Jump to content
Dogomania

Recommended Posts

Posted

Ciąg dalszy:
Muszę się podzielić radosną wiadomością, że Zorki jedno oczko jest już znacznie zdrowsze, zostało 1/3 zmętnienia rogówki, a może i 1/4 :D
Drugie ciut się polepszyło, ale teraz stoi w miejscu, więc zobaczymy jak to dalej będzie.
Siostra zakrapla jej 2 razy dziennie oczka, więc nadal mamy nadzieję na poprawę :)



i foto z serii "zwierz z puszczy" ;)



cdn.

Posted

Haha dziękujemy za komentarze i odwiedziny :)
Uwielbiam robić Aronowi zdjęcia w biegu, bo zawsze ma uszy w dziwnej pozycji, albo strzela zabawne miny.
Co do wysokich traw... bardzo lubił w zbożu ganiać, ale go oduczyłam, bo bym miała problem z sąsiadami ;) Więc przerzucił się na trawy :D

Posted

junoo napisał(a):

Przyjechała siostra na weekend z Zorką. Urosła, zmieniła futerko.

Faktycznie się zmieniła :)

Muszę się podzielić radosną wiadomością, że Zorki jedno oczko jest już znacznie zdrowsze, zostało 1/3 zmętnienia rogówki, a może i 1/4 :-D
Drugie ciut się polepszyło, ale teraz stoi w miejscu, więc zobaczymy jak to dalej będzie.

I super, a dalej będzie tylko lepiej ;)

Boćki fajne ale uszy lepsze :evil_lol:

  • 3 weeks later...
Posted

W pierwszych dniach sierpnia byliśmy w krakowskiej klinice wet. Arce u pani dr Derkowskiej.
Chciałam mu zrobić EKG, echo serca i rtg klatki piersiowej, ponieważ weterynarz z Lublina podejrzewał u niego niedotlenienie mięśnia sercowego.
Od samego początku nie zgadzałam się z diagnozą, bo Aron nigdy nie miał problemów z sercem, nie miał objawów tej wady, ani nie męczył się szybciej niż inne psy.
Pani dr przeprowadziła ze mną wywiad, zapytała o zachowania Arona w różnych sytuacjach, a później na spokojnie zrobiła mu EKG.
Tak jak myślałam - serduszko jest zdrowe.
W związku z Arona przewlekłym zapaleniem wątroby stwierdziłyśmy, że echo serca i rtg klatki piersiowej nie jest na razie potrzebne, bo do tego potrzebna jest narkoza a ta ząś może odbić się na jego wątrobie.
Wróciłam do domu w bardzo dobrym humorze :) Szalałam z Aronem na łąkach, chodziliśmy po lasach, pływaliśmy w rzecze... aż do tego wtorku, gdy Aron obudził mnie swoim wymiotowaniem.
Zwymiotował potem jeszcze kilka razy, więc wzięłam go do lokalnego weterynarza. Dostał Buscopan i Clanohepar w zastrzyku. Wymioty ustąpiły, ale zaczęła się biegunka.
Następnego dnia znowu poszliśmy do tego samego weta tym razem dał mu Clanohepar i Clamoxyl. W czwartek po południu biegunka ustała, dostał na noc Synergal w tabletce, pół tabl. Ranigast i 1 tabl. Taninalu (oczywiście wszystko w odstępach czasowych) i poszliśmy spać. W nocy o 3 zwymiotował, ale w piątek był już całkiem zdrowy. Jadł, pił, sikał tylko kupki nie robił. Był radosny i żywy, w sumie przez cały czas choroby taki był i brzuszek miał miękki, nie miał gazów. Pomyślałam, że w końcu wyzdrowiał :) Że musiała być jakaś bakteria/wirus w wodzie i Aron ją już pokonał. Dostał na noc jeszcze Synergal i dzisiaj rano znowu zwymiotował żółcią. Po zwymiotowaniu leżał smutny, apatyczny. W brzuszku mu burczało. Nie chciał nic jeść. Brzuch miał lekko wydęty i twardy, wiec po kilku godzinach wmusiłam mu troszkę mokrej karmy z wetkniętą tabletką No-Spa. Jak tabletka zaczęła działać znowu chciał jeść i znowu stał się radosnym, zdrowym psem.
Niby wszystko jest jak należy, ale już minęła 2 doba jak nie zrobił kupki.

Dodam, że Aron na co dzień je Royal Hepatic na wątrobę, podczas choroby zrobiłam mu na kleik ryżowy z odrobiną marchewki i mięsa z kurczaka. Dodaje też wywar z siemienia lnianego.
Jak myślicie, co mam jeszcze zrobić? Czy to normalne, że po biegunce tak długo nie ma kupki?

Posted

biedny psiak, ja nie lubię bardzo jak Foxi wymiotuje i się męczy. Nie wiem co ci jeszcze poradzić, jak je teraz karmę to powinien już jakoś ją strawić i wydalić, możesz mu jeszcze dać jogurt naturalny.

Posted

Ok, zaraz po napisaniu powyższego postu poszłam z Aronem na długi spacer i w końcu zrobił małą plastelinkową kupkę.
Potem o 21 wyszłam z nim na drugi długi spacer i poszedł piękny, twardy bobek. Ufff, aż mi ulżyło, bo bałam się, że będę musiała iść do weta na "odkorkowanie" psa. ;)

Posted

Z brzuszkiem już dobrze, więc znowu możemy szaleć :)
Już się wycwaniłam i zamiast poić psa do oporu w rzece biorę do plecaka miskę i butelkę wody i przed wpuszczeniem do rzeki ugaszam pragnienie sprawdzoną wodą.
Więc w rzece napije się tylko odrobinę :cool3:
Echhh mądry człowiek po szkodzie :shake:

[IMG]http://desmond.imageshack.us/Himg40/scaled.php?server=40&filename=obraz019cwx.jpg&res=landing[/IMG]

I jeszcze muszę pochwalić, że Zorka dzięki codziennym spacerkom nad rzekę pokochała wodne zabawy :)
Bo jej pierwsze spotkanie z wodą było bardzo skąpe i ograniczyło się do zamoczenia jednego pazurka i końcówki języka ;)

[IMG]http://desmond.imageshack.us/Himg217/scaled.php?server=217&filename=obraz021gh.jpg&res=landing[/IMG]

Jednak najlepiej uczyć psa przez podglądanie jak to robi jej kumpel ;)
A że Aron wodę uwielbia tak i ona ją szybko polubiła :loveu:

Posted

jakie fajne wodne stwory :) U mnie butelka z wodą na nic się zda, Foxi musi się obchlać wodą z jeziora- na nią miejsce jest zawsze, dlatego niestety ograniczamy kontakty z jeziorem.

Posted

Ja z rewizytą przylizłam:0

Yj myslałam ze z rewizyta wszak już keidyś u Was byłam:)

Poznałam po pierwszej stronie i "wymiekaniu przy futrze":)

[url]http://img502.imageshack.us/img502/3479/74000111.jpg[/url] super zdjęcie;)

Posted

[quote name='kaskaSz']jakie fajne wodne stwory :smile: U mnie butelka z wodą na nic się zda, Foxi musi się obchlać wodą z jeziora- na nią miejsce jest zawsze, dlatego niestety ograniczamy kontakty z jeziorem.[/QUOTE]
Aron też pił z rzeki, ale stosunkowo mniej jak ugasiłam jego pragnienie wodą z butelki :)
[quote name='Saththa']Ja z rewizytą przylizłam:0

Yj myslałam ze z rewizyta wszak już keidyś u Was byłam:smile:

Poznałam po pierwszej stronie i "wymiekaniu przy futrze":smile:

[URL]http://img502.imageshack.us/img502/3479/74000111.jpg[/URL] super zdjęcie;-)[/QUOTE]
Tym bardziej mi miło, że przyszłaś raz jeszcze :)
a wczoraj Aron był kąpany i ma teraz taaaakie cudne futro :loveu: istny pluszak
[quote name='Ty$ka']Zorka bardzo mi się podoba :)

A Aron to widzę, że świetny wodołaz :loveu:[/QUOTE]
Zorka dziękuje za komplement ;)
Ojj tak Aron kocha wodę :D Mógłby w niej siedzieć godzinami.
Jak był młodszy nawet zimą chciał pływać i siłą musiałam go odciągać od rzeki :shake:

Posted

[quote name='junoo']

Tym bardziej mi miło, że przyszłaś raz jeszcze :)
a wczoraj Aron był kąpany i ma teraz taaaakie cudne futro :loveu: istny pluszak

[/QUOTE]

No pewnie, ze przyszłam:) Myślałam ze masz białego sznupa :evil_lol:

Dopiero jak weszłam to mnie olsniło ze juz tu byłam;) Bo starym nicku kojarzyłam z psem po nowym - nigdy heheh

Posted

[quote name='Ty$ka']Ależ nie ma za co :lol:

Hehe, może w poprzednim wcieleniu był foką? :cool3:
Oj, to faktycznie uzależniony jest od wody :-D
Foka... już mu to nieraz mówiłam. :D szczególnie ze względu na jego nadwagę ;)
[quote name='cockermaister']Wpadliśmy :cool3:

http://desmond.imageshack.us/Himg40/scaled.php?server=40&filename=obraz019cwx.jpg&res=landing piękne zdjęcie i piękny piesek :loveu::loveu::loveu::loveu:
dziękujemy:)
[quote name='Paula03']Fajnie, że Zorka polubiła wodę :smile:
My tez się cieszymy. Nasz pierwszy pies strasznie bał się wody. I nigdy nie udało nam się chociaż pochodzić po rzece.
A w upalne dni to bardzo wygodne rozwiązanie :) oraz mega przyjemność i frajda dla psa :cool1:
[quote name='Saththa']No pewnie, ze przyszłam:) Myślałam ze masz białego sznupa :evil_lol:

Dopiero jak weszłam to mnie olsniło ze juz tu byłam;) Bo starym nicku kojarzyłam z psem po nowym - nigdy heheh
czasem go golimy na sznaucerka, bo nasza fryzjerka ma hodowlę i tak z rozpędu nam z PONka robi sznupa xD
ale charakterem jest 100% PONem, a jak obrasta futerkiem jest małym misiem :loveu:

Posted

Czytalam o waszych "rewelacjach" zoladkowych.... ech biedni jestescie oboje z Aronkiem :shake:
Kupujesz psa w hodowli z mysla ze bedziesz miec zdrowego psiaka, przyjaciela na dlugie lata a tu sruuuu..... i nie ma miesiaca bez wizyty u weta :shake:
Zazdroscimy plywajacych psiorow :loveu: Moje to w zaleznosci od humoru "lubie, nie jednak nie lubie" :watpliwy:
Buziaki dla misiaka :loveu:

Join the conversation

You can post now and register later. If you have an account, sign in now to post with your account.

Guest
Reply to this topic...

×   Pasted as rich text.   Paste as plain text instead

  Only 75 emoji are allowed.

×   Your link has been automatically embedded.   Display as a link instead

×   Your previous content has been restored.   Clear editor

×   You cannot paste images directly. Upload or insert images from URL.

×
×
  • Create New...