Jump to content
Dogomania

Recommended Posts

Posted

Pojawiasz się i znikasz;) Cieszę się, ze zycie pozwoliło abyś znów z Aronem była;)

[url]http://img10.imageshack.us/img10/8690/obraz129l.jpg[/url] straszne błoto :)

[quote name='junoo'] Chodzę na wykłady, bo ciekawe i zawsze zapodadzą jakimś smaczkiem/ciekawostką.
[/QUOTE]

A tutaj wyobraznia mi spłatała figla i podsuneła obrazek wykładowcy rozdającego smaczki :lol:

Pozdrawiamy;)

Posted

[quote name='zuzolandia']No faktycznieeeee......troche podrasowac i niemal sznup ;-)[/QUOTE]
a nie mówiłam hihihi
[quote name='Saththa']Pojawiasz się i znikasz;) Cieszę się, ze zycie pozwoliło abyś znów z Aronem była;)
A tutaj wyobraznia mi spłatała figla i podsuneła obrazek wykładowcy rozdającego smaczki :lol:
Pozdrawiamy;)[/QUOTE]
No pojawiam się jak mam psa i czasu troszkę ;)
Hah smakołyków wykładowcy nie dają, chyba że ktoś lubi mięso z formaliny xD

Posted

[quote name='Tekla64']wpadam z rewizyta i jak czasu znajde to przejrze dokladniej
Aron super pies i tyz masz co strzyc[/QUOTE]
Witam serdecznie :)
[quote name=':: FiGa ::']Czeeesc Kochani :multi:
Dalabys cos wiosennego :cool3:
I widze ze nie tylko Marcelkowi przydaloby sie odchudzanie po zimowym obzarstwie :cool3:
SLiczny Aronek :loveu:[/QUOTE]
echh no Aron już taki jest...
Je niepełną dawkę dzienną, spacerujemy, ale bez szaleństw, bo ma patologiczne bioderka...
i potem kuleje :(
Nie podjada, bo chora wątroba. A waga stoi w miejscu. :(

Posted

Jeszcze nie, ale czekam na nie z niecierpliwością. :D
Hah, te jeszcze nie doszły a ja już z taks rozmawiam o paru od niej...
Ja zbankrutuje, a pies zostanie hipsterem xD

Posted

[quote name='Tekla64']cale szczescie ze ja nie mam fobii obrozowych i kupuje ino to co naprawde potrzebuje a zas potem nie mam dylematu co zalozyc kiedy i gdzie hihihi
hmm to jest nasze pierwsze kupowanie obróżek dla samego kupowania ;)
A psiura mam już 5 lat, więc jeszcze fobią bym tego nie nazwała. :evil_lol: No chyba, że mnie to wciągnie.

W sumie nie są wcale tak kupowane bezsensu, bo zamawiamy u taks obróżkę odblaskową, abyśmy bezpiecznie mogli spacerować po ciemku :)

[quote name='cockermaister']http://images47.fotosik.pl/99/f72711c2a3ec488c.jpg cudny

także zyczymy udanego weekendu

o jakie stare foto wygrzebałaś
pozdrawiamy

Posted

nie no sorki , jakos tak z watku na watek i wszedzie o obrozkach to sie u ciebie wylalo , ale nie zebym byla kompletnie przeciwko ino jakos tak .... nie mam potrzeby kupowania co i rusz modnych ladnych obrozek skoro stare sie sprawdzaja, a widze ze to teraz na czasie i pewnie dobrze ino ja sie juz nie zmienie
a poza tym gdzie my sie mamy lansowac? na polach przy pracy? hihihi
za to obroza odblaskowa najlepiej pomaranczowa a w zasadzie w liczbie mnogiej by mnie sie nadaly i nad tym musze pomyslec.
u nas po wczorajszej burzy zielen ruszyla z kopyta i fajnie jest ino po co wieje?

Posted

junoo napisał(a):
a nie mówiłam hihihi

No pojawiam się jak mam psa i czasu troszkę ;)
Hah smakołyków wykładowcy nie dają, chyba że ktoś lubi mięso z formaliny xD


Bleh. od formalniny boli mnie głowa;)

Posted

Tekla64 napisał(a):
nie no sorki , jakos tak z watku na watek i wszedzie o obrozkach to sie u ciebie wylalo , ale nie zebym byla kompletnie przeciwko ino jakos tak .... nie mam potrzeby kupowania co i rusz modnych ladnych obrozek skoro stare sie sprawdzaja, a widze ze to teraz na czasie i pewnie dobrze ino ja sie juz nie zmienie
a poza tym gdzie my sie mamy lansowac? na polach przy pracy? hihihi
za to obroza odblaskowa najlepiej pomaranczowa a w zasadzie w liczbie mnogiej by mnie sie nadaly i nad tym musze pomyslec.
u nas po wczorajszej burzy zielen ruszyla z kopyta i fajnie jest ino po co wieje?

no by będziemy mieli srebrną
w sumie mało ważne jaki kolor, aby tylko światło odbijała i kierowca nas widział ;]
Wiesz, mam takie małe natręctwo, bo raz na przystanku autobusowym usiadła koło mnie taka starsza Pani z małym pieskiem.
Zaczęłyśmy rozmawiać i jak dowiedziała się, że mam PONa rozpłakała się i opowiedziała mi, że miała sunię tej rasy
i kiedyś poszła z nią na spacer, a był remont dróg i było wąsko... no i szły sobie razem, pies przy nodze, nadjechał samochód,
kierowca rozmawiał przez komórkę i niechcący uderzył samochodem w psią głowę, bo suka się odwróciła żeby zobaczyć co jedzie za nią...
To musiało być straszne. Trzymać psa tak blisko i widzieć jak ginie. :(
Od tej pory strasznie uważam idąc z Aronem blisko samochodów.

Po co wieje? Żeby przywiać deszcz i po deszczu wtedy dopiero wiosna ruszy z kopyta :D

Saththa napisał(a):
Bleh. od formalniny boli mnie głowa;)

Po pewnym czasie idzie się przyzwyczaić ;)

Posted

Tak, też Arona prowadzę od strony rowu. I pewnie, że jak kierowca śpi, albo gada przez komórkę to i psa w odblaskach nie zauważy ;)
Ale jest szansa, że wieczorem jadąc w miarę przytomnie jednak nas zauważy ;)

Posted

Witam nową osóbkę :)
po lewej stronie... hmm jest to jakieś rozwiązanie ;)
ale wygodniej jest mi po prostu dać smycz do drugiej ręki i naprowadzić psa do właściwej nogi i powiedzieć równaj ;)

Posted

Obróżki jeszcze nie mam, więc psich fotek nie wrzucam :P
Ale napisze co u reszty mojego stada...
Chomika nie mamy, myszki niestety też odeszły :(
I byłam bez gryzoni do 4 lutego kiedy pojawiły się u mnie 2 koszatniczki.
Tym razem samiczki - pierwsze dziewuszki w mojej koszatniczkowej karierze.
Matka z córką. Żyły całe życie w sklepie zoologicznym. Matka była koszką rozpłodową, dzieciaczki sprzedawano, a matkę wykorzystywano ile się dało...
aż w końcu zachorowała i została ogłoszona jako do oddania z ostatnią córką której nie udało się sprzedać :(
Echh koleżanka je wzięła na tymczas. Okazało się, że matka ma przerośnięte zęby,
bo nigdy nie miała gałązek w klatce ani niczego na czym mogłaby w miarę normalnie ścierać zęby.
Koszka przeszła zabieg skrócenia zębów i szukała domu.
No ale jak to zwykle bywa nikt nie chce schorowanych staruszków :(
W związku, że u mnie był brak gryzoni postanowiłam je wziąć i odmienić ich życie.
Teraz żyją w dużym terrarium, mają najlepszą karmę dostępną na polskim rynku i masę gałązek :)
Mamuśka przybrała na wadze i ma znowu młodzieńczy błysk w oku :)
Są przesłodkie :) Lubią siedzieć na brzozowej gałęzi i obserwować Arona ;) A ten kładzie się pod terra i zerka na nie ;)
Jak zapiszczą Aron biegnie sprawdzić co tam się dzieje ;)
No dobra, koniec opisu, wrzucam zdjęcia.
Oto Yerba i Guampa:








Posted

ja se calkiem nie dawno znowu zafundowalam kanarka ale do gryzoni juz nie wroce przede wszytskim ze wzgledu na moje dzikawe koty

ja potrzebuje pomaranczowej odblaskowej do lazenia po lesie i polach coby mysliwi widzieli ze to moje psy
u mnie mniej sze zgrozenie samochodami

Posted

[quote name='Tekla64']ja se calkiem nie dawno znowu zafundowalam kanarka ale do gryzoni juz nie wroce przede wszytskim ze wzgledu na moje dzikawe koty

ja potrzebuje pomaranczowej odblaskowej do lazenia po lesie i polach coby mysliwi widzieli ze to moje psy
u mnie mniej sze zgrozenie samochodami
Oj ja bym nie umiała trzymać ptaszka w klatce
to dla mnie taki przykry widok :(
aaa no to faktycznie... tyle razy już słyszałam, że myśliwy zabił psa, bo myślał że bezdomny :(


Skorzystaliśmy z ładnej pogody i poszliśmy na spacer :D
Fotek mało, bo jeszcze tak szaro-buro...
grubo wyszedł na tej fotce :roll: ale taki ładny pysio ma xD


i profilowe



Posted

Tekla64 napisał(a):
ja potrzebuje pomaranczowej odblaskowej do lazenia po lesie i polach coby mysliwi widzieli ze to moje psy
u mnie mniej sze zgrozenie samochodami


mam pomarańczową ale nie odblaskową,4cm szerokości za 6zł

Join the conversation

You can post now and register later. If you have an account, sign in now to post with your account.

Guest
Reply to this topic...

×   Pasted as rich text.   Paste as plain text instead

  Only 75 emoji are allowed.

×   Your link has been automatically embedded.   Display as a link instead

×   Your previous content has been restored.   Clear editor

×   You cannot paste images directly. Upload or insert images from URL.

×
×
  • Create New...