kalyna Posted September 4, 2011 Author Posted September 4, 2011 więcej zdjęć na poprzedniej stronie :) Quote
taxelina Posted September 5, 2011 Posted September 5, 2011 Rzeczywiscie ladnie kocie pozuja :loveu: Quote
kalyna Posted September 5, 2011 Author Posted September 5, 2011 deer_1987 napisał(a):Rzeczywiscie ladnie kocie pozuja :loveu: dzięki :loveu: Quote
zmierzchnica Posted September 5, 2011 Posted September 5, 2011 Noo, piękne kociaste :) Mają takie typowo polskie umaszczenie - w Irlandii najwięcej jest kotów rudych i pręgowanych, ale... beżowo! Tam czarny kot jest rzadszy niż nasze rzadkie rudzielce ;) Przyznam szczerze, że wolę nasze szare pręguski, wyglądają tak naturalnie. Mój TZ ma kociczkę z dwoma podrośniętymi kociakami, wszystkie pręguski, bardzo urocza rodzinka :) Quote
kalyna Posted September 5, 2011 Author Posted September 5, 2011 zmierzchnica napisał(a):Noo, piękne kociaste :) Mają takie typowo polskie umaszczenie - w Irlandii najwięcej jest kotów rudych i pręgowanych, ale... beżowo! Tam czarny kot jest rzadszy niż nasze rzadkie rudzielce ;) Przyznam szczerze, że wolę nasze szare pręguski, wyglądają tak naturalnie. Mój TZ ma kociczkę z dwoma podrośniętymi kociakami, wszystkie pręguski, bardzo urocza rodzinka :) ja zawsze chciałam mieć rudego kota, ale nie pojawił się taki na mojej drodze :) ale nieskromnie powiem, że te moje kociaki też są ładne :) Quote
*Magda* Posted September 5, 2011 Posted September 5, 2011 kalyna napisał(a): http://img198.imageshack.us/img198/7732/dsc0040em.jpg Mój ulubieniec :loveu::loveu::loveu: Czy to zdjęcia nowym sprzętem? A jak samopoczucie Soni, oprócz małego starcia z Milką? Quote
kalyna Posted September 5, 2011 Author Posted September 5, 2011 magdabroy napisał(a):Mój ulubieniec :loveu::loveu::loveu: Czy to zdjęcia nowym sprzętem? A jak samopoczucie Soni, oprócz małego starcia z Milką? tak :loveu: widać różnicę? wiedziałam, że szary to Twój ulubieniec to kazałam mu grzecznie pozować :D już jest dobrze :) dzisiaj nawet biegała po podwórku, fakt truchtem, ale zawsze coś. Tylko cwana bestia chowa się przede mną, gdzie jej nie widzę i się liże. Albo czeka aż mocno usnę. To babcia wtedy babcia krzyczy na nią z pokoju :) Niby wet mówił, że ma sobie wylizywać, ale ja mimo wszystko ją pilnuję. no i więcej siada, chodzi nos wsadza wszędzie, czyli to dobry znak że na pewno wróci do zdrowia. Jak już skończymy jeździć z nią to napiszę Ci dalszą część ze szczegółami :) Quote
*Magda* Posted September 5, 2011 Posted September 5, 2011 kalyna napisał(a):tak :loveu: widać różnicę? wiedziałam, że szary to Twój ulubieniec to kazałam mu grzecznie pozować :D już jest dobrze :) dzisiaj nawet biegała po podwórku, fakt truchtem, ale zawsze coś. Tylko cwana bestia chowa się przede mną, gdzie jej nie widzę i się liże. Albo czeka aż mocno usnę. To babcia wtedy babcia krzyczy na nią z pokoju :) Niby wet mówił, że ma sobie wylizywać, ale ja mimo wszystko ją pilnuję. no i więcej siada, chodzi nos wsadza wszędzie, czyli to dobry znak że na pewno wróci do zdrowia. Jak już skończymy jeździć z nią to napiszę Ci dalszą część ze szczegółami :) Widać, widać ;) Ja po swoich zdjęciach też widzę różnicę, między cyfrówką, a lustrzanką :) Szary kotek poprostu wiedział, że cioteczka Magda ma słabość do niego i z chęcią go poogląda :loveu: To fajnie, że Sonia powoli wraca do formy :multi: No i czekam na dalsze relacje na PW. A jak będę w październiku w PL, to jeszcze pogadam z panią wet. Wolałabym zrobić sterylkę u niej, a nie tutaj. Quote
kalyna Posted September 5, 2011 Author Posted September 5, 2011 magdabroy napisał(a):Wolałabym zrobić sterylkę u niej, a nie tutaj. ja też nie robiłam jej u naszych wetów, tylko jeździłam 25 km dalej do Ostrowa. Do tamtego weta mamy większe zaufanie jeśli chodzi o operację. no to my teraz za Was będziemy mocnoooo trzymać kciuki :) Quote
Karro Posted September 5, 2011 Posted September 5, 2011 http://img64.imageshack.us/img64/6317/dsc0035xw.jpg Śliczności :loveu: Quote
Jaga. Posted September 5, 2011 Posted September 5, 2011 kot bandyta :diabloti: co za wzrok :diabloti: mizianko dla Sonieczki, dobrze że zdrowieje! foty nowym aparatem robione? Quote
łamAga Posted September 5, 2011 Posted September 5, 2011 Piekne zdjęcia :loveu::loveu::loveu::loveu: Quote
Daga&Maks Posted September 5, 2011 Posted September 5, 2011 http://img198.imageshack.us/img198/7732/dsc0040em.jpg ten wzrok :) dobrze że z Sonią już lepiej Quote
kalyna Posted September 5, 2011 Author Posted September 5, 2011 understandme napisał(a):http://img64.imageshack.us/img64/6317/dsc0035xw.jpg Śliczności :loveu: dzięki :loveu: Jaga. napisał(a):kot bandyta :diabloti: co za wzrok :diabloti: mizianko dla Sonieczki, dobrze że zdrowieje! foty nowym aparatem robione? wymiziana ostatnio za wszystkie czasy jest, bo za każdego kto o to prosi.. a Ciapka biednego też muszę dowartościować teraz :diabloti::diabloti: no ale i z takim kotem trzeba żyć :evil_lol: hmm a jak myslisz :eviltong::eviltong: dOgLoV napisał(a):Piekne zdjęcia :loveu::loveu::loveu::loveu: dzięki :loveu: dagaa111 napisał(a):http://img198.imageshack.us/img198/7732/dsc0040em.jpg ten wzrok :) dobrze że z Sonią już lepiej te koty to mają wzroki przenikliwe :D dokładnie :) ale jej się podoba w domu, że niach niach i mi też :) fajnie mieć takie wielkie bydle koło łóżka i nie potknę się o nią, bo zawsze ją zauważę. Quote
wiki4 Posted September 5, 2011 Posted September 5, 2011 Jakie piękne zdjecia teraz masz :loveu: Quote
kalyna Posted September 5, 2011 Author Posted September 5, 2011 wiki4 napisał(a):Jakie piękne zdjecia teraz masz :loveu: oo dzięki :loveu: Quote
*Magda* Posted September 5, 2011 Posted September 5, 2011 kalyna napisał(a):ja też nie robiłam jej u naszych wetów, tylko jeździłam 25 km dalej do Ostrowa. Do tamtego weta mamy większe zaufanie jeśli chodzi o operację. no to my teraz za Was będziemy mocnoooo trzymać kciuki :) Ja też mam więcej zaufania do pani wet, która prowadziła wszystkie moje zwierzęta jak jeszcze mieszkałam w Polsce ;) Do jej gabinetu wchodzi chętnie, zwiedza, wącha, itp. A tu u tego weta, Tora cała się spina, podkula ogon. Nie potrafiłabym jej takiej zestresowanej tam zostawić samą na kilka godzin :( Quote
kalyna Posted September 5, 2011 Author Posted September 5, 2011 dla mnie wet powinien rozmawiać ze mną, kochać psy i od razu je głaskać i mieć super podejście do niego. Mówić jak do człowieka, przekonywać do siebie psa i być przede wszystkim miły, a tutaj to nawet nie odezwą się do mnie za dużo i w gabinecie podczas szczepienia to cisza jest, a tamten to nawet pośmieje się i inna atmosfera jest. Jak byłam u jednym Pań to dostałam ***** bo pies się rusza i zaraz ogłuchnie, bo ona chce zbadać serce.... a Sonia zwiedzała gabinet i zero stresu to już powinna mi powiedzieć jak ja ustawić itp. ja ja trzymałam, ale ona chciała iść to nawet jej nie dotknęła aby przytrzymać.... i to była u niej pierwsza i ostatnia wizyta.... Quote
taxelina Posted September 6, 2011 Posted September 6, 2011 Nastawienie wet to tez odgrywa wazna role czy pies bedzie sie bal przyszlych wizyt czy bedzie chetnie chodzil ;) Quote
*Magda* Posted September 6, 2011 Posted September 6, 2011 deer_1987 napisał(a):Nastawienie wet to tez odgrywa wazna role czy pies bedzie sie bal przyszlych wizyt czy bedzie chetnie chodzil ;) Wiem, dlatego będę robiła wszystko, żeby Tora była cięta jak będę w PL. A jeśli się nie zbiegnie mój urlop, z czasem kiedy będzie można ciąć Torę, to będę szukała tutaj innego weta i zobaczymy jak Tora będzie się zachowywać w gabinecie ;) Póki co mam jakieś 3 miesiące czasu, bo Tora ma teraz cieczkę :( Quote
M&S Posted September 6, 2011 Posted September 6, 2011 Puk, puk. My z rewizytą;) Fajne masz psy i cudne kociombry:):) Quote
Speedymania Posted September 6, 2011 Posted September 6, 2011 jaki kotek słodziachny, ale jakie oczęta ma śliczne ( tfu tfu żeby nie zapeszyć - jak to mówi moja babcia) Pozdrawiam z Brunem. Quote
Daga&Maks Posted September 6, 2011 Posted September 6, 2011 niektórzy wetowie nie mają kompletnie podejścia do zwierząt, nie wiem po co oni taki zawód wybrali. U mnie w mieście też weterynarze ani z człowiekiem nie pogadają dokładnie, a przecież to najważniejsze przy wykryciu chorób, psa też nie pogłaszczą tylko szarpną i tyle. Na szczepienia wprawdzie chodzę do nich, bo to jest chwila i nie chce mi się nigdzie jeździć, ale z poważniejszymi sprawami jadę gdzieś dalej, bo nie dość że podejścia nie mają to wiedzy mam wrażenie że też nie bardzo Quote
kalyna Posted September 6, 2011 Author Posted September 6, 2011 M&S napisał(a):Puk, puk. My z rewizytą;) Fajne masz psy i cudne kociombry:):) witamy :multi: i dzięki :) Brunomania napisał(a):jaki kotek słodziachny, ale jakie oczęta ma śliczne ( tfu tfu żeby nie zapeszyć - jak to mówi moja babcia) Pozdrawiam z Brunem. i tymi oczami to wszystko widzi.. :) niestety ja przejechałam się na wetach :( wiadomo jak jest nagła sytuacja czy szczepienia to idę do nich. Ale jak poważna sprawa to już nigdy nie zaufam na 100% wetowi. Bo przez ponad pół roku się łudziłam, że pies wyzdrowieje a z nim było coraz gorzej. Ale ważne było, że leki u niego kupowałam :( Quote
taxelina Posted September 7, 2011 Posted September 7, 2011 Ja w moim miescie mam wet tylko w czwartek obok zoologicznego... a tak musze dojechac min 15 km do szpitala dla zwierzat. Tak wiec trzeba psu mowic zeby tylko w czwartki chorowal... Quote
Recommended Posts
Join the conversation
You can post now and register later. If you have an account, sign in now to post with your account.