Jump to content
Dogomania

Recommended Posts

Posted

Tak wyglądała kiedyś Tulinka

info Joli_K z miau


TULINKA

Dwa dni temu zadzwonil telefon..
Kobieta prosila o pomoc, od kilku dniu walesal sie kotek w jej okolicy, slyszala miauczenie, zobaczyla go po pewnym czasie, maluszek byl bialo bury, mial klopoty z chodzeniem, powloczyl tylem, probawali go zlapac ale uciekl w zarosla maliniaka..
minela doba, kotek odwazyl sie wyjsc
jakims cudem zapedzono go do garazu
niesamowite bylo to, ze pomimo niesprawnosci maluch poruszal sie naprawde szybko, kluczac miedzy przeszkodami, pod samochod, za kontener itp

w garazu juz zostal osaczony, syczal, warczal, drapal, ugryzl meza tej kobiety w palec...

chciano go oddac do schronu..... i tak trafil do mnie..

Budrysek bezposrednio od tych ludzi, zawiozla go do kliniki, gdzie natychmiast zrobiono mu rtg

oto Kociak podczas pierwszego badania





ogromnie balismy sie co wykaze zdjecie, czy kregoslup jest caly...
odetchnelismy z ulga, kregoslup na szczescie nie jest uszkodzony
niedowlad powstal w wyniku ucisku olbrzymiego krwiaka na kregoslup
co go spowodowalo? nie wiadomo, mozna domniemywac ze uderzenie, moze zkaleczenie i zakazenie rany?

kociak dostal serie lekow, antybiotyk, sterydy

dzisiaj go odwiedzilam
krwiak zasycha
Tulinka probuje podkurczac jedna lapke
jednak poruszajac sie nadal ciagnie za soba caly tyl
czekamy na efekt leczenia farmakologicznego




nadal jest przerazony, syczal na nas

w klinice musi przebywac jakis czas, sa to ogromne koszta
jesli ktos moze mi pomoc w jego leczeniu, z gory bardzo dziekuje
jesli ktos moze sie nim zaopiekowac, pomoc w rechabilitacji i kontynuwoac jego leczenie, bede dozgonnie wdzieczna

pomozmy mu razem, prosze


Okazało się,ze Tulinka ma potrzaskaną miednicę, połamane łapeczki :(
Leczenie i rehabilitacja trwały bardzo długo i kosztowało fortunę ale opłacalo się :)

Tak wygląda teraz Tulinka





Posted

dzięki dziewczyny :)

****

u Tulinki bez zmian...potrzebuje człowieka tylko dla siebie moze wtedy otworzy sie?
jest mi przykro bo podczas leczenia robiłam koło niej wszystko, ciagle miała ze mna kontakt , rehabilitacja trwała b. długo a mimi to nie zaufałą mi, boi sie :(

Posted

BUDRYSEK napisał(a):
dzięki dziewczyny :)

****

u Tulinki bez zmian...potrzebuje człowieka tylko dla siebie moze wtedy otworzy sie?
jest mi przykro bo podczas leczenia robiłam koło niej wszystko, ciagle miała ze mna kontakt , rehabilitacja trwała b. długo a mimi to nie zaufałą mi, boi sie :(


Budrysku, mam sunię z adopcji. Wzięta ze schronu do dt była strasznie wycofana. Na tymczasie była w fantastycznym domu, gdzie odzyskała trochę zaufania do ludzi. Ale do dziś, po 2 latach, potrafi kulić się jak ktoś np. machnie gwałtownie ręką albo trochę głośniej krzyknie. Nie wiem ile jeszcze czasu potrzebuje, żeby zaufać całkowicie - może do końca życia.
Mam nadzieję, że Tulinka też z czasem się otworzy i zaufa.

  • 5 months later...
  • 1 month later...
  • 4 weeks later...
  • 1 month later...

Join the conversation

You can post now and register later. If you have an account, sign in now to post with your account.

Guest
Reply to this topic...

×   Pasted as rich text.   Paste as plain text instead

  Only 75 emoji are allowed.

×   Your link has been automatically embedded.   Display as a link instead

×   Your previous content has been restored.   Clear editor

×   You cannot paste images directly. Upload or insert images from URL.

  • Popular Contributors

    Nobody has received reputation this week.

  • Forum Statistics

    • Total Topics
      87.9k
    • Total Posts
      13m
×
×
  • Create New...