Jump to content
Dogomania

Recommended Posts

  • Replies 292
  • Created
  • Last Reply

Top Posters In This Topic

Posted

Ja też nie mam pomysłu, gdybym miała nierozbity samochód to rozmawiałabym tu inaczej - prosilabym o tymczas w obrębie 100 km i odwiozła ją sama. Chwilowo jesteśmy jednak zdani a własne nogi.

Posted

Jest chętny dom stały do sprawdzenia. Sunia potrzebuje aby ją zabrać z Kozienic na przetrzymanie. Jest jeszcze u nas. Pijaka widziałam jak wyszedł z domu po drewno dziś. Do nas nie przyszedł - jeszcze. Jak jutro po nią przyjdzie to znowu do niego trafi.

Posted

Luna007 napisał(a):
cholera nikt nie ma samochodu???? mój tz nie pojedzie, a ja nie mam prawka.........może w tytule napisać, że transport potrzebny........


Transport to jedno, nie ma dla niej DT na chwilkę. Ona szybko znajdzie domek, już babeczka z Warszawy dzwoniła dość zdecydowana, podesłałam jej więcej zdjęć. Zresztą wcześiej też babka dzwonila, ale jej los był niepewny to powiedziałam, że nieaktualne.

Nic to, czekam na cud.

Posted

Bonsai napisał(a):
Ale cisza... nie wierzę, że nikt nie da rady pojechać po psa czy przetrzymać go chwilkę na DT... :shake:


Też mi ciężko w to uwierzyć, sunieczka taka śliczna , domek na pewno zaraz by się znalazł .

Posted

Bonsai napisał(a):
Ale cisza... nie wierzę, że nikt nie da rady pojechać po psa czy przetrzymać go chwilkę na DT... :shake:


Jak widać nie bardzo jest komu pomóc. Sunia ma jeszcze kilka godzin - noc i nie wiem ile dnia zanim dziad się ocknie. A jak się nie ocknie to super.

Ja mogę tylko prosić i mieć nadzieję, że on nie zażąda jej znowu. No i tym razem będę musiała negocjować aby jej nie zamykał w cudnym kojcu. Jeśli po nią przylezie to powiem, że może u mnie bywać jak jej przyjdzie ochota, w ten sposób mam na nią oko.
Jak nie ta, to załatwi na jej miejsce inną i ja nowemu nabytkowi nie bardzo będę mogła pomóc. W ogóle zadziwia mnie fakt, że po nią nie przylazł.

Posted

Obraźliwe i głupie jest to, jak się boisz jednego degenerata. Zaproponowałam Ci konkretne rozwiązanie, ale było niewygodne. Chcesz pomagać cudzymi rękami?
Proszę bardzo.

Posted

Nie czytam całego wątku...ale rozumiem, że jest dom dla psiny, tylko problem z transportem - czy tak?
Wiem, że może nie chcecie, ale poproście AnnaA - ona ma do kozienic rzut beretem, zmotoryzowana jest...na pewno nie odmówi odwiezienia jej do warszawy. Jakby co to na pw podam telefon.

Posted

Tattoi napisał(a):
Obraźliwe i głupie jest to, jak się boisz jednego degenerata. Zaproponowałam Ci konkretne rozwiązanie, ale było niewygodne. Chcesz pomagać cudzymi rękami?
Proszę bardzo.


Nie stosuję kretyńskich rozwiązań i nie szczuję ludzi psami. Daruj sobie podsuwanie prymitywnych rozwiązań i out z mojego wątku. A Ciebie niech dalej obrażają i ubliżają Ci pod wiejskimi sklepami.
Ludzie są tu po to, aby sobie pomagać, uboga jesteś skoro tego nie widzisz.

Posted

myślę, że Mestudio wie najlepiej jaka jest sytuacja i nie powinno się jej pouczać!!! ja mogę szczeniaka przygarnąć na chwilkę tzn do 01.02, ale tylko do tego czasu, bo potem wyjeżdżam....

Posted

Dziewczyny, owszem ja znam najlepiej sytuację i nie chodzi nawet o pouczanie tylko o narzucanie siłowych rozwiązań w stosunku do pijaka. Nie bardzo rozumiem dlaczego mam brać przykład z ludzi agresywnych, dlaczego mam spuszczać swoją onkowatą i szczuć nią kogokolwiek. Dlaczego mam się zniżać do tak beznadziejnego poziomu skoro udało mi się doprowadzić do tego, że pijak i nawiedzona rodzinka uporządkowali podwórka i stworzyli lepsze warunki psom? Nawet po pewnym czasie zaczęli sami się kłaniać.
Dlaczego mam narażać swoje zwierzęta - ktoś może je otruć z zemsty - skoro udało mi się pokazując jak ja traktuję zwierzęta osiągnąć chociaż tyle?
Teraz czas na pokazanie temu pijakowi, że nie musi mieć suczki z młodymi co rusz.
Brązowa sunia nadal jest u nas, nawet jeśli wróci do niego to będzie zwiewała do nas, jestem o tym przekonana. Graniczymy ze sobą od strony pól i ona wie jak do nas wejść.
Myślę, że czas zakończyć spór i roztrząsanie sprawy tej suni.
Jest u mnie, nie ma konkretnego pomysłu na zabranie jej (ja nie opłacę nikomu podróży z nią w tej chwili i nie mam dla niej wyprawki z wyjątkiem pieniędzy na szczepienie).
Nie mogę też zagwarantować, że znajdzie dobry dom do początku lutego.

Zostawmy tą sprawę już bo od początku skazana była na niepowodzeie, albo raczej na to, że sama ją rozwiążę. Trudno wymagać od ludzi aby gonili w wolne dni do Kozienic i wracali potem 100 km do Warszawy za własne pieniądze. Wiem jakie to są koszty bo każdego dnia TZ dojeżdża do Warszawy do pracy i samochodem wcale mu się nie opłaca.

Posted

Czyli w środę może abrakadabra pojechać?
Jeśli nikt wcześniej nie da rady, nie pozostaje nic innego jak czekać na abrę.
Co z czarną sunią, ktoś ma sprawdzić domek?
I jak ona do tego domku by jechała?

Join the conversation

You can post now and register later. If you have an account, sign in now to post with your account.

Guest
Reply to this topic...

×   Pasted as rich text.   Paste as plain text instead

  Only 75 emoji are allowed.

×   Your link has been automatically embedded.   Display as a link instead

×   Your previous content has been restored.   Clear editor

×   You cannot paste images directly. Upload or insert images from URL.


  • Popular Contributors

    Nobody has received reputation this week.

  • Forum Statistics

    • Total Topics
      87.9k
    • Total Posts
      13m
×
×
  • Create New...