kamilka91 Posted June 27, 2011 Posted June 27, 2011 http://img845.imageshack.us/img845/7080/obraz002zy.jpg Słodka klucha :loveu: Rzeczywiście, przez tę fryzurę wygląda jak szczenior... :) Quote
vege* Posted June 28, 2011 Posted June 28, 2011 jaki on jest uroczy :loveu: spory się wydaje na tych zdjęciach, ile on waży? :-) Quote
zaba14 Posted June 28, 2011 Posted June 28, 2011 hej! Fajny psiak :) śmieszną mają budowe ciała po wygoleniu hihi :) taki klopsik ;) Quote
junoo Posted June 28, 2011 Author Posted June 28, 2011 vege* napisał(a):jaki on jest uroczy :loveu: spory się wydaje na tych zdjęciach, ile on waży? :-) za dużo :( 29,5 a powinien do 25... rodzice go nauczyli żebrania przy stole, ale jedzie ze mną na studia (według planów) więc liczę, że tam schudnie jak przestaną do dokarmiać :) zaba14 napisał(a):hej! Fajny psiak :) śmieszną mają budowe ciała po wygoleniu hihi :) taki klopsik ;) witamy :) on jak jest ogolony na szczurka to dopiero jest śmieszny ;) Quote
:: FiGa :: Posted June 30, 2011 Posted June 30, 2011 http://img199.imageshack.us/img199/7019/obraz062l.jpg Piekne :loveu: Mnie moi rodzice tez denerwuja z tym karmieniem przy stole psow :mad: Ale sami tego tez zaluja :grins: Jak jemy np sniadanie to psy nigdy nie siedza przy mnie bo wiedza ze nic nie zdzialaja... wiec ja nie mam obslinionych nog :evil_lol: Quote
Avaloth Posted June 30, 2011 Posted June 30, 2011 [quote name=':: FiGa ::'] Mnie moi rodzice tez denerwuja z tym karmieniem przy stole psow :mad: Ale sami tego tez zaluja :grins: Jak jemy np sniadanie to psy nigdy nie siedza przy mnie bo wiedza ze nic nie zdzialaja... wiec ja nie mam obslinionych nog :evil_lol:[/QUOTE] Moja mama w podkarmianiu psa jest mistrzem, siostra zresztą też. Chester już system wypracował, na początku siada między mamą a Anką, bo akurat przy stole siedzą koło siebie, najpierw bardziej w stronę Anki. Jak one skończą to się przenosi między mnie a tatę, małe szanse że tu coś dostanie, ale raz na rok się trafi, więc i tak żebra. A spodnie mam oślinione tak czy tak, on się ślini jak jakiś molos. A gdzie na studia się wybierasz, wyjeżdżasz gdzieś? :) Quote
Sylwia K Posted June 30, 2011 Posted June 30, 2011 http://img863.imageshack.us/img863/6488/obraz138f.jpg ale on musi być mięciutki w dotyku Quote
junoo Posted June 30, 2011 Author Posted June 30, 2011 [quote name=':: FiGa ::']http://img199.imageshack.us/img199/7019/obraz062l.jpg Piekne :loveu: Mnie moi rodzice tez denerwuja z tym karmieniem przy stole psow :mad: Ale sami tego tez zaluja :grins: Jak jemy np sniadanie to psy nigdy nie siedza przy mnie bo wiedza ze nic nie zdzialaja... wiec ja nie mam obslinionych nog :evil_lol: a moi wmawiają mi, że jestem bez serca i mam wredny charakter jak mogę olewać jego błagający, smutny wzrok ;) [quote name='Avaloth']Moja mama w podkarmianiu psa jest mistrzem, siostra zresztą też. Chester już system wypracował, na początku siada między mamą a Anką, bo akurat przy stole siedzą koło siebie, najpierw bardziej w stronę Anki. Jak one skończą to się przenosi między mnie a tatę, małe szanse że tu coś dostanie, ale raz na rok się trafi, więc i tak żebra. A spodnie mam oślinione tak czy tak, on się ślini jak jakiś molos. A gdzie na studia się wybierasz, wyjeżdżasz gdzieś? :) haha ;) zobaczę gdzie się dostane chce coś ze zwierzakami, ale się zobaczy [quote name='Sylwia K']http://img863.imageshack.us/img863/6488/obraz138f.jpg ale on musi być mięciutki w dotyku prawda, jest mięciutki :) jak wielka maskotka :D Quote
Misia&Ruby Posted July 1, 2011 Posted July 1, 2011 [quote name='westie_justa']Co do karmienia przy stole mam to samo :P[/QUOTE] I ja... :/ Chociaż mama już przestała, gorzej z tatą, albo gdy pójdziemy do babci- "bo ona ma takie piękne oczka, patrz jak mnie prosi" :roll: Wszystkiego najlepszego dla Aronka z okazji Światowego Dnia Psa! :) Quote
łamAga Posted July 2, 2011 Posted July 2, 2011 To chyba ojcowie tacy juz sa bo mój tata też zawsze Neronkowi daje jedzenie , co prawda wrzuca mu do miski ale zawsze jak je to musi mu troszke zostawic i dac a mama go wyzywa :evil_lol: Quote
Aleksa. Posted July 2, 2011 Posted July 2, 2011 [quote name='dOgLoV']To chyba ojcowie tacy juz sa bo mój tata też zawsze Neronkowi daje jedzenie , co prawda wrzuca mu do miski ale zawsze jak je to musi mu troszke zostawic i dac a mama go wyzywa :evil_lol:[/QUOTE] a u mnie na odwrót . :D Quote
monika15 Posted July 3, 2011 Posted July 3, 2011 A u mnie jak babcia przyjedzie na kilka dni to już się boję żeby pies mi nie przytył ;) Swoją sukę tak upasła, że normalnie nie wyżeł tylko krowa się z niej zrobiła:evil_lol: Zauważyłam, że starsi ludzie tak właśnie bezustannie karmią zwierzęta:eviltong: Quote
junoo Posted July 11, 2011 Author Posted July 11, 2011 Nie było nas długo, ponieważ Aronowi powróciły objawy choroby... Wymioty, wymioty z krwią, czarna biegunka, brzuch wydęty, osowiałość, gazy. Wylądował znowu w szpitalu, w krakowskiej Arce, miał szereg badań. Było prawdopodobieństwo, że ma nowotwór wątroby i że jeden płat będzie do wycięcia. Na szczęście przy pobieraniu wycinka z wątroby okazało się, że wątroba jest tylko powiększona i ma jakąś narośl, ale nie jest to raczej zmiana nowotworowa, natomiast śledziona była w opłakanym stanie i została usunięta. Wyniki z wycinka wątroby oraz śledziony będą w przyszłym tygodniu. Bałam się, że stracę Arona. Bałam się odebrać telefon od chirurga, bo istniało prawdopodobieństwo, że zadzwoni zapytać czy ma w ogóle wybudzać psa... Nigdy w życiu tak się nie bałam, ryczałam aż oczy miałam spuchnięte, napoje % też "lekko" przedawkowałam... Nie wyobrażam sobie co bym zrobiła, gdybym go straciła. Przepraszam. Wiem, że ten post jest dosyć suchy, ale ja naprawdę tyle się wypłakałam i wymęczyłam psychicznie przez te 10 dni, że już po prostu brak mi sił na wracanie do tego pamięcią. Dzisiaj wróciliśmy do domu. Aron jak na psa po ciężkiej operacji zachowuje się bardzo dobrze. Schudł 5kg, ma mniejszy apetyt, ale ma siłę na skoki, zabawy i tarzanie na dywanie :) Cały czas chce się przytulać i wszystkich wita mimo, że wracają tylko z drugiego pokoju ;) Bardzo tęsknił w szpitalu i teraz ma małą traumę. Ma ogolony brzuszek i zaszytą ranę na ok. 12-14cm, łapki wygolone pod wenflon, sierść skołtunioną... Zapaszek też specyficzny, niestety ze wszystkim musimy zaczekać do wygojenia rany i wrócenia do pełnej formy. Quote
Aleksa. Posted July 11, 2011 Posted July 11, 2011 o matko. :( biedny Aron. :( zdrówka. :) a Ty nie pij tyle. :D Quote
junoo Posted July 11, 2011 Author Posted July 11, 2011 to było picie z rozpaczy, bo myślałam, że nie zasnę i w ogóle nie przeżyje tej niepewności... ;/ makabryczny stan - nikomu tego nie życzę... ta niepewność, czekanie... echhh :/ Quote
junoo Posted July 14, 2011 Author Posted July 14, 2011 Aronowi apetyt rośnie z każdym dniem, kupka już całkiem normalna, rana ładnie się goi. Po zachowaniu w ogóle nie widać aby cokolwiek mu kiedykolwiek było ;) Chce się bawić, skakać jak dawniej. Jest tylko troszkę ostrożniejszy, bo pewnie skóra ciągnie i pobolewa rana... i jednak szybciej się męczy. 18stego jedziemy wyciągnąć szwy i być może będą już wtedy wyniki badań - oby było wszystko dobrze. Quote
Misia&Ruby Posted July 14, 2011 Posted July 14, 2011 justyska2 napisał(a):Aronowi apetyt rośnie z każdym dniem, kupka już całkiem normalna, rana ładnie się goi. Po zachowaniu w ogóle nie widać aby cokolwiek mu kiedykolwiek było ;) Chce się bawić, skakać jak dawniej. Jest tylko troszkę ostrożniejszy, bo pewnie skóra ciągnie i pobolewa rana... i jednak szybciej się męczy. 18stego jedziemy wyciągnąć szwy i być może będą już wtedy wyniki badań - oby było wszystko dobrze. Super, że Aronek ma się lepiej!!! :) Wyściskaj futrzaczka ode mnie;) Quote
:: FiGa :: Posted July 17, 2011 Posted July 17, 2011 Tyle mnie tu nie bylo, a tu... :( Kurcze nie wyobrazam sobie przez co przechodzilas... najwazniejsze ze nie daliscie sie oboje :calus: Zdrowka piesku :calus: Patrz co znalazlam :placz: http://www.dogomania.pl/threads/211302-Jestem-PON....czyli-POLSKI-OWCZAREK-NIZINNY-szuka-pomocy-na-CITO!!!?p=17268598 Quote
junoo Posted July 17, 2011 Author Posted July 17, 2011 Figa, no i ryczę... Biedny pies. Pokazałam mamie. Idę przekopać fora i go rozreklamować. Biedactwo. Quote
Recommended Posts
Join the conversation
You can post now and register later. If you have an account, sign in now to post with your account.