Asiaczek Posted September 13, 2012 Posted September 13, 2012 Noooo, juz miesiąc ta cisza trwa. A nawet dłuzej;) pzdr. Quote
dianusia921 Posted September 20, 2012 Author Posted September 20, 2012 Hej Kochani !! :) Przepraszam za taką długą nieobecność, ale cierpię na brak czasu. Praca, szkoła, treningi... trochę tego jest. Będę wpadać na dogo, ale sporadycznie i podrzucać Wam jakieś nowości. ;) Strasznie mi miło, że pomimo mojej nieobecności nadal są osoby, które zaglądają do naszej galerii. Dziękuję serdecznie i pozdrawiam ! :) Troszkę spacerowych fotek: Nasi spacerowi towarzysze to Leon i Lajka ;) Quote
dianusia921 Posted September 20, 2012 Author Posted September 20, 2012 Pod koniec sierpnia moja najstarsza siostra wychodziła za mąż. Psiaki załapały się na kilka fotek od fotografa w trakcie robienia zdjęć w domu Panny Młodej :) Pozdrawiamy serdecznie i ściskamy gorąco wszystkich odwiedzających, którzy o nas pamiętają !! :) Quote
M&S Posted September 23, 2012 Posted September 23, 2012 Hejka:) Fajne zdjęcia, a szczególnie te gonitwy!!!! Pozdrawiamy. Quote
bety Posted September 30, 2012 Posted September 30, 2012 Ale jęzorek http://i1115.photobucket.com/albums/k551/dianusia921/P7307763_zps86b63163.jpg Pzdr Quote
M&S Posted October 5, 2012 Posted October 5, 2012 [quote name='Asiaczek']Odezwijcie się do nas, co? pzdr.[/QUOTE] Jestem za!!! Quote
Asiaczek Posted October 9, 2012 Posted October 9, 2012 Ale one milczą, nie chca pogadać;).. pzdr. Quote
Patik Posted October 10, 2012 Posted October 10, 2012 Witamy :lol: Piękne zdjęcia i psiaki :loveu: Pozdrawiam razem z całą moją gromadka :D Quote
dianusia921 Posted October 13, 2012 Author Posted October 13, 2012 Witam Kochani :) Jestem niezmiernie szczęśliwa, że są jeszcze osoby, które nas odwiedzają i o nas pamiętają. Dziękuję :) U nas troszkę zmian. Bahia w końcu została wysterylizowana. W piątek zdjęliśmy szwy, wetka powiedziała, że wygoiło się bardzo ładnie,ale sunia dostała reakcji alergicznej na szwy wewnętrzne i ma gulkę pod zabliźnioną raną. Pani wetka powiedziała żeby się tym jakoś za specjalnie nie przejmować, że za miesiąc nie będzie śladu po tej gulce, wszystko się wchłonie, na razie można jej smarować to maścią i podawać lek (nie pamiętam nazwy), ale ogólnie mówiła, że nic poważnego żeby się nie martwić. Bahia cały etap sterylizacji przeszła super, aż byłam zdziwiona jak grzecznie chodziła w ubranku po zabiegu przez całe 10dni, ani razu się nie zabrała za zżeranie swego kubraczka, obeszło się bez zakładania kołnierza, którego sunia nienawidzi. Także w końcu mam sprawę cieczek załatwioną :) Przyznam, że moja "kruszynka" się zmieniła, obrosła nieco w futerko, chyba już na zimę zaczęła się ofutrzać :) Nabrała nieco więcej masy, waży obecnie 47kg. Po sterylce nabrała apetytu. Podejrzewam, że spróbuję ją tak do 50, góra 52kg podtuczyć. Wetka robiąc jej zastrzyk stwierdziła, że nawet nie podejrzewała, że Bahia jest taka szczupła,że szukała miejsca otłuszczonego, a tu same kości. Aż mi było dziwnie, myślę, pewnie sądzi, że głodzę psa :diabloti: ale po rozmowie stwierdziła, że właśnie tak do 5kg można ją jeszcze podtuczyć, bo na pewno jej się teraz apetyt poprawi. Na razie z uszkami też większych problemów nie ma. Zachowanie też bardzo fajnie pomimo tego, że kompletnie nie mam czasu na uczenie jej czegokolwiek, a co mówić na dalsze chodzenie na szkolenie. Szkoda, bo widzę ile sprawia jej radości każda chwilka, którą poświęcam na sztuczki. Może uda się chodzić sporadycznie na zajęcia szkoleniowe, zobaczymy. Ale wracając do zachowania przyznam, że super. W tej chwili już niewiele jest w stanie ją przerazić co mnie niezmiernie cieczy. Myślę, że praca jaką włożyłyśmy w socjalizację i nasze wspólne porozumienie dało wspaniały rezultat, po za tym Bahia dorosła, w kwietniu z mojego ciągle małego kochanego maluszka jakim nadal dla mnie jest,stanie się dorosłą pirenejką. Podobno całkowity charakter tej rasy kształtuje się do 3 roku życia. Pamiętam jak ją przywiozłam, takie przestraszone kudłate 7-mio miesięczne stworzenie, te wszystkie wspomnienia, przebyta droga socjalizacyjna, pokonywanie lęków, a teraz, moja niezwykle towarzyska, lgnąca do ludzi sunia, jeżdżąca autobusami bez strachu. Ile my przeszłyśmy razem... Strasznie się cieszę, że ją mam. <3 Naszło mnie na wspominki ;) Co do małych potforków, to raczej bez zmian. Oba mają się świetnie. Viniś tak odżył przy Guerusiu, inny pies, pełen energii, chętny do zabawy. Fajnie się chłopaki dogadują. Czasami siebie nawzajem ustawiają, no ale cóż, czasami kłótnie są potrzebne. ;) Także cała moja cudowna trójca ma się świetnie. Na razie fotek nie mam, przepraszam, ale brak czasu... A tak jeszcze dodam, że byłam dziś z Bahią w odwiedzinach u naszej pirenejskiej koleżanki Fargo. Chciałam dziewczyny sobie przypomnieć, ponieważ w listopadzie wyjeżdżam na 10 dni do sióstr do Irlandii i Bahia zostanie właśnie u właścicieli Fargo na ten czas. Przyznam, że po pierwszych 10minutach dzisiejszego spotkania byłam przerażona,myślałam że dziewczyny się pozabijają. Daliśmy im wolną rękę, bez smyczy, na neutralnym terenie mogły się przywitać. Na początku Fargo cały czas burczała na Bahię, skakała na nią, próbowała dominować, nigdy wcześniej aż tak się nie zachowywała. Później w ogóle się pobiły, ostatecznie Bahia wylądowała przygnieciona do ziemi cielskiem rozwarczanej Fargo, no ale obyło się bez krwi i użycia zębów. Dalszy ciąg spaceru był super, sunie bawiły się ekstra, na podwórku też bardzo ładnie razem zostały, bez problemów. Także jestem dobrej myśli. ;) Dobra Kochani strasznie się rozpisałam. Jeszcze raz dziękuję za odwiedziny, postaram się jak najszybciej dodać jakieś nowości psiaków. Pozdrawiamy serdecznie ! Trzymajcie się cieplutko w te jesienne chłodne dni. Quote
Patik Posted October 14, 2012 Posted October 14, 2012 To dobrze ,ze wszystko poszło dobrze my jutro jedziemy ściągnąć szwy :p Ale za to mojej już tłuszczyku chyba nie trzeba, waży aż 4 kg:evil_lol: Quote
Asiaczek Posted October 14, 2012 Posted October 14, 2012 Oooooo, ile nowości:) I to dobrych! Pzdr. Quote
dianusia921 Posted October 17, 2012 Author Posted October 17, 2012 Heeeej Kochani !! Ależ mam dziś cudowny dzień ! Muszę się z Wami tym podzielić. Jestem strasznie szczęśliwa. Dzisiaj w pracy przybłąkała się do mnie cudna suczka, na moje oko taki wybuchowy mixik amstaf-krótkowłosy bernardyn. Nie potrafię wyjaśnić, ale przypominała mi obie te rasy ;) Sunia cudowna, strasznie towarzyska, o dziwo super socjalna, urocza, lgnąca do każdej osóbki. Bardzo młodziutka, myślę, że niecały rok ma. Przejrzałam ją troszkę to stwierdzam, że na oko zdrowa, uszy czyste, zęby super, oczka niezaropiałe, ładne, skóra ładna bez pcheł, jedyne co zauważyłam to dwie małe blizny na uszku. Także stan i psychiczny i fizyczny w porządku. Tak strasznie się u mnie w straganie zadomowiła, nie miałabym serca jej wyrzucić na zewnątrz i zostawić tam, myślę, że gdyby sprawy się nie potoczyły jak się potoczyły to i tak by pojechała ze mną do domu. Sunia była u mnie około 1,5h gdy przyszły dwie klientki. Zaczęłyśmy rozmawiać, że psinka właśnie się tu przyplątała i zapytałam czy może nie chciałyby jej przygarnąć. Na co jedna w sumie już zdecydowana odpowiedziała, że czemu nie, tylko musi z mamą pogadać, ostatecznie mama się nie zgodziła, dziewczyny poszły. Wracają za dosłownie minutę i mówią, że dzwoniła ciotka żeby jednak zabierała psa i przyjeżdżała. Więc rozweselona powiedziałam, że za rogiem jest sklep zoologiczny, skoro chce ją przewieźć autobusem trzeba kupić obrożę, smycz i kaganiec. Po szybkim zakupie najpotrzebniejszych rzeczy na tą chwilę plus oczywiście super smaczki do nauki chodzenia w kagańcu wyszłyśmy z uśmiechami od ucha do ucha ze sklepu. Na odchodne powiedziałam tylko, że pewnie będzie problem z wejściem do autobusu, bo sunia się przestraszy, zaprze łapami i nie będzie chciała wejść, ale dla jej dobra mają zrobić wszystko by weszła. Myślałam, że to już szczęśliwy koniec tej sprawy, ale za 10min wraca moja przybłęda ze zmartwioną dziewczyną na drugim końcu smyczy. Oczywiście było tak jak mówiłam, żadnymi siłami nie udało się suńki skłonić do wejścia do autobusu. Zaproponowałam żeby poczekały na mnie do 16, jak skończę pracę to pomogę ją zapakować do "wozu". Pomyślałam co jak co, ale nie pozwolę tej suni wrócić na ulicę skoro w takim ekspresowym tempie znalazłam jej dom. Poszłyśmy na przystanek i zrobiłam tak jak z Bahią jak bała się autobusów, po prostu wskoczyłam do niego, a pies czy chciał czy nie musiał razem ze mną. Przyznam, że nie zapierała się jakoś specjalnie, przez sekundę poczułam,że stworzonko na drugim końcu smyczy niechętnie wchodzi do tego strasznego pojazdu, ale jak weszła to była super wyluzowana. Na prawdę nie podejrzewałam, że tak pięknie to wszystko się skończy. Podjechałam dwa przystanki, podziękowałam jeszcze raz tej dziewczynie, że da domek tej istotce, pożegnałam się z sunią (co nie było łatwe) i wysiadłam. Co prawda wszystko kosztowało mnie 40zł czyli cała moja dniówka poszła na ekwipunek dla suńki oraz około godzinę w plecy, bo musiałam pół miasta objechać żeby do domu trafić, ale było warto. Może nie zmieniłam świata tym, że pomogłam tej suni, ale na pewno dla niej świat się zmieni na lepsze :) Mój dzień był wspaniały, a ja jakoś czuję się lepszym człowiekiem ;) Buziaczki !!!! :lol: Quote
Patik Posted October 18, 2012 Posted October 18, 2012 GRATULUJĘ:multi: Ciesze ,ze wszystko się dobrze skończyło :D Quote
bety Posted October 18, 2012 Posted October 18, 2012 dianusia921 napisał(a):Witam Kochani :) Jestem niezmiernie szczęśliwa, że są jeszcze osoby, które nas odwiedzają i o nas pamiętają. Dziękuję :) Pamiętam jak ją przywiozłam, takie przestraszone kudłate 7-mio miesięczne stworzenie, te wszystkie wspomnienia, przebyta droga socjalizacyjna, pokonywanie lęków, a teraz, moja niezwykle towarzyska, lgnąca do ludzi sunia, jeżdżąca autobusami bez strachu. Ile my przeszłyśmy razem... Strasznie się cieszę, że ją mam. <3 Naszło mnie na wspominki ;) Pewnie, że odwiedzają, choć niektórzy (np: ja) nie zawsze mają czas na pisanie :) Ja podobnie miałam z Inari - strach przed ruchem ulicznym - wiem ile wymaga pracy taki pies i jaka jest radość jak doprowadzi się go do "porządku". Moja też teraz jeździ wszelakimi środkami lokomocji - bardzooooooooooo to lubi. Super, że się udało z tą sunią. :) Pzdr Quote
M&S Posted October 21, 2012 Posted October 21, 2012 Ile nowych fantastycznych wiadomości:multi::multi: Pozdrawiamy i mizianki dla futer przesyłamy!!!! Quote
Asiaczek Posted October 31, 2012 Posted October 31, 2012 Zuch z Ciebie:0 W sumie to chyba uratowałaś zycie tej suni. Masz jakis kontakt z jej nowymi właścicielami? pzdr. Quote
dianusia921 Posted November 11, 2012 Author Posted November 11, 2012 Heeeej Kochani !!! W końcu wolniejszy dzień, miałam czas na spacer z psami i mogłam je troszkę pofocić :) Także zapraszam do oglądania ;) [IMG]http://i1115.photobucket.com/albums/k551/dianusia921/PB118168.jpg[/IMG] [IMG]http://i1115.photobucket.com/albums/k551/dianusia921/PB118164.jpg[/IMG] [IMG]http://i1115.photobucket.com/albums/k551/dianusia921/PB118163.jpg[/IMG] [IMG]http://i1115.photobucket.com/albums/k551/dianusia921/PB118161.jpg[/IMG] [IMG]http://i1115.photobucket.com/albums/k551/dianusia921/PB118151.jpg[/IMG] Quote
Recommended Posts
Join the conversation
You can post now and register later. If you have an account, sign in now to post with your account.