dianusia921 Posted September 27, 2011 Author Posted September 27, 2011 Dziękujemy :lol: :lol: Jeszcze kilka fotek, z dziś i wczoraj, takie sobie te fotki, ale dzisiaj złapał nas deszcz na spacerze i tak nie bardzo było jak robić. Bohaterowie: moje potwory: Bahia i Vini haszczaki: Młody, Lunka, Leo, Layka i nasz nowy kolega beagle: Flai Quote
Karro Posted September 28, 2011 Posted September 28, 2011 Młody ma takie przenikliwe spojrzenie. To jest "czysty" haszczak? czy zmieszany z jakąs inną rasą? Bo jakoś tak inaczej troszkę na zdjęciach wychodzi od innych haszkaków. :) Quote
dianusia921 Posted September 28, 2011 Author Posted September 28, 2011 Talucha napisał(a):Często macie te spacerki? :) Codziennie około godziny 17 sie spotykamy i spacer trwa 2-3 godziny więc troche czasu ze sobą spędzamy ;) ale bardzo nam się podobają te nasze spotkania :lol: understandme napisał(a):Młody ma takie przenikliwe spojrzenie. To jest "czysty" haszczak? czy zmieszany z jakąs inną rasą? Bo jakoś tak inaczej troszkę na zdjęciach wychodzi od innych haszkaków. :) Tak Młody ma genialne spojrzenie, na żywo wygląda jeszcze śliczniej, w ogóle na żywo wszystkie psiaki wyglądają piękniej ;) Młody jest z pseudo więc rasowy do końca nie jest. A dzisiaj za to byliśmy na spacerze: Bahia, Vini, Layka, Leo i Kazan (czarny labrador) i jakaś sunia owczarek niemiecki. Fotek nie mam, ale psy sie nieźle wyszalały. Bahia była cały czas molestowana jak nie przez jednego amanta to przez drugiego. I tak sobie dziś z właścicielką Kazana myślałyśmy, że chyba coś jest na rzeczy, że tak Kazan molestuje moją sucz, bo zwykle to do niej nie podchodzi, boi się jej wzrostu, nigdy się nie bawią, powąchają i tyle, a dziś męczył ją non stop. Bahia była tak brudna, że znów musiałam ją prać, już mam dość kąpania... Więc czyżby wielkimi krokami zbliżała się cieczka... ? W sumie to już nie wiem, bo pod koniec sierpnia na placu szkoleniowym do Bahii zalecało się dwóch adoratorów, myślałyśmy, że to znak, że na dniach będzie cieczka, a tu mija miesiąc i nic. I już sama nie wiem... A Bahia dziś w ogóle miała jakiś gryzący dzień. Po południu mama była z psami na spacerze, mówiła mi, że Bahia się pożarła przez chwilę z jakimś psem. Później ze mną na spacerze podbiegła do nas foxterierka i zaczęła Bahię gryźć, uwieszać jej się na szyi to Bahia się w końcu zdenerwowała i się jej odgryzła, a ta mała cholera rzuciła się z zębami do mojej i się zaczęło. Widać było, że dziewczynka której ta foxterierka była chyba trochę się przestraszyła więc chciałam zabrać Bahię żeby się nie gryzły (chociaż zwykle w sytuacjach gryzących zostawiam psy same sobie, mówie właścicielowi drugiego psa żeby odszedł, rozchodzimy się w innych kierunkach i psy same kończą kłótnię, ale tu widziałam, że dziewczynka się przestraszyła więc postanowiłam w miarę wyjątku sama to zakończyć), a ta mała znów mi do Bahii z zębami, ja już moją suńkę trzymam za obrożę i odchodzę (żeby nie było nie napinam psa, nie pobudzam agresji, nic, po prostu odchodzę skupiając uwagę Bahii na mnie) a ta znowu do nas leci z zębami. I weź teraz przetłumacz dziewczynce że to jej pies rzuca się do mojego, jak przecież ona lepiej wie i mówi, że to mój wielki i groźny. Denerwują mnie nie którzy ludzie... Później miała dośc juz amorów dwóch adoratorów i też juz się z nimi żarła. A i jeszcze poruszę temat wyprowadzania psów przez niektórych ludzi. Świetne to jest. Dziś para z beaglem, weszła na łąki, smycz flexi trzymana bardzo krótko, para chwilę postała popatrzyła na nas i nasze ganiające się psy (już myślałam że puszczą psiaka do nas do zabawy), a oni poszli kawałek dalej usiedli na górce dalej z psem na smyczy, siedzieli ok. 10min i poszli. Dla mnie bez sensu takie wyprowadzanie psa. Kolejny facet to już nasz stały bywalec na łąkach, chodzi z psem na spacery,a raczej napiszę inaczej chodzi na spacery z telefonem przez który non stop gada, a pies to tako mu towarzyszy, bez smyczy, bez kagańca, w sumie nawet się słucha, ale jest dość spory i bywają kłótnie między nim a innymi psami więc przydałoby się jednak jakąś kontrolę nad psem mieć. Kolejna pani jest też świetna. Chodzi na spacery z rottweilerką, wie, że zawsze o tej samej porze organizujemy spotkania na których jest dużo psów, ale ona i tak idzie wprost na nas,mija nas, jak psy podbiegają do jej suki to od razu mina zła i jakieś szarpanie się ze swoim psem (obstawiam, że gdyby normalnie dała się suce pokomunikować z naszymi psami żadnych problemów by nie było), idzie sobie na spacer do lasu, a jak z lasu wychodzi to znów nas mija i kawałek dalej, dosłownie obok nas bawi się z psem rzucając mu piłkę cały czas w naszą stronę. Jak ansze psy podbiegają do niej to ma pretensje, ale jak ona się bawi ze swoją suką to specjalnie rzuca w naszą stronę. tego też nie rozumiem. Jest jeszcze parę genialnych właścicieli wyprowadzających swoje czworonogi, ale nie chce mi się jeszcze bardziej rozpisywać... Quote
pędzelopka Posted September 29, 2011 Posted September 29, 2011 dianusia921 napisał(a):Codziennie około godziny 17 sie spotykamy i spacer trwa 2-3 godziny więc troche czasu ze sobą spędzamy ;) ale bardzo nam się podobają te nasze spotkania :lol: Witamy się :) Wspaniale , że macie taką grupę zabawowo - spacerową. Zazdroszczę. Zdradź gdzie są takie fajne tereny? Quote
Karro Posted September 29, 2011 Posted September 29, 2011 Ta właścicielka rotki mnie rozbroiła :D No niestety u mnie też tacy są :( Ale to nawet nie warto z takimi ludźmi nie raz wchodzić w dyskusję. Quote
dianusia921 Posted September 30, 2011 Author Posted September 30, 2011 pędzelopka napisał(a):Witamy się :) Wspaniale , że macie taką grupę zabawowo - spacerową. Zazdroszczę. Zdradź gdzie są takie fajne tereny? Witamy :) Bardzo się cieszę, że udało nam się spotkać takich świetnych ludzi i ich niesamowite psy, fajne są te nasze spotkania, zawsze w grupie psów dużo weselej niż samemu. ;) Tak samo jak i na szkoleniu poznałam wiele ciekawych osób. Zapraszamy w nasze tereny, Białystok osiedle Skorupy. Jak ktoś chce to niech wpada. :lol: Co prawda mogłoby być więcej tych terenów, bo to tylko na zdjęciach się wydaje, że to takie fajne miejsce, ale na żywo nie jest tak rewelacyjnie. Oczywiście fajnie, że jest ten kawałek łąki i lasek, ale zaraz obok są działki więc ludzie mają czasami pretensje, że psy biegają luzem, troche ludzi też tam chodzi, nie zawsze kontaktownych więc różnie bywa, ale ogólnie nie powinnam narzekać, dobrze, że w ogóle mamy kawałek łąki do pobiegania z psami. Dziękujemy bardzo za odwiedziny i zapraszamy ponownie :lol: , pozdrawiam. understandme napisał(a):Ta właścicielka rotki mnie rozbroiła :D No niestety u mnie też tacy są :( Ale to nawet nie warto z takimi ludźmi nie raz wchodzić w dyskusję. Tak ona jest świetna, teraz powoli chyba zaczyna już się przyzwyczajać doc całej sytuacji, ale zachowanie mało zmieniła, no trudno... A pewnie, że tak, ja nawet z większością nie rozmawiam, bo szkoda gadania. Pędzelopka: właśnie zauważyłam, że też jesteś z Białegostoku więc jak masz blisko na Skorupy to zapraszamy na wspólny spacer. :) Quote
pędzelopka Posted September 30, 2011 Posted September 30, 2011 A gdzie dokładnie się spotykacie? my z Penelopą mieszkamy na piasta - niedaleko Alpi. Właśnie skończyła cieczkować więc zaczniemy prawdziwe spacery(na razie na lince ) z prawdziwym bieganiem , a nie tylko na smyczy. Quote
dianusia921 Posted September 30, 2011 Author Posted September 30, 2011 O my chodzimy do Alpi na szkolenie :) Podejrzewam, że masz blisko do nas na spotkania. Wiesz gdzie jest na Sybiraków kościół Świętego Ducha ? Tam są łączki, krzaki i dalej lasek... To my sie spotykamy przy samym lesie codziennie ok. 17 zwykle 17.00,15,30 po to już zależy kto o której może to przychodzi. Tylko zaznaczę, że nasze psy są nachalne i jak widzą nowego przybysza to z całej pety całą watachą lecą go przywitać więc Penelopka może się przestraszyć, ale wszystkie są bardzo miłe i młode więc problemów nie powinno być. ;) A i tak sobie myślę, że skoro Penelopa ma cieczkę jeszcze to na razie poczekaj z dwa tygodnie ze spotkaniami z psami, my mamy w naszym gronie haszczaka bardzo nachalnego do suk więc wiesz żeby później nie było problemów. Ostatnio mi Bahię też molestował, nie tylko on, więc bardzo możliwe, że i nam się cieczka za niedługo szykuje... Quote
pędzelopka Posted September 30, 2011 Posted September 30, 2011 To rzeczywiście bardzo blisko mnie. Super! Penelopa skończyła już cieczkować, ale czekają ją jeszcze szczepienia - bo nigdy nie była u weta i nigdy nie była szczepiona. Więc tak hop siup to nie będzie. Ale bardzo chętnie przyjdziemy jak już będzie gotowa. Quote
dianusia921 Posted September 30, 2011 Author Posted September 30, 2011 Właśnie, ja bym po cieczce odczekała z dwa tygodnie zanim suńka się spotka z innymi psami, tak dla pewności żeby później nie było żadnej wpadki ;) A masz w planach sterylizacje ? To jak suńka będzie gotowa to zapraszamy :) My właśnie wróciliśmy z popołudniowego spacerku,kilka fotek: Quote
dianusia921 Posted September 30, 2011 Author Posted September 30, 2011 koniec na razie. Pozdrawiamy ! :lol: Quote
Karro Posted September 30, 2011 Posted September 30, 2011 Bahia i Vini jak zwykle przepiękni :) Ja tez chcę do was na te wspólne spacery :( Szkoda że mam tak daleko :( Quote
Asiaczek Posted October 3, 2011 Posted October 3, 2011 Zastanawiałam się, kto to jest? http://i1115.photobucket.com/albums/k551/dianusia921/DSC05451.jpg Ale juz wiem: to Młody:) Gratulacje zdanego egzaminu z Bahią:) Pzdr. Quote
dianusia921 Posted October 3, 2011 Author Posted October 3, 2011 Dziękujemy :) Trochę fotek autorstwa Tomka (właściciela Layki) :) : Quote
Recommended Posts
Join the conversation
You can post now and register later. If you have an account, sign in now to post with your account.