Jump to content
Dogomania

Recommended Posts

  • Replies 1.7k
  • Created
  • Last Reply

Top Posters In This Topic

Posted

I jeszcze kilka fotek towarzystwa ze szkolenia :lol:

Bahia i Samba (mieszaniec)
[IMG]http://i1115.photobucket.com/albums/k551/dianusia921/DSC03528.jpg[/IMG]

[IMG]http://i1115.photobucket.com/albums/k551/dianusia921/DSC03529.jpg[/IMG]

Bahia
[IMG]http://i1115.photobucket.com/albums/k551/dianusia921/DSC03536.jpg[/IMG]

Bahia, Yanka (border collie) i Borys (owczarek środkowoazjatycki)
[IMG]http://i1115.photobucket.com/albums/k551/dianusia921/DSC03568.jpg[/IMG]

A tu akurat cała masa psów :lol:
od lewej:
ledwo widoczna labradorka Carmen
czarna plama :evil_lol: czyli Kyoko owczarek belgijski
Bahia
Yanka border collie
przy ludziach Mery border collie i Inka mieszaniec
a na pierwszym planie Borys owczarek środkowoazjatycki
[IMG]http://i1115.photobucket.com/albums/k551/dianusia921/DSC03548.jpg[/IMG]
takie stadko :lol:

Posted

A teraz indywidualna sesja naszego szkoleniowego dzieciaka czyli Boryska cudnej rasy jaką jest owczarek środkowoazjatycki :loveu:

"Maleństwo" ma z tego co pamiętam około 9miesięcy...

[IMG]http://i1115.photobucket.com/albums/k551/dianusia921/DSC03542.jpg[/IMG]

[IMG]http://i1115.photobucket.com/albums/k551/dianusia921/DSC03544.jpg[/IMG]

[IMG]http://i1115.photobucket.com/albums/k551/dianusia921/DSC03562.jpg[/IMG]

[IMG]http://i1115.photobucket.com/albums/k551/dianusia921/DSC03565.jpg[/IMG]

Boryskowa pańcia z tyłu ;)
[IMG]http://i1115.photobucket.com/albums/k551/dianusia921/DSC03572.jpg[/IMG]

koniec.

Posted

Ja nie przepadam za kopiowaniem uszu i ogona,ale u owczarków środkowoazjatyckich naturalne wyglądają okropnie,z kopiowanymi wyglądają cudnie. Chyba jedyna rasa,która kopiowana mi sie podoba.

Posted

[quote name='dianusia921']Ja nie przepadam za kopiowaniem uszu i ogona,ale u owczarków środkowoazjatyckich naturalne wyglądają okropnie,z kopiowanymi wyglądają cudnie. Chyba jedyna rasa,która kopiowana mi sie podoba.[/QUOTE]

Nie zgodzę się.
Te owczarki bardzo ładnie wyglądają z uszkami, takie zwykłe psiaki, z sympatycznym pyskiem. A z upichtolonymi przy samej głowie uszami wyglądają jak kaleki ze zdeformowaną głową :shake: takie ledwo odstające kikuty, żeby to chociaż trochę tego uszka zostało, a tu kikut :shake: to jest chore, w XXI wieku kopiować w ten sposób psu uszy :shake: tym bardziej, że taki Borys nie jest używany ani do walk, ani do pracy z owcami. A okaleczenie nie dodaje mu uroku :(

Bez obrazy, nie mam pojęcia jak może się podobać zabliźniona rana w miejscu gdzie powinno być ucho... ale gust to gust. Ludziom też zacznijmy ucinać uszy... a nuż komuś będzie z tym do twarzy :roll:

Posted

mychaaaaa napisał(a):
Nie zgodzę się.
Te owczarki bardzo ładnie wyglądają z uszkami, takie zwykłe psiaki, z sympatycznym pyskiem. A z upichtolonymi przy samej głowie uszami wyglądają jak kaleki ze zdeformowaną głową :shake: takie ledwo odstające kikuty, żeby to chociaż trochę tego uszka zostało, a tu kikut :shake: to jest chore, w XXI wieku kopiować w ten sposób psu uszy :shake: tym bardziej, że taki Borys nie jest używany ani do walk, ani do pracy z owcami. A okaleczenie nie dodaje mu uroku :(

Bez obrazy, nie mam pojęcia jak może się podobać zabliźniona rana w miejscu gdzie powinno być ucho... ale gust to gust. Ludziom też zacznijmy ucinać uszy... a nuż komuś będzie z tym do twarzy :roll:


Wiesz o gustach się nie dyskutuje. Każdy ma swój gust. Ja się z Tobą nie zgodzę,uważam,że owczarki środkowoazjatyckie z naturalnymi uszami i ogonami wyglądają jak nie wiadomo co,w ogóle nie oddają wyrazu rasy,majestatyczności,wyglądają jak pospolite burki. Za to z kopiowanymi to już coś,uszy wyglądają cudownie,kocham CAO z ciętymi uszami,właśnie wtedy mają genialny misiowaty wyraz pyska. "Kaleki z zdeformowaną głową" hahaha,właśnie z naturalnymi wyglądają brzydko,a z ciętymi ich głowa i pyszczek nabiera takiego charakterystycznego wyrazu,wyglądają super !

To prawda,że psom tej rasy cięto uszy żeby w walkach sobie nie raniły ich. Okaleczanie nie jest fajne,szkoda mi psów jak pomyślę,że mają ucinane ogony czy uszy,ale uważam,że kopiowane uszy i ogon u CAO to podstawa !

A Boryskowi dodaje uroku i to baaaardzo. Cudny jest właśnie z takimi uszami,gdyby miał naturalne nie wyglądałby tak ślicznie.

Wiesz moim zdaniem jak ktoś chce psa kopiowanego nie ważne jakiej rasy to niech ma. To jego wybór. Jak Ty nie chcesz to nie,ale gusta są różne. Ja mogę powiedzieć od siebie,że jakbym miała mieć CAO to tylko kopiowanego !

A ludzie niech ucinają sobie uszy czy co chcą,skoro im by sie tak podobało to co szkodzi ?!

Posted

dianusia921 napisał(a):
Wiesz moim zdaniem jak ktoś chce psa kopiowanego nie ważne jakiej rasy to niech ma. To jego wybór. Jak Ty nie chcesz to nie,ale gusta są różne. Ja mogę powiedzieć od siebie,że jakbym miała mieć CAO to tylko kopiowanego !
A ludzie niech ucinają sobie uszy czy co chcą,skoro im by sie tak podobało to co szkodzi ?!


Owszem, niech każdy ma takiego psa jakiego chce, ale moim zdaniem (i wcale nie musisz się z nim zgodzić) cięcie psu ucha w XXI wieku, gdzie pies pełni głównie funkcję towarzysza to po prostu głupota, barbarzyństwo i znieczulica. Gdyby psu ucho było niepotrzebne, urodziłby się bez ucha. Podobnie ogon. Przykre, że niektórzy dla głupiego "podoba się" zgadzają się na taką ingerencję w ciało psa, ucinanie różnych części ciała dla głupiego podobania się jakiegoś... miłośnikiem psów takiej osoby nie nazwę :roll:

Dziewczynkom w Chinach też krępowano stopy bo "się podobało".
Kobiety w Afryce są obrzezane, bo tak komuś się podoba.
A w cywilizowanym świecie okalecza się zwierzęta. Przykre.
Najgorzej, że to inni podejmowali decyzję o takiej ingerencji w ludzkie ciało, a nie osoba, na której tego dokonywano...
tak jak w przypadku psów :roll: ludzie dla zaspokojenia własnej głupoty i próżności okaleczają żywe stworzenia. Okaleczać dla gustu. Bosko.

Dla mnie Owczarek Środkowoazjatycki z uszkami i ogonem niewiele się różni od Twojej Bahii i są to ładne pieski ze wszystkim na miejscu... cóż, może dla Ciebie ma zbyt kundlowy wygląd, nie ma co spodziewać się wyższej ideologii od osoby, której podoba się okaleczanie psów - co z tego, że wybiórczo, skoro jednak... :roll:

To jest moje zdanie i mam prawo je wyrażać. A tak jak powiedziałaś - niech każdy ma takiego psa jak chce.
Mam prawo napisać, że dla mnie jest to obrzydliwe i nieludzkie i dziwi mnie, że takie praktyki popierają ludzie, którzy uważają się za miłośników psów ;)

PS.
A co to za różnica czy okaleczany jest CAO, pudel, bullowate, sznaucer czy inna rasa? Rasizm stosowany także wśród ras psów? Jedne powinny być okaleczane inne nie ("kopiowane uszy i ogon u CAO to podstawa")? Dlaczego? W czym jedne są lepsze od drugich, że jednym powinno się oszczędzić okaleczania a innym zadawać? Dla gustu? Toż to najdurniejszy argument jaki w życiu słyszałam :shake:

Posted

mychaaaaa napisał(a):
Owszem, niech każdy ma takiego psa jakiego chce, ale moim zdaniem (i wcale nie musisz się z nim zgodzić) cięcie psu ucha w XXI wieku, gdzie pies pełni głównie funkcję towarzysza to po prostu głupota, barbarzyństwo i znieczulica. Gdyby psu ucho było niepotrzebne, urodziłby się bez ucha. Podobnie ogon. Przykre, że niektórzy dla głupiego "podoba się" zgadzają się na taką ingerencję w ciało psa, ucinanie różnych części ciała dla głupiego podobania się jakiegoś... miłośnikiem psów takiej osoby nie nazwę :roll:

Dziewczynkom w Chinach też krępowano stopy bo "się podobało".
Kobiety w Afryce są obrzezane, bo tak komuś się podoba.
A w cywilizowanym świecie okalecza się zwierzęta. Przykre.
Najgorzej, że to inni podejmowali decyzję o takiej ingerencji w ludzkie ciało, a nie osoba, na której tego dokonywano...
tak jak w przypadku psów :roll: ludzie dla zaspokojenia własnej głupoty i próżności okaleczają żywe stworzenia. Okaleczać dla gustu. Bosko.

Dla mnie Owczarek Środkowoazjatycki z uszkami i ogonem niewiele się różni od Twojej Bahii i są to ładne pieski ze wszystkim na miejscu... cóż, może dla Ciebie ma zbyt kundlowy wygląd, nie ma co spodziewać się wyższej ideologii od osoby, której podoba się okaleczanie psów - co z tego, że wybiórczo, skoro jednak... :roll:

To jest moje zdanie i mam prawo je wyrażać. A tak jak powiedziałaś - niech każdy ma takiego psa jak chce.
Mam prawo napisać, że dla mnie jest to obrzydliwe i nieludzkie i dziwi mnie, że takie praktyki popierają ludzie, którzy uważają się za miłośników psów ;)

PS.
A co to za różnica czy okaleczany jest CAO, pudel, bullowate, sznaucer czy inna rasa? Rasizm stosowany także wśród ras psów? Jedne powinny być okaleczane inne nie ("kopiowane uszy i ogon u CAO to podstawa")? Dlaczego? W czym jedne są lepsze od drugich, że jednym powinno się oszczędzić okaleczania a innym zadawać? Dla gustu? Toż to najdurniejszy argument jaki w życiu słyszałam :shake:



Wiesz cięcie uszu i ogonów psom jest dopuszczalne od wieków. Nadal pomimo zakazów tak się dzieje. Nie twierdzę,że cięcie jest super,ekstra,niech każdy pies będzie cięty bo tak jest ładniej. Nie uważam siebie za barbarzyńcę,bo podoba mi się CAO z takimi uszami,sama osobiście nigdy bym nie wzięła małego szczeniora i nieciachnęła im części ciała,do czegoś takiego nie jestem zdolna. Napisałam tylko,że akurat ta rasa podoba mi się taka,a naturalna po prostu nie kojarzy mi sie nawet z tą rasą,w ogóle naturalne uszy czy ogon do CAO nie pasują,po prostu. Pierwszy pies którego zobaczyłam tej rasy,w ogóle większość psów tej rasy ma cięte uszy i ogon dlatego widząc takie psy uznaję to za charakterystyczne dla tej rasy. Wiesz,że niedawno,bo jakiś z rok temu dopiero sie dowiedziałam,że CAO mają cięte te uszy i ogon,do tego czasu myślałam,że takie się po prostu rodzą,dlatego nie wydawało mi się to dziwne skoro są takie naturalne a dodam,że bardzo mi sie podobało,bo były inne niż reszta psów,wyjątkowe. Gdy dowiedziałam się,żę są cięte,wiadomo,że zrobiło mi się przykro,nie popieram maltretowania czy okaleczania zwierząt. Przyznaję,że cięcie uszu czy ogona to jest kaleczenie,bo jednak to rany,z czasem się goją,ale jednak rany. To nie jest fajne. Ale z punktu widzenia takiego "podoba mi się wygląd" przyznaję,że tak podobają mi się CAO właśnie z krótkim ogonem i takimi uszami,których praktycznie nie ma i akurat w tej rasie to te uszy nadają im tak cudnego wyrazu.


Dla mnie CAO z naturalnymi uszami to nie CAO. To co przyciąga mój wzrok do psów tej rasy to właśnie wyraz pyska,w czego skład również wchodzą cięte uszy. Dla mnie akurat CAO i MP różnią się i to sporo. To,że są z jednej grupy molosów nie znaczy,że mają wyglądać tak samo. Dla mnie CAO z naturalnymi uszami i ogonem wygląda jak mieszanka,nie wiadomo co,nie umiem nawet tego przekazać w słowach,po prostu jest brzydki,tak jakby troche wygląd nie oddaje tych wyjątkowych cech charakteru,które akurat patrząc na kopiowanego CAO od razu dostrzegam,on jest taki dumny,
majestatyczny,silny, a naturalny to taki niewypał,wygląda jakby ktoś strasznie starał się wyhodować pięknego CAO ale mu nie wyszło,jednak taki nijaki ogon i oklapłe uszy zabierają ten wyraz z psa. Akurat przyjrzeć się Bahii czyli mastifowi pirenejskiemu i CAO naturalnemu mogę chyba ze 100 różnic wymienić,nie są podobne.


Przyznam,że na czas teraźniejszy kopiowanie uszu i ogonów tej rasie jest tylko i wyłącznie na zasadzie "taki mi się podoba". Kiedyś nie patrzono na to czy pies ładnie wygląda taki,tylko czy jest to praktyczne i przydatne w codziennym życiu. Chciałabym żeby i tak było teraz. I gdyby żadnej rasie nie kopiowano nic na pewno bym sie przyzwyczaiła do widoku CAO naturalnego,ale jak na razie kiedy mogę wybrać który bardziej mi sie podoba wybieram kopiowanego.


Masz takie samo prawo do wyrażania swoich poglądów jak i ja.


To nie jest żaden rasizm wśród ras. Po prostu np. obraz doga niemieckiego z kopiowanymi uszami wydaje mi się sprzeczny z jego naturą,to psy łagodne,a skopiowanie uszu nadaje im groźny i nienaturalny wyraz. Pitbull czy amstaf akurat mają strasznie brzydko kopiowane uszy,moim zdaniem już jak mam sie skupiać czy ładniej wyglądają kopiowane uszy CAO czy pitbulla wolę CAO,u niego przynajmniej nie sterczą jakieś zostawione kikuty uszu.

Moim zdaniem charakterystyczne dla CAO jest właśnie krótki ogon i uszy których praktycznie nie ma. Jakoś zawsze widywałam takie CAO i tak po prostu uważam.

Gusta są różne. Jak ktoś chce kopiowanego psa to niech ma,a jak ktoś nie chce to nie będzie takiego kupował. zawsze można zwrócić się do hodowcy o cięcie bądź nie cięcie. Tak jak z ludźmi ktoś chce się obkolczykować to się kolczykuje,a przeciez tez to jest okaleczanie,komuś się nie podoba trudno,ważne żeby obkolczykowanemu sie podobało. Szkoda,że pies nie może powiedzieć czy chce być cięty czy nie. Wątpię żeby jakikolwiek chciał.

Jestem miłośniczką psów. I nie uważam żeby to,że podoba mi się dany pies a ma ucięte uszy znaczyło,że jestem barbarzyńcą i że nie powinnam siebie nazywać miłośniczką psów. Będąc hodowcą niezdecydowałabym się uczestniczyć w zabiegu cięcia,nawet nie potrafiłabym podjąć decyzji,że ten to będzie cięty a ten nie. Nie wiem jak ludzie mogą wydawać takie "wyroki",że tak powiem. Też nie wyobrażam sobie,że dzwonię do hodowcy i mówię: "proszę uciąć ogon i uszy temu szczeniakowi". Ja tylko wyrażam swoje zdanie na temat czy ładnie wygląda pies z takimi właśnie kopiowanymi uszami. Przyznaję,że CAO tak,wygląda bardzo ładnie właśnie kopiowany,ale nie zastanawiam się nad tym,że przecież ktoś musiał wziąć to maleństwo i je ciąć,jak zacznę sobie to tak rozkładać na części to oczywiście,że przyznaję,że to straszne tak kaleczyć.

Posted

Vinik znalazł sobie miejsce na odpoczynek:) tyle trawki...
http://i1115.photobucket.com/albums/k551/dianusia921/DSC03514.jpg

co do CAO. Ja też zdecydowanie wolę CAO z obciętymi uszami i ogonem. I czy z tego wynika, że jestem barbarzyńcą...? Miłosnikiem tej czy innej rasy - inaczej nazwanym...? Mam znieczulicę...?
Jeżeli uważasz, że to takie barbarzyństwo, podejmij pracę w Sekcji, dołącz w przyszłości do sędziów, składu Zarządu Głównego i wtedy walcz z tym barbarzyńskim zwyczajem. Bo takie gadanie to nic nie da.
Tobie się nie podoba i to krytykujesz, a mnie się podoba. I co z tego...?
Do argumentów na nie dodaj tez przekłuwanie uszu dziewczynkom, bo tak się podoba rodzicom....

Bezsensowna dyskusja. W każdej rasie można znaleźć jakieś wynaturzenia w wykonaniu człowieka. W Twoich tez. Jedne rzucają się bardziej na oczy, inne nie. Bo jest moda, trend, pieniadze itp.

Pzdr.

Posted

Ja się może nie będę wyrażać na temat kopiowania... Wystarczy spojrzeć na mój avatar :diabloti:

Borys jest cuuudny :loveu: Tylko ja bym się na takiego psa w życiu nie zdecydowała, mimo, że psy kocham, lubię i szanuje :D Sąsiad na działce ma mieszańca bernardyna z CAO lub kaukazem, w każdym razie coś z tych rzeczy... Jestem bardzo ciekawa jaki będzie ten pies gdy dorośnie :p

Posted

Asiaczek napisał(a):
Vinik znalazł sobie miejsce na odpoczynek:) tyle trawki...
http://i1115.photobucket.com/albums/k551/dianusia921/DSC03514.jpg

co do CAO. Ja też zdecydowanie wolę CAO z obciętymi uszami i ogonem. I czy z tego wynika, że jestem barbarzyńcą...? Miłosnikiem tej czy innej rasy - inaczej nazwanym...? Mam znieczulicę...?
Jeżeli uważasz, że to takie barbarzyństwo, podejmij pracę w Sekcji, dołącz w przyszłości do sędziów, składu Zarządu Głównego i wtedy walcz z tym barbarzyńskim zwyczajem. Bo takie gadanie to nic nie da.
Tobie się nie podoba i to krytykujesz, a mnie się podoba. I co z tego...?
Do argumentów na nie dodaj tez przekłuwanie uszu dziewczynkom, bo tak się podoba rodzicom....

Bezsensowna dyskusja. W każdej rasie można znaleźć jakieś wynaturzenia w wykonaniu człowieka. W Twoich tez. Jedne rzucają się bardziej na oczy, inne nie. Bo jest moda, trend, pieniadze itp.

Pzdr.


Popieram ;)

Amber napisał(a):
Ja się może nie będę wyrażać na temat kopiowania... Wystarczy spojrzeć na mój avatar :diabloti:

Borys jest cuuudny :loveu: Tylko ja bym się na takiego psa w życiu nie zdecydowała, mimo, że psy kocham, lubię i szanuje :D Sąsiad na działce ma mieszańca bernardyna z CAO lub kaukazem, w każdym razie coś z tych rzeczy... Jestem bardzo ciekawa jaki będzie ten pies gdy dorośnie :p


Jeśli go dobrze wychowa to będzie super pies. Mieszanka wybuchowa ale z ras niezwykle urodziwych. Ja molosy uwielbiam w każdej postaci,każda rasa mnie zachwyca,mieszanki molosowe też więc jestem pewna,że wyrośnie coś fajnego tylko oby sąsiad psiaka nie zmarnował...

Ja na CAO bym się zdecydowała,ale na pewno po dłuuugim przemyśleniu za i przeciw,jeśli bym miała warunki i oczywiście jak nabiorę więcej doświadczenia. Kiedyś za kilkadziesiąt lat być może,ale ja mam wiele typów ras więc nie wiem jakie w przyszłości zagoszczą u mnie w domu. ;)








Może kilka foteczek :)

Na początek Bahulcowa mina..


dwa bąble.


Bahulcowy uśmiech.


luzik w trawie.


podwójny relaks.

Posted

radość z hasania po łące.


obowiązkowe wytaczanie się w ziemi.


Vinulcowa piaskowa kąpiel.





A teraz może troszkę co u nas się w ostatnim czasie działo.


Sobotę spędziłyśmy razem z Bahią na zabawie z dziećmi w Wiosce Indiańskiej. Niestety fotek nie mamy. Bahia miała pełno wrażeń. Mało pokazaliśmy jeśli chodzi o sztuczki,praktycznie nic,ale zrozumiałe. Pomijając upał jaki się zrobił w trakcie imprezy,do tego dużo dzieci małych biegających chcących dotykać psy + dzieci na wózkach z którymi psiaki także się zapoznawały. Do tego Bahia poznała jeszcze konie,które z zaciekawieniem oglądała,a jak jednego poznała tak bezpośrednio bardzo blisko to już nie było jej do śmiechu,lekko przeraziło ją konisko,ale dała radę,za to z kozłem chciała się bawić :lol:

Niedziela także minęła nam wesoło i niestety upalnie. Pokaz "tresury" (jak to na większości imprez się mówi,tresura psów,chociaż u nas czyli w szkółce w której się szkolimy wygląda to jak zabawa w szkolenie a nie tresura. ;) ). cały ten pokaz Bahia przeleżała już ledwo żywa w cieniu. Czekaliśmy dwie godziny aż wszystko sie zacznie,czas spędziliśmy w sporej grupce ludzi i psów nad "czystą" rzeczką,do której ku mojemu zdziwieniu Bahia weszła i to bardzo chętnie(podejrzewam,że dlatego,że wszystkie psy wchodziły to nie chciała zostać w tyle ;) ),zwykle moczy lekko łapki,a raczej paluszki i wychodzi z miną "fuj mokre" :eviltong: a tu nawet hasała po wodzie,skakała,zapraszała do zabawy :lol: . Czas minął nam na super zabawie,tylko szkoda,że był taki upał.



Pozdrawiamy serdecznie wszytkich którzy nas odwiedzają :lol:

Posted

A akurat molosy to zupełnie nie mój typ psa ;). W sumie fajnie, że mamy taką różnorodność ras, każdy może wybrać coś dla siebie. Od początku wiedziałam, że mimo charakteru dynamitu będę się dobrze dogadywać z dobermanem (pewnie też i z ASTem) i tak też się stało, jednak molosy, te "najcięższe" typu CAO, kaukazy ale też Cane Corso, Tosa itp. to jednak zupełnie nie moja bajka. Odczuwam jakiś pierwotny lęk przed tymi rasami, podziwiam ich siłę ale nie wiem... Nie mogłabym im do końca nigdy zaufać. Wiem, że są osoby, które nigdy nie nie zaufały dobermanowi, więc wiem, że gadam głupoty :D ale taka już jestem ;).

Nie zapomnę nigdy jak wybrałam się na klubówkę jamnika do Częstochowy bodajże i tego samego dnia zorganizowana była też klubówka CAO. Ring jamniczy był na samym końcu stadionu, lało jak z cebra więc postanowiłam przejść do niego trybunami pod daszkiem. Byłam z Cortiną, która lubi popyskować na duże psy :p Na trybunach w rządku od początku do końca siedziały CAO :D Widok nieziemski. Jeszcze bardziej nieziemskie było przejście koło nich z małą jamniczką, która chyba zrozumiała powagę sytuacji i nawet głowy nie podniosła :evil_lol:

Posted

CAO to moja ulubiona rasa wśród molosów. Ale tak jak i wy - mam bardzo duzy szacunek do tej rasy. Nigdy nie zdecydowałabym się trzymać przedstawiciela tej rasy w bloku. Jak dla mnie, to taka pierwotna rasa.... to spojrzenie, ta powaga czy powolnośc w ruchach, a może dostojność.... Ale jednak przede wszystkim to spojrzenie: Co ty wiesz o zyciu... hahaha
Uwielbiam na nie patrzeć, jak leżą przed ringiem i tylko omiatają spojrzeniem teren wokół siebie, szukając zagrożenia... eh....

Pzdr.

Posted

dianusia921 napisał(a):
Gusta są różne. Jak ktoś chce kopiowanego psa to niech ma,a jak ktoś nie chce to nie będzie takiego kupował. zawsze można zwrócić się do hodowcy o cięcie bądź nie cięcie. Tak jak z ludźmi ktoś chce się obkolczykować to się kolczykuje,a przeciez tez to jest okaleczanie,komuś się nie podoba trudno,ważne żeby obkolczykowanemu sie podobało. Szkoda,że pies nie może powiedzieć czy chce być cięty czy nie. Wątpię żeby jakikolwiek chciał.

Jestem miłośniczką psów. I nie uważam żeby to,że podoba mi się dany pies a ma ucięte uszy znaczyło,że jestem barbarzyńcą i że nie powinnam siebie nazywać miłośniczką psów. Będąc hodowcą niezdecydowałabym się uczestniczyć w zabiegu cięcia,nawet nie potrafiłabym podjąć decyzji,że ten to będzie cięty a ten nie. Nie wiem jak ludzie mogą wydawać takie "wyroki",że tak powiem. Też nie wyobrażam sobie,że dzwonię do hodowcy i mówię: "proszę uciąć ogon i uszy temu szczeniakowi". Ja tylko wyrażam swoje zdanie na temat czy ładnie wygląda pies z takimi właśnie kopiowanymi uszami. Przyznaję,że CAO tak,wygląda bardzo ładnie właśnie kopiowany,ale nie zastanawiam się nad tym,że przecież ktoś musiał wziąć to maleństwo i je ciąć,jak zacznę sobie to tak rozkładać na części to oczywiście,że przyznaję,że to straszne tak kaleczyć.


Tylko, że moim zdaniem popyt napędza sprzedaż - tak jak w przypadku pseudohodowli.
Dopóki jest popyt na kopiowane psy, dotąd będą kopiowane. Tak samo ingerencje w inne rasy - w shar pei jest popyt na mnóstwo zmarszczek - produkuje się mocno pomarszczone psy, jest popyt na płaskie mordki - produkuje się psy, które ledwo funkcjonują z niemal wklęsłym pyskiem...
Dlatego uważam, że ludzie powinni przez moment się zastanowić nad tym, czy ich gust jest na prawdę tak ważny, by przedkładać go nad humanitaryzm i zdrowie zwierząt - i nie mówię tu tylko o kopiowaniu. Tak na prawdę to nie hodowca podejmuje decyzję, tylko gust ludzi, którzy takie a nie inne stworzenie chcą mieć w domu. I to do tej bezmyślności się odnosi.
Mi też niektóre rasy fajniej prezentowały się z kopiowanymi uszami, chociażby doberman. Ale w życiu nie zdecydowałabym się na stworzonko bez uszu tylko dlatego, że w tej wersji podoba mi się bardziej. W końcu nie wybieram rasy tylko dlatego, że podoba mi się jej wygląd :shake:

Posted

Amber napisał(a):
A akurat molosy to zupełnie nie mój typ psa ;). W sumie fajnie, że mamy taką różnorodność ras, każdy może wybrać coś dla siebie. Od początku wiedziałam, że mimo charakteru dynamitu będę się dobrze dogadywać z dobermanem (pewnie też i z ASTem) i tak też się stało, jednak molosy, te "najcięższe" typu CAO, kaukazy ale też Cane Corso, Tosa itp. to jednak zupełnie nie moja bajka. Odczuwam jakiś pierwotny lęk przed tymi rasami, podziwiam ich siłę ale nie wiem... Nie mogłabym im do końca nigdy zaufać. Wiem, że są osoby, które nigdy nie nie zaufały dobermanowi, więc wiem, że gadam głupoty :D ale taka już jestem ;).

Nie zapomnę nigdy jak wybrałam się na klubówkę jamnika do Częstochowy bodajże i tego samego dnia zorganizowana była też klubówka CAO. Ring jamniczy był na samym końcu stadionu, lało jak z cebra więc postanowiłam przejść do niego trybunami pod daszkiem. Byłam z Cortiną, która lubi popyskować na duże psy :p Na trybunach w rządku od początku do końca siedziały CAO :D Widok nieziemski. Jeszcze bardziej nieziemskie było przejście koło nich z małą jamniczką, która chyba zrozumiała powagę sytuacji i nawet głowy nie podniosła :evil_lol:


Pewnie,że fajnie,że mamy różnorodność ras,ludzie mogą dopasować psa pod swoje oczekiwania,swoje życie,szkoda,że jeszcze nie wszyscy tak wybierają rasy,a często kierują się popularnością danej rasy i później wychodzi,że dany pies zamiast być kochany przez rodzinę i być jej członkiem to jest problemem. :roll: Mam nadzieję,że w końcu wszyscy ludzie będą kierowali się kryteriami "czy dana rasa do mnie pasuje" a nie "sąsiad ma to ja też" albo "ładny,chcę go". :shake:

Każdy ma swoje upodobania co do ras,cech psów... Ja nie wiem czy bym sie dogadała z dobermanem chociaż jak byłam mała to mieszkał z nami pewien osobnik tej rasy,ale to nie był nasz pies po prostu mieszkał na tym samym podwórku co był nasz dom. Jeśli chodzi o molosy to zawsze myślałam,że właśnie takie ciężkie,leniwe psy są dla mnie,ale po tym jak się zapisałam na szkolenie z Bahią i zobaczyłam co to jest praca z psem to sama nie wiem czy taki powolny molos jest dla mnie ;) Poznałam różne rasy bardzo dokładnie i jakbym miała wybierać psa dla siebie na kolejne lata to pewnie wybrałabym szybszego psa,ale wiem,że Bahia to nie jest mój ostatni molos. Jednak moje serducho paja do nich wieeelką miłością i z pewnością kiedyś zamieszka ze mną jakiś piękny molosik,ale jakiej rasy to nie wiadomo ;)

Widok tylu CAo musiał być wyjątkowy :loveu:

Asiaczek napisał(a):
CAO to moja ulubiona rasa wśród molosów. Ale tak jak i wy - mam bardzo duzy szacunek do tej rasy. Nigdy nie zdecydowałabym się trzymać przedstawiciela tej rasy w bloku. Jak dla mnie, to taka pierwotna rasa.... to spojrzenie, ta powaga czy powolnośc w ruchach, a może dostojność.... Ale jednak przede wszystkim to spojrzenie: Co ty wiesz o zyciu... hahaha
Uwielbiam na nie patrzeć, jak leżą przed ringiem i tylko omiatają spojrzeniem teren wokół siebie, szukając zagrożenia... eh....

Pzdr.


Dla mnie CAO to taka zagadkowa,tajemnicza rasa. Jak patrzę w ich oczy to aż się rozpływam,taka jakaś mądrość i powaga z nich bije.

Jak na razie to też bym się nie zdecydowała na psa tej rasy,chociaż kto wie ;) ale może w przyszłości,za kilkadziesiąt lat,nie wiadomo...

mychaaaaa napisał(a):
Tylko, że moim zdaniem popyt napędza sprzedaż - tak jak w przypadku pseudohodowli.
Dopóki jest popyt na kopiowane psy, dotąd będą kopiowane. Tak samo ingerencje w inne rasy - w shar pei jest popyt na mnóstwo zmarszczek - produkuje się mocno pomarszczone psy, jest popyt na płaskie mordki - produkuje się psy, które ledwo funkcjonują z niemal wklęsłym pyskiem...
Dlatego uważam, że ludzie powinni przez moment się zastanowić nad tym, czy ich gust jest na prawdę tak ważny, by przedkładać go nad humanitaryzm i zdrowie zwierząt - i nie mówię tu tylko o kopiowaniu. Tak na prawdę to nie hodowca podejmuje decyzję, tylko gust ludzi, którzy takie a nie inne stworzenie chcą mieć w domu. I to do tej bezmyślności się odnosi.
Mi też niektóre rasy fajniej prezentowały się z kopiowanymi uszami, chociażby doberman. Ale w życiu nie zdecydowałabym się na stworzonko bez uszu tylko dlatego, że w tej wersji podoba mi się bardziej. W końcu nie wybieram rasy tylko dlatego, że podoba mi się jej wygląd :shake:


Nie lubię takiego strasznego ingerowania hodowców w zmienianie,jak to oni piszą udoskonalania rasy. Często,jak piszesz tu o psiakach z płaskimi pyszczkami, to ludzie doprowadzili do tego,że te psy mają takie problemy z oddychaniem. To akurat nie jest fajne,że jest popyt na psiaki z płaskimi pyszczkami to hodowcy je mnożą i "udoskonalają" żeby tylko się super sprzedawały,czy shar pei które też przez ludzi którzy chcą by te psy miały bardzo dużo zmarszczek doprowadzili do często występujących u psów tej rasy chorób skóry,podobnie jest np. z mastifami neapolitańskimi. To nie jest fajne i na pewno nie jest korzystne. Akurat takie "upiększanie" psów prowadzi do wielu chorób. A jeśli odnieść się tu do kopiowania uszu i ogonów to raczej nie ma przez to chorób.

Tak jak piszesz. Jakby zakazano kopiowania to ludzie kupowaliby psy niekopiowane i pewnie też byliby zadowoleni,ale dopóki mogą kopiować to będą.

To właśnie trzeba by było przemówić ludziom do rozsądku,a wątpię żeby to się komuś udało,dotrzeć do wszystkich ludzi.

Zgadzam sie z Tobą co do tego,że ludzie powinni się zastanowić co jest ważniejsze zdrowie czy wygląd.

Niektóre rasy podobają mi się kopiowane,niektóre nie. Jakbym miała sie decydować na psa to najpierw przy wyborze rasy patrzę na charakter,a później na wygląd. Zależy jaka rasa,jak już bym się zdecydowała na daną rasę,wtedy bym mogła przemyśleć kwestię kopiowania. Charakter myślę,że jest ważniejszy od wyglądu. Ale muszę przyznać,że nawet jakbym znalazła idealnie pasującego do mnie psa z charakteru,a nie pasowałby mi pod względem wyglądu,nie zdecydowałabym się na kupno takiego psa,pomimo jego charakteru,dlatego twierdzę,że wygląd jest też bardzo ważny.








A tak na marginesie. Doszła dzisiaj do mnie wiadomość,że jest do oddania 3letni CAO w Białymstoku. Mam nadzieję,że jutro dowiem się szczegółów. Ale piszę zawczasu,może macie kogoś kto chciałby się zaopiekować psiakiem i przygarnąć pod swój dach. ?

Pies został kupiony dla syna ludzi którzy zmuszeni są go oddać. Syn najprawdopodobniej nie chciał się już nim zajmować i pies został pod opieką jego rodziców. Niestety kilka dni temu wydarzyło się coś nieoczekiwanego,pies uciekł z podwórka i ugryzł mężczyznę. W domu są bardzo małe dzieci,które strasznie lgnął do psa,a jego właściciele boją się,że chwila nieuwagi i pies może zrobić dzieciom krzywdę. Pies dzień spędza na odgrodzonej połowie podwórka,nocami jest wypuszczany żeby biegał po całym podwórku i w dzień gdy jest taka możliwość także. Ogólnie z tego co się dowiedziałam pies jest dobrze traktowany,zadbany.

Na pewno napiszę jak będę miała jakieś informacje i zdjęcia.

Posted

Witamy wszystkich którzy nas odwiedzą,bo jak na razie to jakoś tu pusto się zrobiło.

U nas przez kilka dni będzie mieszkać Fargo. Dziś przyjechała i niewiarygodne jak jeden pies może zepsuć naszą spokojną codzienną harmonię... Bahia jest spokojnym psem,ożywia się zwykle tylko na spacerach,a w domu zachowuje sie bardzo spokojnie. Świetne jest w niej to,że Bahia potrafi fajnie sie energetyzować,a za chwilę wyciszyć. To bardzo pomaga w codziennym życiu. Natomiast Fargo jest cały czas nabuzowana energią,jest u nas od ok. 12 rano a podliczając czas który przeleżała to nawet godziny nie będzie,kiedy Bahia odpoczywała śpiąc bardzo grubym snem z trzy godziny. Niby dwa mastify pirenejskie,różnica m= wieku to miesiąc,a charakternie różnią się strasznie.

Mam nadzieję,że chociaż w nocy Fargo śpi,bo w ciągu dnia nie bardzo.

Byłam dzisiaj z dziewczynami na dwóch spacerach,po za tym dziewczyny szlały cały dzień w ogrodzie,Bahia padła jakiś czas temu już i śpi,a Fargo dalej szuka sobie zajęcia. Ale w końcu chyba musi zasnąć...

Dobra teraz fotki :

Fargo


Bahia z Vinim




trójeczka


Viniś nie miał ochoty się z nimi bawić,jak dziewczyny na za dużo sobie pozwalały to doprowadzał je do porządku...


cdn...

Join the conversation

You can post now and register later. If you have an account, sign in now to post with your account.

Guest
Reply to this topic...

×   Pasted as rich text.   Paste as plain text instead

  Only 75 emoji are allowed.

×   Your link has been automatically embedded.   Display as a link instead

×   Your previous content has been restored.   Clear editor

×   You cannot paste images directly. Upload or insert images from URL.


  • Popular Contributors

    Nobody has received reputation this week.

  • Forum Statistics

    • Total Topics
      87.9k
    • Total Posts
      13m
×
×
  • Create New...