KT Arts Posted April 21, 2013 Posted April 21, 2013 http://imageshack.us/a/img838/7607/obraz032zf.jpg słodziak :loveu: Ja Krosie też obstrzygłam teraz ;) Quote
zaba14 Posted April 21, 2013 Posted April 21, 2013 http://img10.imageshack.us/img10/8690/obraz129l.jpg aaa :D współćzuje :) Przepraszam bo może nie doczytałam, ale nie chcesz mu sierści zapuścić? :) Czekam na relację, jak Aron zareaguje na boomera :) Quote
junoo Posted April 21, 2013 Author Posted April 21, 2013 [quote name='Niufciak']http://imageshack.us/a/img838/7607/obraz032zf.jpg słodziak :loveu: Ja Krosie też obstrzygłam teraz ;-) dziękujemy xD ostrzyżony nowofundland - koniecznie wrzuć zdjęcia! [quote name='zaba14']http://img10.imageshack.us/img10/8690/obraz129l.jpg aaa :D współćzuje :) Przepraszam bo może nie doczytałam, ale nie chcesz mu sierści zapuścić? :) Czekam na relację, jak Aron zareaguje na boomera :) nie jest źle, Aron uwielbia wodę, więc wrzucam tę masakrę do wanny i mamy po błocie ;) hmm strzyżę go co 4-5 miesięcy, robią mu się kołtuny, a on nie ma cierpliwości żeby stać i czekać aż go rozczeszę w dodatku z futrem jest strasznie spowolniony, ociężały, nie chce się ruszać bez futra ma radośniejsze oczka i jest bardziej żywotny :) Hah no i wyobraź sobie takie długie futro w błotnisty dzień ;) MASAKRA! :evil_lol: bezfuterkowy jest wygoniejszy, w dodatku Aron wie, że bez futra = kąpiel w rzece, swobodne łażenie po kałużach i tarzanie się we wszystkim (bo Pańcia i tak wykąpie jak będzie potrzeba xD) Pewnie się zastanawiasz po co brałam w takim razie psa z futrem... bo nie linieje, a to był najważniejszy punkt który musiał spełniać pies, żeby mama mi pozwoliła na psa w domu ;] Quote
KT Arts Posted April 21, 2013 Posted April 21, 2013 Prawdę mówiąc, Krosia to suczka ala hawańczyk :D Niufa w życiu nie obcięłabym na zero, chyba ze byłby juz stary i futro sprawiałoby mu trudności. Pozbawianie nowofundlanda takiej ochrony to duży błąd :) Quote
junoo Posted April 21, 2013 Author Posted April 21, 2013 Niufciak napisał(a):Prawdę mówiąc, Krosia to suczka ala hawańczyk :D Niufa w życiu nie obcięłabym na zero, chyba ze byłby juz stary i futro sprawiałoby mu trudności. Pozbawianie nowofundlanda takiej ochrony to duży błąd :) Aaaa no tak, przepraszam. Mój błąd. Choc przyznam, że troszkę mnie w błąd wprowadziłaś, bo u Ciebie w wątku skomentowałam futro Niufa, że tak pięknie sie w słońcu błyszczy, a Ty na to: "a tych zdjęciach jest jeszcze przed obcinaniem :-D teraz wygląda schludnie i ładnie :-D a nie taki haszcz" i jak napisałaś tutaj o Krosi to mi się jedno z drugim nałożyło ;) tak czy inaczej, pokaż fotki :D Quote
KT Arts Posted April 22, 2013 Posted April 22, 2013 Hehe, racja :) Bo jak dorwałam nożyczki to oba poleciały :D tylko Krosia jest ścięta na zero, a Toro ma nadane odpowiednie linie :D hehe za raz wrzucę u siebie :) Quote
phase Posted April 30, 2013 Posted April 30, 2013 Cudny ten Twój Aronik! I jeszcze takie ładne zdjęcia. :) pzdr. Quote
junoo Posted May 10, 2013 Author Posted May 10, 2013 (edited) Dziękujemy za powyższe :) Znowu mała przerwa od dogo, bo maj-czerwiec to czas zaliczeń i czasu brakuje na wszystko... W niedzielę wyjęłam mu kleszcza z pachwiny, mimo, że jest regularnie pryskany... We wtorek obudził mnie o 4 rano wymiotowaniem, żółć z krwią :shake: poczekaliśmy do 9 rano i pędzikiem do weta. A tam już 2 psy w kolejce z podejrzeniem babeszjozy + jeden przyszedł na kroplówkę, bo babaszkę zdiagnozowano u niego 2 dni wcześniej. :-? Hurtem pobrali psiakom krew do badania. Poczekałam godzinkę pod kliniką i dowiedziałam się, że Aron babeszki nie ma, ale kolega z poczekalni niestety ma. :( Biedactwo, dowiedziałam się od właścicielki, że na jesieni też miał babeszkę. Ech co pół roku taką chorobę przechodzić... kiepsko. W każdym bądź razie, Aron dostał zastrzyki rozkurczowe i przeciwwymiotne i wróciliśmy do domu. Miał głodówkę, na drugi dzień wizyta kontrolna plus te same leki i wieczorem I porcja jedzenia po chorobie. Wróciłam wesoła, że choroba zażegnana jak w czwartek rano Aron na nowo zwymiotował żółcią z krwią. Zaczęłam w łóżku rozmyślać od czego i wywnioskowałam, że to wina karmy. :PROXY5: I teraz muszę się przyznać, że otrułam nieświadomie i przez własną głupotę psa. :ekmm: Arona karmę przesypuję do wielkiego wiadra, a na takie codzienne karmienie przesypuję do mniejszego pojemnika. No i właśnie ten mały pojemnik całą zimę odkładałam na parapet w kuchni, bo wygodnie było... Zimą ok, ale teraz jak tak mocno słońce świeci to już nie tak ok... Nagrzało i musiało się tam coś rozwinąć. A że karma sucha to nie było nic widać. A bakterie się rozwijały... i otruły mi psiaka. :nonono2: No ale już karma poszła na śmietnik, pojemnik odpowiednio wymyty i przełożony do ciemnej szafki. A ja mam nauczkę do końca życia, że nawet najprostsze rzeczy należy robić z głową! :wallbash: Edited May 10, 2013 by junoo Quote
Kosmaty Gałganek Posted May 11, 2013 Posted May 11, 2013 To mieliście nieprzyjemne przejścia. Ale nie przejmuj się, człowiek uczy się na błędach, nie da się wszystkiego przewidzieć ;) Quote
Ty$ka Posted May 13, 2013 Posted May 13, 2013 Kleszcze są straszne... Ale cieszę się, że u Aronka było to 'tylko' otrucie ;) Quote
zuzolandia Posted May 24, 2013 Posted May 24, 2013 Te kleszcze mnie tak przerażaja ze ograniczam lesne spacery do minimum korzystają jedynie z ogródka . Dobrzeeeeeeeeeeee ze skonczyło sie tak jak się skonczyło i Aron wraca do pełni sił;-) pozdrawiamy!!!! Quote
junoo Posted May 24, 2013 Author Posted May 24, 2013 Aron już zdrowy ;] A kleszcze... są wszędzie. Ostatnio pobił rekord i w ciągu 15 godz. przyniósł do domu 11 kleszczy. Co ciekawe 6 hurtem po I spacerze, wszystkie mu łaziły po głowie. Ja nie wiem gdzie on ten łeb wkłada... Jest pryskany, a mimo wszystko chętnie na niego wskakują a jak czują, że skórka brzydko pachnie to schodzą i maszerują mi po podłodze. :-o Tyle u Arona... a właściwie nie tyle. Ostatnio odkupiliśmy na dogomanii fajne ubranko przeciwdeszczowe i sprawdza się idealnie w takie dni jak dzisiaj ;] Aron strasznie nie lubi jak mu pada na plecki, nawet się wypróżnić nie chce. A w ubranku, a i owszem :D No i mamy kilka nowych obróżek, ale zdjęcia to chyba dopiero po sesji i wszystkich zaliczeniach. Bo zwyczajnie nie wyrabiam na zakrętach... Ten tydzień był masakryczny. Codziennie jakieś zaliczenie. Dzisiaj spałam od 22.30 do 02.30 i wstałam się uczyć na kolosa którego miałam o 7.30. No przecież to masakra jakaś jest. Jak dobrze, że to są moje wymarzone studia i mnie to motywuje, bo inaczej chyba miałabym myśli samobójcze ;) heh Quote
KT Arts Posted May 27, 2013 Posted May 27, 2013 nie wiem jak to się stało, ale teraz tak sobie weszłam do Twojej galerii i zauważyłam że masz kosztniczki :loveu: ja miałam kilka lat temu 6 sztuk tate, mame i 4 dzieciaków. dwa poszły do znajomych a reszta została :) Toro je uwielbiał :) co z resztą widać na tym foto: https://fbcdn-sphotos-f-a.akamaihd.net/hphotos-ak-ash3/64500_493124914067289_149450319_n.jpg w sumie w życiu miałam ich 8 :) tęsknie troche za gryzoniami, ale juz powiedziałąm sobie że tylko psy i żadne inne, no chyba że jakiś kicek ewentualnie :D Quote
wilczy zew Posted May 27, 2013 Posted May 27, 2013 [quote name='zuzolandia']Te kleszcze mnie tak przerażaja ze ograniczam lesne spacery do minimum korzystają jedynie z ogródka .[/QUOTE] w lesie jest mnie niż na skwerku,w ogródku też mogą być Quote
junoo Posted August 22, 2013 Author Posted August 22, 2013 Wszystkich odwiedzających proszę o pomoc :( http://www.dogomania.pl/forum/threads/246457-Porzucony-po-jarmarku-szczeniak-w-typie-ON-ka-szuka-DS?p=21223258#post21223258 Znalazłam taką bidę porzuconą po jarmarku :( najwidoczniej się "nie sprzedał" Quote
phase Posted September 2, 2013 Posted September 2, 2013 Ania! napisał(a):O jakie biedne cudo. Od tygodnia psiak ma domek. Quote
Malgoska Posted September 20, 2013 Posted September 20, 2013 fajny masz zwierzyniec a co się stało z chomiczką? Quote
junoo Posted September 20, 2013 Author Posted September 20, 2013 [quote name='Malgoska']fajny masz zwierzyniec a co się stało z chomiczką?[/QUOTE] witamy :) dziękuję ;] miała nowotwór, z dnia na dzień było coraz gorzej i musiałam podjąć ciężką decyzję, aby nie przedłużać już jej cierpienia Quote
Recommended Posts
Join the conversation
You can post now and register later. If you have an account, sign in now to post with your account.