Kosmaty Gałganek Posted June 1, 2011 Posted June 1, 2011 [FONT=Comic Sans MS]Coś jest chyba w powietrzu, bo moja mama też miała mieć ściąganą szynę, a dzisiaj zamiast ściągnąć wsadzili jej pełny gips ... a jakie już plany były :evil_lol::evil_lol:[/FONT] [FONT=Comic Sans MS][/FONT] Reszta będzie spontaniczna ;-) [FONT=Comic Sans MS]Tak jest najfajniej ;)[/FONT] [FONT=Comic Sans MS][/FONT] [FONT=Comic Sans MS][/FONT] Quote
junoo Posted June 4, 2011 Author Posted June 4, 2011 Jeszcze 5 dni :) Ale jestem z niego bardzo dumna, nigdy nie widział człowieka o kulach i nie wiedział jak trzeba postępować, a spisuje się znakomicie. Szczególnie dzisiaj, bo jestem cały dzień sama i byłam zmuszona go wyprowadzić. Idzie grzecznie, zachowuje dogodną odległość, tak aby nie wchodzić pod nogi, ani nie przeszkadzać w manewrowaniu kulami. Czeka na mnie na schodach i idzie w moim żółwim tempie. Gdy doszliśmy na naszą łączkę spuściłam go ze smyczy, a ten jak już skończył załatwiać swoje sprawy podszedł do mnie i nastawił szyje abym mogła wygodnie przypiąć smycz. Jestem pozytywnie zaskoczona. Nie wiedziałam, że tak pięknie się spisze podczas kontaktu z osobą tymczasowo niepełnosprawną. Quote
junoo Posted June 24, 2011 Author Posted June 24, 2011 Ostatnio wisi nad nami fala niemiłych zdarzeń. Moją nogę uwolnili z gipsu, trochę ją pogimnastykowałam i jest już prawie w pełni sprawna, natomiast Aron złapał jakąś paskudną bakterię niewiadomego pochodzenia. 20 czerwca o godz. 14:00 zwymiotował, bardziej to wyglądało na odbicie niż wymioty, ponieważ nie miał odruchów wymiotnych. Posprzątałam i obserwowałam co dalej. Po jakimś czasie dostał odruchów wymiotnych i zwymiotował ślinę z żółcią. Wyszłam z nim na spacer. Pomyślałam, że może coś mu zaszkodziło albo usiadło na żołądku i stąd te wymioty, więc pozwoliłam mu pojeść trawy. Po powrocie do domu zwymiotował trawę, ale to nie był koniec... po oczyszczeniu organizmu z trawy znowu zaczął wymiotować śliną z pianą a nawet zauważyłam strzępki krwi :( Wzięliśmy psa do auta i z prędkością światła przejechaliśmy 25km do najbliższego zaufanego weta. Dostał serię zastrzyków, było lepiej. Wróciliśmy do domu, ale o godz. 23 zwymiotował raz jeszcze, potem o 5 rano i poszedł spać. Nic nie jadł, troszkę pił, załatwiał się normalnie. Pomyślałam - w końcu zdrowieje, będzie dobrze... ale o 17 następnego dnia zaczął pluć wodą z żółcią. Nie jechaliśmy już do tego weta co dzień wcześniej tylko od razu do Krakowa, aby zrobić mu badania, podać kroplówkę i ratować psiaka. Pojechaliśmy do kliniki "Arka", tam został przebadany dokładnie, pobrano mu krew do badania i został na noc na obserwacji. Z badań wyszło, że wszystko jest w porządku, jedynie spadł poziom potasu oraz płytek krwi, ale to wynik wymiotów. Z narządami wszystko w normie. Więc musiał skądś przynieść bakterię, która wywołała w nim taką rewolucję. Zostałam z nim jeszcze na 2 dni w Krakowie, aby być na miejscu jakby wymioty wróciły, ale na szczęście wszystko minęło. Teraz śpi sobie w domku, zażywa leki i wraca do sił. Jest jeszcze osłabiony i nie ma wielkiego apetytu, ale widzę, że czuje się lepiej. Nie mam pojęcia skąd ta bakteria. Aron nie je niczego na podwórku, nie miał żadnych zmian w diecie. Woda też jest z pewnego źródła. Quote
taxelina Posted June 24, 2011 Posted June 24, 2011 Duzo zdrowia dla psiaka :( Wiesz psiak wychodzi z Toba na spacery to mogl cos zlapac od innego psa co wczesniej tam byl Quote
:: FiGa :: Posted June 24, 2011 Posted June 24, 2011 O kurcze, zapewne najadlas sie strachu... :( Daliscie rade kochani :calus: Quote
Misia&Ruby Posted June 24, 2011 Posted June 24, 2011 Biedactwo :( Dobrze, że już jest w nim lepiej :) Quote
junoo Posted June 25, 2011 Author Posted June 25, 2011 Prawda, najedliśmy się strachu, ale choroba już zażegnana i Aron coraz lepiej wygląda. Już jest wesoły, ma większy apetyt. Cieszymy się :) Quote
junoo Posted June 26, 2011 Author Posted June 26, 2011 W końcu jesteśmy oboje sprawni i wybraliśmy się na spacerko-sesyjkę :multi: Na początek parę PONich portretów: Quote
taxelina Posted June 26, 2011 Posted June 26, 2011 http://img64.imageshack.us/img64/2400/obraz057wn.jpg To super :loveu: Quote
junoo Posted June 26, 2011 Author Posted June 26, 2011 Aron wypatrzył trawkę na skarpie: Pomyślał - obsikam ;) Quote
łamAga Posted June 26, 2011 Posted June 26, 2011 Aleksandra95 napisał(a):ale on jest super :loveu: wyglada jak taki duży puchaty szczeniaczek :loveu::loveu::loveu::loveu: Quote
monika15 Posted June 26, 2011 Posted June 26, 2011 Hej :) http://img845.imageshack.us/img845/7080/obraz002zy.jpg Zakochałam się:loveu::loveu::loveu: Aron wygląda jak duży szczenior:loveu: Bardzo mi się podoba taki ogolony PON:lol: Quote
Avaloth Posted June 26, 2011 Posted June 26, 2011 dOgLoV napisał(a):wyglada jak taki duży puchaty szczeniaczek :loveu::loveu::loveu::loveu: dokładnie:loveu: świetne te zdjęcia z traw :loveu::loveu: dobrze że z Wami już dobrze, teraz nic tylko dużo zdjęć robić :D Quote
junoo Posted June 26, 2011 Author Posted June 26, 2011 Dziękujemy :) To prawda, wygląda jak szczeniak w tej długości włosa. Często nas zaczepiają z pytaniem, jaki będzie jak urośnie ;) i nie wierzą, że psiur ma już ponad 3 lata ;) Quote
Misia&Ruby Posted June 26, 2011 Posted June 26, 2011 http://img845.imageshack.us/img845/7080/obraz002zy.jpg cudny portrecik :) Aron jest niezwykle urokliwą psinką :loveu: Quote
Onomato-Peja Posted June 27, 2011 Posted June 27, 2011 http://img845.imageshack.us/img845/7080/obraz002zy.jpg wygląda jak przytulanka ;) http://img535.imageshack.us/img535/232/obraz042bm.jpg bardzo mi się podoba to zdjęcie :loveu: Poczytałam o bakterii, no nie miła sytuacja. Pełno wszędzie jakichś świństw... Quote
Paula03 Posted June 27, 2011 Posted June 27, 2011 http://img845.imageshack.us/img845/7080/obraz002zy.jpg Śliczny jest! :loveu: Quote
Recommended Posts
Join the conversation
You can post now and register later. If you have an account, sign in now to post with your account.