xyzxyz Posted April 24, 2012 Posted April 24, 2012 kalyna, to już jest znęcanie psychiczne! :stop::loveu: Quote
Karro Posted April 24, 2012 Posted April 24, 2012 Ale pięknych zdjęć! Mój Cesar też piłkarz, może kiedyś meczyk? ;) :D Quote
kalyna Posted April 24, 2012 Author Posted April 24, 2012 oj tam.... zaraz znęcanie :roll: jeszcze 6 dni :loveu: Bosie jak mi się to dłuży.... a meczyk to bardzo chętnie :) tylko Ciap mały i zwinny jest a Sonia kocha faulować :D więc z którym? bo jak wagowo to moje oba kontra Cezar :D Quote
Ptysiak Posted April 24, 2012 Posted April 24, 2012 Cytuję: "Sonia jest psem w typie Owczarka Niemieckiego :smile: Była kupiona od pseudohodowcy i można powiedzieć, że jej życie uratowaliśmy. Bo nikt by jej nie kupił i nawet nie chcę myśleć co mogło ja spotkać. W najlepszym wypadku oddaliby ją do schroniska. Miała pokrzywione łapki, że chodziła jak foczka. Na dodatek miała przepuklinę... Bardzo smutna prawda :-(" i chwała za to, że znalazła taki dom, w którym wyrosła na tak piękną Sunię :) Jest Kochana :loveu: słodka i jedyna :) Pozdrawiamy... ja i mój "synuś" Ptyś, który nie chcąco sprawił że znów mam pieska i zrobię wszystko by tego przyjaciela już nie stracić przez ludzi bez serca :) Quote
:: FiGa :: Posted April 25, 2012 Posted April 25, 2012 Czerwona kartke dla Soni za faule :shake: Koszatniczka? Myszoskoczek? :evil_lol: Quote
*Magda* Posted April 25, 2012 Posted April 25, 2012 :: FiGa :: napisał(a):Koszatniczka? Myszoskoczek? :evil_lol: Cierp, cierp :diabloti: Quote
kalyna Posted April 25, 2012 Author Posted April 25, 2012 gdzieś trafiła się tu już odpowiedź :D napiszę Wam w piątek-sobotę jak nie zapomnę :loveu: Quote
*Magda* Posted April 25, 2012 Posted April 25, 2012 kalyna napisał(a):gdzieś trafiła się tu już odpowiedź :D napiszę Wam w piątek-sobotę jak nie zapomnę :loveu: Miało być dopiero w poniedziałek :evil_lol: Szybko zmieniasz zdanie, prawdziwa kobieta :diabloti: Quote
kalyna Posted April 25, 2012 Author Posted April 25, 2012 :: FiGa :: napisał(a):Czerwona kartke dla Soni za faule :shake: ooo bardzo chętnie, ale ona nie uznaje, żadnych reguł :diabloti: oj jedną: piłka jest tylko jej, a jak nie to łomot :diabloti: Ptysiak napisał(a):Cytuję: "Sonia jest psem w typie Owczarka Niemieckiego :smile: Była kupiona od pseudohodowcy i można powiedzieć, że jej życie uratowaliśmy. Bo nikt by jej nie kupił i nawet nie chcę myśleć co mogło ja spotkać. W najlepszym wypadku oddaliby ją do schroniska. Miała pokrzywione łapki, że chodziła jak foczka. Na dodatek miała przepuklinę... Bardzo smutna prawda :-(" i chwała za to, że znalazła taki dom, w którym wyrosła na tak piękną Sunię :) Jest Kochana :loveu: słodka i jedyna :) Pozdrawiamy... ja i mój "synuś" Ptyś, który nie chcąco sprawił że znów mam pieska i zrobię wszystko by tego przyjaciela już nie stracić przez ludzi bez serca :) dzięki :oops: ciężko się pozbierać po stracie psa... oj za dobrze to znam :roll::roll: po stracie Dżekiego czekałam ponad 2 lata na Sonię :roll: Po stracie Barrego czekam 3 lata na kolejnego psa :roll: bo u nas zawsze były 2 duże psy na podwórku i tak z jednym to pusto... niestety ból itp nie pomagają w podjęciu decyzji. i zawsze jest to samo jak pies odchodzi... żadnego więcej nie bierzemy, bo odejście zbyt boli...zwłaszcza, że trzeba im pomóc godnie odejść, bo dwa poprzednie musieliśmy uśpić, bo strasznie się męczyły... i potem to uczucie :shake::shake::shake: W Twoim przypadku tez łatwo nie było pewnie, gdy młody pies, w sile wieku został otruty... magdabroy napisał(a):Miało być dopiero w poniedziałek :evil_lol: Szybko zmieniasz zdanie, prawdziwa kobieta :diabloti: Taaaa :eviltong::eviltong::eviltong: Quote
makot'a Posted April 25, 2012 Posted April 25, 2012 kalyna napisał(a):ooo bardzo chętnie, ale ona nie uznaje, żadnych reguł :diabloti: oj jedną: piłka jest tylko jej, a jak nie to łomot :diabloti: dzięki :oops: ciężko się pozbierać po stracie psa... oj za dobrze to znam :roll::roll: po stracie Dżekiego czekałam ponad 2 lata na Sonię :roll: Po stracie Barrego czekam 3 lata na kolejnego psa :roll: bo u nas zawsze były 2 duże psy na podwórku i tak z jednym to pusto... niestety ból itp nie pomagają w podjęciu decyzji. i zawsze jest to samo jak pies odchodzi... żadnego więcej nie bierzemy, bo odejście zbyt boli...zwłaszcza, że trzeba im pomóc godnie odejść, bo dwa poprzednie musieliśmy uśpić, bo strasznie się męczyły... i potem to uczucie :shake::shake::shake: W Twoim przypadku tez łatwo nie było pewnie, gdy młody pies, w sile wieku został otruty... Taaaa :eviltong::eviltong::eviltong: Ja po Fredku też nie chciałam słyszeć o innym psie. Został mi Łateczek i wspólnie z nim opłakiwaliśmy Fredka...rodzice proponowali szczeniaka (bo znajomemu się labradorka oszczeniła :angryy:), ale ja nie chciałam słyszeć o żadnym szczeniaku. Basta pojawiła się 8 miesięcy poźniej, przez przypadek...spadła z nieba. Gdyby nie to, że pojawienie się Basty nie było zależne ode mnie, to pewnie czekałabym około półtora roku na następnego psa. Wtedy chyba jakoś bym to zniosła i podjęła ŚWIADOMĄ decyzję ( i pewnie byłby upragniony bury :diabloti: ) Jak Basta się pojawiła to biłam się z myślami, czy faktycznie ją chcę. Czy nie jest to symbol zapomnienia o Fredku :shake: No ale los jak widać zdecydował wspaniale :) Powiesz nam wreszcie, cóż to za zwierz ma się u Ciebie pojawić? :mad: Quote
kalyna Posted April 25, 2012 Author Posted April 25, 2012 makot'a;19006792 napisał(a): Powiesz nam wreszcie, cóż to za zwierz ma się u Ciebie pojawić? :mad: niet :D bo jak napiszę to będzie, że nie jestem stanowcza :) Quote
Ptysiak Posted April 25, 2012 Posted April 25, 2012 http://vpx.pl/i/BL4sg.jpg ale uśmiech :) Pozdrawiam serdecznie, już sama bo Ptysio pojadł i śpi :D Quote
kalyna Posted April 25, 2012 Author Posted April 25, 2012 no i tym samym skończyły mi się fotki.... muszę w week coś porobić, albo dzień po weekendzie :D Quote
*Magda* Posted April 25, 2012 Posted April 25, 2012 [quote name='kalyna'] http://vpx.pl/i/KhRkF.jpg No wypuść mnie już! [quote name='kalyna'] no i tym samym skończyły mi się fotki.... muszę w week coś porobić, albo dzień po weekendzie :D Po weekendzie będziesz musiała nas zasypywać fotkami :loveu: A gdzie mój Szary? :( Quote
Ptysiak Posted April 25, 2012 Posted April 25, 2012 http://vpx.pl/i/tWN65.jpg Jak prawdziwy wilk... piękności :loveu: Quote
makot'a Posted April 25, 2012 Posted April 25, 2012 Ale fikusnie wywinięte uszy :loveu: http://vpx.pl/i/LiP3c.jpg Teraz mi przyszło do głowy, że w sumie to Ciap wygląda jak krzyżówka jamnika i staffika :razz: Powiedz nam! :mad: Quote
kalyna Posted April 25, 2012 Author Posted April 25, 2012 [quote name='Ptysiak']http://vpx.pl/i/BL4sg.jpg ale uśmiech :) Pozdrawiam serdecznie, już sama bo Ptysio pojadł i śpi :D moje już pewnie też śpią :D one się tak z wszystkiego cieszą :D [quote name='magdabroy']No wypuść mnie już! Po weekendzie będziesz musiała nas zasypywać fotkami :loveu: A gdzie mój Szary? :( Sonię zamykam w kojcu aby odpoczęła i w tym czasie z Ciapą się bawię... a Szary... hmm jakieś 3 fotki mam, ale chyba już je wstawiałam.... [quote name='Ptysiak']http://vpx.pl/i/tWN65.jpg Jak prawdziwy wilk... piękności :loveu: dzięki :loveu: zresztą coś mnie chyba trafi... Sonia bawiła się jajem ze mną i mordę rozwaliła. Patrzę, wywalam oczy i widzę... krew. Pięknie, zamknęłam ją w kojcu, bawię się z Ciapę. Ten wącha jajo, jakby w gów*** się wytarzało, a Sonię nosi w kojcu. Po jakimś czasie otwieram paszczę i co widzę? jedną małą kropeczkę na dziąśle... i z tego tyle krwi było... ale jak przestało lecieć, napiła się wody to dalej się bawiłyśmy.... ale podczas przeglądu to z drugiej strony ma jakiś strupek, chyba kością sobie dziagnęła.... Ciap lepszy nie jest, oj nie.... głaskam i robię przegląd i patrzę na łapie coś ma. No to badam sprawę i coś jakby strupek, który mocno się trzyma. Kleszcz to to nie jest, może narośl... wołam mamę a ona patrzym dotyka i mówi: to jest galaretka przyklejona :mdleje::mdleje::mdleje: nie, nie to nie koniec.... Łatek kuleje. No to pod pachę to domu i badanie sprawy. No i jak nas widzi to się drze. Myślę, że porządnie się uderzył. Ale jak go delikatnie dotykam, a ten wiwija koziołki, abym go głaskała. Jak przestaję to się drze, więc znowu głaskam, ten wiwija. Skończę i się drze. Łapka go nie boli, ale on domaga się pieszczot... Tylko (odpukać) Szary nic nie kombinuje... ale co mogłoby mu się stać jak wiecznie na piecu śpi... chyba może się tylko przegrzać :mdleje: dom wariatów.... Quote
kalyna Posted April 25, 2012 Author Posted April 25, 2012 makot'a;19008114 napisał(a):Ale fikusnie wywinięte uszy :loveu: http://vpx.pl/i/LiP3c.jpg Teraz mi przyszło do głowy, że w sumie to Ciap wygląda jak krzyżówka jamnika i staffika :razz: Powiedz nam! :mad: ja też tak obstawiam z tym Ciapkiem... styl zabawy, zachowanie to przypomina mi staffika... masakra, ale to wersja bardzo legiht. choć nie powiem, bo jest umięśniony. [quote name='magdabroy']Rzeczywiście dom wariatów :D Szary :loveu: normalnie wszystko opada :roll: Quote
Daga&Maks Posted April 26, 2012 Posted April 26, 2012 http://vpx.pl/i/yindq.jpg ale radosny :) ja też mam u siebie dom wariatów, psu to co chwilę coś jest Quote
ania90 Posted April 26, 2012 Posted April 26, 2012 http://vpx.pl/i/GsB6.jpg kiedys mialam takiego samego koteczka ale ktos mi go ukradl:shake: dostalam go od M wiec koteczek byl moim oczkiem w glowie byl ze mna 3lata tylko.... Quote
Recommended Posts
Join the conversation
You can post now and register later. If you have an account, sign in now to post with your account.