Baski_Kropka Posted April 24, 2014 Posted April 24, 2014 OoO jaka radość i jaki zarośnięty pies :D Zazdraszczam świąt w górach! Quote
Guest wolfheart Posted April 25, 2014 Posted April 25, 2014 http://i62.tinypic.com/w9v7gm.jpg żywa maskotka:p:evil_lol: Quote
junoo Posted May 9, 2014 Author Posted May 9, 2014 Dziękujemy za miłe komentarze :D i odwiedziny :) Dzisiaj poszliśmy sobie na spacerek, taka mała ucieczka z wesołego miasteczka :) bez aparatu, zdjęcia z komórki, więc są jakie są... Quote
Ty$ka Posted May 9, 2014 Posted May 9, 2014 Te lubelskie tereny :loveu: Ładnie mu z taką sierścią :D Quote
junoo Posted May 9, 2014 Author Posted May 9, 2014 [quote name='Ty$ka']Te lubelskie tereny :loveu: Ładnie mu z taką sierścią :D[/QUOTE] Tereny fajne, ale kleszcze już nie cała drogę patrzyłam czy coś po mnie lub po psie nie łazi Wolę 1000x Orawę tam tego paskudztwa nie ma! A sierść podcinałam w majówkę. Bo już miał bardzo długą Quote
Ty$ka Posted May 9, 2014 Posted May 9, 2014 Kleszcze, oj tak! W ciągu tych trzech dni wyjęłam z psa więcej kleszczy niż w całym jego życiu, z ok. 10? I te choroby częste u nas, tragedia! Jednak fajnie mu w takiej szacie niż całkiem opitolony :p Quote
junoo Posted May 9, 2014 Author Posted May 9, 2014 [quote name='Ty$ka']Kleszcze, oj tak! W ciągu tych trzech dni wyjęłam z psa więcej kleszczy niż w całym jego życiu, z ok. 10? I te choroby częste u nas, tragedia! Jednak fajnie mu w takiej szacie niż całkiem opitolony :p[/QUOTE] Hah nie jest i nie będzie już całkiem opitolony, bo od roku ciacham go sama nożyczkami krzywo ciachany, że lepiej nie pokazywać go fryzjerom, ale przynajmniej spokojnie znosi pozbywanie się futra i nie świeci łysą skórką :D Quote
Naklejka Posted May 10, 2014 Posted May 10, 2014 Degażówkami go ciachaj, to nie narobisz stopni ;) Quote
junoo Posted May 10, 2014 Author Posted May 10, 2014 [quote name='Naklejka']Degażówkami go ciachaj, to nie narobisz stopni ;) wiesz, inaczej by też wyglądał jakbym miała gdzie go ciachać, a ja go w brodziku w łazience ciacham, więc dostęp do niego mam ograniczony Prawdziwy pies - pomocnik! Nawet karteczki przytrzyma, żeby nie uciekały :loveu: Quote
ewaal1982 Posted May 10, 2014 Posted May 10, 2014 https://fbcdn-sphotos-a-a.akamaihd.net/hphotos-ak-ash3/t1.0-9/10155935_622157464532074_8448996721327182810_n.jpg Pan Profesor pełną mordą :loveu: Quote
furciaczek Posted May 11, 2014 Posted May 11, 2014 Taki zarośnięty ładniej wygląda jak całkiem ogolony :) jakies postepy w diagnostyce? Czy dalej nic nie wiadomo? Quote
Naklejka Posted May 11, 2014 Posted May 11, 2014 No to faktycznie trudne warunki... Takie zarośnięte psy są najlepsze :loveu: dopóki nie wracają ze spaceru w deszczowy dzień. Quote
Malgoska Posted May 11, 2014 Posted May 11, 2014 [quote name='junoo']wiesz, inaczej by też wyglądał jakbym miała gdzie go ciachać, a ja go w brodziku w łazience ciacham, więc dostęp do niego mam ograniczony Prawdziwy pies - pomocnik! Nawet karteczki przytrzyma, żeby nie uciekały :loveu: moja pomaga czytać książki zebami..... szybko czyta tylko już nikt inny po niej nie może.... Quote
Kosmaty Gałganek Posted May 11, 2014 Posted May 11, 2014 [quote name='junoo'] Nawet karteczki przytrzyma, żeby nie uciekały :loveu: Jakie to dobre psisko :loveu: [quote name='Malgoska']moja pomaga czytać książki zebami..... szybko czyta tylko już nikt inny po niej nie może.... :roflt: http://i62.tinypic.com/2ql4idu.jpg Jaki on fajny :) Zawsze jak na niego patrzę to mam ochotę złapać i potarmosić :grins: Quote
Baski_Kropka Posted May 12, 2014 Posted May 12, 2014 oOo gdyby mnie Dex pomagał robić projekty jak tobie Kudłaty czytać :D Już go widzę takiego w okularach z myszką w łapie xD Quote
junoo Posted May 19, 2014 Author Posted May 19, 2014 Aron postanowił chyba sprawdzić moją wytrzymałość... O 19:25 dostał kolację, nagle wstał, zaczął sikać pod siebie i patrzył na mnie z takim przerażeniem. Uspokoiłam, powiedziałam, że nic się nie dzieje. Podszedł do mnie, sikał dalej. Ja głaskałam i uspakajałam, czułam, że nie robi tego celowo. Nagle zerwał się i biegł przed siebie, uderzył o ścianę, przewrócił się i leżał sparaliżowany. Podeszłam, głaskałam, i sprawdzałam mu tętno - wszystko było ok, poza całkowitym napięciem wszystkich mięśni. Zaczął się ślinić. Chwilę odpoczął i zaczęło nim rzucać, wykręcało mu łapami na wszystkie strony. Przytrzymałam go delikatnie równocześnie dzwoniąc do weterynarza. Po ataku Aron leżał chwilę sparaliżowany, wzrok miał tępy i nieobecny. Wstał, otrzepał się i szczęknął "na spacerek". Spacerek był... do weterynarza! Tam badanie morfologii, biochemii - mamy diagnozę - PADACZKA. Póki co leków nie trzeba, ewentualnie Brain Active. Echhh już zaczynam się przyzwyczajać do tych naszych "plag egipskich". Ile jeszcze chorób w tym PONim ciałku? Quote
furciaczek Posted May 20, 2014 Posted May 20, 2014 Matko ale sie musiałaś nastresowac, koszmar:shake: Mam nadzieje ze ataki nie będą sie powtarzać...miałam doga z padaczka, pierwsze ataki były dla mnie ogromnym stresem później juz troszkę łatwiej mi było to wszystko zaakceptować ale i tak serce człowiekowi pęka ehhh Quote
*Magda* Posted May 20, 2014 Posted May 20, 2014 Czytam, czytam i zanim doszłam do diagnozy, już wiedziałam, że to padaczka :roll: Pies może z tym żyć bardzo długo. Ważne, żebyś była wstanie nauczyć się przewidywać, kiedy będzie atak ;) Jamnik mojej cioci dostawał ataków jak była burza. Wtedy zawsze ktoś musiał być w domu przy psie ;) Quote
Baski_Kropka Posted May 20, 2014 Posted May 20, 2014 OOoojej! Wiem c to padaczka... Baskiego mama chorowała, Baski za szczeniaka miał kilka ataków, a potem one ustały. Najważniejsze to ustalić co jest tego przyczyną i wyeliminować bodziec powodujący ataki. Quote
junoo Posted May 23, 2014 Author Posted May 23, 2014 Aron czuję się dobrze. Nic nie zapowiada następnych ataków. Mam nadzieję, że był to taki pojedynczy incydent. :) Sesja się zbliża, tonę w nieprzeczytanych postach, ale nadrobię, kiedyś na pewno to nadrobię :* No to żeby zmienić lekko temat na bardziej przyjemny i optymistyczny pochwalę się, że dzisiaj pojechałam z grupą do Poleskiego Parku Narodowego i wpuściliśmy 20 małych żółwików błotnych na wolność :) Żółwiki wykluwają się z miękką skorupą i są łatwym kąskiem dla drapieżników, dlatego aby zwiększyć ich szanse na przetrwanie są zabierane do ośrodka na rok-dwa lata, a następnie wypuszczane na wolność. Dostałam swojego żółwika, nadałam mu imię Noe. Pooglądałam i poszeptałam mu miłe słówka do uszka. Zrobiłam parę pamiątkowych zdjęć, a potem delikatnie zanurzyłam rozłożoną dłoń do wody. Żółwik od razu zaczął przebierać nóżkami i zszedł sobie z niej do wody po czym zniknął w bagiennych zaroślach :) Wspaniały moment :) Quote
Recommended Posts
Join the conversation
You can post now and register later. If you have an account, sign in now to post with your account.