciół i tam uczymy się omijać psy, przedmioty, ludzi na luźnych smyczach itd. nie wiem w sumie co mogłabym jeszcze napisać hehe ;) http://i1115.photobucket.com/albums/k551/dianusia921/DSC02502.jpg jaki model w kwiatach :loveu: http://i1115.photobucket.com/albums/k551/dianusia921/Viniawa.jpg gorzej jakby Bahia sobie wymyśliła tam spać :lol: co dop tych ostatnich to zdecydowanie mi się najbardziej podoba pierwsze i ostatnie! EDIT aha no i co do szkoleń to zdecydowanie metoda pozytywna :) Quote
dianusia921 Posted June 6, 2011 Author Posted June 6, 2011 [quote name='anka11']a to jest jakiś ze związku czy prywatny ten kurs? w ogóle 3 miesiące - wow! a co to w ogóle jest w sensie, że przedszkole czy coś wyżej? Alina i Piotr Bendiuk (nie wiem może słyszałaś o nich,może nie,udzielają się w sprawach psich np. w gazetach widywałam wywiady z nimi,albo w programach telewizyjnych z tego co słyszałam też bywają... Oni działaja w związku z tego co mi się wydaje,ale ten kurs jest prywatny z ich szkoły) założyli w Białymstoku stowarzyszenie "ALPI" między innymi dotyczące wychowania psa. Z Bahią zapisałam się na kurs (takie podstawowe komendy,socjalizacja,psie przedszkole,w ogóle nauka życia z psem itp.) dlatego,że była mało socjalna (nie ze względu na komendy, w tamtej chwili nie to było ważne,a to żeby stała sie odważniejsza,nie bała się ludzi,psów,po prostu nie była dzikusem jakiego wzięłam :eviltong: ). Wstępnie to kurs trwający 3 miesiące,ale to nie jest tak,że 3 miesiące i masz super wyszkolonego psa,który zawsze będzie słuchał. Nauczyłam się tego,że tak na prawdę nauka i doprowadzenie psa do tego by był posłuszny,a raczej by chciał pracować z człowiekiem,jest dłuższa(trwa do około 3roku życia psa,bo wtedy kończy dorastanie i dopiero wtedy może naprawdę fajnie współpracować z człowiekiem). Więc ten kurs to nauczenie człowieka życia z psem,poznanie psiego świata,dostrzeganie sygnałów jakie psy nam dają itp. a nie odbębnienie siad! waruj! siad! waruj! i masz półrocznego szczeniaka,który jest super wyszkolony. A Wasz kurs ile trwa ? My przez pierwszy miesiąc,może nawet półtorej miesiąca staraliśmy się przekonać Bahię do tego,że człowiek jest super,ma zawsze coś pysznego,nie jest zły i nie zrobi krzywdy,bo Bahia strasznie bała sie kontaktu z człowiekiem nawet takiego,że człowiek na nią patrzy. I przekonania Bahii tez do psów,bo pierwsze zajęcia były straszne. Przyszłam wszystkie psy się rzuciły do zabawy z Bahią a ona szalała ze strachu,jak podchodzili ludzie żeby zabrać swoje psy to wtedy ona sie oddalała w popłochu a psy za nią. Było ciężko,dlatego u nas szkolenie to było pokazanie Bahii jacy ludzie mogą być fajni. KOlejnym problemem było wejście na halę,na której odbywały się zajęcia,była zima więc na podwórku nie było szans na prowadzenie zajęć,a hala była tak przerażająca dla Bahii,samo podejście do drzwi było przerażające więc to żeby wejść na halę też zajęło nam sporo czasu. Takie były nasze początki. [quote name='anka11'] a wcześniej jak było chłodniej to mieliście jakieś zajęcia takie bardziej 'szkoleniowe'? Cały czas mamy zajęcia szkoleniowe. Jak pisałam wyżej zimą (od końca listopada chodzę na szkolenie) mieliśmy problemy behawioralne, najważniejsze było socjalizowanie Bahii,nauczenie tego,że człowiek jest źródłem jedzenia i jest kim superowym :lol: Inne osoby miały normalne zajęcia,znaczy uczyły sie nowych komend,sztuczek. W tej chwili Bahia na zajęciach czuję się świetnie( w sensie socjalizacyjnym),ludzi dziwią się,że tak odważy pies,podchodzący do każdego,witający ludzi,uwielbiający zabawy z psami mógł kiedyś zachowywać się tak jak to napisałam wyżej. Jak tylko pogoda dopisuje dla mnie i Bahii (bo samo to,że pies chce sie czegoś uczyć nie zależy tylko od psa,w większej mierze zależy od nastawienia właściciela,jak pańcia jest szczęśliwa i cieszy się do swego psa to i pies będzie szczęśliwy i chętny do pracy :lol: ) czyli nie jest za gorąco,a akurat od jakiegos czasu jest mega gorąco czego ja osobiście nie lubię,Bahia też nie jest zachwycona upałem to my nie pracujemy,bo jest po prostu za ciepło dla nas i nie chce nam się nic robić. Ale reszta psów normalnie pracuje,szkoli się,ćwiczy nowe komendy i udoskonala już znane. Mi i Bahii też się zdarza na zajęciach chwilke popracować,ale ze względu na upał nie zawsze i bez entuzjazmu. ;-) [quote name='anka11'] my ogólnie chodzimy na kurs o nazwie 'psiaki rozrabiaki' czyli powyżej 5 msca coś takiego jak przedszkole i uczymy się takich podstaw. Używamy smaków, ale wiem, że jest też jakiś inny kurs z kilkerem. Wydaje mi się, że nasza Pani instruktor największą uwagę zwraca na to jak psy się zachowują. Jak tylko widzi, że któryś się zaczyna denerwować każe mu trochę odpocząć od ćwiczeń itd. Uważam, że jest świetna, psy ją kochają i zna się na rzeczy. Oprócz tego, że chodzimy na te psiaki rozrabiaki właśnie mamy oddzielny kurs na psijaciół i tam uczymy się omijać psy, przedmioty, ludzi na luźnych smyczach itd. nie wiem w sumie co mogłabym jeszcze napisać hehe ;-) My też używamy smaków,u nas jedno polecenie wygląda tak: imie psa,pies patrzy w oczy właścicielowi więc mówię raz komendę,pies wykona,jest słowo "dobrze" ( cokolwiek co właściciel chce by było zaznaczeniem wykonania zadania czyli też może to byc kliker, co kto woli) teraz dopiero nagroda smaczkowa i po tym słowo które jest zakończeniem zadania czyli "chodź" albo "biegaj" i za chwilę znów jak chcę żeby pies wykonał jakieś zadanie to znowu zaczynam od imienia i reszta jak pisałam ;-) Właśnie u nas tez jest tak. Pani Alina zawsze skupia uwage na kążdym psie z osobna mimo tego,że jest to grupa psów to i tak każdy ma tak jakby indywidualne szkolenie i uważam,że to jest super. To my takie omijanie przedmiotów,ludzi,psów właśnie na luźnych smyczach a nie szarpiąc sie z psem na prawo i lewo właśnie to też mamy na tych samych zajęciach. [quote name='anka11'] http://i1115.photobucket.com/albums/k551/dianusia921/DSC02502.jpg jaki model w kwiatach :loveu: http://i1115.photobucket.com/albums/k551/dianusia921/Viniawa.jpg gorzej jakby Bahia sobie wymyśliła tam spać :lol: co dop tych ostatnich to zdecydowanie mi się najbardziej podoba pierwsze i ostatnie! EDIT aha no i co do szkoleń to zdecydowanie metoda pozytywna :smile: Modelik mój w kwiatuszkach się czuł niesamowicie,sam wszedł na stół i pozował w kwiatuszkach,nie trzeba go było prosić ;-) tak jakby Bahia próbowała tam wejść mogłoby być ciężko... Dziękuję za twoją opinię co do zdjęć,które mam zanieść do alpi ;-) My też się szkolimy metodą pozytywną :lol: A jeszcze dodam,żę po kursie jest egzamin końcowy,który polega na tym,że idziemy z psami na miasto i tam pani Alina mówi nam co mamy wykonać. Dzięki temu widać czy psy są zapoznane ze światem (autobusy,samochody,ludzie,rowery,zwierzęta....) i czy są na tyle pewne żeby pracować w trudnych warunkach,bo w cichym miejscu gdzie nic psa nie rozprasza wiadomo,że każdy pies będzie pracował,a w cenrum miasta gdzie tyle bodźców jest dookoła nie każdy pies będzie chciał wykonywać polecenia. Pozdrawiamy! Quote
anka11 Posted June 6, 2011 Posted June 6, 2011 aa, rozumiem. Ja właśnie chciałam pójść do szkoły ze względu na to, że nie mamy jakiegoś super doświadczenia w sprawach wychowawczych itd psa, poza tym chciałam, żeby jednak pracowała w grupie, z innymi psami. No i oprócz tego te socjalizacyjne zajęcia, dużo śie dzięki nim nauczyłam, bo kompletnie nie wiedziałam co robić jak Wena tak drze ryja na psy, które przechodzą obok. my mamy 10 spotkań z psiaków rozrabiaków, tyle, że spotykamy się dwa razy w tygodniu. później może jeszcze zapiszemy się na dalszą kontynuację czyli '(prawie) grzeczny pies' ;) a ile Bahia miała jak ją wzieliście? jak miała ok pół roku tak czy coś mi się pomieszało?no i w takim razie nieźle wyszła na prostą, że tak powiem :) no i u nas też tak jest, my używamy na zakończenie gest+słowo 'koniec'. My też się szkolimy metodą pozytywną hehe, tak myślę, ale napisałam to dla jasności :eviltong: co do egzaminu to właśnie miałam się spytać o co chodzi - fajnie, że wytłumaczyłaś :) a jak Bahia reaguje właśnie na autobusy, tramwaje teraz? Quote
dianusia921 Posted June 6, 2011 Author Posted June 6, 2011 anka11 napisał(a):aa, rozumiem. Ja właśnie chciałam pójść do szkoły ze względu na to, że nie mamy jakiegoś super doświadczenia w sprawach wychowawczych itd psa, poza tym chciałam, żeby jednak pracowała w grupie, z innymi psami. No i oprócz tego te socjalizacyjne zajęcia, dużo śie dzięki nim nauczyłam, bo kompletnie nie wiedziałam co robić jak Wena tak drze ryja na psy, które przechodzą obok. my mamy 10 spotkań z psiaków rozrabiaków, tyle, że spotykamy się dwa razy w tygodniu. później może jeszcze zapiszemy się na dalszą kontynuację czyli '(prawie) grzeczny pies' ;) a ile Bahia miała jak ją wzieliście? jak miała ok pół roku tak czy coś mi się pomieszało?no i w takim razie nieźle wyszła na prostą, że tak powiem :) no i u nas też tak jest, my używamy na zakończenie gest+słowo 'koniec'. hehe, tak myślę, ale napisałam to dla jasności :eviltong: co do egzaminu to właśnie miałam się spytać o co chodzi - fajnie, że wytłumaczyłaś :) a jak Bahia reaguje właśnie na autobusy, tramwaje teraz? Ja mam juz jakieś tam doświadczenie z psami. Biorąc Bahię nawet nie podejrzewałam,że zapiszę się na szkolenie z psem,ale nie było innego wyjścia. Właśnie w grę wchodziło tylko spotania grupowe żeby pies sie zapoznawał ze wszystkim,a u nas jest o tyle fajnie,że to zajęcia grupowe,a jednak pani która nas szkoli zwraca uwage na każdego psa z osobna. My chodzimy 4 razy w tygodniu. 10 spotkań to troche mało,ale dobrze,że w ogóle jakieś są,bo jednak przydają sie i to dużo ;) Bahia miała 7 miesięcy. Nie mam pojęcia co się działo w hodowli. Moim zdaniem miała kontakt z psami(w hodowli czyli 4 mastify i jamniczka oraz pewnie z jakimis przechodzącymi,chociaż sama nie wiem jak to było ze spacerami). Podobno pies był super socjalizowany,w hodowli żadnych problemów nie było,a raptem u mnie zupełnie inny pies sie stał. Nie chcę mówić,że hodowca mnie oszukał czy coś,ale wiadomo,że na pewno całej prawdy jak było nigdy sie nie dowiem. Dobrze,że udało nam się zwalczyć te największe lęki psa. Tramwai u nas w mieście nie ma :eviltong: a autobusy jak przejeżdżają to nie robią na niej wrażenia,a wcześniej nawet obok ruchliwej drogi nie mogłam przejść,a teraz smigamy pewnie :) najgorzej mam z rowerami(bardzo sie ich boi ale to też zeleży od sytuacji,czasem się przestraszy,czasem tylko spojrzy co to jedzie,czasem nawet nie zwróci uwagi,różnie bywa) i osoby na rolkach(przez to,że jak byłam z nią na spacerze jakiś chłopak chciał się chyba popisać i idiota skoczył wprost na psa,ledwo Bahię utrzymałam,dobrze,że jej nic nie rozjechało bo na drogę wybiegła... ludzie nie myslą czasami :angryy:). Wcześniej miałam też niezły problem z wsadzeniem jej do samochodu,za żadne skarby nie chciała wsiąść,a teraz wystarczy,że podejdę do samochodu a ta juz stoi i merda ogonkiem,a tylko drzwi sie otworzą to już chyc na siedzenie,uwielbia jeździć samochodem :lol: Chciałabym ją zapoznać z pociągiem,chciałabym z nią podróżować pociągiem ale jak na razie nie mam nawet jak na dworzec dotrzeć,bo musiałabym autobusem,a jazda autobusem raczej jeszcze nie jest możliwa. Podejrzewam,że Bahia niechciałaby wsiąść do autobusu. Mam w planach wybrać się na pętlę i poprosić kierowce czy mogę kilka razy wejść z psem do pustego autobusu,jak sie przekona do takiego to może łatwiej będzie z ludźmi w środku. Bahia ma jeszcze dziwny lęk di przechodzenia przez drzwi. Np. do weta zanim udało mi się ją normalnie wprowadzić to myślałam że umrę tyle czasu i nerwów mnie to kosztowało. Pierwsze dwie wizyty wnosiłam mastifa z drugiego końca chodnika do budynku bo tak sie bała,że się zaparła łapami po drugiej stronie chodnika. Masakra taszczyć takie cielsko... A któregoś dnia poszłam z moim drugim psem i koleżanką z nastawieniem " ja wejdę z małym a ty tu z Bahia poczekasz" i co.Bahia pierwsza była w gabinecie. Teraz nie ma z tym problemów. Ale zoologiki to przerażenie. Zabrałam psy na wieś do babci,jak miałysmy wejść do domu to pies jak osioł się zaparł i tez na chama wciągałam do domu ale zapoznała się z otoczeniem i juz później normalnie wchodziła i wychodziła. Mam nadzieję,że uda nam sie do końca to wszystko zwalczyć. A u Was nie było żadnych problemów z Weną typu właśnie,że się czegoś bała lub cokolwiek ? Quote
bety Posted June 8, 2011 Posted June 8, 2011 dianusia921 napisał(a):Wiecie co,mam dylemat. Muszę zanieść do alpi(tam gdzie chodzimy na szkolenie) Bahiowe zdjęcie i mam dylemat,które wybrać, niby już zadecydowałam,ale po dzisiejszych fotkach znów zmieniłam zdanie co myślicie,macie do wyboru: 1. zimowy portret(foto by Ania Mucha :lol:),Bahia jeszcze młodziutka,ale to zdjęcie jest tak śliczne,że jakoś najbardziej do mnie przemawia... Które Waszym zdaniem ? To pierwsze. :) Fajnie śpią http://i1115.photobucket.com/albums/k551/dianusia921/DSC02429.jpg Pzdr Quote
dianusia921 Posted June 8, 2011 Author Posted June 8, 2011 bety napisał(a):To pierwsze. :) Fajnie śpią http://i1115.photobucket.com/albums/k551/dianusia921/DSC02429.jpg Pzdr Już zaniosłam właśnie to pierwsze zimowe portreciwo ;) Quote
dianusia921 Posted June 8, 2011 Author Posted June 8, 2011 Psy wróciły właśnie zziajane (myślę,że bardziej z powodu pogody niż wybiegania) ze spacerku wieczornego więc pokażę potrofy ;) Quote
łamAga Posted June 8, 2011 Posted June 8, 2011 http://i1115.photobucket.com/albums/k551/dianusia921/DSC02631.jpg pewnie im goraco ;) Quote
dianusia921 Posted June 9, 2011 Author Posted June 9, 2011 [quote name='dOgLoV']http://i1115.photobucket.com/albums/k551/dianusia921/DSC02631.jpg pewnie im goraco ;) Podejrzewam,że tak :roll: [quote name='agamer']Super psiaki ;)) cudne :D zapraszam do mnie:D dziekuję :lol: już byłam w odwiedziny i na pewno będę częściej zaglądać do niufka ;) U nas dziś pada deszcz ! :lol: Bozia mnie wysłuchała, może zrobi się chłodniej,oby :lol: Quote
Sylwia K Posted June 9, 2011 Posted June 9, 2011 http://i1115.photobucket.com/albums/k551/dianusia921/DSC02502.jpg prześlicznie wygląda mi się wydaje, ze niestety większość szczeniąt kupionych w starszym wieku prezentuje jakieś niedobory socjalizacji... one siedzą u hodowcy jak w poczekalni i nikt z nimi nic nie robi za bardzo:shake: -takie przynajmniej ja mam zdanie... Quote
dianusia921 Posted June 10, 2011 Author Posted June 10, 2011 [quote name='Sylwia K']http://i1115.photobucket.com/albums/k551/dianusia921/DSC02502.jpg prześlicznie wygląda mi się wydaje, ze niestety większość szczeniąt kupionych w starszym wieku prezentuje jakieś niedobory socjalizacji... one siedzą u hodowcy jak w poczekalni i nikt z nimi nic nie robi za bardzo:shake: -takie przynajmniej ja mam zdanie... dziękuję :lol: Mi tez sie tak wydaje. :roll: U naszej hodowczyni są 4 mastify pirenejskie na podwórku,a oprócz Bahii na dom czekały 2 sunie jeszcze,wszystkie poszły w ciągu tygodnia,ale Bahia najpóźniej wyjeżdżała,wydaje mi się,że po prostu większość czasu Bahia spędzała z nimi na podwórku,a spacery to raczej były sporadycznie albo wyglądały tak,że wszystkie psy do samochodu i na łąkę żeby pobiegały(ja nie mówię,że brać 4 psy na smycze i iść na spacer,bo przy tak dużych psach np. ja z 4 na jednym spacerze bym chyba nie dała rady i rozumiem brac psy w samochód i jechać na spacer,ale wtedy socjalizacja jest kiepskawa). Osobiście żałuję,że psiaki,które zostają dłużej w hodowli nie są zabierane np. na wystawy jak hodowca jedzie ze starszymi psami, chociażby dla samej socjalizacji,a i taki 7 miesięczny psiak już jakby był wystawiany przez hodowcę skoro mu został to i nowym właścicielom byłoby łatwiej i może też by jeździli skoro już psiak zaczął jeździć,nawet jeśli tego nie mieli w planach... Ale moim zdaniem podstawa podstaw w socjalizacji szczeniąt(obojętnie czy zostaje 1, 2 czy jeszcze są wszystkie w hodowli) to jak mieszkasz na wsi to jedziesz chociaż raz z nimi do miasta żeby sie zapoznały ze światem,przecież to nie jest tak wiele,a jak pomaga maluchom w poznaniu świata... Quote
psyja Posted June 10, 2011 Posted June 10, 2011 i ja sie wetne do rozmowy:eviltong: moim zdaniem jeśli hodowla jest dobra to pies wzięty z niej w każdym wieku będzie socjalny i będzie miał dobry charakter. to że szczeniak czeka na nowego właściciela, nie usprawiedliwia z żadnej strony jakichkolwiek zaniedbań szczeniaka przez hodowcę. dianusia921 napisał(a): a spacery to raczej były sporadycznie albo wyglądały tak,że wszystkie psy do samochodu i na łąkę żeby pobiegały(ja nie mówię,że brać 4 psy na smycze i iść na spacer,bo przy tak dużych psach np. ja z 4 na jednym spacerze bym chyba nie dała rady i rozumiem brac psy w samochód i jechać na spacer,ale wtedy socjalizacja jest kiepskawa). bo powinno się brać każdego pojedynczo ;) a nie 4 smycze w rękę, po najmniejszej linii oporu (jeżeli w ogóle były smycze w ręke:eviltong:) skoro się jest hodowcą (nie hodofffcą) to trzeba być świadomym pewnych utrudnień tego właśnie typu - zamiast iść z 4 psami naraz, trzeba iść z każdym z osobna i dbać o rozwój każdego z osobna. takie jest moje zdanie:) Quote
Recommended Posts
Join the conversation
You can post now and register later. If you have an account, sign in now to post with your account.