zuzolandia Posted August 28, 2012 Posted August 28, 2012 Hmm a ja nie pa mietam czy jak tu ostatnio bylam to Rude bylo czy nie ihih ale to nieważne ;-) Mizianko dla stfforków uszatych przesylam;-) Buziaki! Quote
Saththa Posted August 30, 2012 Posted August 30, 2012 i sie wydało... ja nie czytałaam. Jakie rude?:lol: Quote
:: FiGa :: Posted August 30, 2012 Posted August 30, 2012 Saththa napisał(a):i sie wydało... ja nie czytałaam. Jakie rude?:lol: Strona wstecz :splat: Quote
junoo Posted September 9, 2012 Author Posted September 9, 2012 :: FiGa :: napisał(a):Czytalam o waszych "rewelacjach" zoladkowych.... ech biedni jestescie oboje z Aronkiem :shake: Kupujesz psa w hodowli z mysla ze bedziesz miec zdrowego psiaka, przyjaciela na dlugie lata a tu sruuuu..... i nie ma miesiaca bez wizyty u weta :shake: Zazdroscimy plywajacych psiorow :loveu: Moje to w zaleznosci od humoru "lubie, nie jednak nie lubie" :watpliwy: Buziaki dla misiaka :loveu: Echh dokładnie. Szukałam bardzo długo dobrej hodowli. Jeździłam i oglądałam rodziców, warunki w jakich żyją, rozmawiałam z hodowcami. I w końcu znalazłam hodowlę, która wydała mi się najlepsza na świecie... no i sruuu :shake: Nie zdarzają mu się często te rewolucje żołądkowe, ale jak już są na całego i ciężko się po nich pozbierać :( Hah, mój to by z wody nie wychodził ;) ale jak ma długie futro średnio mi na rękę jak je moczy xD Onomato-Peja napisał(a):O, no masz... Jak tu ostatnio byłam to drugiego psiaka jeszcze nie było. Swoją droga ładne to rude, zdecydowanie w moim typie. :lol::lol: zuzolandia napisał(a):Hmm a ja nie pa mietam czy jak tu ostatnio bylam to Rude bylo czy nie ihih ale to nieważne ;-) Mizianko dla stfforków uszatych przesylam;-) Buziaki!Saththa napisał(a):i sie wydało... ja nie czytałaam. Jakie rude?:lol: Hah dziękujemy :) To rude to pies siostry, ze schroniska w Krzesimowie. Nie widują się za często z Aronem, ale jak już się spotkają to radości nie ma końca :D Quote
Ty$ka Posted September 9, 2012 Posted September 9, 2012 Hej :) Dawno dodawałaś fotki :P Czekam na świeże :D Quote
:: FiGa :: Posted September 10, 2012 Posted September 10, 2012 Najczesciej powtarzany tekst przez hodowcow... nie kupuj kota w worku :diabloti: Ale fakt faktem totalnie chorob wyeliminowac sie nie da... i w sumie masz WIELKIE:loveu: szczescie w nieszczesciu. z ktorym da sie zyc ;) Bo masz cuuudo nie psa :loveu: Ostatnio spotkalismy na spacerze pieknego kudlacza i bylam swiadkiem jak pies po wyjsciu z wody zaczal kulac sie w piasku, lisiach i patykach ajjj :loveu: Wspolczulam niesamowiscie wlascicielce :lol: Quote
junoo Posted September 20, 2012 Author Posted September 20, 2012 [quote name='Ty$ka']Hej :smile: Dawno dodawałaś fotki :P Czekam na świeże :-D Proszę xD [quote name=':: FiGa ::']Najczesciej powtarzany tekst przez hodowcow... nie kupuj kota w worku :diabloti: Ale fakt faktem totalnie chorob wyeliminowac sie nie da... i w sumie masz WIELKIE:loveu: szczescie w nieszczesciu. z ktorym da sie zyc ;-) Bo masz cuuudo nie psa :loveu: Ostatnio spotkalismy na spacerze pieknego kudlacza i bylam swiadkiem jak pies po wyjsciu z wody zaczal kulac sie w piasku, lisiach i patykach ajjj :loveu: Wspolczulam niesamowiscie wlascicielce :lol: Hah dzięki. Hahahha Aron też tak robił, na szczęście wytłumaczyłam mu, że nie lubię jak robi się psem w panierce i zaprzestał tego xD ........................................................................................................................................................................................................................................ A teraz foty :D Najpierw mychy, które prowadzą szczęśliwe życie. Kupiłam im piękny kołowrotek i na zmianę się na nim gimnastykują. Żona Czesława w końcu nabrała masy i nareszcie mając ją na ręku czuję, że nie jest z powietrza xD Śpią razem, jedzą z jednej miseczki, czyszczą się wzajemnie. Ale miewają ciężkie dni... I wtedy żona wyrzuca Czesława z domu, a gdy on się zbliża to alarmuje głośnym piskiem, wiec Czesław chcąc nie chcąc idzie spać pod karuzelkę. Innym razem Czesław wygania żonę z domu, a że jest wielki to nie musi krzyczeć tylko ciałem blokuje wejście xD I żona jak ta ofiara przemocy domowej idzie na piętro pod ręcznik papierowy i śpi zwinięta w kłębek. Na szczęście takie spięcie mają krótkotrwały skutek i w końcu sobie wybaczają A co, trochę urozmaicenia muszą mieć w życiu Aaa no i żona Czesława Myszy ma już imię Dobrosława zwana pieszczotliwie Dosią :D Oraz Czesław Mysz Quote
junoo Posted September 20, 2012 Author Posted September 20, 2012 No i Aron :D i ta miną wyprosi u mnie wszystko...:roll: Quote
:: FiGa :: Posted September 20, 2012 Posted September 20, 2012 http://img26.imageshack.us/img26/5224/obraz021jd.jpg Czesiek jest spoko gosc :loveu: :D ALe bym pomemlala takiego ciuraaa :placz: http://img96.imageshack.us/img96/8120/obraz042mn.jpg Zabilas zabilas, ZABILAS MNIE :loveu: Quote
junoo Posted September 20, 2012 Author Posted September 20, 2012 [quote name=':: FiGa ::']http://img26.imageshack.us/img26/5224/obraz021jd.jpg Czesiek jest spoko gosc :loveu: :D ALe bym pomemlala takiego ciuraaa :placz: http://img96.imageshack.us/img96/8120/obraz042mn.jpg Zabilas zabilas, ZABILAS MNIE :loveu: Ojj pomemlałabyś bo to jest taki mycho-pycho do pieszczenia :D I daje buziaczki prosto w usta malusieńkim języczkiem. :evil_lol: Quote
kaskaSz Posted September 20, 2012 Posted September 20, 2012 http://img14.imageshack.us/img14/6784/obraz055cw.jpg a to spryciarz, mina powalająca :) Quote
:: FiGa :: Posted September 20, 2012 Posted September 20, 2012 [quote name='junoo']Ojj pomemlałabyś bo to jest taki mycho-pycho do pieszczenia :D I daje buziaczki prosto w usta malusieńkim języczkiem. [/QUOTE] Nawet nie mow :placz: Uwielbiam memlac sciurki :loveu: To on sie nie powinien nazywac Czesiek :mad: A Romeo, albo Cassanowa skoro buziaki rozdaje :cool3: Quote
junoo Posted September 20, 2012 Author Posted September 20, 2012 [quote name='kaskaSz']http://img14.imageshack.us/img14/6784/obraz055cw.jpg a to spryciarz, mina powalająca :smile: No też mu to mówię, a on wtedy szybko zmienia minę, bo wie, że go rozszyfrowałam xD Potem zaczyna proces trącania łapką... :shake: [quote name=':: FiGa ::']Nawet nie mow :placz: Uwielbiam memlac sciurki :loveu: To on sie nie powinien nazywac Czesiek :mad: A Romeo, albo Cassanowa skoro buziaki rozdaje :cool3: Tja... Cassanowa xD jakby był cassanovą to by go z hodowli nie usunęli xD a on właśnie szukał nowego domu, bo podchodził do samiczki i zamiast brać się za nią to pytał czy można... a ona "nie, dziękuję" więc Czesio odwracał się i odchodził xD Taki mysio dżentelmen xD Quote
:: FiGa :: Posted September 23, 2012 Posted September 23, 2012 [quote name='junoo'] Tja... Cassanowa xD jakby był cassanovą to by go z hodowli nie usunęli xD a on właśnie szukał nowego domu, bo podchodził do samiczki i zamiast brać się za nią to pytał czy można... a ona "nie, dziękuję" więc Czesio odwracał się i odchodził xD Taki mysio dżentelmen xD[/QUOTE]Naprawde? :evil_lol::evil_lol: A to ciota :evil_lol: Nie, nie ciota, oczywiscie, ze dzentelmen :megagrin: Quote
junoo Posted September 23, 2012 Author Posted September 23, 2012 [quote name=':: FiGa ::']Naprawde? :evil_lol::evil_lol: A to ciota :evil_lol: Nie, nie ciota, oczywiscie, ze dzentelmen :megagrin:[/QUOTE] Naprawdę, temu czułam, że mogę wziąć samiczkę co prawda wykastrowaną, ale mimo wszystko samiczkę i Czesiek nie będzie ją zamęczał ciągłymi podchodami ;) Quote
:: FiGa :: Posted September 26, 2012 Posted September 26, 2012 Witam po malej przerwie od galerii :) A moze chlopak jeszcze nie dorosl do roli ojca? Chcial sie jescze wyszumiec zanim narobi sobie obowiazkow? :evil_lol: A pisze tak dlatego, ze moj Marcelus, jak juz wiesz, dopiero w wieku 4 lat odkryl ze ma wacka :evil_lol: I nagle niesamowicie pragnie byc ojcem... :mad: Quote
junoo Posted September 27, 2012 Author Posted September 27, 2012 No może i masz rację... Ale chłopak nie wiedział, że to była jego ostatnia szansa żeby być ojcem. Teraz choćby chciał to nie ma jak. Przepadło... Hah tak sobie teraz myślę, że biedne te nasze zwierzaki... Nie mogą się rozmnażać kiedy chcą i w ogóle wolność mają nieco ograniczoną. Quote
:: FiGa :: Posted September 27, 2012 Posted September 27, 2012 Lepiej im chyba tak, nizeli mialyby na wlasna lapke szukac pozywienia, bac sie drapieznikow i marznac ciemna noca gdzies w zakamarkach... brudne i smierdzace :evil_lol: Quote
kamilka91 Posted October 1, 2012 Posted October 1, 2012 I jeszcze użerać się ze swoimi dzieciakami, skoro już o tym mowa :D Biedne psiaki... :evil_lol: Muszą leżeć na kanapie, jeść, wychodzić na spacery, pozwalać na głaskanie i drapanie po brzuszku... :diabloti: Przecież tak się nie da żyć :diabloti: Quote
wilczy zew Posted October 5, 2012 Posted October 5, 2012 [quote name='junoo'] Hah tak sobie teraz myślę, że biedne te nasze zwierzaki... Nie mogą się rozmnażać kiedy chcą i w ogóle wolność mają nieco ograniczoną. w dzikim stanie nie wszystkie osobniki się rozmnażają Quote
zuzolandia Posted October 6, 2012 Posted October 6, 2012 No Czesław rewela hihi gościu pełnym pyskiem ;-) Aronek wzrok ma o niebo lepsiejszy niz kocisko ze Shreka ;-) Miziamy i pozdrawiamy ;-) Quote
junoo Posted November 15, 2012 Author Posted November 15, 2012 Dawno nie zaglądałam... :oops: Od października jestem na swojej wymarzonej WETERYNARII :D achhh jest cudownie. Nauki sporo, ale uczę się tego o czym marzyłam i co kocham. Niestety plan zajęć mam taki, że psa ze sobą zabrać nie mogłam :( Siedział by biedaczek praktycznie 2 dni w tygodniu sam, po ok 13godzin. Więc został z rodzicami, a tam przejął sobie mój pokój na własność :nonono2: nie mówiąc już o moim łóżku z którego zrobił sobie legowisko :watpliwy: Mama opowiadała, że wieczorem po ostatnim spacerze idzie dumnie przez przedpokój do pokoju i hop na łóżko. Tam się przewraca na boczek i śpi do rana :niedowia: bezczelny typ ;-) Rano biegnie się przywitać z wcześnie wstającymi i wskakuje im do nagrzanego łóżka tarzając się w pościeli i śpi dalej do południa :shiny: Więc mimo, że tęsknie za nim przeogromnie to cieszę się, że ma wesołe życie leniwca :evil_lol: i co najważniejsze nie siedzi sam zamknięty w mieszkaniu. A u mnie w Lublinie, dosyć smutno... 11 listopada odeszła myszka Dosia. Znalazłam ją w domku, taką spokojną, jakby spała :( Dzisiaj pojechałam na 10:00 z Czesławem do kliniki na wycięcie brodawczaka. Dzięki temu, że jestem na weterynarii mogłam uczestniczyć przy zabiegu. Czesio dostał narkozę wziewną, długo się nie poddawał, ale w końcu położył się na boczku i zasnął. Zaczęliśmy zabieg. Pani doktor wycięła brodawkę i chciała zacząć zaszywać, gdy Czesio przestał oddychać. Odłączyliśmy go od narkozy, zaczęliśmy reanimować, ale niestety nie było żadnych efektów. Odszedł. :( Poprosiłam, żeby go rozciąć i zobaczyć co było przyczyną. Po otwarciu zobaczyliśmy ogromne zmiany nowotworowe wątroby, tętnica była tak nabrzmiała, że było kwestią kilku dni, żeby doszło do jej samoistnego pęknięcia. W worku osierdziowym serca była krew. Czesław nie miał szans na przeżycie. Jest mi przykro, w tak krótkim czasie straciłam obie myszki, ale w sumie dobrze, że obie odeszły bez bólu, spokojnie w śnie. Quote
zuzolandia Posted November 15, 2012 Posted November 15, 2012 Przykre ... Niemniej jestes jak widze szczęsliwą kobietą bo uczysz sie i robisz to co kochasz a to juz wielgachny sukces;-) Zycze wytrwałosci i swiezosci umysłu Kochana;-) Buziamy futerkowo;-) Quote
kaskaSz Posted November 15, 2012 Posted November 15, 2012 Biedne myszki, ale tak jak pisza dziewczyny, dobrze, że jesteś na studiach na których chcesz być i powodzenia w nauce! Quote
Recommended Posts
Join the conversation
You can post now and register later. If you have an account, sign in now to post with your account.