mestudio Posted January 11, 2011 Author Posted January 11, 2011 Ok, pstrykniemy, może i dziś jak znajdę chwilkę. Quote
__Lara Posted January 11, 2011 Posted January 11, 2011 [quote name='Katerinas']mestudio Możesz pstryknąć jeszcze parę fotek czarnulce? Cisnę jedną osobę. Nic nie obiecuję Ciśnij ciśnij ciotka :cool3: tylko wszystko w swoich granicach :p Quote
Szarotka Posted January 12, 2011 Posted January 12, 2011 A co ze zbiorka pieniedzy na sterylka tej suni sasiada ?? bo inaczej to tak bez konca......... Quote
Jo37 Posted January 12, 2011 Posted January 12, 2011 Dopiero dzisiaj zauważyłam wątek. Sunieczki śliczne. Quote
mestudio Posted January 12, 2011 Author Posted January 12, 2011 Szarotka napisał(a):A co ze zbiorka pieniedzy na sterylka tej suni sasiada ?? bo inaczej to tak bez konca......... Nie wiem, ja zimą jestem bezradna finansowo. I tak w tym roku już jest lepiej i jakoś się wygrzebujemy z problemów, ale do maja nie mogę sobie pozwolić na duże wydatki, a i tak czeka mnie sterylka 2 znajd kocich i kastracja kocurka. Quote
Jo37 Posted January 12, 2011 Posted January 12, 2011 A może koty można wysterylizować w Warszawie za darmo .To się chyba nazywa Koteria. Koty mogą tam być po zabiegu do zdjęcia szwów . To przecież są znajdy. Quote
mestudio Posted January 14, 2011 Author Posted January 14, 2011 Jo37, znajdy to są, ale my mamy rozbity samochód i jesteśmy właściwie uziemieni. Nawet do miasta mamy 6 km przez pola. Dostaliśmy dla maluchów finanse za co bardzo dziękujemy. _Goldenek2 wpłaciła 50 zł:loveu: _Lara wpłaciła 10 zł:loveu: Mamy dla szczylków 60 zł i możemy je już zaszczepić, tylko muszę wykombinować transport. Bardzo dziękujemy za pomoc.:loveu: Quote
Havanka Posted January 14, 2011 Posted January 14, 2011 Widząc wpis Mestudio, na wątku maluchów, zawsze mam nadzieje, że będzie to informacja o potencjalnym domku. No nic, czekamy. Może wkrótce ktoś zadzwoni... Quote
mestudio Posted January 14, 2011 Author Posted January 14, 2011 Havanko, jest cicho i głucho, ogłoszeń mają bardzo dużo, allegro jest i okropna cisza zalega. Jo37 zapytam pani weterynarz ile kosztuje jej przyjazd. Tu jest bez samochodu koszmar. Jak mam w soboty wolne to jest 1 autobus do miasta o 8:16 i to koniec. Powrotu nie ma. A jak dojadę do miasta to muszę z psem spacerować do 10 aż otwarty będzie gabinet. Inne jeszcze później otwierają. A powrót piechotą jest bez sensu drogą bez pobocza nawet. Quote
__Lara Posted January 15, 2011 Posted January 15, 2011 Przecież one są takie śliczne, nie rozumiem tego... Quote
mestudio Posted January 15, 2011 Author Posted January 15, 2011 Mamy bardzo duży problem. Przed chwilą przyszedł do nas były właściciel suczek (pijany oczywiście) i żąda wydania psów. Grozi mi sprowadzeniem policji, a ja mu nie udowodnię, że psy biegały po polu i dlatego je zabrałam. Jeśli mu nie wydam psów to będę miała duże nieprzyjemności bo on sobie załatwi świadkow wśród ludzi, którzy nas nie cierpią za nasłanie kilka lat temu TOZU. Co ja mam zrobić? Ten człowiek tu wróci niedługo, najpóźniej za godzinę. Ich matkę komuś oddał - właśnie się dowiedziałam, żadne argumenty do niego nie trafiają. Co mam zrobić??? Quote
Luna007 Posted January 15, 2011 Posted January 15, 2011 o qurcze - a jak argumentuje - po co mu te szczeniaki - a może chciał by je oddać w zamian za flaszkę wódki? Quote
malagos Posted January 15, 2011 Posted January 15, 2011 A jak on udowodni, że to jego psy? Ma świadectwa szczepień przeciwko wściekliźnie? To jedyny dowód w takich sytuacjach!! Tym sie mozesz zasłaniać. Quote
malagos Posted January 15, 2011 Posted January 15, 2011 Mozesz iść w zaparte, ze znalazłas psy na drodze. A zresztą jak on chce przyjść z policją, skoro jest pijany? Możesz TY zgłosić, ze Cie pijanica nachodzi! Quote
__Lara Posted January 15, 2011 Posted January 15, 2011 Dokładnie, ja bym powiedziała, że coś mu się przyśniło chyba i że prędzej zgłosisz, że nachodzi Cię pijany (kto mu uwierzy?). A ta flaszka wódki żeby się uspokoił? Quote
mestudio Posted January 15, 2011 Author Posted January 15, 2011 Z nim nie ma dyskusji, to recydywista i ma zaplecze w postaci pewnej rodziny, która zawsze będzie przeciwko nam, jeśli namówią się i będą twierdzić, że ukradłam je z posesji to nie mam szans, na policji też nie mam szans w takim wypadku bo to oni mają tam kolegów i naopowiadali już bajek o nas kiedyś. Jutro o 12 mamy do niego pójść z psami. Nie wiem czy je odda za butelkę wódki. On nie ma szczepień i ja też nie mam bo nie mam samochodu aby jechać do weterynarza z tej wiochy. Mogę próbować jutro jedynie handlu wymiennego, ale jego ktoś nakręcił z zemsty i raczej na to nie pójdzie. Mogę tylko próbować. Quote
Luna007 Posted January 15, 2011 Posted January 15, 2011 to może weź ze sobą flaszkę zamiast psów - jak nabierze smaku to może jest szansa że się zgodzi ............... Quote
Havanka Posted January 15, 2011 Posted January 15, 2011 Boże, aż mnie ciarki przeszły na samą myśl, że te maluchy miałyby wrócić do tego pijusa.... Przyszło mi na myśl, żeby może ktoś je mogł przez jakiś czas przetrzymać u siebie, ktoś znajomy. a Ty Mestudio mogłabyś powiedzieć, że Ci uciekły. Quote
mestudio Posted January 15, 2011 Author Posted January 15, 2011 Nie jest wykluczone że będziemy mieli jeszcze gości z Policji, ale to się jeszcze okaże. Pijak za punkt honoru (Boże jak to brzmi....) postawił sobie że psy odzyska. To musi zrobić bo sąsiedzi się z niego teraz śmieją. Chwilowo jest narąbany i poszedł do siebie. Niestety 12:00 to tylko zagranie na czas. Jest kilka rozwiązań wg. mnie: 1. na gwałt potrzebujemy dwa szczeniaki i udajemy że to są te co biegały, ale ktoś kto przywiezie szczeniaki musi od razu zabrać te pijaka. Ale problem będzie jak te nowe się mu spodobają... 2. oddajemy mu je, ale ktoś musi je "wykraść" jak będą "biegały" u nas. I koniecznie dalej wywieźć. 3. Oddajemy mu je zgodnie z prawem. I nic nie robimy. To w sumie jego psy. Nawet jeśli uda się je zostawić u nas, ale bez jego zgody, to stoimy na straconej pozycji. W końcu mamy jeszcze szyby w oknach, nic się u nas nie paliło,... W końcu kto udowodni,... Błędem było, że nie zabraliśmy ich daleko od pijaka. Ale skoro chodził i pytał się czy ktoś ich nie chce jakiś czas temu, to nie wpadliśmy na to że zmienił zdanie. Ale walka z psami u niego to walka z wiatrakami. Racja jest po naszej stronie, ale prawo po jego. Mama tych szczeniaków została "wydana pod Sieciechów" i już jej u niego nie ma. TZmestudio Quote
Luna007 Posted January 15, 2011 Posted January 15, 2011 no to najlepiej byłoby zabrać od Was te szczeniaki....tylko cholera nie ma dokąd.............. Quote
mestudio Posted January 15, 2011 Author Posted January 15, 2011 O tym aby ktoś je przetrzymał trzeba było myśleć wcześniej, na samym początku. One nie powinny być u mnie nawet jednego dnia bo taką sytuację przewidywałam, ale starałam się o niej nie myśleć. Stało się niestety w końcu to, czego się obawiałam, a może być tylko gorzej. Ja już z nim przeszłam różne groźby itp., a tym razem ewidentnie ktoś nienawidzący nas bardzo mu podpowiada. Był dziś dwa razy i odszedł mówiąc, że dzwoni na policję, zaszedł do ludzi, którzy mu pomagają po czym poszedł dalej. Nie wiem czy zadzwonili. Okaże się jeszcze dziś. Dla niego nie istnieje problem rozmnażania bo od niego biorą pieski i jest fajnie, a te niby specjalnie dla siebie hodował i je kocha. Na pytania czemu nie weźmie samca - brak odpowiedzi. Na pytanie czemu co chwilę oddaje dorosłe suczki - nagle giną - brak odpowiedzi. Ale wg niego wszystko jest ok. Na stwierdzenie, że zaraz będzie miał 20 psów - cisza. To jest osoba, z którą nie da się podjąć tematu zwierzęcego, bo zwierz to zwierz i nic więcej. Jest mi przykro, jestem przybita, ale może coś da się zrobić jeszcze w tej sprawie. Quote
Recommended Posts
Join the conversation
You can post now and register later. If you have an account, sign in now to post with your account.