dianusia921 Posted May 16, 2011 Author Posted May 16, 2011 [quote name='mychaaaaa']Ooo włosy ścięłaś czy mi się wydaje? :eviltong: Spacerowe fotki bardzo fajne :) Uli śmiesznie w siateczce wygląda :eviltong: http://i1115.photobucket.com/albums/k551/dianusia921/DSC01996.jpg a tak to mój Hanuś lubi sobie robić ;) Tak ścięłam,ale myślałam,że jak się widziałyśmy to juz miałam krótkie ;) Dziękujemy :) Oj wiem,jak byłyśmy w niedziele na spacerze z Hanim to też próbował się zakopywać,podobnie jak i Bahia :evil_lol: Quote
sabinka40 Posted May 17, 2011 Posted May 17, 2011 Witam:-) Cudowne masz te psiaki:-) Spacerki z taką parką to dopiero frajda:-) Quote
dianusia921 Posted May 17, 2011 Author Posted May 17, 2011 Dziękujemy bardzo :) Pewnie,że frajda,tylko najgorsze są pytania typu: "czy ten mały to dziecko tego bernardyna?" mam ochotę mordować po kolejnym razie odpowiadania na takie pytania... :mad: Ale ogólnie jest miło na spacerkach :lol: Quote
mychaaaaa Posted May 17, 2011 Posted May 17, 2011 dianusia921 napisał(a):Pewnie,że frajda,tylko najgorsze są pytania typu: "czy ten mały to dziecko tego bernardyna?" mam ochotę mordować po kolejnym razie odpowiadania na takie pytania... :mad: : aaa tam, marudzisz! Laila robi za łyse szczenię samoyeda ;) Quote
dianusia921 Posted May 18, 2011 Author Posted May 18, 2011 mychaaaaa napisał(a):aaa tam, marudzisz! Laila robi za łyse szczenię samoyeda ;) ło boziu, to juz widze więcej podobieństwa w Bahii i Vinim niż w Hanim i Lailuszce :eviltong: Ale i tak wydaje mi sie chore porównywanie takich psow do siebie :roll: Quote
dianusia921 Posted May 18, 2011 Author Posted May 18, 2011 Pierwszy spacer w lesie od dłuższego czasu... I Bahulka w domu Quote
dianusia921 Posted May 19, 2011 Author Posted May 19, 2011 Wiecie co jestem najgorszą pańcią na świecie,sama zrobiłam krzywdę memu psu. Wiadomo,że niespecjalnie,ale zrobiłam... :-( Właśnie wróciłam od weta. Musieli Bahii zszywać ucho,do tego dostała antybiotyki (maść na tą ranę). Za 10dni idziemy zdejmować szwy. Mam nadzieję,że nie będzie żadnego zakażenia ani niczego i wszystko się ładnie wygoi. Jakbym poszła z nią do weta gdy rana była tylko zrobiona to pewnie bym miała pewność,że dzięki szwom wszystko sie pięknie zagoi,a jak poszłam dziś to nie wiadomo. Pani wet mówiła,że szwy powinny przyspieszyć gojenie,a jeśli nie to sie zgoi trochę dłużej,ale uspokajała mnie,że się wygoi tak czy tak. Najgorsze jest to,że mam strasznie wyrzuty sumienia i pewnie mnie bardziej boli niż Basiunię ... :-( Może napiszę co się dokładnie stało. Za uszami robią się dla Bahii filce z sierści,od początku kiedy do nas przyjechała to już takie filce miała,ale wiadomo jak ma dużo sierści to jej sie robią. We wtorek wieczorem(koło 22) próbowałam jej rozczesać te filce,nie dałam rady dlatego pomyślałam(a raczej w ogóle nie pomyślałam o tym co może się stać) i postanowiłam jej te filce wyciąć. Myślałam,że przecinam sam filc,a się okazało,że nacięłam jej także skórę. Wydawało mi się,że to nic poważnego,bo Bahia nawet nie pisnęła. W środę rano pokazałam tą ranę mamie i też mówiła,że to raczej nic poważnego. Wieczorem pojechałam na szkolenie,pokazałam ranę naszej trenerce,a ona powiedziała,że lepiej sie z nią przejechać do weta,że możliwe,że będzie trzeba jej założyć z dwie szwy. To dziś pojechałam. Tak mi Basiuni szkoda. Biedulka po narkozie chodzi taka chwiejąca się na nogach,zatacza się na boki. Teraz leży przy mnie,ale jakoś nie może sobie miejsca znaleźć i cały czas spaceruje,a raczej chwieje się... Przecież nigdy bym nie skaleczyła mego własnego psa,zrobiłam to niechcący,ale i tak mam wyrzuty sumienia.. :-( Quote
dianusia921 Posted May 19, 2011 Author Posted May 19, 2011 A tak na pocieszenie słodki Vinuś,który jest lekko zdziwiony,że Bahia nie chce się bawić i tylko leży taka pół przytomna... Quote
Sylwia K Posted May 19, 2011 Posted May 19, 2011 [quote name='dianusia921']Dziękujemy bardzo :) Pewnie,że frajda,tylko najgorsze są pytania typu: "czy ten mały to dziecko tego bernardyna?" mam ochotę mordować po kolejnym razie odpowiadania na takie pytania... :mad: hehehe u nas jest to samo, każdy pyta czy Ebola to córka Luski -podobieństwo tak samo duże jak u was http://i1115.photobucket.com/albums/k551/dianusia921/DSC02026.jpg jaki słodziak:loveu: Quote
dianusia921 Posted May 20, 2011 Author Posted May 20, 2011 Patrzę że nikogo nie interesuje to co się dzieje z Bahią... Dzisiaj jakaś masakra z tym psem,nie wiem co mam robić. Bahia całą noc biegała po domu,wierciła się,bez przerwy szoruje tym uchem to po dywanach,po podłodze,ścianach, wychodzi na dwór to po piasku. Cały czas się drapie,nie potrafi usiedzieć w miejscu, jest niespokojna. Szkoda mi jej,ale nawet nie wiem co mogę zrobić ... :-( Wczoraj zrobiłam trochę zdjęć jak już większość narkozy odeszła... Quote
łamAga Posted May 20, 2011 Posted May 20, 2011 Pewnie ze nas obchodzi , ale ja nie mam ostatnio czasu na dogo za bardzo i przeoczylam to zdazenie :-( Biedna Bahia :roll: ale wiadomo ze nie zrobilas tego specjalnie i chcialas dla niej dobrze ;) Qwendzi tez robia sie filce za uszami , tez próbujemy jej to rozczesywac ale jak nie idzie to urywamy , zazwyczaj latwo wychodza , moze Bahia trze tym uchem bo rana jej sie goi i ja swedzi ;) na pewno wszystko będzie oki ;) Quote
dianusia921 Posted May 20, 2011 Author Posted May 20, 2011 W porządku rozumiem... Właśnie wróciłam od weta,okazało się,że Bahia sobie wydrapała szwy i wdał sie stan zapalny. Teraz chodzi w kołnierzu,a raczej chodzeniem bym tego nie nazwała,odbija się od ścian i próbuje go zdjąć. :-( Wiecie może czy taki kołnierz można przyciąć ? On jest strasznie duży,głowa schowana tak w głąb a po bokach wystaje strasznie dużo tego kołnierza.... Quote
łamAga Posted May 20, 2011 Posted May 20, 2011 dianusia921 napisał(a):W porządku rozumiem... Właśnie wróciłam od weta,okazało się,że Bahia sobie wydrapała szwy i wdał sie stan zapalny. Teraz chodzi w kołnierzu,a raczej chodzeniem bym tego nie nazwała,odbija się od ścian i próbuje go zdjąć. :-( Wiecie może czy taki kołnierz można przyciąć ? On jest strasznie duży,głowa schowana tak w głąb a po bokach wystaje strasznie dużo tego kołnierza.... Biedulka :roll: ten kolnierz jest chyba specjalnie tak skonstruowany :roll: Quote
Daga&Maks Posted May 20, 2011 Posted May 20, 2011 nie obwiniaj się tak, przecież to było niechcący, wypadki się zdarzają. Najważniejsze żeby teraz skupić się na wyleczeniu rany, na pewno będzie dobrze Quote
dianusia921 Posted May 21, 2011 Author Posted May 21, 2011 Byłyśmy dziś na kolejnej wizycie. Rana się ładnie zaczęła goić,gorzej jest z tym co Bahia wydrapała wokół rany. :angryy: Pół szyi i całe prawe ucho zgolone,sunia wygląda lekko jak pudelek :eviltong: Mam nadzieję,że szybko jej sie to wygoi. :roll: A ten kołnierz jest dziwnie skonstruowany. Rozmawiałam z wetką czy mogę go przyciąć,to mówiła,że do tej rany nie potrzebny taki duży,ale jak chcę korzystać z tego kołnierza w razie jakiegos wypadku w przyszłości to potrzebny może byc taki duży. Ale tak z mamą myślałyśmy,że go chyba lekko utniemy,że nie był taki wielki... Quote
ziarnochodek Posted May 21, 2011 Posted May 21, 2011 Piękny duet, zawsze podobają mi się takie pary różnych rozmiarowo psiaków :) trzymam kciuki za szybkie wygojenie! Quote
Border'kowa <3 Posted May 21, 2011 Posted May 21, 2011 Witamy się po raz pierwszy :) Piękne te Twoje psiska :) Fajnie wygląda mały z takim duuuużym Trzymam kciuki za Bahie. Niech rana szybko się zagoi :) Quote
dianusia921 Posted May 22, 2011 Author Posted May 22, 2011 [quote name='ziarnochodek']Piękny duet, zawsze podobają mi się takie pary różnych rozmiarowo psiaków :) trzymam kciuki za szybkie wygojenie! Dziękujemy za miłe słowa i kciuki :) Border'kowa <3;16925591 napisał(a):Witamy się po raz pierwszy :) Piękne te Twoje psiska :) Fajnie wygląda mały z takim duuuużym Trzymam kciuki za Bahie. Niech rana szybko się zagoi :) Witamy ! :multi: Dziękujemy :lol: Mam nadzieję,że będziesz do nas częściej zaglądać :lol: Pozdrawiamy ! Quote
dianusia921 Posted May 22, 2011 Author Posted May 22, 2011 Właśnie wróciliśmy ze spacerku z psiakami :) Mama podrzuciła nam pomysł,że skoro Bahia nie może chodzić po osiedlu na spacerki(mogłaby rozwalić ranę o gałęzie na naszej osiedlowej łączce) to pojechałyśmy na nieczynne lotnisko,które jest u nas w mieście. Bardzo duży teren,naokoło las i łąki więc psy mogły biegać do woli bez smyczy. Były takie szczęśliwe :loveu: , od czwartku praktycznie nie byliśmy na takim prawdziwym spacerze,bo co to za spacer do weta i z powrotem... A tu kilka fotek :) A kołnierz przycięłyśmy z mamę i to był dobry pomysł,bo Bahia teraz może w kołnierzu swobodnie sie poruszać,spać,jeść,pić. Robić wszystko więc wyszło na dobre. A rana coraz lepiej,a przynajmniej tak wygląda. Na razie już wizyt u weta nie ma wię nie wiemy tego od fachowca,ale z tego co wetka mówiła(jak będzie ropieć czy coś to wtedy do niej przychodzić) to wygląda,że się ładnie goi :) Ps. Prosze się nie śmiać z Bahuszki w kołnierzu,która wygląda jak kosmitka :evil_lol: Quote
Kosmaty Gałganek Posted May 22, 2011 Posted May 22, 2011 dianusia921 napisał(a): A ten kołnierz jest dziwnie skonstruowany. Rozmawiałam z wetką czy mogę go przyciąć,to mówiła,że do tej rany nie potrzebny taki duży,ale jak chcę korzystać z tego kołnierza w razie jakiegos wypadku w przyszłości to potrzebny może byc taki duży. Ale tak z mamą myślałyśmy,że go chyba lekko utniemy,że nie był taki wielki... [FONT=Comic Sans MS]Ja bym go ciachnęła, jakby coś w przyszłości to zawsze można kupić nowy, a psu będzie wygodniej. Jak to za uchem to faktycznie nie potrzebuje takiego długiego.[/FONT] [FONT=Comic Sans MS]U mnie też był problem z zainfekowaniem rany. Kiedy Pepe miał kastrację to ją rozlizał. Ale ten diabeł nawet w długim kołnierzu umiał się do niej dostać, no więc dostał bokserki na zadek :evil_lol:[/FONT] [FONT=Comic Sans MS]A tym, że ją ciachnęłaś to się tak nie przejmuj, wiadomo że to nic przyjemnego niechcący psu coś zrobić, no ale tak to już w zyciu czasami bywa. Następnym razem najpierw rozetnij kołtun, wtedy będziesz widziała gdzie się skóra zaczyna, a dopiero potem wycinaj po kawałku.[/FONT] [FONT=Comic Sans MS]O, widzę że juz przycięty i bardzo dobrze ;-)[/FONT] Quote
Asiaczek Posted May 23, 2011 Posted May 23, 2011 Bahia zastrajkowała co do lekcji;) http://img94.imageshack.us/img94/9194/p1090524.jpg Na tym spacerku na lotnisku, to Bahuszka juz chyba dobry humorek miała, co? Zdrówka dla suni:) pzdr. Quote
Sylwia K Posted May 23, 2011 Posted May 23, 2011 mnie tez obchodzi, przepraszam że wcześniej nie doczytałam uważnie:oops: http://i1115.photobucket.com/albums/k551/dianusia921/DSC02030.jpg cudnie razem wyglądają Quote
dianusia921 Posted May 23, 2011 Author Posted May 23, 2011 [quote name='Ania!'][FONT=Comic Sans MS]Ja bym go ciachnęła, jakby coś w przyszłości to zawsze można kupić nowy, a psu będzie wygodniej. Jak to za uchem to faktycznie nie potrzebuje takiego długiego.[/FONT] [FONT=Comic Sans MS]U mnie też był problem z zainfekowaniem rany. Kiedy Pepe miał kastrację to ją rozlizał. Ale ten diabeł nawet w długim kołnierzu umiał się do niej dostać, no więc dostał bokserki na zadek :evil_lol:[/FONT] [FONT=Comic Sans MS]A tym, że ją ciachnęłaś to się tak nie przejmuj, wiadomo że to nic przyjemnego niechcący psu coś zrobić, no ale tak to już w zyciu czasami bywa. Następnym razem najpierw rozetnij kołtun, wtedy będziesz widziała gdzie się skóra zaczyna, a dopiero potem wycinaj po kawałku.[/FONT] [FONT=Comic Sans MS]O, widzę że juz przycięty i bardzo dobrze ;-)[/FONT] Tak kołnierz przycięty,dzis od rana sunia bez kołnierza chodzi,ale na noc znów na pewno zostanie założony. Jak na razie to tylko raz próbowała drapać,a tak to cały czas tylko głową mach i trzepie uszkiem,ale widać,że się goi rana(przynajmniej na moje oko,ale ja wetem nie jestem więc nie wiem). Nastepnego razu nie będzie. Zakupię grzebień który rozczesuje filc i nie będę brała nożyczek do rąk. ;) [quote name='Asiaczek']Bahia zastrajkowała co do lekcji;) http://img94.imageshack.us/img94/9194/p1090524.jpg Na tym spacerku na lotnisku, to Bahuszka juz chyba dobry humorek miała, co? Zdrówka dla suni:) pzdr. Tak Bahia urządza coraz częściej strajki. :diabloti: A na lotnisku,jak wyrwała pędem z samochodu to myślałam,że jej nie złapię. Była taka radosna,biegała,skakała,dawno nie widziałam jej takiej usmiechniętej . :loveu: [quote name='Sylwia K']mnie tez obchodzi, przepraszam że wcześniej nie doczytałam uważnie:oops: http://i1115.photobucket.com/albums/k551/dianusia921/DSC02030.jpg cudnie razem wyglądają dziękujemy :) Quote
łamAga Posted May 23, 2011 Posted May 23, 2011 http://i1115.photobucket.com/albums/k551/dianusia921/DSC02049.jpg słodka minka :loveu: Quote
Recommended Posts
Join the conversation
You can post now and register later. If you have an account, sign in now to post with your account.