Jump to content
Dogomania

Recommended Posts

  • Replies 76
  • Created
  • Last Reply

Top Posters In This Topic

Posted

Lori....obecnie ma ok 2 lat, jest piękna ciemnografitową kicią, zaszczepioną i wysterylizowaną
po rocznej adopcji wróciła do mnie...z powodów osobistych właścicielki...od tego czasu nie moze się odnalezc....siedzi w kąciku...nie ma ochoty na zabawy...marny apetyt...schudła....
Dotąd byłą kotką bardzo aktywną, lubiącą zabawę...nie szaleństwa...ale za myszką chetnie latała.
Jednak nadal jest mega pieszczoszkiem, taką grubiutką kuleczką

Bardzo prosze pomozcie coś dla niej znalezc...szkoda zeby się zmarnowała

Może mieszkać z innymi kociakami ale pewnei wolałąby być tą jedyną i z psiakiem

fotki jeszcze z ds



Uploaded with ImageShack.us



Uploaded with ImageShack.us



Uploaded with ImageShack.us



Uploaded with ImageShack.us



Uploaded with ImageShack.us

Posted

salo napisał(a):
Biedna kicia :'( . A w jakiej miejscowości ona teraz jest?


jest u mnie, od razu zaznaczam,ze dowiozę ją nawet na koniec świata jak tylko znajdziemy kochający domek

Posted

Zaczęła się tak zachowywać od razu, gdy wróciła z adopcji? Kotki mają słabą psychikę, ciężko znoszą rozstanie ze swoim właścicielem; 'blokują się" psychicznie, niestety :( . A czemu wróciła z tej adopcji??

Posted

salo napisał(a):
Zaczęła się tak zachowywać od razu, gdy wróciła z adopcji? Kotki mają słabą psychikę, ciężko znoszą rozstanie ze swoim właścicielem; 'blokują się" psychicznie, niestety :( . A czemu wróciła z tej adopcji??



przed adopcją byłą u mnie jakiś czas, więc nie powinna czuć się obco, ale wydaje mi się ze bardzo tęski, nie wie co się stało, dlaczego nie jest już jedyną księżniczką tylko jedna z wielu....
właścicielka oddała ją z powodó osobistych...nie pytałam o szczególy....ludzie wiedzą, że w razie potrzeby zwierzaki wracają do mnie, nie chcę zeby trafiły do schronu czy na ulicę

Posted

salo napisał(a):
Nie wiem po co ludzie biorą te zwierzaki, skoro je potem oddają..


Tak, to prawda. Nie zdają sobie sprawy z tego, że zwierzak nie rozumie dlaczego został oddany i bardzo tęskni.
koty mają szczególnie słabą psychikę.
Biedulka :(

Posted

BUDRYSEK napisał(a):
ludzie wiedzą, że w razie potrzeby zwierzaki wracają do mnie, nie chcę zeby trafiły do schronu czy na ulicę

Budrysek, jestes super dziewczyna. Czy potrzebujesz pomocy finansowej? Jezeli tak, to napisz mi pw, cos wysle dla Lori.
Tu na dogo raczej nie ma kocich tematow, a ja tez kociara jestem, mam w domu 7 kotow (i 2 suki), koniara tez jestem, ale do mieszkania koniki sie nie mieszcza ha ha ha
Dzis dzieki cioteczce DarkWater zapisalam sie do Miau.Pl.
Czekam na pw, scigaj mnie, bo nie nadazam z watkami i znikam jak kamfora. Szczesliwego Nowego Roku dla Ciebie i calej ekipy Lori, a dla kocialki zyczenia znalezienia odpowiedzialnego i zacisznego domu - one tak niewiele potrzebuja!

Posted

Och, maleńka, stracić z dnia na dzień swoje miejsce, ludzia... Żadne żywe stworzenie nie jest tak okrutne jak człowiek. Lori, nie martw się, znajdziesz domek, może lepszy niż miałaś.

Posted

[quote name='mercy']

kopiuję elu z miau

Zgosiłam kandydaturę BUDRYSKA do pomocy organizowanej przez iPets:
http://forum.miau.pl/viewtopic.php?f...04991#p6904991
Zgosiłam kandydaturę BUDRYSKA do pomocy organizowanej przez iPets:
http://forum.miau.pl/viewtopic.php?f=13&t=121815&p=6904991#p6904991
Proszę o oddanie głosu!


Może lepiej bezpośredni link na stronę do głosowania
http://forum.miau.pl/viewtopic.php?f=13&t=121815&p=6912463#p6912463
bo ja nieobeznana na miau trochę sobie poszukałam. :)

Posted

Lori nadal taka smutna? Tak mi szkoda tej koteczki, ale i Tulinki, i Zibusi, i Wiktorka, i innych. Gdybym trochę bliżej była... Psocie też koleżanka dobrze by zrobiła.

Posted

Mojemu Mingowi to by sie kolega przydal, ale niestety Tz. nie jest specjalnie chetny, a Szarotka to by dostala ataku ..........., no i oczywiscie ja to dopiero daleko jestem.

Posted

Moje dziewczyny lubią towarzystwo - szczególnie Zula - moja psiula. Psota-kota na nowego psa pewnie obraziłaby się na początku. Tak było jak zamieszkała z nami Zula. Psota 3 tygodnie okazywała na każdym kroku swoją dezaprobatę. Teraz to ona Zulkę zaczepia i prowokuje, ale myślę, że brakuje jej kociego towarzystwa. A co do odległości, to jednak drugi koniec Polski.

Posted

Emilka

http://www.dogomania.pl/threads/200329-Piękna-Emilka-szuka-swojego-Dużego...pomóz....?p=16120829#post16120829

****

Lori jest na dt u Marysi w K-kowie

info:

Cześć wszystkim
Zamieszczam niewyraźne zdjecia Lori.
co tu mówić. Lori jest bardzo grzeczna, zachowawczo się bawi, nie szaleje. jak do tej pory spokojna. Pieszczoch straszny i zje chyba wszystko Uwielba spać na człowieku-dosłownie i nie ważne jak się ułożę. Czasami budzę sie w nocy bo coś mi cieżko. A to tylko lori rozłożona na moim brzuchu albo plechach



Posted

Strasznie przytulaśna. Widać, że potrzebuje kontaktu z człowiekiem. Moja Psota też na mnie poleguje i lubi ssać moje ucho, jak kociaczek. Coraz częściej myślę o towarzystwie dla niej. Jak jesteśmy w pracy Psota zostaje sama w domu, bo Zula jeździ razem z nami. Zaczęła mi posikiwać po domu - chłopakom w buty albo na plecaki jak na podłodze zostawią. Nie wiem co mam myśleć, badania w porządku, może rzeczywiście brak jej towarzystwa.

Join the conversation

You can post now and register later. If you have an account, sign in now to post with your account.

Guest
Reply to this topic...

×   Pasted as rich text.   Paste as plain text instead

  Only 75 emoji are allowed.

×   Your link has been automatically embedded.   Display as a link instead

×   Your previous content has been restored.   Clear editor

×   You cannot paste images directly. Upload or insert images from URL.


  • Popular Contributors

    Nobody has received reputation this week.

  • Forum Statistics

    • Total Topics
      87.9k
    • Total Posts
      13m
×
×
  • Create New...