Jump to content
Dogomania

Recommended Posts

Posted

Co do hodowli to sama nie wiem,od pierwszego dnia jak tylko Bahia do mnie przyjechała to była przestraszona,bała się wszystkiego,po 4 dniach u mnie uciekła na cały dzień więc wtedy też mogło się wiele wydarzyć co ją przestraszyło. Hodowczyni mówi,że u niej było okej,ale ja tam wolę do końca nie wierzyć,bo myślę,że wszystkiego też hodowcy nie mówią(tu zaznaczę,że też nie chcę naszej hodowczyni obwiniać za coś,piszę tylko to co ja spostrzegam).

ojej, to nieźle, a czemu uciekła? tzn. wystraszyła się czegoś czy poszła na 'wycieczkę'?

spoko, spoko poczekam :)

  • Replies 1.7k
  • Created
  • Last Reply

Top Posters In This Topic

Posted

[quote name='anka11']ojej, to nieźle, a czemu uciekła? tzn. wystraszyła się czegoś czy poszła na 'wycieczkę'?

spoko, spoko poczekam :)

Moja cudowna sąsiadka najprawdopodobniej otworzyła bramę i sunia po prostu wyszła,bo jak wychodziłam z domu to brama była zamknięta,a jak wróciłam to otwarta i psa juz nie było. Jak miałam rottweilera przed Bahią to też kilka razy się zdarzyło,że zostawiłam psa z zamkniętą bramą,a wróciłam to ani psa nie było,a brama też otwarta. Nawet wiatr by tak bramy nie otworzył,przystawił jej kamieniami żeby się nie zamknęła więc najprawdopodobniej ona,a to taki stary wredny babsztyl,nie cierpię jej,cały czas jej moje psy przeszkadzają tylko jestem ciekawa w czym...

[quote name='Sylwia K']http://i1212.photobucket.com/albums/cc449/psyja/25.jpg pasują do siebie kolorystycznie

Taak :lol:

Posted

Moja cudowna sąsiadka najprawdopodobniej otworzyła bramę i sunia po prostu wyszła,bo jak wychodziłam z domu to brama była zamknięta,a jak wróciłam to otwarta i psa juz nie było. Jak miałam rottweilera przed Bahią to też kilka razy się zdarzyło,że zostawiłam psa z zamkniętą bramą,a wróciłam to ani psa nie było,a brama też otwarta. Nawet wiatr by tak bramy nie otworzył,przystawił jej kamieniami żeby się nie zamknęła więc najprawdopodobniej ona,a to taki stary wredny babsztyl,nie cierpię jej,cały czas jej moje psy przeszkadzają tylko jestem ciekawa w czym...

ech, no niestety tak to jest z tymi ludźmi... ale nierozumiem jak można komuś otwierać bramę.. ale w takim wypadku pozostaje chyba tylko nie zostawiać psa samego na dworzu.

http://i1115.photobucket.com/albums/k551/dianusia921/DSC01710.jpg
Vini jak sobie fajnie leży :lol:


http://i1115.photobucket.com/albums/k551/dianusia921/DSC01719.jpg
zazdroszcze, że macie jeszcze takie kałuże - nam już zniknęły, a to był zawsze głowny cel spaceru

Posted

[quote name='anka11']ech, no niestety tak to jest z tymi ludźmi... ale nierozumiem jak można komuś otwierać bramę.. ale w takim wypadku pozostaje chyba tylko nie zostawiać psa samego na dworzu.

http://i1115.photobucket.com/albums/k551/dianusia921/DSC01710.jpg
Vini jak sobie fajnie leży :lol:


http://i1115.photobucket.com/albums/k551/dianusia921/DSC01719.jpg
zazdroszcze, że macie jeszcze takie kałuże - nam już zniknęły, a to był zawsze głowny cel spaceru

Zostawiam psy w domu,tylko jak ktoś jest w domu to wtedy psy biegają po podwórku. Bahia też ze względu na to,że już raz przeskoczyła płot (najprawdopodobniej przestraszyła sie petardy,bo została dosłownie 15min sama jak ja i mama pojechałyśmy do sklepu na chwilę i już psa nie było,a to był Sylwester więc pewnie huk petardy ją przestraszył),ale teraz i tak boję sie ją zostawiać na podwórku,bo skoro raz wyskoczyła to i drugi raz też jej się uda. Szkoda tylko,że moja mama tego nie rozumie i chce psa na podwórku zostawiać,bo przecież to pies "podwórkowy" tylko z tego co widzę to ten jej "podworkowy" pies większość czasu spędza w domu.
A jak przychodzimy ze spaceru(tak jak przed chwilą) i oczywiście psy są całe brudne(to nic że jej ukochany Vinuś roznosi brud po kanapach),tylko Bahia weszła do domu,wzięłam ją pod prysznic i umyłam,nie zdążyłam posprzątać tego piachu bo wycierałam ją a ta wyskoczyła do mnie z wrzaskami,że jestem nienormalna,ona nie chce tego psa nawet w domu widzieć. Boże czasami z ta kobietą nie wytrzymuję. Jak jej cudowny Vinuś(określam go tak bo przecież to jej kochany syneczek) jest cały w błocie to jest wszystko okej ale tylko Bahia się wybrudzi to już wrzaski. Wkurza już mnie !!!!
Musiałam się wygadać...


Nie ma czego zazdrościć wolałabym żeby tych "jezior" nie było,bo (tak jak wyżej napisałam) są wrzaski mojej mamy.

Posted

Szkoda tylko,że moja mama tego nie rozumie i chce psa na podwórku zostawiać,bo przecież to pies "podwórkowy" tylko z tego co widzę to ten jej "podworkowy" pies większość czasu spędza w domu.

a to dziwne, bo niby takie psy właśnie wolą spędzać czas na dworze i nawet jak mają otwarte drzwi do domu to wchodzą tylko na chwilę. Może jak będzie starsza to tak bd miała, a może to nie ta rasa :lol:

a co do mamy to zawsze tak jest z mami, nie przejmuj się :) mojej też czasem coś sie pomiesza w głowie i wtedy krzyczy, że po co ja tego psa tak wybrudziłąm i blabla, przecież porządek jest ważniejszy:lol:! nie zdarza się to często, ale czasem.. tyle, że my mieszkamy w mieszkaniu małym, więc trochę gorzej :eviltong:
a co do kochanych i mniej kochanych zwierząt to miałam tak kiedyś z poprzednią sunią i kotem, kot był zawsze cacy, a pies zły.


Nie ma czego zazdrościć wolałabym żeby tych "jezior" nie było,bo (tak jak wyżej napisałam) są wrzaski mojej mamy.

ale jaka frajda dla psa, nie wiem czy Twoim też tak odbija, ale Wena dostaje szału jak widzi takie kałuże :evil_lol:

a kiedy filmik?

Posted

U mnie Bahia jak widzi wodę to jest wielce rozradowana i najchętniej by stamtąd nie wychodziła. Vini też lubi posiedzieć w wodzie,ale spokojnie,on wejdzie,napije się,pochodzi i wyjdzie. Z Bahią się tak nie da,ona rozpędzona wskakuje,biega wzdłuż rzeki,kładzie się w kałużach,wodny potwór :diabloti:

Ona całe dnie by mogła w domu siedzieć,wszyscy właściciele MP z którymi rozmawiałam raczej nie mają z tym problemu bo ich psy wchodzą do domu na kilka minut,zrobią rundkę,zobaczą czy wszystko ok i idą na dwór,a moja wręcz przeciwnie.

Filmiki mam tylko z zabawy psów,ze szkolenia sama nie nagram musi ktoś,a wtedy Bahia nie ma humoru na sztuczki jak ktos jest obok nas więc nie wiem jak to będzie...
PO za tym nie umiem dodać. Dziś byłam ostatni dzień w szkole,zaraz koniec roku to będę miała więcej czasu żeby pomyśleć jak się zabrać do wstawiania filmików do internetu :P

Posted

U mnie Bahia jak widzi wodę to jest wielce rozradowana i najchętniej by stamtąd nie wychodziła. Vini też lubi posiedzieć w wodzie,ale spokojnie,on wejdzie,napije się,pochodzi i wyjdzie. Z Bahią się tak nie da,ona rozpędzona wskakuje,biega wzdłuż rzeki,kładzie się w kałużach,wodny potwór

hehe u mnie tak samo ;) a jak już wskoczy do tej wody to później jeszcze bardziej jest szalona i szczęśliwa hihi

Ona całe dnie by mogła w domu siedzieć,wszyscy właściciele MP z którymi rozmawiałam raczej nie mają z tym problemu bo ich psy wchodzą do domu na kilka minut,zrobią rundkę,zobaczą czy wszystko ok i idą na dwór,a moja wręcz przeciwnie.

hehe może jest wyjątkiem albo kiedyś jej przejdzie :)

Filmiki mam tylko z zabawy psów,ze szkolenia sama nie nagram musi ktoś,a wtedy Bahia nie ma humoru na sztuczki jak ktos jest obok nas więc nie wiem jak to będzie...
PO za tym nie umiem dodać. Dziś byłam ostatni dzień w szkole,zaraz koniec roku to będę miała więcej czasu żeby pomyśleć jak się zabrać do wstawiania filmików do internetu :P

ja właśnie mówiłam o tym z zabawy psów :) hihi, matury?

Posted

ale klucha z niej :loveu:
hehe, no to z Weną chyba jednak za bardzo 'zaszalałam' :lol: bo mimo wszystko chyba jednak za bardzo zmusiłam ją do oddchylenia się, dlatego pewnie straciła równowagę
dziękuję za filmik! :)

Posted

[quote name='anka11']ale klucha z niej :loveu:
hehe, no to z Weną chyba jednak za bardzo 'zaszalałam' :lol: bo mimo wszystko chyba jednak za bardzo zmusiłam ją do oddchylenia się, dlatego pewnie straciła równowagę
dziękuję za filmik! :)

Jaki określenie na moją kruszynkę,że klucha jest,o nie obrażamy się :eviltong:
Taki nie zbyt rewelacyjny wyszedł ten filmik,Bahia się kręciła na dupsku w kółko :evil_lol: do tego nie bardzo zrobiła "opa" tylko łapki podnosiła, a ja skrzeczę strasznie,chciałam tu zaznaczyć,że na żywo nie mam aż tak piskliwego głosu hahaah

[quote name='Amber']Hehe też tak raz zrobiłam Jariemu, to wykonał zajączka ;)
http://i.imgur.com/u7gE5.jpg

super zajączek :loveu:

Posted

Jaki określenie na moją kruszynkę,że klucha jest,o nie obrażamy się
Taki nie zbyt rewelacyjny wyszedł ten filmik,Bahia się kręciła na dupsku w kółko do tego nie bardzo zrobiła "opa" tylko łapki podnosiła, a ja skrzeczę strasznie,chciałam tu zaznaczyć,że na żywo nie mam aż tak piskliwego głosu hahaah

oj tam, dla mnie klucha to miłe słowo, ja mojego psa nazywam pedałem(oczywiście bez żadnych podtekstów homofobicznych), a ona się z tego cieszy :evil_lol:
a na filmach zawsze ma się trochę bardziej zmutowany głos hihi

a film jest oznaczony jako prywatny, więc jak możesz to coś w ustawieniach zmień

Posted

haha super! lubię patrzyć na takie duże, niby ociężałe psy, które mimo wszystko mają tyle energii i tak szaleją :loveu: a do tego są takie delikatne w zabawie z mniejszymi psami ;) tzn. pewnie też nie wszystkie, ale np. Wena tak ma

im to chyba bez różnicy, ważny jest ton hehe

Posted

Pewnie,że tak. Pies nie rozumie mowy człowieka,znaczy wypowiadanych zdań,ale tonem głosu można wszystko. Powiedz nawet najmilsze słowa ale niskim wrogim tonem i już u psa mina ponura,a jak tylko będziesz się cieszyć chociaż gadasz totalne bzdury to pies cieszy się razem z tobą :)

Bahia jest bardzo delikatna,przez długi czas chodziłyśmy do grupy takich małych szczeniorów,to Bahia zachowywała się genialnie. Bawiła się z 3miesięcznym cavalierkiem,chucherko takie maleńkie a bawili się cudnie ! :) Teraz w grupie mamy zdecydowanie większe czworonogi więc i zabawy czasem są ostrzejsze. Nigdy się nie zdarzyło,żeby Bahia jakiegoś pieska przewróciła,zrobiła krzywdę,a przepraszam po za nadepnięciem na Ulinka(przepraszamy jeszcze raz Psyju ;) ) ale raczej jest bardzo ostrożna.
Z Vinim wie na co sobie może pozwolić,jak on sie nie cche z nią bawić tylko chodzi sobie i wącha trawkę to ta skacze na niego,trąca łapskiem,podgryza,robi wszystko żeby się nią zainteresował,a ten się zaraz denerwuje i szczeka :P

Posted

hehe no właśnie :) Wena na początku w ogóle nie wiedziała co robić z psami, jej pierwszą koleżanką był 'pudel miniatura', potem przewinęło się kilka psów, a po zabawie z dobkiem dopiero nauczyła się podgryzać, przewracać itd., ale do maluchów nadal jest ostrożna ;)

Join the conversation

You can post now and register later. If you have an account, sign in now to post with your account.

Guest
Reply to this topic...

×   Pasted as rich text.   Paste as plain text instead

  Only 75 emoji are allowed.

×   Your link has been automatically embedded.   Display as a link instead

×   Your previous content has been restored.   Clear editor

×   You cannot paste images directly. Upload or insert images from URL.


  • Popular Contributors

    Nobody has received reputation this week.

  • Forum Statistics

    • Total Topics
      87.9k
    • Total Posts
      13m
×
×
  • Create New...