henikar Posted January 24, 2011 Author Posted January 24, 2011 Dzięki właśnie mialam prosic o ogłoszenia. Rubik jest psem ułozonym tzn. nie sprawia kłopotu w domu, nie brudzi. Do ludzi jest nastawiony bardzo pozytywnie, ale początkowo dał się poglaskac tylko na widok smyczy uciekał (dlatego były problemy aby go złapac). Byc moze był wcześniej bity i smycz źle sie kojarzyła (zresztą to samo było z Brutusem z parkingu, kiedy na widok smyczy sikał i kulił sie ze strachu). Obecnie jest wszystko w porządku. Jedynie ma skłonnosci uciekania za psami. Wcześniej było ich ponoc dwóch, moze bracia (ale prawdopodobnie tamtego też przygarnięto i ma dom). O resztę dopytam dom tymczasowy. Quote
henikar Posted January 25, 2011 Author Posted January 25, 2011 Narazie u Rubika bez zmian. Były dwa telefony, ale o czszeniaki. Wspominam wówczas o Rubiku, ale narazie bez rezultatów. Quote
henikar Posted January 25, 2011 Author Posted January 25, 2011 Cos ruszyło. Ale nie chcę zapeszyc, zobaczymy jutro. Quote
henikar Posted January 26, 2011 Author Posted January 26, 2011 Właśnie wróciłam do domu. Rubik ma stały domek. Zaraz opiszę tylkotrochę "dychnę". Quote
grzenka Posted January 26, 2011 Posted January 26, 2011 henikar napisał(a):Rubik ma stały domek. :crazyeye:To c-u-d-o-w-n-i-e-!!:multi: Quote
henikar Posted January 26, 2011 Author Posted January 26, 2011 [FONT=Times New Roman]Dzisiaj Rubik zamieszkał w nowym i mamy nadzieję już w stałym domku z młodym małżeństwem w Dąbrowie Górniczej – Strzemieszycach. Minął tydzień jak odszedł za tęczowy most 12 letni chory psina, który dzielił z nimi dom. Nowa pani Rubika, jak się okazało pracuje na terenie „naszego osiedla” i przeczytała plakat dotyczący Rubika na jednej z tablic ogłoszeniowych (zresztą sprawa szczeniaków też jej była znana). Po dzisiejszym spotkaniu dotyczącym adopcji okazało się, że wszyscy mniej lub więcej się znamy. [/FONT] [FONT=Times New Roman]Rubik zrobił wspaniałe wrażenie, siedział i słuchał przechylając główką to w jedną to w drugą stronę, jakby wiedział, że o nim mówimy. Napewno pierwsze dni będą dla niego ciężkie. Przy pożegnaniu widac było strach w oczętach i pytanie co się znowu dzieje?. Ale jesteśmy dobrej myśli, ze młody szybko się przyzwyczai, bo to jak zauważyli nowi właściciele straszny pieszczoch. To wspaniały mądry psina. Wieczorem jestem umówiona na rozmowę telefoniczną i będę miała pierwsze relacje. Acha Rubik zamieszkał w domku z ogrodem, ale będzie przebywał w domu (tak jak jego poprzednik) i prawdopodobnie zostanie Rubikiem. To tak wszystko w skrócie.[/FONT] Quote
Jasza Posted January 26, 2011 Posted January 26, 2011 Heniu - tak się cieszę! Kolejnego psa uratowałyście! Quote
henikar Posted January 26, 2011 Author Posted January 26, 2011 NIESTETY NIE MA SIE CO CIESZYC. RUBIK WRACA, MAMY PO NIEGO PRZYJECHAC. Ponoc warczy i szczeka na 30 letniego brata właściciela psa, a ponieważ dzielą razem dom ....... Mialam różne przypadki, ale tak idiotycznej nigdy.... Rubik to wyczuł patrząc tymi oczętami... Quote
Kama83 Posted January 26, 2011 Posted January 26, 2011 oj jakze mi szkoda :(( dokad wraca teraz? Quote
henikar Posted January 26, 2011 Author Posted January 26, 2011 Ja zaraz zwariuję, ale już powiadomiłyśmy ostatni dom tymczasowy o całej sytuacji i pozwolono go nam dac. Zaraz jedziemy po niego, bo w tej dziwnej sytuacji nie ma na co czekac, bo nie wiadomo co się może wydarzyc. Nie wiem co się dzieje. Rubik to przewspaniały pies. Jeszcze w dodatku mój psina się rozchorował i nie mam dla niego czasu... Quote
henikar Posted January 26, 2011 Author Posted January 26, 2011 [FONT=Times New Roman]Rubik został już przywieziony i dostarczony do domu tymczasowego, w którym ostatnio przebywał. Tak naprawdę nie wiemy co się stało, ale jedno jest pocieszające, że spisałyśmy umowę i dotrzymano jej warunków, czyli oddania psa w razie zaistnienia różnych okoliczności…. Niestety jak się okazało w domu oprócz małżeństwa przebywa jeszcze trzecia osoba, z którą nie uzgodniono, że zamieszka z nimi nowy pies. Na "dzień dobry" pies został potraktowany przez trzecią osobę jak intruz. Jego szczekanie jak przyznano miało miejsce w czasie wyjścia właścicieki z domu lub np. za potrzebą. Zatem nie wiadomo co się działo w tym czasie za zamkniętymi drzwiami. Jedno jest pewne i sprawdzone Rubik uwielbia facetów, nie jest agresywny, ani wobec ludzi (niezależnie od płci i wieku), ani wobec zwierząt. [/FONT] [FONT=Times New Roman]No cóż cieszymy się, że jest ponownie z nami i szukamy dalej.[/FONT] Quote
henikar Posted January 27, 2011 Author Posted January 27, 2011 [FONT=Times New Roman]Dzisiaj z rana telefon. Dzwoni Ewelina, koleżanka, która stanowi nr 1 dla Rubika, gdyż to ona fizycznie najbardziej jest zaangażowana w sprawę tego psiny. Rubik stał pod jej balkonem patrzył w górę. Bywało, że przebywał u Eweliny kilka godzin między jednym, a drugim domem tymczasowym. Obecnie jest u niej w domu, ale ona ma labradora, zatem musi byc czujna. W przypadku mojego psa i kota nie ma mowy o takiej tolerancji.[/FONT] [FONT=Times New Roman]Potem zaprowadzi go do dt. Niestety pies jest nadal puszczany luzem, dobrze, że zna teren, a odległośc między jednym, a drugim domem nie jest duża i mało ruchliwa.[/FONT] [FONT=Times New Roman]Rubik jest w Ewelinie zakochany, oczywiście ze wzajemnością, co nie dało się wczoraj nie zauważyc. No ale cóż… Szukamy dalej.[/FONT] Quote
Jasza Posted January 27, 2011 Posted January 27, 2011 Niech to szlag.....A nie mógłby tymczasować u Eweliny???? Quote
henikar Posted January 27, 2011 Author Posted January 27, 2011 Jasza wiedziałam, że wczoraj poszłaś do domu z tą dobrą nowiną o Rubiku. Nie chciałam Ci psuc humoru na resztę dnia wiedząc, że i tak dzisiaj zajrzysz na wątek. Ja wstałam z takim bólem głowy, że jeszcze nie mogę dojśc do siebie. Co do Eweliny ona jest jak najbardziej na TAK, ale i ona i ja mamy jeszcze mężów..., no i jak przed chwilą rozmawiałam z nią telefonicznie jej Neron miał już dosyc zabawy (chociaż i tak go podziwiam) i zaczął pokazywac kto tu rządzi. Quote
henikar Posted January 27, 2011 Author Posted January 27, 2011 Tak Rubiczek nadal jest w dt. Już staramy się jak tylko możemy przekonac zwłaszcza mamę kobietki, u której jest Rubik, aby dała nam czas (tak na marginesie mama jest tylko w domu gościnnie). Quote
henikar Posted January 30, 2011 Author Posted January 30, 2011 Rubik nadal czeka. Wczoraj byłam z nim u weterynarza. Został zaszczepiony przeciwko pięciu podstawowym chorobom. Kochane psisko. Quote
Recommended Posts
Join the conversation
You can post now and register later. If you have an account, sign in now to post with your account.