Jump to content
Dogomania

Recommended Posts

Posted

Witam,mam psa w typie border terrier ' a.Od dłuższego czasu wykazuje on agresję i jest nieobliczalny.W stosunku do innych psów trudno wyczuć kiedy zaatakuje,próbowałam wszystkich sposobów ale ten pies jest uparty i na nic nie reaguje.Niestety,ale nie stać mnie by zatrudnić fachowego tresera,o nie.Co radzicie?Jak mam zachowywać się gdy będzie wykazywał agresję w stosunku do innego psa?Proszę o pomoc ludzi którzy się choć trochę znają na psychice psów(w szczególności terrierów).

Posted

Mam terriera,również mała zadziora:razz: Generalnie oduczyłam go rzucania się w pewnym stopniu- kilku przypadków(m.in rude kundelki)poprostu nie umiem go rozgryźć, on musi i już.Ale resztę przypadków oduczałam go przez ponowna socjalizację-jak najczęściej wśród psów,ze smaczkami, skupianie uwagi.Jak się rzuci to słowna korekta i dalej próbujesz.Jak się uda-smaczek.Moze nie jest to sposób na wszystkie psy, bo bywają trudniejsze ale generalnie pomaga.Może opisze ci jak powinnaś się do tego zabrać.Przykładowo.Idę z moim pse, z naprzeciwka idzie pies.Skupiam całą uwagę mojego psa na mnie i delikatnie schodzie z drogi psu. Kidy pies pojawi się przed nami, cały czas kontrolując sytuację pozwalam na kontakt i wrazie potrzeby pociągam za smycz używając słownej korekty np. nie!,fe!Odciągam go i daję mu się uspokoić.Po chwili wracam i dalej próbujemy.Jak się uda-daję smaczek,rzucam pilę etc.
Pamiętaj,że ta metoda sprawdza się jeśli masz dostęp do spokojnych,zrównoważonych psów, których właściciele wyrażają zgodę bo próbowanie na 'pierwszym lepszym' osiedlowym psie może się skończyć niezłą jatką.
pozdrawiam
;)

Posted

Balbina12 napisał(a):

Pamiętaj,że ta metoda sprawdza się jeśli masz dostęp do spokojnych,zrównoważonych psów, których właściciele wyrażają zgodę bo próbowanie na 'pierwszym lepszym' osiedlowym psie może się skończyć niezłą jatką.
pozdrawiam
;)


Nie rozumiem,mam pytać wcześniej właścicieli o zgodę?Jak im to powiedzieć?

Posted

Najlepiej będzie, jak poprosisz psy znajomych. Chodzi o to, że pchanie się na czyjegoś psa z psem agresywnym nie spotka się z pozytywną reakcją. Spytaj, czy mogli by Ci pomóc ewentualnie, powiedz jaki masz problem.

Posted

Zgadzam się z poprzednikami, ale jeśli te metody nie pomogę trzeba spotkać się z behawiorystą. Wizyta rzadko przekracza 150 zł za porady, pokazanie procesu szkolenia itd. Nie jest to aż tak dużo, można odłożyć w kilka miesięcy.

Posted

Ajsza napisał(a):
Witam,mam psa w typie border terrier ' a.Od dłuższego czasu wykazuje on agresję i jest nieobliczalny.W stosunku do innych psów trudno wyczuć kiedy zaatakuje,próbowałam wszystkich sposobów ale ten pies jest uparty i na nic nie reaguje.Niestety,ale nie stać mnie by zatrudnić fachowego tresera,o nie.Co radzicie?

po pierwsze wykastrowac, po drugie szkolenie połaczone z aktywnoscia. Czy nie myslałas o agility? Szkolenie psa nie jest az takie drogie. U nas zajecia posłuszeństwa kosztuja 20 zł za godzine

Posted

Dogue napisał(a):
można odłożyć w kilka miesięcy.

Obawiam się, że w kilka miesięcy może dojść do ostrej eskalacji problemu.

Ajsza, przez internet nikt Ci nie da instrukcji obsługi agresywnego psa. Można podyskutować o różnych metodach pracy, poradzić coś w kwestii konkretnych zachowań, ale raz że problem jest - tak wynika z Twojego postu - bardzo złożony i zadawniony, a dwa że podałaś mało danych: w jakim wieku jest pies, czy kastrowany, jak pracowałaś z nim do tej pory, jaką aktywność mu zapewniasz.

Ja też uważam, że konsultacja ze specjalistą może Ci ogromnie pomóc, ale zanim wydasz pieniądze - zaczerpnij inf na forum, na kogo się zdecydować. Na pewno ktoś z Wrocławia Ci doradzi. Specjalista spojrzy na Ciebie i Twojego psa obiektywnie i już po pierwszym spotkaniu udzieli wskazówek, żebyś mogła zacząć pracować nad sobą i nad psem. Czasem jedno spotkanie na jakiś czas wystarcza, o ile porady okażą się trafione, a Ty będziesz odpowiednio z psem postępować. Pomyśl nad tym. Raz wydane pieniądze mogą zaważyć na komforcie życia Twojego i Twojego psa.

Posted

Ajsza napisał(a):
Witam,mam psa w typie border terrier ' a.Od dłuższego czasu wykazuje on agresję i jest nieobliczalny.W stosunku do innych psów trudno wyczuć kiedy zaatakuje,próbowałam wszystkich sposobów ale ten pies jest uparty i na nic nie reaguje.Niestety,ale nie stać mnie by zatrudnić fachowego tresera,o nie.Co radzicie?Jak mam zachowywać się gdy będzie wykazywał agresję w stosunku do innego psa?Proszę o pomoc ludzi którzy się choć trochę znają na psychice psów(w szczególności terrierów).

Proponuje pojsc do psiej szkoly,wykastrowac.
Nurtuja mnie pytania tzn jak dlugo masz psa?,gdzie go kupilas?czy szczeniak byl psem socjalnym psem ?czy mial zawsze kontakty z innymi psami? w jakim jest wieku?czy jest agresywny gdy jest na uwiezi ,czy jak biega w grupie z innymi czworonogami?Jaki jest dla ludzi?
Ciekawi mnie dlaczego border terriet jest agresywny w stosunku do innych psow ,gdyz to wlasnie ta rasa uchodzi za najbardziej socjalna i pies te kocha inne psy .Moze nalezy szukac przyczyny agresji w blednym wychowaniu.

Posted

xxxx52 napisał(a):
Proponuje pojsc do psiej szkoly,wykastrowac.
Nurtuja mnie pytania tzn jak dlugo masz psa?,gdzie go kupilas?czy szczeniak byl psem socjalnym psem ?czy mial zawsze kontakty z innymi psami? w jakim jest wieku?czy jest agresywny gdy jest na uwiezi ,czy jak biega w grupie z innymi czworonogami?Jaki jest dla ludzi?
Ciekawi mnie dlaczego border terriet jest agresywny w stosunku do innych psow ,gdyz to wlasnie ta rasa uchodzi za najbardziej socjalna i pies te kocha inne psy .Moze nalezy szukac przyczyny agresji w blednym wychowaniu.


Psa mam od 2 miesiąca jego zycia(tak,za wcześnie,wtedy o tym nie wiedziałam).Miałam mało soli we łbie,nie potrafiłam wychować terriera.Uczyłam go agresji,stąd między innymi te kłopoty.Ma 2 lata,a kastrowany nie był i nie będzie.Co do psich sportów-niedługo będziemy trenować frisbee w klubie.Agresywny jest tylko do niektórych psów,trudno to wyczuć.

Posted

Ajsza napisał(a):
Psa mam od 2 miesiąca jego zycia(tak,za wcześnie,wtedy o tym nie wiedziałam).Miałam mało soli we łbie,nie potrafiłam wychować terriera.Uczyłam go agresji,stąd między innymi te kłopoty.Ma 2 lata,a kastrowany nie był i nie będzie.Co do psich sportów-niedługo będziemy trenować frisbee w klubie.Agresywny jest tylko do niektórych psów,trudno to wyczuć.

Na czym polegało to uczenie agresji?
zanim zaczniesz z psimi sportami musisz psa nauczyć zasad posłuszeństwa bo większość klubów przed przyjęciem nowego członka wymaga zasad wychowania i umiejętności podstawowych komend. praca w grupie też wymaga żeby pies był nieagresywny do innych psów bo pracujecie w grupie i kontakt z innymi psami jest nieunikniony.
jesli pies był uczony agresji ciężko będzie go ,,oduczyć,, czegoś co mu wpajano. wydaje mi się, że bez pomocy behawiorysty może być ciężko..

Posted

Tak wszyscy mówicie o kastracji-a ja sie pytałam veta,po szkoleniach,kursach także behawioralnych i mi powiedział ,że MOŻLIWE ,że ograniczy ale maxymalnie w 30%.Ja chciałam kastrować Franka ale stan zdrowia nie pozwala.Poza tym nie wiem co ma agility do agresji.Mój pies nawet po kilku godzinach agi. potrafi rzucić się na psa...Wg. mnie porządna praca z psem-i tyle.A co do partnerów do ćwiczenia-spytaj sie czy piesek jest zrównoważony i czy mogłabyś poćwiczyć.Ja kiedyś znalazłam tak miłą panią która o 23.30 stała ze mną na polu i ćwiczyłyśmy z jej shih-tzu.A behawiorysta-cóż,na to trzeba mieć kasę:cool3: Nie każdy jest w stanie co miesiąc odkladac kilkadziesiąt złotych, bo za to może mieć np. karmę dla psa czy tygodniowy obiad;)
Acha i jeszcze jedno.Uczyłaś go agresji?To po co teraz nagle chcesz go jej oduczyć???Bo ci się jednak znudził jazgoczący piesek?To nie jest zabawka która w mgnieniu oka przestawisz na inny tryb aloe żywy pies!Nie można się bawić jego uczuciami!!!
pozdrawiam;)

Posted

Balbina12 napisał(a):
Tak wszyscy mówicie o kastracji-a ja sie pytałam veta,po szkoleniach,kursach także behawioralnych i mi powiedział ,że MOŻLIWE ,że ograniczy ale maxymalnie w 30%.Ja chciałam kastrować Franka ale stan zdrowia nie pozwala.Poza tym nie wiem co ma agility do agresji.Mój pies nawet po kilku godzinach agi. potrafi rzucić się na psa...Wg. mnie porządna praca z psem-i tyle.A co do partnerów do ćwiczenia-spytaj sie czy piesek jest zrównoważony i czy mogłabyś poćwiczyć.Ja kiedyś znalazłam tak miłą panią która o 23.30 stała ze mną na polu i ćwiczyłyśmy z jej shih-tzu.A behawiorysta-cóż,na to trzeba mieć kasę:cool3: Nie każdy jest w stanie co miesiąc odkladac kilkadziesiąt złotych, bo za to może mieć np. karmę dla psa czy tygodniowy obiad;)
Acha i jeszcze jedno.Uczyłaś go agresji?To po co teraz nagle chcesz go jej oduczyć???Bo ci się jednak znudził jazgoczący piesek?To nie jest zabawka która w mgnieniu oka przestawisz na inny tryb aloe żywy pies!Nie można się bawić jego uczuciami!!!
pozdrawiam;)


Agility służyć ma pewnie zaspokojeniu potrzeb ruchowy psa ;P
Ale tak jak ktoś wcześniej powiedział - nikt nie przyjmie do klubu psa, który jest agresywny i nieposłuszny.
Ajsza, może zamiast frisbee wybierz posłuszeństwo?

Posted

tak,posłuszeństwo było by lepszym wyjściem, ale skoro już idziesz do klubu(płatnego,rozumiem?)to może lepiej do behawiorysty?A agility służy tylko do wybiegania opsa bo z agresją ma malo wspó;nego...Tak jak pisałam-mój pies po agility czy frisbee potrafi zaatakować psa więc zmęczony=grzeczny wcale nie jest regułą.
pozdrawiam
;)

Posted

Piesek powinien sie wpierw "wyprostowac" tzn stac sie normalnym socjalnym ,dobrze ulozonym psiakiem.Mozesz to uzyskac chodzac z nim do dobrej psiej szkoly.musisz sobie zdac sprawe ,ze to "wyprostowywanie "zlych nawykow moze trwac i latami.W psiej szkole moga podczas cwiczen z psami zauwazyc trenerzy czy Twoj pies ma zdolnosci i do czego.kazdy pies ma lub nie ma zdolnosci ,jest inteligentny w mniejszym lub wiekszym stopniu.Zdolnosci mozna wakorzystac,ale nie na sile.
Po co Twojego psa robilas agresywnym ,i do czego ta agresja miala byc wykorzystana?

Posted

xxxx52 napisał(a):
kazdy pies ma lub nie ma zdolnosci ,jest inteligentny w mniejszym lub wiekszym stopniu.


Może nie każdy, ale czasami wystarczą też chęci :). I nie można po dwóch czy czterech zajęciach mówić czy pies jakieś zdolności posiada czy też nie (przecież od razu nie trzeba myśleć pod kątem zawodów i sportu na dużą skalę, tylko jako zwykła rekreacja). Skoro Ajsza napisała, że niedługo będą trenować w klubie to prawdopodobnie nakreśliła problem z osobą z która się kontaktowała i umawiała. I nie zawsze jest tak jak właściciel mówi, czasem jest to nadinterpretacja jakieś zachowania, a przychodzi do czegoś i okazuje się, że jest całkiem inaczej.

Posted

Kastracja może psu pomóc, ale nie w zupełności ani w każdym przypadku. Dobrze robi psom, które uciekają, ale agresorom też. Nie zamierzam tu pisać o zaletach kastracji, bo jest ich od groma w necie.
Najpierw wskazówki z for internetowych, jakiś wysiłek fizyczny i intelektualny (zauważ, że pies nie jest agresywny non stop, wtedy- oczywiście poza ciągłym nagradzaniem- trenuj coś) w międzyczasie wizyta specjalisty. Być może w dalszej przyszłości kastracja.

Posted

Cimi napisał(a):
Może nie każdy, ale czasami wystarczą też chęci :). I nie można po dwóch czy czterech zajęciach mówić czy pies jakieś zdolności posiada czy też nie (przecież od razu nie trzeba myśleć pod kątem zawodów i sportu na dużą skalę, tylko jako zwykła rekreacja). Skoro Ajsza napisała, że niedługo będą trenować w klubie to prawdopodobnie nakreśliła problem z osobą z która się kontaktowała i umawiała. I nie zawsze jest tak jak właściciel mówi, czasem jest to nadinterpretacja jakieś zachowania, a przychodzi do czegoś i okazuje się, że jest całkiem inaczej.


zebys wiedziala ,ze niektore psy sa tak inteligentne ,ze ucza sie szybciej ,a inne potrzebuja wiecej czasu na przyswojenie sie komend.Poza tym nie chodzi sie na pare godzin ,tylko chodzi sie np 2x na tydzien przez pare lat.W tym 15min sa wspolne psie zabawy,30 min pracy z psem i ostatnie 15 min zabawy .Oczywiscie do psiej szkoly chodza i psy niesocjalne i socjalne .Wszystkie razem sa w grupach.mysle ze terierek znalazby sobie kupla do zabaw i chetnie bral by udzial w ciekawych cwiczeniach.

Posted

Nie mówię o inteligencji a o zdolnościach. Wiem jak wyglądają szkolenia i przykro mi ale w życiu nie poszłabym na szkolenie, gdzie najpierw pieseczki się bawią, troszkę się ponudzą z właścicielem, aby na koniec się troszkę pobawic z pieseczkami. To chyba nie ma sensu, zwłaszcza, że pies będzie myślał o zabawie, a nie pracy. No coż ale każdy ma inne priorytety. Po za tym, pies który przejawia jakieś problemy to nie wiem, ale dla mnie wtedy właściciel ma stac się najważniejszy a nie inne psy i to właściciel ma mu zapewnic takie zabawy, co by nie myślał co ma zrobic. Owszem poprawic socjal, ale to można na spacerach dobrac sobie takie towarzystwo, odwoływalne i posłuszne swojemu właścicielowi, do tego nie trzeba iśc na szkolenie do psiej szkoły i wydawac pieniędzy.

Posted

[quote name='Balbina12']tak,posłuszeństwo było by lepszym wyjściem, ale skoro już idziesz do klubu(płatnego,rozumiem?)to może lepiej do behawiorysty?A agility służy tylko do wybiegania opsa bo z agresją ma malo wspó;nego...Tak jak pisałam-mój pies po agility czy frisbee potrafi zaatakować psa więc zmęczony=grzeczny wcale nie jest regułą.
pozdrawiam;)
Agility nie słuszy aby wyhamowac agresje, ale aby dac psu duzo regularnej aktywnosci. A przy okazji pies uczy sie bardziej zwracac uwage na własciciela.

Tak wszyscy mówicie o kastracji-a ja sie pytałam veta,po szkoleniach,kursach także behawioralnych i mi powiedział ,że MOŻLIWE ,że ograniczy ale maxymalnie w 30%.

Nie zupełnie. Bowiem pies wykastrowany nie prowokuje innych psów które traktują go jako nie zagrazajace w samczej konkurencji. Dzieki temu staje sie takze mniej wojowniczy. W dodatku lepiej mozna zapanowac nad psem i podczas pracy z człowiekiem, skupia sie na człowieku a nie na niuchaniu wszelkich zapachów wkoło.

Posted

Balbina12 napisał(a):
Tak wszyscy mówicie o kastracji-a ja sie pytałam veta,po szkoleniach,kursach także behawioralnych i mi powiedział ,że MOŻLIWE ,że ograniczy ale maxymalnie w 30%.Ja chciałam kastrować Franka ale stan zdrowia nie pozwala.Poza tym nie wiem co ma agility do agresji.Mój pies nawet po kilku godzinach agi. potrafi rzucić się na psa...Wg. mnie porządna praca z psem-i tyle.A co do partnerów do ćwiczenia-spytaj sie czy piesek jest zrównoważony i czy mogłabyś poćwiczyć.Ja kiedyś znalazłam tak miłą panią która o 23.30 stała ze mną na polu i ćwiczyłyśmy z jej shih-tzu.A behawiorysta-cóż,na to trzeba mieć kasę:cool3: Nie każdy jest w stanie co miesiąc odkladac kilkadziesiąt złotych, bo za to może mieć np. karmę dla psa czy tygodniowy obiad;)
Acha i jeszcze jedno.Uczyłaś go agresji?To po co teraz nagle chcesz go jej oduczyć???Bo ci się jednak znudził jazgoczący piesek?To nie jest zabawka która w mgnieniu oka przestawisz na inny tryb aloe żywy pies!Nie można się bawić jego uczuciami!!!
pozdrawiam;)


czytaj prosze ze zrozumieniem napisałam , że wymogiem żeby dostać się do dobrego klubu sportowego jest ogólne posłuszeństwo psa i brak lub pohamowanie agresji. jak sobie wyobrażasz psa biegającego po torze , na którym bez smyczy ćwiczą inne psy jeśli je atakuje?dla mnie to awykonalne. większość klubów jak np. nasz poznański organizuje egzamin z posłuszeństwa żeby do niego wstąpić. jeśli ktoś zaczyna psa uczyć to powinien zacząć od podstawowych zasad funkcjonowania w społeczeństwie pełnym ludzi i zwierząt, podstawowych komend. żaden pies nie będzie super sportowcem jeśli nie zna zasad przychodzenia na zawołanie, odwołania od czegoś co go ,,fascynuje,, , bez umiejętności komendy zostań .
co do behawiorysty owszem kasę trzeba mieć ale wizyta waha się w granicach 100 zł a te koszta są o wiele mniejsze niż mandat czy odszkodowanie za pogryzienie innego psa czy człowieka. jeśli ktoś zaniedba podstawową naukę dobrych manier i sam uczy agresji to w jego obowiązku jest odłożyć kwotę i psu pomóc. z psem wiążą się różne koszta : jedzenie, weterynarz, szkoleniowiec i biorąc psa pod dach należy się z tym liczyć. jeśli ktoś nie może na płaszczyźnie tygodni czy miesięcy odłożyć 100 zł na szkolenie to co jest w przypadku choroby gdy za wizytę lekarz bierze 50 zł a tych wizyt musi być kilka albo kilkanaście.
poza tym za błędy się płaci i czasem niestety w dosłownym tego słowa znaczeniu...
psa się kształtuje latami i jeśli coś zrobimy źle to czeka nas praca i czasem koszta. a agresja to taka rzecz, na którą nie można przymknąć oka i przysłowiowo ,,olać,,.
sporych umiejętności trzeba mieć żeby z tak ,,łatwego,, w obyciu z człowiekiem i pro psiego psiaka jakim jest boston zrobić agresora więc liczę, że właścicielka wykorzysta te swoje umiejętności żeby uzyskać efekt odwracalny i to za poradą specjalisty bo łatwo problem pogłębić a szkoda psa...tym bardziej , że boston do dużych nie należy i w konfrontacji z innym psem może być różnie a i z tym trzeba się liczyć..

Posted

LALUNA napisał(a):
Agility nie słuszy aby wyhamowac agresje, ale aby dac psu duzo regularnej aktywnosci. A przy okazji pies uczy sie bardziej zwracac uwage na własciciela.

Nie zupełnie. Bowiem pies wykastrowany nie prowokuje innych psów które traktują go jako nie zagrazajace w samczej konkurencji. Dzieki temu staje sie takze mniej wojowniczy. W dodatku lepiej mozna zapanowac nad psem i podczas pracy z człowiekiem, skupia sie na człowieku a nie na niuchaniu wszelkich zapachów wkoło.


popieram. sam w sobie pies też staje się spokojniejszy i mniej terytorialny, fakt czasem potrzeba czasu żeby hormony bo wycięciu się wyciszyły ale we wszytskich znanych mi przypadkach kastracja przyczyniła się do poprawy zachowania a nigdy go nie pogorszyła.

Posted

Niekoniecznie, zachowania agresywne, nagradzane i prowokowane przez opiekuna, przy tym same w sobie silnie samonagradzajace, moga byc juz silnie zakodowane. Kastracja moze pomoc, jednak wszystko zalezy od pracy z psem.
Odkrecanie takiego problemu zajmie sporo czasu i wysilku, duzo wiecej niz nauczenie nieceikawych zachowan.
Tutaj instruktorzy wygladaja na doswiadczonych, ale warto najpierw podjechac, zobaczyc, porozmawiac:
http://artemis.pl/

Posted

karjo2 napisał(a):
Niekoniecznie, zachowania agresywne, nagradzane i prowokowane przez opiekuna, przy tym same w sobie silnie samonagradzajace, moga byc juz silnie zakodowane. Kastracja moze pomoc, jednak wszystko zalezy od pracy z psem.


Wyrzut adrenaliny, uczucie ulgi jest bardzo dużym wzmocnieniem dla psa i dlatego pies tak łatwo uczy się zachowań agresywnych - prezentowanie ich się po prostu opłaca w kontekście teorii uczenia się i, tak jak piszesz kastracja może nic nie wnieść do tematu.
Spotkałam się też z opiniami, że jeśli pies jest lękliwy, to wykastrowanie go może zaskutkować większą liczbą prezentowanych zachowań agresywnych - choćby dlatego, że pies który i tak się boi, ma teraz mniej "hormonalnego" animuszu i przez to czuje się jeszcze gorzej, więc reaguje "źle" częściej.
Pies kastrowany może być mniej pobudliwy, mniej podatny na bodźce płynące z otoczenia, ale jeśli nauczył się prezentować jakieś zachowanie (czyli jest dla niego opłacalne), to sama kastracja nie zmieni zachowania.
Słowem, zanim bym ciachała psa "z przyczyn medycznych" (czyli dla zmiany zachowania) mocno przyjrzałabym się motywom jego działania, wzmocnieniom, którym zachowanie jest poddawane. I też, generalnie, nie wrzucałabym niespokojnego psa w sytuacje z dużym pobudzeniem (a trening agility, przy mnóstwie nakręconych zwierząt i opiekunów taką sytuacją będzie) - przychylałabym się do zdania wielu osób (np. Justyny Włodarczyk), że pies do sportu musi być równy psychicznie.

Posted

Spotkałam się też z opiniami, że jeśli pies jest lękliwy, to wykastrowanie go może zaskutkować większą liczbą prezentowanych zachowań agresywnych - choćby dlatego, że pies który i tak się boi, ma teraz mniej "hormonalnego" animuszu i przez to czuje się jeszcze gorzej, więc reaguje "źle" częściej.

Pies samiec, który jest agresywny do innych samców nie wykazuje agresji z powodu lękliwosci. Gdyby był lękliwy startowałby do kazdego bez wyjatku, suki także. Wystarczyłoby ze byłaby wieksza i tez byłaby straszakiem dla psa lękliwego.

I też, generalnie, nie wrzucałabym niespokojnego psa w sytuacje z dużym pobudzeniem (a trening agility, przy mnóstwie nakręconych zwierząt i opiekunów taką sytuacją będzie) - przychylałabym się do zdania wielu osób (np. Justyny Włodarczyk), że pies do sportu musi być równy psychicznie.

Ty chyba sobie wyobrazasz ze cwiczenia agility to jakiś deptak spacerowy gdzie kazdy wchodzi na kazdego. Masz mylne pojęcie. Istruktor jest od tego aby takie zajęcia dla kazdego psa były komfortowe i zanim pies zacznie biegac luzem, musi być już w pełni kontrolowany przez własciciela i posłuszny. A potem tym bardziej nikt nie wchodzi sobie wprade tylko wchodzi kolejna z psem na kombinacje. Reszta włascicieli czeka na swoja kolej. Co do równego psychicznie jak najbardziej takie psy sa najlepsze do osiagania wyników, jednak równy nie znaczy łagodny do innych psów. Ma byc kontrolowanlny i skupiony na pracy. A poza ringiem, no cóz róznie bywa. Niektóre samce bardziej niz inne rwa sie do psich awantur i bez smyczy nie chodza na spacery. Mimo to na zawodach osiagaja wysokie wyniki. Ale to już insza inszosc.
Wiele psów dzieki agility poprawia swój charakter i dzieki temu maja lepszy kontakt z włascicielem.

Posted

LALUNA napisał(a):
Pies samiec, który jest agresywny do innych samców nie wykazuje agresji z powodu lękliwosci. Gdyby był lękliwy startowałby do kazdego bez wyjatku, suki także. Wystarczyłoby ze byłaby wieksza i tez byłaby straszakiem dla psa lękliwego.


Ja bym nie była tak kategoryczna w określaniu "agresji" - znaczy, nie posunęłabym się do określenia, że jeśli samiec i do psów, to na pewno nie z powodu lękliwości. Myślę, że nie jest to wcale takie jednoznaczne, a sytuacje związane z zachowaniami agresywnymi mają dużo szerszy kontekst. A w swoim poście nie pisałam nic o płciach.

LALUNA napisał(a):

Ty chyba sobie wyobrazasz ze cwiczenia agility to jakiś deptak spacerowy gdzie kazdy wchodzi na kazdego. Masz mylne pojęcie. Istruktor jest od tego aby takie zajęcia dla kazdego psa były komfortowe i zanim pies zacznie biegac luzem, musi być już w pełni kontrolowany przez własciciela i posłuszny.


Ty chyba nie przeczytałaś mojego postu.
Uważam, że sytuacja treningu agility jest sytuacją, gdzie występuje duże pobudzenie. A psy są w okolicy? Nie są to zajęcia indywidualne? Niespecjalnie jest dla mnie ważne, czy luzem czy nie, może luzem nawet lepiej.

Join the conversation

You can post now and register later. If you have an account, sign in now to post with your account.

Guest
Reply to this topic...

×   Pasted as rich text.   Paste as plain text instead

  Only 75 emoji are allowed.

×   Your link has been automatically embedded.   Display as a link instead

×   Your previous content has been restored.   Clear editor

×   You cannot paste images directly. Upload or insert images from URL.

×
×
  • Create New...