Frotka Posted August 11, 2006 Posted August 11, 2006 Kolejni zakopiańscy turyści zostawili w spadku psa - młodego, ok.2-letniego, rudego pekinczyka. Pies nie zdążył pokazać się w TOZ -z miejsca znaleźli się na niego chętni..... rodzina od bernardyna, Nero i Cezarka czyli ludzie którzy od stycznia 2006r zaadoptowali chyba z 20 psów (to wcale nie żart) i każdego z nich po kilku dniach oddali. Pekinczyk szuka domu. Zdjęcia będą w poniedziałek lub wtorek, bo teraz kuruję się po przygodzie z Agatem (Malawaszko i Jotko - ja Wam za tego psa....:mad: ). Quote
Gajax Posted August 11, 2006 Posted August 11, 2006 Ciotka, to Ty mu (Agatowi) założyłaś w końcu wątek czy nie? Quote
AgaG Posted August 11, 2006 Posted August 11, 2006 Frotko jest jedna pani, która zawsze bardzo chciała pekińczyka. Ona duzo pomagała mnie i Kiwi przy przewozach ratowanych psów ze schronu i to ona znalazła dom dla Gałki bez oka. mówiła, że gdyby tylko był pekińczyk do adopcji to żeby dac jej znać. Podam Ci jej telefon na pw. To pani, z którą ręczę. :loveu: Quote
Frotka Posted August 12, 2006 Author Posted August 12, 2006 Gajax - nie zdążyłam jeszcze założyć Agatowi wątku.:oops: Zrobię to dopiero dzisiaj. Za to kumpel Agata ze wspólnej bitki zdążył mi pogryźć rękę i przegryźć nerwy w jednym palcu. Inicjatorem bójki był oczywiście .... Agat.:diabloti: Pies był od niego trzy razy większy, ale to nie przeszkodziło mu zerwać się że smyczy i zaatakowac. Dla Agata takie przejścia to pestka - przegryzł już kabel we właczonej suszarce, kabel we włączonej kosiarce:crazyeye: i pozbawił prądu alejkę parkową, kiedy rozmontował kable w jednej z latarnii. :razz: Przydałby się właściciel elektryk... Agnieszko - zaraz dzwonię.:multi: [SIZE=1] Tradycyjnie, Twoja pomoc przychodzi w momencie kiedy zupełnie nie wiem co robić dalej. Quote
Gajax Posted August 12, 2006 Posted August 12, 2006 Frotka - on ma poprostu "elektryzujące" hobby :evil_lol: i nie doceniasz jego inteligencji oraz sprytu - spróbuj przegryźć kabel we włączonej suszarce :evil_lol::evil_lol::evil_lol: A pekińczyk jak widzę długo nie poczeka :loveu: Quote
ARKA Posted August 12, 2006 Posted August 12, 2006 [quote name='Frotka']Gajax - nie zdążyłam jeszcze założyć Agatowi wątku.:oops: Zrobię to dopiero dzisiaj. Za to kumpel Agata ze wspólnej bitki zdążył mi pogryźć rękę i przegryźć nerwy w jednym palcu. Inicjatorem bójki był oczywiście .... Agat.:diabloti: Pies był od niego trzy razy większy, ale to nie przeszkodziło mu zerwać się że smyczy i zaatakowac. Dla Agata takie przejścia to pestka - przegryzł już kabel we właczonej suszarce, kabel we włączonej kosiarce:crazyeye: i pozbawił prądu alejkę parkową, kiedy rozmontował kable w jednej z latarnii. :razz: Przydałby się właściciel elektryk... Chcesz i masz. Trzeba go zaproponowac prezydentowi Wałęsie:p Nie ma to jak wspolne zainteresowania;) A chyba Prezydent Wałęsa ma tez suczke, wiec wszystko gra:loveu: Naprawde trzeba e-mil wyslac ze smiesznym opisem takim wlasnie, proponujacym adopcje. To naprawde bedzie idealna para-pies i czlowiek. Quote
Frotka Posted August 17, 2006 Author Posted August 17, 2006 Nie ma domu, bo obecni opiekunowie jeszcze się nim nie wybawili... Oddadzą, ale może po wakacjach, jak dzieci pójdą do szkoły, może za 150 zł itd... Quote
AgaG Posted August 17, 2006 Posted August 17, 2006 trochę dziwne:shake::shake::crazyeye:delikatnie ujmując Quote
Gajax Posted August 18, 2006 Posted August 18, 2006 [quote name='Frotka']Nie ma domu, bo obecni opiekunowie jeszcze się nim nie wybawili... Oddadzą, ale może po wakacjach, jak dzieci pójdą do szkoły, może za 150 zł itd... Tzn. kto?:crazyeye: bo już zgłupiałam... :razz: Quote
malagos Posted August 19, 2006 Posted August 19, 2006 Frotka, napisz co u pieska. Dziwnie się czyta takie historie, ze opiekunowie jeszcze sie nim, nie wybawili. Jacy obecni opiekunowie?:crazyeye: Quote
Frotka Posted August 19, 2006 Author Posted August 19, 2006 Jak to KTO? Rodzina od Nero i Cezarka. Zaczęłam szukać domu dla pekinczyka "na wyrost" wiedząc, że i tak go oddadzą. Zawsze najpierw biorą, potem pytają czy nie mam kupca, potem marudzą, że pies im przeszkadza, proszą o znalezienie dla niego domu a w końcu informują mnie, że za 5 minut będa u mnie z psem i mam go zabrać, bo oni już nie widzą co robić. Kiedy pisałam ten post byliśmy na etapie szukania kupca za 150 zł." Teraz przeszliśmy do etapu "pies nie może tu zostać" Za kilka dni etap - "weź Pani tego psa darmo, byle szybko" Quote
Dabrowka Posted August 19, 2006 Posted August 19, 2006 To w sumie można o nich mówić, że to taki ekstrawagancki dom tymczasowy :evil_lol: Quote
malagos Posted August 19, 2006 Posted August 19, 2006 Teraz rozumiem! Ja też tak czasem mam, "weźmie pani tego żółwia za 50 zeta?", po 2 tyg. mam go za darmo, teraz czekam na świnkę morską (cena wywoławcza 100 zł z klatka, bo sie znudziła dzieciom), poczekam. Quote
xxxx52 Posted August 19, 2006 Posted August 19, 2006 przyznam sie szczerze nigdy nie przezylam i nie slyszalam o takim postepowaniu z pieskiem w rodzinie zastepczej:shake: Quote
Camara Posted August 19, 2006 Posted August 19, 2006 xxxx52 napisał(a):przyznam sie szczerze nigdy nie przezylam i nie slyszalam o takim postepowaniu z pieskiem w rodzinie zastepczej:shake: bo nie czytałaś wypowiedzi Frotki z odpowiednią intonacją :cool1: To nie dogomaniacka rodzina zastępcza - to po prostu bezmyślni ludzie, którzy biorą zwierzaki jako zabawki dla dzieci. A potem... to juz napisała Frotka Quote
AgaG Posted August 19, 2006 Posted August 19, 2006 xxxx52 napisał(a):przyznam sie szczerze nigdy nie przezylam i nie slyszalam o takim postepowaniu z pieskiem w rodzinie zastepczej:shake: przeczytaj od strony pierwszej. To nie zaden dom tymczasowy, gdzie frotka czy ktos z nas umieścil psa lecz pop.... ludzie, którzy biora bezdomne psy na chwilę, a zaraz już ich nie chcą i ten jest 20 -tym chyba :angryy: Quote
Dabrowka Posted August 19, 2006 Posted August 19, 2006 Wyrwałam się z żartem, ale ktoś chyba nie zrozumiał :cool3: Trochę wisielczego humoru było mi potrzebne, po takim dniu na dogo... Quote
AgaG Posted August 19, 2006 Posted August 19, 2006 tom prawda. koszmarny dzień... człowiek wątpli już w to, co rozbi, boi się o kolejne adopcje.... Quote
Dabrowka Posted August 19, 2006 Posted August 19, 2006 Aga, ja od kilku tygodni myślę, żeby zrobić sobie urlop od dogo... Kabel od modemu - z braku szczeniaka - chyba sama musiałabym przegryźć... Tak niewiele można zrobić... Jadąc z domu do pracy codziennie przejeżdzam przez dwie wsie. I naprawdę staram się tam nie rozglądać na boki... Quote
AgaG Posted August 19, 2006 Posted August 19, 2006 ja sobie też to obiecuję , ale jakoś nie robię tego, pcham ten wózek ale coraz ciężej jest Quote
xxxx52 Posted August 20, 2006 Posted August 20, 2006 zastepcza,czy oddany przez rodzine adoptujaca.Juz wiecej NIE POWINIEN PIESKA OTRZYMAC!Czy nie istnieje tzw.czarna lista? Quote
Dabrowka Posted August 20, 2006 Posted August 20, 2006 A czytalas uwaznie? Nigdzie nie jest napisane, ze oni tego psa dostali. Z tego co zrozumialam (nie tylko ja jak sadze), oni tego psa sami sobie wzieli. Z ulicy, bo tam go zostawil poprzedni wlasiciel. Quote
Recommended Posts
Join the conversation
You can post now and register later. If you have an account, sign in now to post with your account.