Jump to content
Dogomania

Recommended Posts

Posted

[quote name='Niufciak']http://imageshack.us/a/img838/7607/obraz032zf.jpg
słodziak :loveu:
Ja Krosie też obstrzygłam teraz ;-)
dziękujemy xD
ostrzyżony nowofundland - koniecznie wrzuć zdjęcia!
[quote name='zaba14']http://img10.imageshack.us/img10/8690/obraz129l.jpg aaa :D współćzuje :)
Przepraszam bo może nie doczytałam, ale nie chcesz mu sierści zapuścić? :)
Czekam na relację, jak Aron zareaguje na boomera :)
nie jest źle, Aron uwielbia wodę, więc wrzucam tę masakrę do wanny i mamy po błocie ;)
hmm strzyżę go co 4-5 miesięcy, robią mu się kołtuny, a on nie ma cierpliwości żeby stać i czekać aż go rozczeszę
w dodatku z futrem jest strasznie spowolniony, ociężały, nie chce się ruszać
bez futra ma radośniejsze oczka i jest bardziej żywotny :)
Hah no i wyobraź sobie takie długie futro w błotnisty dzień ;) MASAKRA! :evil_lol:
bezfuterkowy jest wygoniejszy, w dodatku Aron wie, że bez futra = kąpiel w rzece, swobodne łażenie po kałużach i tarzanie się we wszystkim (bo Pańcia i tak wykąpie jak będzie potrzeba xD)
Pewnie się zastanawiasz po co brałam w takim razie psa z futrem... bo nie linieje, a to był najważniejszy punkt który musiał spełniać pies, żeby mama mi pozwoliła na psa w domu ;]

Posted

Prawdę mówiąc, Krosia to suczka ala hawańczyk :D
Niufa w życiu nie obcięłabym na zero, chyba ze byłby juz stary i futro sprawiałoby mu trudności. Pozbawianie nowofundlanda takiej ochrony to duży błąd :)

Posted

Niufciak napisał(a):
Prawdę mówiąc, Krosia to suczka ala hawańczyk :D
Niufa w życiu nie obcięłabym na zero, chyba ze byłby juz stary i futro sprawiałoby mu trudności. Pozbawianie nowofundlanda takiej ochrony to duży błąd :)


Aaaa no tak, przepraszam. Mój błąd. Choc przyznam, że troszkę mnie w błąd wprowadziłaś, bo u Ciebie w wątku skomentowałam futro Niufa, że tak pięknie sie w słońcu błyszczy, a Ty na to: "a tych zdjęciach jest jeszcze przed obcinaniem :-D teraz wygląda schludnie i ładnie :-D a nie taki haszcz"
i jak napisałaś tutaj o Krosi to mi się jedno z drugim nałożyło ;)
tak czy inaczej, pokaż fotki :D

Posted

Hehe, racja :) Bo jak dorwałam nożyczki to oba poleciały :D tylko Krosia jest ścięta na zero, a Toro ma nadane odpowiednie linie :D hehe
za raz wrzucę u siebie :)

  • 2 weeks later...
Posted (edited)

Dziękujemy za powyższe :)

Znowu mała przerwa od dogo, bo maj-czerwiec to czas zaliczeń i czasu brakuje na wszystko...

W niedzielę wyjęłam mu kleszcza z pachwiny, mimo, że jest regularnie pryskany... We wtorek obudził mnie o 4 rano wymiotowaniem, żółć z krwią :shake: poczekaliśmy do 9 rano i pędzikiem do weta. A tam już 2 psy w kolejce z podejrzeniem babeszjozy + jeden przyszedł na kroplówkę, bo babaszkę zdiagnozowano u niego 2 dni wcześniej. :-?
Hurtem pobrali psiakom krew do badania. Poczekałam godzinkę pod kliniką i dowiedziałam się, że Aron babeszki nie ma, ale kolega z poczekalni niestety ma. :( Biedactwo, dowiedziałam się od właścicielki, że na jesieni też miał babeszkę. Ech co pół roku taką chorobę przechodzić... kiepsko.
W każdym bądź razie, Aron dostał zastrzyki rozkurczowe i przeciwwymiotne i wróciliśmy do domu. Miał głodówkę, na drugi dzień wizyta kontrolna plus te same leki i wieczorem I porcja jedzenia po chorobie. Wróciłam wesoła, że choroba zażegnana jak w czwartek rano Aron na nowo zwymiotował żółcią z krwią. Zaczęłam w łóżku rozmyślać od czego i wywnioskowałam, że to wina karmy. :PROXY5:
I teraz muszę się przyznać, że otrułam nieświadomie i przez własną głupotę psa. :ekmm:
Arona karmę przesypuję do wielkiego wiadra, a na takie codzienne karmienie przesypuję do mniejszego pojemnika. No i właśnie ten mały pojemnik całą zimę odkładałam na parapet w kuchni, bo wygodnie było...
Zimą ok, ale teraz jak tak mocno słońce świeci to już nie tak ok...
Nagrzało i musiało się tam coś rozwinąć. A że karma sucha to nie było nic widać. A bakterie się rozwijały... i otruły mi psiaka. :nonono2:

No ale już karma poszła na śmietnik, pojemnik odpowiednio wymyty i przełożony do ciemnej szafki. A ja mam nauczkę do końca życia, że nawet najprostsze rzeczy należy robić z głową! :wallbash:

Edited by junoo
  • 2 weeks later...
Posted

Te kleszcze mnie tak przerażaja ze ograniczam lesne spacery do minimum korzystają jedynie z ogródka .
Dobrzeeeeeeeeeeee ze skonczyło sie tak jak się skonczyło i Aron wraca do pełni sił;-)

pozdrawiamy!!!!

Posted

Aron już zdrowy ;]
A kleszcze... są wszędzie. Ostatnio pobił rekord i w ciągu 15 godz. przyniósł do domu 11 kleszczy.
Co ciekawe 6 hurtem po I spacerze, wszystkie mu łaziły po głowie. Ja nie wiem gdzie on ten łeb wkłada...
Jest pryskany, a mimo wszystko chętnie na niego wskakują a jak czują, że skórka brzydko pachnie to schodzą i maszerują mi po podłodze. :-o
Tyle u Arona... a właściwie nie tyle.
Ostatnio odkupiliśmy na dogomanii fajne ubranko przeciwdeszczowe i sprawdza się idealnie w takie dni jak dzisiaj ;]
Aron strasznie nie lubi jak mu pada na plecki, nawet się wypróżnić nie chce. A w ubranku, a i owszem :D
No i mamy kilka nowych obróżek, ale zdjęcia to chyba dopiero po sesji i wszystkich zaliczeniach.
Bo zwyczajnie nie wyrabiam na zakrętach... Ten tydzień był masakryczny. Codziennie jakieś zaliczenie. Dzisiaj spałam od 22.30 do 02.30 i wstałam się uczyć na kolosa którego miałam o 7.30. No przecież to masakra jakaś jest.
Jak dobrze, że to są moje wymarzone studia i mnie to motywuje, bo inaczej chyba miałabym myśli samobójcze ;) heh

Posted

nie wiem jak to się stało, ale teraz tak sobie weszłam do Twojej galerii i zauważyłam że masz kosztniczki :loveu: ja miałam kilka lat temu 6 sztuk tate, mame i 4 dzieciaków. dwa poszły do znajomych a reszta została :) Toro je uwielbiał :) co z resztą widać na tym foto: https://fbcdn-sphotos-f-a.akamaihd.net/hphotos-ak-ash3/64500_493124914067289_149450319_n.jpg
w sumie w życiu miałam ich 8 :) tęsknie troche za gryzoniami, ale juz powiedziałąm sobie że tylko psy i żadne inne, no chyba że jakiś kicek ewentualnie :D

Posted

[quote name='zuzolandia']Te kleszcze mnie tak przerażaja ze ograniczam lesne spacery do minimum korzystają jedynie z ogródka .[/QUOTE]

w lesie jest mnie niż na skwerku,w ogródku też mogą być

  • 2 months later...
  • 3 weeks later...
Posted

[quote name='Malgoska']fajny masz zwierzyniec
a co się stało z chomiczką?[/QUOTE]
witamy :)
dziękuję ;]
miała nowotwór, z dnia na dzień było coraz gorzej i musiałam podjąć ciężką decyzję, aby nie przedłużać już jej cierpienia

Join the conversation

You can post now and register later. If you have an account, sign in now to post with your account.

Guest
Reply to this topic...

×   Pasted as rich text.   Paste as plain text instead

  Only 75 emoji are allowed.

×   Your link has been automatically embedded.   Display as a link instead

×   Your previous content has been restored.   Clear editor

×   You cannot paste images directly. Upload or insert images from URL.

×
×
  • Create New...