jo-jo Posted August 11, 2006 Posted August 11, 2006 Kolumb miał być błękitną suczką... tak przynajmniej wymarzyli sobie moi rodzice kiedy zdecydowali się na doga..ale po tym jak dojechaliśmy do Pani Moniki Dowgiałło do hodowli "Herbu Zadora" i zobaczyliśmy dwóch przepięknych 3 miesięcznych chłopców postanowilismy że któregoś z nich pojedzie z nami...Był Kolumb, Kolumb Odkrywca (czarny) i Kasper (płaszczowy wtedy kolor nie uznawany na wystawach)... Wybór padł na Kolumba. Kolumb był przepięknym samcem, ale o wystawianu go nigdy nie myśleliśmy, był to pies do Kochania, o wystawach nie mieliśmy po za tym co myśleć, bo Kolumb bardzo lubił jadać inne pieski, a na wystawach jest ich przecież nie mało... Kiedyś pojechaliśmy odwiedzić wystawę na Wyścigach w czasie gdy mógł być wystawiany w klasie szczeniąt, i to był jedyny raz kiedy odwiedziliśmy z nim wystawę. Kolumb zawsze miał charakter dominanta, ale nigdy w domu nikogo nawet nie próbwał zdominować czy nawet warknąć na niego... Każdy spacer, był dość nie przyjemny, Kolumb zawsze chodził w kagańcu i kolcztce, bo każdy pies na dworze był jego wrogiem. Tak więc tak naprawde nie zaznał takiej prawdziwej wolności, jedyne co to mógł biegać na naszej działce bądź na wyjeździe u znajomych gdzie była suczka, jamniczka, która jako chyba jedna jedyna ustawiła sobie Kolumba. Największym problemem zdrowotnym u Kolumba, były jego oczka, jedna, dwie, trzy teraz już sama nie pamiętam ile operacji, lecz zawsze pomimo tych wszystkich operacji uwielbiał weterynarzy. Za każdym razem gdy przechodziliśmy w pobliżu weterynarzy, Kolumb zawsze wciągał nas tam aby przywitać się z każdym po koleji... Gdy pojawił się mój brat, Kolumb za bardzo nie wiedział "Co To Jest?", lecz po dość nie długim czasie uznał Kajtka za członka rodziny. Od tamtej pory stali się moge to powiedzieć przyjaciółmi. Kolumb opiekował się młodym i pokazywał jak dog potrafi kochać, i jak odpowiednim zwierzęciem jest dla małego dziecka. Pozwalał mu na dosłownie wszystko, chodzić po sobie ciągnąć za uszy, i nigdy nic nie nie powiedział... Kolumb, był moim ukochanym psem, był dla mnie kimś więcej niż tylko psem, był dla mnie jak brat, Kochałam go jak nikogo, i nigdy go nie zapomnę... I tak dzisiaj mija już drugi rok jak go ze mną nie ma, odszedł w wieku prawie 9 lat, Mieszka teraz razem z Negrą, Tundrą, Olivią, Makiem, Tosicą i innymi wspaniałymi dogami, ale również z innymi mniejszymi równie wspaniałymi psami po drugiej stronie Tęczowego Mostu, gdzie ma wszystkiego pod dostatkiem i gdzie na zawsze pozostanie wolny... Z Kolumbowej Sfory - Zaczeło się od Kolumba, dlatego zawsze to będzie jego sfora, jak i poczatek.. Quote
Agga Posted August 11, 2006 Posted August 11, 2006 Piekny z niego piesiul :-( Biegaj piesiulku po zielonych łąkach. Quote
Alicja Posted August 11, 2006 Posted August 11, 2006 :loveu:Piękny Kolumb Ślicznie o nim napisałaś ['][']['] Quote
Sylvia_76 Posted August 11, 2006 Posted August 11, 2006 Cudne jest to jego zdjęcie... Kolumbie - miłej zabawy za TM Piękny Czarny Dogu. Quote
Kamila Posted August 11, 2006 Posted August 11, 2006 ['] Pieknie napisane ale to juz mowilam... Quote
cuciola Posted August 12, 2006 Posted August 12, 2006 jejku :( przepiekny..biega sobie teraz z moim Simba,... Quote
jo-jo Posted August 12, 2006 Author Posted August 12, 2006 Dziękujemy Wszystkim za miłe słowa :calus: Quote
bellatriks Posted August 12, 2006 Posted August 12, 2006 Piekne słowa... Kolumbku kochany ['][']['] Quote
aleb Posted August 12, 2006 Posted August 12, 2006 Piękne, szczere słowa, które wyrażały uczucia do Kolumba. Piękny z niego psiak [*] :( Quote
jo-jo Posted February 9, 2007 Author Posted February 9, 2007 Przepraszam...Przepraszam Cię nie wiedziałam.. Nie wiedziałam jak bardzo za Tobą tęsknie, za Twoją czarną mordką, za Twoim bijącym ogonem, za Tobą... Nie wiedziałam, że to aż tak mnie boli.. Nie wiedziałam dopóki nie włączyłam tych kaset... Tych kaset na których jesteś, gdzie widzę że byłeś...Widzę to jaki byłeś szczęśliwy, to jak uwielbiałeś biegać po działce. To jakim byłeś wspaniałym przyjacielem i opiekunem zarówno mnie jak i Kajtka... Dopiero teraz wiem jak bardzo mi Cię brak, i chodź potrafię o Tobie mówić, mówić o tym jaki byłeś cudowny to czasami nie mogę uwierzyć że Ciebie już nie ma.. Po prostu dla mnie zawsze byłeś i zawsze będziesz... Teraz jest Jojek, ale nie myśl że o Tobie już nie pamiętam, wręcz przeciwnie, dzięki niemu przypominam sobie te wspaniałe chwile kiedy byłeś tu obok mnie. Pamiętam jak w tak wielkim ciele było jeszcze większe serce…Pamiętam te wszystkie chwilę, te radosne alei te przykre.. Wiem że nigdy Cię nie zapomnę bo za bardzo Cię Kocham, i wierze że odchodząc zostawiłeś mi cząstkę swojego wielkiego serducha, i wiem że odzyskasz je dopiero gdy znów się spotkamy... Quote
szajbus Posted February 9, 2007 Posted February 9, 2007 Jo-jo, on wie, że go nadal kochasz. Jest tam szczęśliwy. Quote
Recommended Posts
Join the conversation
You can post now and register later. If you have an account, sign in now to post with your account.