Jump to content
Dogomania

Recommended Posts

Posted

Super się tym jajem bawi :D

Ja też się boję, ale u mnie jest dosyć fajna sytuacja, bo las do którego chodzimy jest położony wzdłuż zalewu, gdzie jest ośrodek wypoczynkowy. W las jak się trochę głębiej wejdzie to jest pusto, bo wszyscy idą tylko główną ścieżką, a myśliwi raczej tam nie działają, bo za blisko Ośrodka jest, żeby do czegokolwiek strzelać. Wiem też, że moje psy niczego upolować nie dadzą rady, więc o to jestem spokojna, chociaż staramy się jakoś pozbywać instynktów łowieckich z mniejszym, lub większym skutkiem. Basta z Łatim się nie oddalają w sumie, więc praktycznie cały czas mam ich na oku. Tylko z Nitką problem, bo ona naprawdę daleko odbiega i w ogóle się nie zastanawia, gdzie my jesteśmy :/
Ale mamy też tereny, gdzie las jest tylko symboliczny, a są ładne łąki dookoła zalewu (mam dwa w promieniu mniej niz kilometra od domu :D ). Tam Nitusia tylko płoszy bażanty, ale szybko się znajduje :D
A ludzie niestety się wysypali :(
Z Nitką problem wyjśc teraz do parku, bo wszędzie masa ludzi i dzieci...a dzieci dzielą się na takie, które bez pytania wyciągają łapy do psa, albo na takie, które na jego widok z krzykiem i wrzaskiem biegną do mamy...
...więc jest problem, żeby psa wybiegać :(
A i Straż Miejska jakaś aktywniejsza się zrobiła :/
W Skarzysku też czuć wiosnę, bo ludziom się nagle o spacerach przypomniało. W lasach znów zaczyna być więcej śmieci... znów ludzie "zażywają natury" jeżdżąc na quadach po lesie :angryy:
Jak ja nienawidzę quadów, aggghrr :angryy:

Posted

Ale fot :crazyeye: Zaszalałaś :) Aż nie wiem, które cytować, więc nie cytuję żadnego :eviltong:

makot'a;18996551 napisał(a):
...znów ludzie "zażywają natury" jeżdżąc na quadach po lesie :angryy:
Jak ja nienawidzę quadów, aggghrr :angryy:


A ja kocham quady :loveu: Choć wczoraj swojego sprzedałam, ale to inna historia ;) Wystarczy trochę kultury i myślenia i da się pogodzić quad'owców i psiarzy w jednym miejscu ;)

Posted

Ja rozumiem, że jazda na quadzie może być fajna... ja równiez jestem z tych, co lubią jeździć maszynami silnikowymi, choćby samochodem...

Ale jazdy na quadach po lesie, w miejscu do tego nieprzeznaczonym nie zrozumiem i nie zaakceptuję nigdy. Jak ktoś ma kasę na kupno quada, to powinien również znaleźć fundusze na pojechanie z nim na przeznaczony do tego tor, a nie dewastować lasy i straszyć zwierzęta.

Zwykle wdaję się w kłótnie z jakimiś mądrymi panami, którzy muszą najwidoczniej leczyć kompleksy, gazując mi 5m przed nosem swoim quadzikiem.

A na wiosnę dodatkowo jest wysyp mądrych rodziców - już nie raz widziałam pana wjezdżającego quadem/skuterem do lasu z 4 latkiem :angryy:
I rośnie kolejne pokolenie idiotów nie potrafiących uszanować natury, bleeeeeh :angryy:

Posted

makot'a owszem zgadzam się w pełni jeśli chodzi o straszenie zwierząt w lesie i gazowanie, obojętnie czy to autem, motorem czy quadem jeśli w pobliży są ludzie lub zwierzęta ;)
Jeśli chodzi o tor, to wcale nie są tak dostępne (przynajmniej w tym rejonie Polski i Niemiec, które znam ;)) W PL wydaje mi się, że jest problem tego typu, że ktoś kupi sobie quada, nie zarejstruje go i jeździ po lasach, polach i nic mu nie zrobią, bo nie ma go jak "namierzyć". Ja tu tak zrobić nie mogłam :shake: Po kupnie z automatu musiałam go ubezpieczyć, zarejstrować, a więc mam (miałam) tablice rejestracyjne i namierzenie mnie nie stanowiło problemu :roll:

Posted

To prawda, że z torami jest problem. Niemniej jednak myślę, że gdyby więcej było świadomych quadowców, to może udało by się coś zorganizować. Niestety większość z tych, których spotykam, to bezmyślni użytkownicy modnych maszynek, którzy jadą na plażę, pod las, do lasu trochę poszpanować (u nas lasy są dookoła zalewów, więc latem sporo osób jest, widownię mają niemałą). Mam ochotę im żyłki porozpinać między drzewami czasem :angryy:
Kupują quada nic o tym nie wiedząc tak naprawdę. Sądzą, że ta rozrywka polega na jeżdżeniu gdzie popadnie i jak popadnie. Kupili, więc im wolno.

Raz przeprowadziłam z pewnym panem niezwykle mądrą konwersację - pan wjechał na głośnym motorku ze zdjętym tłumikiem do lasu. Miałam psy na smyczy, postanowiłam, że nie ustąpię mu drogi. Zatrzymał się obok nas, zaczął gazować, chyba chcąc mnie przepędzić, więc odwracam się do niego i mowię, żeby się uspokoił, bo po lesie nie wolno jeździć pojazdami silnikowymi, a on na to:
"Nie nie, to jest TERENOWY motor, to mogę" :-?

:2gunfire:
Taka jest świadomość społeczeństwa...


Ale niestety w każdej dziedzinie znajdą się mądrzy, prawdziwi i tępi "wyznawcy". Choćby wędkarze - w mojej okolicy popularny gatunek. Od strony, od której da się nad zalew dojechać samochodem/quadem/skuterem są tylko tacy, którzy wjeżdżają samochodem niemal do wody, zostawiają po sobie masę smieci i zwykle mają radio rozwalone na full, echo niesie się na kilkaset metrów.
Już nie raz psy mi się w żyłki zostawione na ziemi zaplątały :shake:

Jak się przejdzie na drugą stronę zalewu, gdzie dostać się można tylko na nóżkach, więc leniwi szpanerzy tam nie docierają, to tam spotyka się już tylko kulturalnych wędkarzy, którzy są cicho, mają jedno krzesełeczko i wędkę i nigdy nie zostawiają po sobie śmieci.

Piszę to po to, żeby zobrazować, z którą stroną społeczeństwa tak zawzięcie walczę - z tępakami :angryy:

Posted

troszeczkę dodałam :)

ja szczerze nie lubię i quadów, samochodów, motorów, rowerów, zaprzęgów, spacerowiczów z psami, dziećmi, w miejscu tam gdzie jak chodzę z psami :D
bo to oni jadą i uciekać z drogi, robią taki hałas, ze myślałam, ze czołgi jadą. Poważnie ziemia drżała, hałas i nic nie było widać :roll: zresztą każdy ma równe prawa, ale to ja muszę schodzić z drogi....
dobrze, że rozwiązała się taka rozmowa, bo to znaczy że jesteśmy po tej samej stronie :)
eh czasem marzy mi się takie mieszkanie z daleka od cywilizacji.....

aaa a ja mam coś długiego, wygląda jak porządna lina :D więc muszę karabińczyk przymocować i linka treningowa jak się patrzy :multi: i parę groszy zaoszczędzę :)

i na poprzedniej stronie też są zdjęcia jakby ktoś nie widział... no i widzę ze nikt nie będzie trzymać za mnie kciuków :( :( :(

Posted

Rozwinęła się rozmowa o quadach i tak jakoś wyszło, że zapomniałam zapytać o te kciuki :oops: Więc masz moje wszystkie kciuki, tylko napisz za co mam je trzymać ;)

Posted

magdabroy napisał(a):
Rozwinęła się rozmowa o quadach i tak jakoś wyszło, że zapomniałam zapytać o te kciuki :oops: Więc masz moje wszystkie kciuki, tylko napisz za co mam je trzymać ;)


spoko :) wypadało się upomnieć :D

a za pewne zwierzątko :D jest szansa, oby nie była tak złudna jak parę tygodni temu... bo nie przeżyję... miał być chomik, potem króliś... a teraz....:diabloti::diabloti::diabloti:

Posted

:: FiGa :: napisał(a):

Pewnie papuga albo rybki jakies :diabloti:


teraz mi się przypomniało jak zgadywałyśmy u Ciebie w galerii jakie to nowe dziecko sobie kupiłaś :D
czyli szczurka-obiektyw :D

oj no przecież napisałam, że będzie to zwierzątko... futerkowe ;) małe i baaaardzo pewnie kochane :) ehh muszę jeszcze zakupy zrobić dla niego ;)

Join the conversation

You can post now and register later. If you have an account, sign in now to post with your account.

Guest
Reply to this topic...

×   Pasted as rich text.   Paste as plain text instead

  Only 75 emoji are allowed.

×   Your link has been automatically embedded.   Display as a link instead

×   Your previous content has been restored.   Clear editor

×   You cannot paste images directly. Upload or insert images from URL.

×
×
  • Create New...