Marta1990 Posted December 30, 2010 Posted December 30, 2010 Mój pies ma problemy z sikaniem tj. dużo pije i sika gdzie popadnie. Ostatnio jego stan sie pogorszył: był strasznie chudy i miał osłabiony chód. Poszłam z nim do weterynarza o 17,ten zrobił badania krwi i da ł 3 antybiotyki na sikanie. Kazał zadzwonić pózniej, abym się dowiedziała ,się co wyszło w tych badaniach. Zadzwoniłam o 20 .weterynarz powiedział mi, że glukoze i kreatynine ma w normie za to pies ma 2 krotnie podwyzszony mocznik( 104 a norma to ok 54).Podejrzewa mocznice, POWiedział też, żebym przyszła z pupilem w nowy rok a on znnowu da mu te antybiotyki. Pies teraz wszystko zwrócił co wcześniej zjadł i zrobił 2 rzadkie kupy. Jest bardzo osłabiony. Nie może ustać na nogach i nic nie je, \Powiedzcie, czy wet dobrze robi? Co powinien robić weterynarz jak pies ma 2 razy więcej mocznika niż powinien mieć??????? I czy ma jakies szanse na przeżycie???????????:-( Quote
Marta1990 Posted December 30, 2010 Author Posted December 30, 2010 .............................? Quote
kropka77 Posted December 31, 2010 Posted December 31, 2010 Jeśli masz wątpliwości co do zasadności leczenia, idź poprostu do innego weta. I nie denerwuj się,że mało osób Ci odpowiada- mamy dziś Sylwester, a nikt nie ma obowiązkowych dyżurów na Dogo:) Pozdrawiam Quote
Taya Posted December 31, 2010 Posted December 31, 2010 ten poziom mocznika to nie tragedia ! Bywa, że pies ma 350... i przy takim poziomie też udaje się podleczyć lub całkiem wyleczyć. Czy psiak dostaje furosemid ? kroplówki by sie przydały, żeby płukać organizm, one u zwierząt "nerkowych' są jak dializy u ludzi. Zrób psu USG,żeby stwierdzić,jak wyglądają nerki. Mocznik nie jest odzwierciedleniem stanu nerek,wysoki poziom może oznaczać też infekcje. Bardziej stan nerek pokazuje kreatynina (a ona jest w normie) Antybiotyk powinien dostawać codzienny,np Synergal. Może zmień weta ? przy takim psim staruszku trzeba reagowac szybko... Quote
marta23t Posted December 31, 2010 Posted December 31, 2010 Przy mocznicy trzeba działać szybko. dobrze byłoby żeby weterynarz zrobił usg i sprawdził stan nerek / albo rtg/ . niestety psiak jest starszy więc niewydolność nerek może się zdarzyć:( ja też proponuję poszukać innego lekarza albo uzupełnić badanie o usg. jeśli psiak wymiotuje może być zatrucie organizmu. podejrzewam , że większość lekarzy poda wpierw antybiotyk i będzie czekać:( tylko wczesną mocznicę można leczyć. moja sunia też miała podwyższony mocznik ale powyżej 200, gdy odchodziła wszytsko pachniało amoniakiem ale u niej zaczynały powoli wysiadać wszystkie organy:( spróbuj skontaktować się z innym lekarzem. bardzo ciężko postawić diagnozę przez neta. mocznik nie musi wskazywać mocznicy ale stan zapalny organizmu. nieleczony może doprowadzić do najgorszego. jeśli pies jest starszy, osłabiony i chudy musisz działać bo ważna jest każda godzina.. trzymam kciuki. Quote
Taya Posted December 31, 2010 Posted December 31, 2010 A ze jest słaby i nie chce jeść to całkiem normalne w tym stanie... Po odpowiednim leczeniu moze jeszcze wszystko wrócić do normy. Moja prywatna, 18 letnia kotka 2 lata temu miała "stanowczo ciężką mocznicę":roll: , poziom mocznika 290,zalecenie eutanazji. Było 3 tygodnie kroplówek,furosemid,silny antybiotyk i dieta niskobiałkowa. Kotka żyje do dziś,co 3 miesiące robimy badania-kreatynina, mocznik, wszystko w normie. Kotka ma się świetnie. Quote
ulvhedinn Posted December 31, 2010 Posted December 31, 2010 Jesli pies wymiotuje i ma biegunkę, a do tego podwyższony poziom mocznika, to zdecydowanie przydałaby mu się kroplówka i to dożylna. Jesli wcześniej nie wymiotował, to może być reakcja na antybiotyk- poproś o lek osłonowy, podawaj probiotyk. Jaka m temperaturę? No i przydałaby sie dokładniejsza diagnostyka, niestety u psa w tym wieku to może byc inny ukryty problem, który powoduje chudość i osowiałość (np nowotwór). Czy badanie krwi obejmowało i morfologię i biochemię? Quote
Marta1990 Posted December 31, 2010 Author Posted December 31, 2010 Pies ma normalną temperature ok. 38.5 stopnia- wet wczoraj mierzył. Nie wymiotował wcześniej tylko po tym antybiotyku. Pies jakby dzisiaj się minimalnie lepiej czuje-dostał szynkę- bo tylko to chcę jeść. Musze mu kupić jakąś specjalną karmę, ale dzisiaj wszystkie punkty weterynaryjne są zamkniętę. Pies wygląda strasznie- na pewno następnym razem(jutro) poprosze o kroplwkę, Tylko to taki wariat-wczoraj pogryzł weta jak mu krew pobierał i strasznie skomlał jakby go ktos zabijał normalnie :/ Quote
Marta1990 Posted December 31, 2010 Author Posted December 31, 2010 Teraz już wiem: najpierw muszę poprosić weta o zrobienie psu usg nerek, potem kroplówka, zapytać o furosemid . Pójde jutro do innego specjalisty jak będzie miał otwarte-jak nie to do tego samego 18 letnia kocica przeżyła taki poziom moczniku....... Może i mój 16 letni ratlerek przeżyje: jedno wiem: nie poddam się!!!!!!! Quote
ulvhedinn Posted December 31, 2010 Posted December 31, 2010 Kochana, moja pierwsza, wówczas 21-letnia psica przeżyła mocznik 400 i kreatyninę 12. I żyła jeszcze 2 lata :) Quote
marta23t Posted December 31, 2010 Posted December 31, 2010 trzymam kciuki:) Ulv..to ale Ci się egzemplarz trafił- chyba rekordzista w psim żywocie:) pozazdroszczę i jestem pod wrażeniem. a zdradzisz jaki to był psiak? Quote
Taya Posted December 31, 2010 Posted December 31, 2010 ...a ratlerki to takie mocne psiaki..., 2 lata temu znaleziony ratlerek (biegał sobie po lesie ),kiedy doszłam z nim na kontrole do weta (a wet bardzo daleko jak dla takiego małego psiaka) od razu z marszu miał osłuchane serce-było "w wieku" 7mio letniego psa. Wet jeszcze na podstawie siwej mordki i zębów ocenił go na 6-7 lat. Po tygodniu znalezli się właściciele,pokazali książeczke zdrowia (ze zdjęciem,dokładnym opisem) a tam.. "rok produkcji:evil_lol: ''- 1989 ! !:crazyeye: A ostatni nasz tymczas- 18 letni ratlerek z łańcucha przy budzie,kilka tygodni temu pojechał do nowego domu. I jeszcze przy okazji załapał się na kastrację z powodu nadmiernego temperamentu:cool3:. jego obecny stan doktor w klinice określił na "idealny,aczkolwiek zabytek:eviltong: " . Kiedy do nas trafił miał duzo za wysoki mocznik. Tak,że przed twoim psiakiem jeszcze kilka lat;) Trzymam kciuki ! P.S Jedzenie, żeby było bardziej dla psiaka apetyczne to powinno być podgrzane. Dobrze działa np mikstura: żółtko z jajka + rosół albo np puszka psia. A jak pies wymiotuje po antybiotyku,to powinien być zmieniony,bo znaczy, że go zle toleruje. Quote
ulvhedinn Posted December 31, 2010 Posted December 31, 2010 Moja Koralia (ta sędziwa) to był mix szpica, chyba z pekińczykiem (scroniskowa) ;) urody hmm... niepospolitej... Ratlerki SĄ długowieczne i zdrowe- mam na DT taki egzemplarz, najmarniej 10 lat, a skacze jak młódka, zdrowa idealnie, niedawno miała sterylkę :) Quote
marta23t Posted December 31, 2010 Posted December 31, 2010 ulvhedinn napisał(a):Moja Koralia (ta sędziwa) to był mix szpica, chyba z pekińczykiem (scroniskowa) ;) urody hmm... niepospolitej... Ratlerki SĄ długowieczne i zdrowe- mam na DT taki egzemplarz, najmarniej 10 lat, a skacze jak młódka, zdrowa idealnie, niedawno miała sterylkę :) kurde oby moje tak pożyły:) zawsze zakładałam te 16 lat bo tyle miał mój najstarszy psiak ale gdyby tak do 20 hmmmm:) najstarszego jakiego znałam to był 19 letni Brutus mix ONKA - typowy pisak na wsi niestety. a ,,ratlerki,, skoro takie długowieczne to na kolejnego psa może się takiego skuszę bo jakoś nie umiem się z moimi psinkami żegnać tak szybko mija te kilkanaście lat...:( eh Ulvhedinn a zdradzisz jakie specjalne zabiegi stosowałaś , że to Twoje cudo takie ,,zakonserwowane,, było?:) szkoda, że nie masz galerii , chętnie bym sobie obejrzała bo to cud natury:) Quote
Marta1990 Posted January 1, 2011 Author Posted January 1, 2011 Czy któś mógłby mnie zawieźć na cmentarz dla zwierząt w Szymanowie???? Zapłace za benzyne Quote
BUDRYSEK Posted January 1, 2011 Posted January 1, 2011 [quote name='Marta1990']odszedł wczoraj w nocy bardzo mi przykro...Żegnaj Pieseczku :( (*)(*)(*) Quote
Basia Z. Posted January 1, 2011 Posted January 1, 2011 Bardzo Ci współczuję Marta...ale ten weterynarz to jakiś niefrasobliwy bardzo - delikatnie mówiąc. Jak mógł przy podwyższonym moczniku nie podać od razu kroplówek i nie zalecić odpowiedniej diety. Moim zdaniem jeśli nawet uznał, że tuż przed Nowym Rokiem nie czas na zrobienie wszystkich potrzebnych badań to powinien od razu profilaktycznie podać kroplówkę, zostawić mu wenflon w łapce i dać Ci kroplówki, żebyś mu raz dziennie podała sama w domu i coś moczopędnego do następnej wizyty, która Ci wyznaczył po Nowym Roku. Tak powinien zrobić jeśli widział, że zależy Ci jeszcze na życiu tego pieska ale on go prawdopodobnie olał, bo pewnie uznał, że taki stary to niech zdycha. Ja jestem bardzo cięta na weterynarzy, bo mi wykończyli prezentując podobną postawę moją najsłodszą, najukochańszą sunię (tą z avataru)z podobnymi problemami, tylko, że moja była młodsza a cierpiała znacznie dłużej. Wręcz pastwili się jeszcze nad nią, znęcali a ja nie miałam wtedy pojęcia co sie naprawdę dzieje. Uważam, że takich powinno się odsuwac od zawodu i życzę im, żeby nimi na starość jak będą starzy i cierpiący lekarze też się zaopiekowali w podobny sposób. Trzymaj się, a weterynarzy, którzy nie informują Cię rzetelnie o stanie zdrowia Twojego psa, albo którym trzeba mówić co mają robić lepiej omijaj z daleka. Quote
Marta1990 Posted January 1, 2011 Author Posted January 1, 2011 dziękuje za słowa otuchy.Do tego weta już nie pójde Jestem zdruzgotana i zrozpaczona.......... Quote
Marta1990 Posted January 1, 2011 Author Posted January 1, 2011 ponawaim prośbę: czy ktoś mógłby mnie dowieźć z wrocławia do szymanowa gdzie jest cmenarz psi? Zapłace.Bardzo prosze Quote
Olga7 Posted January 1, 2011 Posted January 1, 2011 Wspolczuje Ci bardzo. Jesli chodzi o cmentarze dla zwierzat ,to jest chyba jakiś blizej Dolnego Sląska niż ten w Szymanowie k/W-wy ? Wklejam link i zorientuj się może : http://www.google.pl/#hl=pl&source=hp&biw=1001&bih=570&q=cmentarze+dla+zwierząt+w+pol Quote
Marta1990 Posted January 1, 2011 Author Posted January 1, 2011 nie, to jest jedyny cmentarz na dolnym śląsku :( Quote
Basia Z. Posted January 1, 2011 Posted January 1, 2011 Ja mieszkam daleko, wiec nie mogę Ci towarzyszyc i pomóc ale jeśli nikt się nie zgłosi to możesz zawinąć pieska w jakieś prześcieradełko, w którym go pochowasz włóż go do jakiejs torby ze sztywnym dnem i możesz tak pojechać autobusem jeśli jakiś tam kursuje. W samotności będziesz miała lepsze warunki, żeby sie z nim pożegnać. Ja tak na kolanach wiozłam w torbie do transportowania psów moją umierającą Jagódką do weterynarza do Łodzi ale juz nie zdążyłyśmy dojechać bo w połowie drogi umarła. W Łodzi kupiłam dla niej i dla siebie bilet powrotny i z powrotem ją do domu przywiozłam. Ludzie w pociągu myśleli, że ona tylko śpi, bo jest chora, tak im mówiłam. Quote
Recommended Posts
Join the conversation
You can post now and register later. If you have an account, sign in now to post with your account.