Jump to content
Dogomania

Recommended Posts

Posted

:shake: p.Bartek urodzil sie 37 lat temu, jako noworodek zostal oddany do domu dziecka.
To bardzo mily i spokojny czlowiek , nad zycie kocha zwierzeta.
Nie raz interweniowal w ich sprawie , kiedys zostal nawet z tego powodu bardzo pobity (probowal uratowac kota ktorego gnojki probowaly wyrzucic z okna , niestety nie uratowal mu zycia , z ledwo zyjacym kotem , wyrzuconym z 7 pietra biegl do lekarza, nic nie dalo sie zrobic.)

Nigdy nie mial łatwego zycia,mieszkal w 1 pokoju bez łazienki.
Pewnego dnia w jego zyciu zjawil sie Cygan (dokladnie bylo to 5 lat temu)
Wszystko bylo pieknie i ładnie ,ale pewnego dnia p.B stracil prace.
Czesto zdarzalo sie tak , ze chodzil glodny , Cygan zawsze mial pełen brzuch!:lol:
strasznie smutna to histroia , caly czas płacze :-(
mam nadzieje ze cos zrozumiecie

A pozniej juz w ich zyciu zjawilam sie Ja! ;)
A wszystko dzieki Pikusiowi-temat na dogo.
Znalazlam tego "gada" wlasnie u p.Bartka na podworku.
Stalam jak dupa wołowa z rozlozonymi rekami - nie wiedzac co zrobic , gdzie go przechowac (byla godzina 23:00)

To wlasnie p.B zaproponowal mi pomoc w przechowaniu psa , nie chcial zadnych pieniedzy , prosil tylko o jedzenie dla psa i chleb dla siebie.
Juz wtedy wiedzialam ze nigdy ich nie zostawie!!!

i tak juz z nimi zostalam , od tamtej pory bylo im troche łatwiej,donosilam jedzenie dla psa i wlasciciela , zapraszalam na swieta , w zwiazku z tym ze p.B nigdy nie chcial pieniedzy zlecalam mu jakies robotki ;) naprzyklad spacer z moimi psami badz pomoc w zakupach ;)takie tam wymyslalam rozne dziwne historie ;)
pomagala rowniez deszczowa , heket i inni - za co bardzo serdecznie im dziekuje.
Kochani , ja nigdy przenigdy nie widzialam takiej milosci, oni bez siebie nie potrafili funkcjonować
oni razem spali , wszedzie razem chodzili , to jest nie do opisania,

Po jakims czasie p.B powiedzial mi taka rzecz "ewa , w zwiazku z tym ze duzo rzeczy dzieje sie w moim zyciu , bardzo Cie prosze zajmij sie Cyganem jesli cos sie stanie"
"ja do niego wroce-ja go tak strasznie kocham ze nie wyobrazam sobie zycia bez niego"
wtedy sie poplakal!

powiedzialam ze ma moje słowo!!!
i stalo sie- 2 tyg,temu mialo miejsce bardzo smutne zdarzenie , p.B trafil do wiezienia,

Cygan mial to szczescie ze biegal po podworku. Tylko dlatego uniknąl schroniska
"opiekuje "sie nim kolega p.B , Cygan mieszka sam , jest wypuszczany na 30 minutowy spacer
nie chce jesc , pić , wciaz siedzi w oknie i czeka na Pana.
On zupelnie nie rozumie co sie stało! :shake:

Błagam Was .
Pomozcie mi go uratowac!
nie moge oddac Cygana do adopcji
prosze Was o pomoc finansowa,badz dom zastępczy do czasu az nie wroci jego ukochany Pan!!!!!
jutro zrobie Cygankowi zdjecia

  • Replies 531
  • Created
  • Last Reply

Top Posters In This Topic

Posted

Boze slodki, jaka tragedia sie wydarzyla. Co oni obaj teraz przezywaja......Cygan i jego pan. Chrupek, jesli znajdziesz dla Cyganka domek,pomoge w miare mozliwosci finansowo. Nie mozna dopuscic do sytuacji, zeby oni juz nigdy sie nie spotkali. Ja niestety zbyt daleko, zeby zaofiarowac Cyganowi kat.

Posted

napewno nie bedzie Go 3 miesiace,(do sprawy)
wiecie co jest najgorsze ze on nie wie co sie dzieje z psem ,
od poniedzialku bede sie starala o widzenie , nie mam pojecia gdzie , jak i z kim to zalatwic
ale sie dowiem;)
ja MUSZE mu powiedziec ze sie nim zajme,

prosze Was o pomoc gdyz sama juz nie bardzo sobie radze. :shake: Zostalam z Zośkowym długiem , mam jeszcze u Gajowej 8 letnia sunie , ktora wyciagnelam ze schroniska (prawie rok temu a domku nie widac) Pomaga mi asiaf1 , ale i tak jest cienko. :-(
Wiem ze nie bede w stanie finansowo pokryc kosztow hotelu Cugana.
ze wzgledu na wyjatkowosc sytuacji byc moze uda sie zalatwic hotelik za 10zl /doba

Posted

Chrupek napisał(a):
napewno nie bedzie Go 3 miesiace,(do sprawy)
wiecie co jest najgorsze ze on nie wie co sie dzieje z psem ,
od poniedzialku bede sie starala o widzenie , nie mam pojecia gdzie , jak i z kim to zalatwic
ale sie dowiem;)
ja MUSZE mu powiedziec ze sie nim zajme,


Zezwolenie na widzenie chyba może wydać jedynie prokurator prowadzący sprawę. Z tego co wiem, niechętnie dają. Jeżeli nie uda Ci się załatwić widzenia, to poproś, żeby Ci pozwolili chociaż list przesłać.
Trzeba też zatroszczyć się, żeby temu panu nie odebrano mieszkania. Może jakaś organizacja pomagająca więźniom coś by pomogła. Jeżeli facet straci mieszkanie, obaj z psem znajdą się na ulicy.

Posted

Jesli jeszcze moge cos dorzucic, to mysle, ze trzeba by naprawde znalezc domek tymczasowy. Po pierwsze nie wiadomo czy sprawa zakonczy sie na 3 miesiacach rozlaki czy tez na kilku latach, czego temu panu nie zycze, a po drugie czy Cygan wytrwa w zdrowiu nawet w najlepszym hoteliku, gdzie bedzie jednym z kilkunastu czy kilkudziesieciu stworzen. Wsrod ludzi w domowej atmosferze latwiej mu bedzie zaakceptowac nowa sytuacje i z pewnoscia zawsze otrzyma konieczne przytulanko od tymczasowych opiekunow. Wiem, ze ciezko o tymczas i nie on jeden w trudnej sytuacji, ale moze jednak...

Posted

Założycielko wątku, daj znać co i jak, jaką decyzję podjęłaś!!!???

jak to jaka decyzje? ;)
zabieram Cyganka napewno
z tym ze miejsce w hotelu mam dopiero od wrzesnia :roll:
moze do tego czasu ktos moglby przejac Cyganka?

Posted

Ja finansowe zero, tymczas też odpada... ale jak to jest z tym Cyganem, on cały dzień i noc siedzi w mieszkaniu, i tylko 30 min spacer? mogłabym pomóc jedynie spacerami, opieką...:shake: warszawa... a jaka to dzielnica? mojego taty w tygodniu nie ma na pewno od ok. 12 do 20 więc mogłabym go "przemycać" na dnie...
no nie wiem, kombinuję , strasznie smutna historia :-(

Posted

wlasnie wrocilam od cygana.
ponoc p.B bedzie z Cyganem za 2 , 3 miesiace...:multi:

Cyganek strasznie rozpacza :shake:
Sasiedzi juz 2 razy wezwali straz miejska, na szczescie udalo sie "opiekunowi" ocalic psiaka...przed Paluchem

Slyszalam ... jak makabrycznie wyje , trzeba Go jak najszybciej zabrac...
nie dziwie sie ze sasiedzi sa podraznieni :-(

zdjecie ze spacerku

Posted

Cyganku, zaraz coś dla Ciebie przeleję, musisz iść do hotelu, bo Cię do schronu wywiązą. Wiem, że tęsknisz, ale życie takie jest, czekaj na Pana i bądź grzeczny!!! Szukacie hotelu? Jeśli tak, to za jaką cenę i gdzie? Pozdrawiam i trzymam kciuki za Cygana!!!:lol:

Posted

Cygan zdecydowanie szuka domu zastepczego!

wracajac ze sklepu spotkalam Cyganka , przechdzil przez ulicę - wrrr:angryy:
zawolalam Go i mialam pozniej problem , nie chcial odejsc.
Zaprowadzilam go pod klatkę , niestety Cygan stwierdzil ze musi koniecznie mnie odprowadzic
i tak sie odprowadzalismy 3 razy!!! :grin:

hehe. wkoncu zamknelam go na klatce i zadzwonilam do "opiekuna" przyszedl wpuscic psiaka..
ech ten cygan , boski jest
cos ma z oczkami , straaaaaaaasznie mu ropieją ,

Cyganku....jeszcze troszkę
kochani prosimy o wpłaty !!!błagamy!

Posted

Ale smutna historia.....
Na pewno dom tymczasowy byłby świetnym rozwiazaniem....ale czy jak Cygan znajdzie się w nowym miejscu i z obcymi ludźmi to nie będzie uciekał????
Będzie na 100%....I co wtedy???
Możemy go nie znaleźć....
To jest pies ,który będzie kochał tylko swojego pana....
Myślę, że dobry hotelik byłby najlepszym rozwiazaniem dla niego....

Jutro coś przeleję dla Cyganka...niestety nie mogę zbyt wiele, bo ostatnio troszkę było wydatków pieskowych, ale obiecuję regularnie coś wpłacać aż Cygan znowu będzie ze swoim panem....

Join the conversation

You can post now and register later. If you have an account, sign in now to post with your account.

Guest
Reply to this topic...

×   Pasted as rich text.   Paste as plain text instead

  Only 75 emoji are allowed.

×   Your link has been automatically embedded.   Display as a link instead

×   Your previous content has been restored.   Clear editor

×   You cannot paste images directly. Upload or insert images from URL.


  • Popular Contributors

    Nobody has received reputation this week.

  • Forum Statistics

    • Total Topics
      87.9k
    • Total Posts
      13m
×
×
  • Create New...