Irkowa Posted August 10, 2006 Posted August 10, 2006 :shake: p.Bartek urodzil sie 37 lat temu, jako noworodek zostal oddany do domu dziecka. To bardzo mily i spokojny czlowiek , nad zycie kocha zwierzeta. Nie raz interweniowal w ich sprawie , kiedys zostal nawet z tego powodu bardzo pobity (probowal uratowac kota ktorego gnojki probowaly wyrzucic z okna , niestety nie uratowal mu zycia , z ledwo zyjacym kotem , wyrzuconym z 7 pietra biegl do lekarza, nic nie dalo sie zrobic.) Nigdy nie mial łatwego zycia,mieszkal w 1 pokoju bez łazienki. Pewnego dnia w jego zyciu zjawil sie Cygan (dokladnie bylo to 5 lat temu) Wszystko bylo pieknie i ładnie ,ale pewnego dnia p.B stracil prace. Czesto zdarzalo sie tak , ze chodzil glodny , Cygan zawsze mial pełen brzuch!:lol: strasznie smutna to histroia , caly czas płacze :-( mam nadzieje ze cos zrozumiecie A pozniej juz w ich zyciu zjawilam sie Ja! ;) A wszystko dzieki Pikusiowi-temat na dogo. Znalazlam tego "gada" wlasnie u p.Bartka na podworku. Stalam jak dupa wołowa z rozlozonymi rekami - nie wiedzac co zrobic , gdzie go przechowac (byla godzina 23:00) To wlasnie p.B zaproponowal mi pomoc w przechowaniu psa , nie chcial zadnych pieniedzy , prosil tylko o jedzenie dla psa i chleb dla siebie. Juz wtedy wiedzialam ze nigdy ich nie zostawie!!! i tak juz z nimi zostalam , od tamtej pory bylo im troche łatwiej,donosilam jedzenie dla psa i wlasciciela , zapraszalam na swieta , w zwiazku z tym ze p.B nigdy nie chcial pieniedzy zlecalam mu jakies robotki ;) naprzyklad spacer z moimi psami badz pomoc w zakupach ;)takie tam wymyslalam rozne dziwne historie ;) pomagala rowniez deszczowa , heket i inni - za co bardzo serdecznie im dziekuje. Kochani , ja nigdy przenigdy nie widzialam takiej milosci, oni bez siebie nie potrafili funkcjonować oni razem spali , wszedzie razem chodzili , to jest nie do opisania, Po jakims czasie p.B powiedzial mi taka rzecz "ewa , w zwiazku z tym ze duzo rzeczy dzieje sie w moim zyciu , bardzo Cie prosze zajmij sie Cyganem jesli cos sie stanie" "ja do niego wroce-ja go tak strasznie kocham ze nie wyobrazam sobie zycia bez niego" wtedy sie poplakal! powiedzialam ze ma moje słowo!!! i stalo sie- 2 tyg,temu mialo miejsce bardzo smutne zdarzenie , p.B trafil do wiezienia, Cygan mial to szczescie ze biegal po podworku. Tylko dlatego uniknąl schroniska "opiekuje "sie nim kolega p.B , Cygan mieszka sam , jest wypuszczany na 30 minutowy spacer nie chce jesc , pić , wciaz siedzi w oknie i czeka na Pana. On zupelnie nie rozumie co sie stało! :shake: Błagam Was . Pomozcie mi go uratowac! nie moge oddac Cygana do adopcji prosze Was o pomoc finansowa,badz dom zastępczy do czasu az nie wroci jego ukochany Pan!!!!! jutro zrobie Cygankowi zdjecia Quote
dusje Posted August 10, 2006 Posted August 10, 2006 Boze slodki, jaka tragedia sie wydarzyla. Co oni obaj teraz przezywaja......Cygan i jego pan. Chrupek, jesli znajdziesz dla Cyganka domek,pomoge w miare mozliwosci finansowo. Nie mozna dopuscic do sytuacji, zeby oni juz nigdy sie nie spotkali. Ja niestety zbyt daleko, zeby zaofiarowac Cyganowi kat. Quote
agusiazet Posted August 10, 2006 Posted August 10, 2006 Cóż za smutna historia. Podaj konto zawsze coś przelejemy!!! Quote
Kar0la Posted August 10, 2006 Posted August 10, 2006 Strasznie smutna historia. Oni muszą na siebie czekać. A wiadomo ile czasu nie będzie pana Bartka? Quote
Irkowa Posted August 10, 2006 Author Posted August 10, 2006 napewno nie bedzie Go 3 miesiace,(do sprawy) wiecie co jest najgorsze ze on nie wie co sie dzieje z psem , od poniedzialku bede sie starala o widzenie , nie mam pojecia gdzie , jak i z kim to zalatwic ale sie dowiem;) ja MUSZE mu powiedziec ze sie nim zajme, prosze Was o pomoc gdyz sama juz nie bardzo sobie radze. :shake: Zostalam z Zośkowym długiem , mam jeszcze u Gajowej 8 letnia sunie , ktora wyciagnelam ze schroniska (prawie rok temu a domku nie widac) Pomaga mi asiaf1 , ale i tak jest cienko. :-( Wiem ze nie bede w stanie finansowo pokryc kosztow hotelu Cugana. ze wzgledu na wyjatkowosc sytuacji byc moze uda sie zalatwic hotelik za 10zl /doba Quote
agusiazet Posted August 10, 2006 Posted August 10, 2006 Chrupek, a może będziemy wpłacać na Alarmowy z dopiskiem dla Cygana!!! Quote
Tweety Posted August 10, 2006 Posted August 10, 2006 jak najbardziej, konto dostępne dla wszystkich Quote
Irkowa Posted August 10, 2006 Author Posted August 10, 2006 Chrupek, a może będziemy wpłacać na Alarmowy z dopiskiem dla Cygana!!! Super :) tak bedzie najwygodniej ;) Quote
AlmaMater Posted August 10, 2006 Posted August 10, 2006 Chrupek napisał(a):napewno nie bedzie Go 3 miesiace,(do sprawy) wiecie co jest najgorsze ze on nie wie co sie dzieje z psem , od poniedzialku bede sie starala o widzenie , nie mam pojecia gdzie , jak i z kim to zalatwic ale sie dowiem;) ja MUSZE mu powiedziec ze sie nim zajme, Zezwolenie na widzenie chyba może wydać jedynie prokurator prowadzący sprawę. Z tego co wiem, niechętnie dają. Jeżeli nie uda Ci się załatwić widzenia, to poproś, żeby Ci pozwolili chociaż list przesłać. Trzeba też zatroszczyć się, żeby temu panu nie odebrano mieszkania. Może jakaś organizacja pomagająca więźniom coś by pomogła. Jeżeli facet straci mieszkanie, obaj z psem znajdą się na ulicy. Quote
dusje Posted August 10, 2006 Posted August 10, 2006 Jesli jeszcze moge cos dorzucic, to mysle, ze trzeba by naprawde znalezc domek tymczasowy. Po pierwsze nie wiadomo czy sprawa zakonczy sie na 3 miesiacach rozlaki czy tez na kilku latach, czego temu panu nie zycze, a po drugie czy Cygan wytrwa w zdrowiu nawet w najlepszym hoteliku, gdzie bedzie jednym z kilkunastu czy kilkudziesieciu stworzen. Wsrod ludzi w domowej atmosferze latwiej mu bedzie zaakceptowac nowa sytuacje i z pewnoscia zawsze otrzyma konieczne przytulanko od tymczasowych opiekunow. Wiem, ze ciezko o tymczas i nie on jeden w trudnej sytuacji, ale moze jednak... Quote
agusiazet Posted August 11, 2006 Posted August 11, 2006 Założycielko wątku, daj znać co i jak, jaką decyzję podjęłaś!!!??? Quote
Irkowa Posted August 11, 2006 Author Posted August 11, 2006 Założycielko wątku, daj znać co i jak, jaką decyzję podjęłaś!!!??? jak to jaka decyzje? ;) zabieram Cyganka napewno z tym ze miejsce w hotelu mam dopiero od wrzesnia :roll: moze do tego czasu ktos moglby przejac Cyganka? Quote
romenka Posted August 11, 2006 Posted August 11, 2006 Chrupek napisz mi na pw o co poszlo że tego Pana wzieli do więzienia może cos da się zaradzić.Czy to jest w Wawie??Jaka prokuratura to prowadzi?? Quote
pidzej Posted August 11, 2006 Posted August 11, 2006 Ja finansowe zero, tymczas też odpada... ale jak to jest z tym Cyganem, on cały dzień i noc siedzi w mieszkaniu, i tylko 30 min spacer? mogłabym pomóc jedynie spacerami, opieką...:shake: warszawa... a jaka to dzielnica? mojego taty w tygodniu nie ma na pewno od ok. 12 do 20 więc mogłabym go "przemycać" na dnie... no nie wiem, kombinuję , strasznie smutna historia :-( Quote
Irkowa Posted August 11, 2006 Author Posted August 11, 2006 a jaka to dzielnica? Wola Tak , niestety Cyganek calymi dniami siedzi sam w domu Quote
Irkowa Posted August 11, 2006 Author Posted August 11, 2006 wlasnie wrocilam od cygana. ponoc p.B bedzie z Cyganem za 2 , 3 miesiace...:multi: Cyganek strasznie rozpacza :shake: Sasiedzi juz 2 razy wezwali straz miejska, na szczescie udalo sie "opiekunowi" ocalic psiaka...przed Paluchem Slyszalam ... jak makabrycznie wyje , trzeba Go jak najszybciej zabrac... nie dziwie sie ze sasiedzi sa podraznieni :-( zdjecie ze spacerku Quote
agusiazet Posted August 12, 2006 Posted August 12, 2006 Cyganku, zaraz coś dla Ciebie przeleję, musisz iść do hotelu, bo Cię do schronu wywiązą. Wiem, że tęsknisz, ale życie takie jest, czekaj na Pana i bądź grzeczny!!! Szukacie hotelu? Jeśli tak, to za jaką cenę i gdzie? Pozdrawiam i trzymam kciuki za Cygana!!!:lol: Quote
pidzej Posted August 13, 2006 Posted August 13, 2006 Cyganku do góry! szuka opieki, no to w końcu domu tymczasowego czy opieki? Quote
Irkowa Posted August 13, 2006 Author Posted August 13, 2006 Cygan zdecydowanie szuka domu zastepczego! wracajac ze sklepu spotkalam Cyganka , przechdzil przez ulicę - wrrr:angryy: zawolalam Go i mialam pozniej problem , nie chcial odejsc. Zaprowadzilam go pod klatkę , niestety Cygan stwierdzil ze musi koniecznie mnie odprowadzic i tak sie odprowadzalismy 3 razy!!! :grin: hehe. wkoncu zamknelam go na klatce i zadzwonilam do "opiekuna" przyszedl wpuscic psiaka.. ech ten cygan , boski jest cos ma z oczkami , straaaaaaaasznie mu ropieją , Cyganku....jeszcze troszkę kochani prosimy o wpłaty !!!błagamy! Quote
Tiger Posted August 13, 2006 Posted August 13, 2006 Ale smutna historia..... Na pewno dom tymczasowy byłby świetnym rozwiazaniem....ale czy jak Cygan znajdzie się w nowym miejscu i z obcymi ludźmi to nie będzie uciekał???? Będzie na 100%....I co wtedy??? Możemy go nie znaleźć.... To jest pies ,który będzie kochał tylko swojego pana.... Myślę, że dobry hotelik byłby najlepszym rozwiazaniem dla niego.... Jutro coś przeleję dla Cyganka...niestety nie mogę zbyt wiele, bo ostatnio troszkę było wydatków pieskowych, ale obiecuję regularnie coś wpłacać aż Cygan znowu będzie ze swoim panem.... Quote
Recommended Posts
Join the conversation
You can post now and register later. If you have an account, sign in now to post with your account.