Emiś Posted December 29, 2010 Posted December 29, 2010 Suńkę wypatrzyłam jeszcze przed Świętami w schronisku przy okazji wolontariatu. Psina siedziała na betonie i trzesła się okropnie :( Strasznie mi w pamięć zapadła - jest bardzo podobna do mojej Suczy, tylko w wersji lardż i szokoladowej :smile: Jęczałam, jęczałam i wyjęczałam od TŻta zgodę na wzięcie jej na tymczas... No i Zoe od kilku godzin jest u mnie. Do auta nie chciała za bardzo wsiąść, w drodze popiskiwała. Na smyczy ładnie chodzi. Ma na pewno nie więcej niż rok. Dziś w schronisku zaszczepiono ją na wściekliznę i wirusówki. Na razie mieszka na ganku - ma zmiany skórne na grzbiecie, więc do jutrzejszej wizyty u weta nie chcę, żeby za bardzo kontaktowała się z moją Raszką. Panny grzecznie się przywitały, Raszaka powiedziała Zoe, żeby nie myślała sobie, że jak jest większa, to będzie tu rządzić :smile: Jest przesłodka :smile: Zjadła, wypiła, po zamknięciu na ganku trochę popiszczała, ale ogólnie Grzeczna Panienka :smile: Potrzebuję pomocy w wyżywieniu Suńki (na podstawowe leczenie na razie jest zabezpieczona). Jeśli ktoś może i chciałby Małej na Nowy Rok podarować jedzonko, to będę bardzo, bardzo wdzięczna. U mnie dół finansowy totalny :shake: Edit: dane do kontaktu 664 768 580, emisia.p@wp.pl A oto Zoe. Jak nie zakochać się w tych oczyskach? Wyłysienia: Quote
Emiś Posted December 29, 2010 Author Posted December 29, 2010 WYDATKI Szampon „Sebovet clean” - 1szt. Karma arion salomon & rice - 3kg Kość prasowana 21cm - 1szt Acodin – tabletki na kaszel Prasowane kości – 4 szt. Acodin – tabletki na kaszel - 1 szt. Unidox – antybiotyk – 1 szt. Unidox – antybiotyk – 1 szt. Leki, sterylizacja i czip – całość na fakturze jako „usługa weterynaryjna” Dermanorm – witaminy na skórę - 60 szt. Advocat – preparat na pasożyty - 2 szt. Książeczka zdrowia – 1 szt. Tolfina, shotapen, immunodol – leki podawane ze wzgl. na kaszel. Sterylizacja Czip – 1 szt. Piłka vinylowa - 1szt Nie mam rachunku na karmę – 15kg arion salomon & rice – 115zł Oraz na zeskrobiny wykonane w ZHW – 16,20zł, mam zdjęcie wyników. Wyróżnione allegro - 13,40zł Razem = 514,61zł ---------------------------------------------------------------------------------------- Wpłaty: Agnieszka K. - 100zł DW1 - 20zł Aneta Z. – 100zł Magda_lena - 40zł Katarzyna W. - 50zł Jenny19 - 30zł Agnieszka B. - 600zł Małgorzata S. - 70zł = 1010zł Zostaje: 495,39 Jeśli darczyńcy nie mają nic przeciwko, reszta pieniędzy zostanie przeznaczona na kolejne psy będące u mnie w domu tymczasowym. Quote
MartynaP Posted December 29, 2010 Posted December 29, 2010 pierwsza!!! :evil_lol: super ze psinka u ciebie jakbys potrzebowala ogloszen daj znac sie zrobi ;) i moze wydarzenie na FB zalozyc ?? z apelem o karme Quote
Jetrel Posted December 29, 2010 Posted December 29, 2010 O karmie myślę, jak mi się uda to coś podrzucę, Quote
Emiś Posted December 29, 2010 Author Posted December 29, 2010 O rozesłanie na fb bardzo proszę - mój komp niestety oznajmił, że zarejestrowanie się tam go przerasta i odmawia współpracy :mad: Karma możliwe, że będzie potrzebna dla alergików - np.na bazie jagnięciny, bo nie wiadomo jakie podłoże mają te zmiany. Jutro będę wiedzieć więcej. Z ogłoszeniami dam radę, tylko muszę zrobić lepsze zdjęcia w ciągu dnia. Dzięki dziewczyny, że jesteście :) Quote
halbina Posted December 29, 2010 Posted December 29, 2010 http://www.dogomania.pl/threads/198277-Katowice-Zagineła-pręgowana-amstafka-z-kopiowanymi-uszkami-wiosną-2009 ona jest pręgowana?... Quote
Emiś Posted December 29, 2010 Author Posted December 29, 2010 Nie, jest jednolicie czekoladowa, na klacie i na łapach ma białe znaczenia przetykane czekoladowymi włoskami (dropiata?) uszy ma niecięte i ma nie więcej niż rok. Quote
MartynaP Posted December 30, 2010 Posted December 30, 2010 http://www.facebook.com/#!/event.php?eid=130013143728167 proszę :) Quote
Emiś Posted December 30, 2010 Author Posted December 30, 2010 Dzięki Martyna! Acha, dane do kontaktu tradycyjne - 664 768 580, emisia.p@wp.pl bo nie wiem, czy podawałaś. Matko kochana, czemu Ty o takiej pogańskiej porze na nogach jesteś :crazyeye: Zoe jest grzeczniutka. Po nocy nic nie nabrudzone, nie zniszczone. Koło 4 trochę popiszczała, więc wypuściłam ją na dwór i do rana był spokój. Teraz troszkę popłakuje, bo chciałaby z nami posiedzieć i z Raszką poszaleć :( o 12 jedziemy do weta, może jeszcze dziś Panny będą mogły się razem bawić. Trzymajcie kciuki! No i żeby ew. leczenie nie było jakieś kosmicznie drogie :roll: Quote
jotka Posted December 30, 2010 Posted December 30, 2010 No tak, zdjęcia umiarkowanie widoczne, ale nie mam wątpliwości, ze niebawem będą lepsze. Quote
graszka_gn Posted December 30, 2010 Posted December 30, 2010 Jest banerek, proszę pobierać :loveu: Quote
MartynaP Posted December 30, 2010 Posted December 30, 2010 graszka dziekuje za banerek...jak zawsze super szybko ;) Emilko jakos na bezsenosc cierpie na starosc dane zaraz dodam na FB Quote
Emiś Posted December 30, 2010 Author Posted December 30, 2010 Dziękuję pięknie za banerek! Jotka skąd wiedziałaś :cool3: :) jęcia nowe a i owszem, są, ale bez szału - tylko kila sztuk z wspólnego hasania z Raszką. Zaraz wstawię. Byłyśmy w lecznicy, no i tak: - zeskrobiny skóry pobrane, ma je obejrzeć Pani Doktor, jeśli będzie miała wątpliwości, to pojadą do ZHW na dokładniejsze badanie. Niestety to dopiero w poniedziałek by było; - pcheł nie znaleziono, ale jako prawdopodobne pod uwagę jest brane alergiczne pchle zapalenie skóry lub alergia pokarmowa. Miała też mocno zatkane zatoki okołoodbytowe; - ze względu na kosmiczny schroniskowy aromat i łojotok oraz łupież Zoe zaliczyła kąpiel w szamponie sebovet clean (co zniosła bardzo dzielnie); - do domu dostała do wylania na skórę za dwa dni advocat, który ją odrobaczy, odpchli i wytępi ewentualnego pasożyta na skórze. Oprócz tego przez miesiąc będzie łykać preparat dermanorm na poprawienie kondycji skóry i sierści oraz dostała dietę z ariona solomon & rice; - Panna waży 24,1 kg (łomatkobosko) i ja bym jej chętnie jeszcze przynajmniej kilogramek w chude boczki wcisnęła :razz: Ma już założoną ksiażeczkę zdrowia. Pani Doktor (jako właścicielka cudnej amstaffki) podważyła amstaffkowatość Zoe na rzecz mieszanki blabladora :p z dodatkiem łyżwa :cool3: Co do finansów - za zgodą Właścicielki lecznicy lecenie Zoe jest na razie finansowane z funduszy przeznaczonych na leczenię i sterylizację bezdomnych zwierzaków, ale coby honorowo było, to zobowiaałam się, że co się uda uzbierać, to zwrócę, żeby na inne biedaki w pilnej potrzebie było. Tak więc bardzo proszę nawet o najmniejsze jednozłotówkowe datki na leczenie i utrzymanie tej piękniastej Pannicy, która wszystkich za serducho chwyta. Wydatki na dzień dzisiejszy (faktura będzie na koniec leczenia): - advocat 37zł - dermanorm 30 tabletek po 0,60zł - sebovet clean 23zł - kość prasowana 7zł - arion solomon & rice 13zł x 3kg =124zł :mdleje: Dodam, że wspaniałe Panie Doktórki opiekują się Zoe po kosztach leków, bez liczenia za usługę :Rose::loveu::lilangel: Za co dzięki im składamy!:modla: Idem szukać fantów na bazarek :roll: Kto się dołączy :cool3: Quote
Emiś Posted December 30, 2010 Author Posted December 30, 2010 Piękne foty dwóch Szatanów (mało i na szybko, bo i kontakt jeszcze na wszelki wypadek ograniczamy, i Zoe krótko po kąpieli była): A tu Zoe udaje owczarka :D Acha, dodam jeszcze - dziś Zoe zapoznawała się z klikierem i uczyła się skupiania na mnie uwagi :cool3: Panna pojętna, że hej! Na razie wiem, że uczono ją dawać łapę (a właściwie walić nią w siedzącego obok człowieka). Reszta komend nie działa. Tyłek próbowała wepchnąć na kanapę i komenda "zejdź" też do niej nie trafiała. Z jazdą autem tak sobie. Jest problem z wchodzeniem do środka. W czasie dwóch pierwszych jazd (ze schroniska do domu i z domu do lecznicy jęczała), z lecznicy do domu była już grzeczna i się nie oddzywała. Z moją suką dogaduje się, może mieszkać w domu z innym psem. DO kota w lecznicy się cieszyła i była zainteresowana, ale bliższego kontaktu nie było (kociak chory pod kroplówką). Testu na dzieci nie było, ale Zoe to ogólnie taka ciapa, kompletnie nie agresywna, chce do każdego podejść, macha ogonem, więc myślę, że i z dzieckiem by się dogadała. Na smyczy chodzi bardzo ładnie. Nie ciągnie, smycz jest luźna. Nie boi się miasta. Załatwia się tylko na dworze, sygnalizuje jak chce wyjść. Zostawiona sama nie niszczy. Ale żeby nie było, że jest taka idealna :evil_lol: - ma tendencję do skakania na ludzi, ale ładnie się tego oducza, myślę, że niedługo ten problem będzie wyeliminowany; - jęczy. Nie wyje, nie szczeka a jęczy. Robi tak w dwóch sytuacjach - wcześniej wspomniany samochód i gdy zostaje sama (u mnie większość czasu spędza na ganku). Kręcę się tam często, bo jest tam piec i częso chodzę dorzucać, żeby ciepło miała. Po każdym moim wyjsciu stamtąd przez kilka minut jęczy. Potem jest już spokój i nie robi tego jakos bardzo głośno, ale jeśli nie uda się tego wyeliminować, to nie powinna trafić do bloku, gdzie są wrażliwi na dźwieki sąsiedzi, żeby potem z tego tutyłu zwrotu z adopcji nie było. Na dziś tyle. Jutro postaram się wstawić zdjęcia łysej doopki. Quote
Emiś Posted December 31, 2010 Author Posted December 31, 2010 Ale tu cicho. Wszystkie Ciotki chyba już Nowy Rok świętują :diabloti: Nas czeka niezapomniany Sylwester w Polsacie :p Dziś sprawdzimy, jak Zoe reaguje na fajerwerki. Co prawda mieszkamy na takim zadupiu, że za dużo pewnie słychać nie będzie. Na szczęście. Dziś rozszerzyłam naukę o "siad" i "waruj". Następne chyba będzie "głos", bo jak za długo smaczka nie daję, to pięknie głos robi :D Kilka fotek. Obiecana łysa doopka. Te dwa większe łyse placki to po pobraniu zeskrobin. I spacerek: Quote
MartynaP Posted December 31, 2010 Posted December 31, 2010 Emilka kiedy beda wyniki tych zeskrobin? sa jakies juz przypuszczenia juz? Quote
Emiś Posted January 1, 2011 Author Posted January 1, 2011 Wyniki najprawdopodobniej dopiero w poniedziałek. Dziękujemy za piękne życzenia, my z Zoe również życzymy wszystkiego najlepszego w Nowym Roku - przede wszystkim jak najmniej zwierzaków w potrzebie! Mamy pierwszą deklarację! Agnieszka K - 100zł. Rozliczenie w poście nr 2 Sylwester przebiegł nam spokojnie. Na wystrzały paniki nie było - trochę Panny poszczekały. Ponieważ odwiedziła nas dwójka przyjaciół zrobiliśmy test na gości - przeszedł pozytywnie. Zoe trochę poszczekała, gdy słyszała ich pod drzwiami, ale wpuściła ich bez problemu, przyszła na głaski i w przeciwieństwie do Raszki nie skakała gościom po głowach, czym zyskała ich wielką sympatię :D Niestety któraś z dziewczyn zrobiła nam niespodziankę na Nowy rok. Gdy ok. 3 nad ranem nasi przyjaciele jechali do domu Rasz i Zoe zostały wpuszczone z ganku do domu, były same przez ok. 30 sekund. W tym czasie któraś z nich wskoczyła na łóżko (rozścielone) i nasikała :mdleje: . Nie mam pojęcia, która wpadła na tak genialny pomysł, ale rozrywkę nam zapewniła lepszą niż sylwester z polsatem. Jutro jedziemy do weta. Zoe kaszle :( Quote
Emiś Posted January 2, 2011 Author Posted January 2, 2011 No i byłyśmy Zoe w lecznicy. Od wczoraj smarka i kaszle. Dostała shotapen - antybiotyk o przedłużonym działaniu i tolfine - przeciwzapalnie. Leki będzie dostawać w sumie do 8 stycznia - będę podawać jej w domu, po ostatnim antybiotyku kontrola (no chyba,że bedzie gorzej tfu tfu). Koszt leków: 28zł Quote
Emiś Posted January 2, 2011 Author Posted January 2, 2011 Zdjęcia z Sylwestra od Wujka Rafała :) Quote
Jenny19 Posted January 3, 2011 Posted January 3, 2011 biedna mała:-( postaram się w tym tygodniu chociaż coś symbolicznie wpłacić podaj proszę numer konta na PW Quote
DW1 Posted January 3, 2011 Posted January 3, 2011 Witamy się i my z piękną pannicą. Jest cudna takie typy uwielbiam, ale niestety blokowisko i pies odpada. Dlatego DT dla kotkow jestem. Emilko tez u mnie krucho z kasą ale podaj na pw konto to cosik wyskrobię. Pozdrówki Dorota Quote
Recommended Posts
Join the conversation
You can post now and register later. If you have an account, sign in now to post with your account.