makot'a Posted July 5, 2011 Posted July 5, 2011 [quote name='kalyna']dzięki :loveu: obecnie jestem na etapie dawania Sonii warzywek, których nie znosi :lol: więc wzięłam ją na podstęp. Starte ogórki i marchewki wymieszałam w jogurcie naturalnym i trochę do tego mięska, coby pachniało i wciągnęła aż miło :) i kto to mówił, że ona warzyw nie lubi.. ale samych to w życiu nie ruszy, ewentualnie z koszyka wyciąga :shake: a piłki tenisowe i bez smaczków długo u nas nie bywają....[/QUOTE] Moje psy nie licząc Nitki, są mało niszczycielskie. Niezbyt lubią rozgryzać różne rzeczy, więc piłka żyje już dość długo ;) Quote
Paula03 Posted July 5, 2011 Posted July 5, 2011 [quote name='kalyna'] a piłki tenisowe i bez smaczków długo u nas nie bywają....[/QUOTE] Kati nie niszczy piłeczek tenisowych. Odkąd u nas jest mamy w domu tę samą piłeczkę, inna się zgubiła, a od niedawna mamy kolejną. Są w stanie doskonałym, troszkę brudne, ale to wszystko ;) Quote
kalyna Posted July 5, 2011 Author Posted July 5, 2011 jak będę mieć więcej czasu to pokaże Wam zabawę z kartonem w wykonaniu Sonii :D dobrze, że na zabawka się wyładowuje niż na jakimś ruchomym celu... Quote
taxelina Posted July 5, 2011 Posted July 5, 2011 [quote name='kalyna']dzięki :loveu: obecnie jestem na etapie dawania Sonii warzywek, których nie znosi :lol: więc wzięłam ją na podstęp. Starte ogórki i marchewki wymieszałam w jogurcie naturalnym i trochę do tego mięska, coby pachniało i wciągnęła aż miło :) i kto to mówił, że ona warzyw nie lubi.. ale samych to w życiu nie ruszy, ewentualnie z koszyka wyciąga :shake: [/QUOTE] No widzisz podstepem sie udaje :) Quote
Daga&Maks Posted July 6, 2011 Posted July 6, 2011 zrobiłam wczoraj Maksowi taką zabawkę z rolki i miałam rację, rozgryzł na pół, zjadł zawartość, a potem resztę potargał na drobny mak :lol: mój pies warzywa zje tylko jak z mięsem wymieszam, ale i tak musi być wszystko drobno pokrojone, bo inaczej wybiera tylko mięso, a warzywa zostawia Quote
kalyna Posted July 6, 2011 Author Posted July 6, 2011 [quote name='dagaa111']zrobiłam wczoraj Maksowi taką zabawkę z rolki i miałam rację, rozgryzł na pół, zjadł zawartość, a potem resztę potargał na drobny mak :lol: mój pies warzywa zje tylko jak z mięsem wymieszam, ale i tak musi być wszystko drobno pokrojone, bo inaczej wybiera tylko mięso, a warzywa zostawia[/QUOTE] szkoda, że nie czerpie z zabawy takiej przyjemności jak moje... Sonia nawet nie chciała mi oddać, zanim nie sprawdziła, że na pewno wszystko zjadła.. a z rolki zostały same ścinki :D Quote
mychaaaaa Posted July 7, 2011 Posted July 7, 2011 [QUOTE=makot'a;17197843]Moje psy nie licząc Nitki, są mało niszczycielskie. Niezbyt lubią rozgryzać różne rzeczy, więc piłka żyje już dość długo ;)[/QUOTE] A ja mam psy, które wszystko rozwalają. Zabawka wystarcza na raz, może dwa. Bo największą frajdę daje im niszczenie szarpaków, rozrywanie gumowych zabawek i rozpruwanie maskotek :evil_lol: jedynie kongi się trzymają, one są chyba niezniszczalne ;) Quote
makot'a Posted July 7, 2011 Posted July 7, 2011 [quote name='mychaaaaa']A ja mam psy, które wszystko rozwalają. Zabawka wystarcza na raz, może dwa. Bo największą frajdę daje im niszczenie szarpaków, rozrywanie gumowych zabawek i rozpruwanie maskotek :evil_lol: jedynie kongi się trzymają, one są chyba niezniszczalne ;)[/QUOTE] Hehe, moje psy niegryzące ;) Oczywiście nie licząc Nitki, która jest w stanie zgryźć WSZYSTKO i wszystko zniszczyć. Na swoim koncie ma już mój telefon, moją torebkę, spodnie, kubek, masę ołówków, skarpet, kilka par majtek, butelki - również te niezużyte, tzn. pełne :D , zeszyty, buty i wiele, wiele innych przedmiotów :diabloti: Ale to taki wiek :P A psy UMIEJĄCE się bawić zabawkami też znam. Mój poprzedni pies miał np. totalnego kręćka na punkcie piłek, nie ważne duże czy małe - byle piłki. Miał obłęd w oczch, kiedy jakąś zobaczył i jak ją już dopadł, to trzeba było się z nią pożegnać, bo za żadne skarby świata by jej nie oddał. Nie puszczał piłki dopóki jej nie zniszczył...wielokrotnie usiłowałam kupić "tym razem niezniszczalną" piłkę, ale nigdy mi się nie udało, Fredek niszczył wszystkie :diabloti: Quote
kalyna Posted July 7, 2011 Author Posted July 7, 2011 Dlatego ja zaczynam kombinować nad zabawkami, bo inaczej finansowo nie wyrobię.. Nie raz było, że kupiłam drogą zabawkę, a one na moich oczach rozłożyły ją na czynniki pierwsze i dokładnie sprawdziły z czego była zrobiona. i stwierdziły, że nei warto wydawać tyle pieniędzy.. Piłki tenisowe to wytrzymują tak długo dopóki Ciapkowi rzucam, bo jak zostawię na chwilkę to już zielonego nie ma, a za górna 5 minut sama guma na drobniutkie części leży na całym dywanie :shake: a zabawki piszczące u Ciapy są tak długo dopóki piszczą, bo się ich boi, ale jak przestaną to po nich.... Sonia nawet nie czeka aż przestaną piszczeć... Jedyne wyjście to jak bawią się pod moich czujnym okiem... i przeważnie Sonia o wiele szybciej kapuje niż Ciap. On ma zwolniony refleks. Ale załapał o wiele szybciej przeciąganie niż Sonia, co m nie bardzo zdziwiło. Bo po tylu próbach ona nie chce i koniec.. i w sumie zrobiłam mały tor agility na podwórku to Sonia coś próbowała, a Ciap z boku się usiadł i patrzył.. a jak go zawołałam, żeby spróbował to uciekł za dom :shake: *** dzisiaj byłam z psiakami na spacerze i naszła mnie myśl. Ciapek to taki mały samochód do miasta. I to na benzynę. Szybko startuje, jest mały i wszędzie się wciśnie :evil_lol: A Sonia to diesel. Wolniejszy od Ciapka ma start, ale jak się rozbuja to małego prześcignie :D Jest większa i ma więcej mocy.... takie refleksje mnie dzisiaj naszły.. :lol: *** poza tym wpadłam z sąsiadką na szalony pomysł i w niedzielę idziemy wyprowadzić psiaki ze schroniska na spacer :lol: pierwszy raz w życiu coś takiego robię i z jednej strony strasznie się stresuję, a z drugiej doczekać się nie mogę. Nawet kupiłam im karmę, coby z pustymi rękami nie iść... *** no i rzadziej się udzielam na forum, bo zaczęłam pracować i codziennie czasem nawet 8 godzin przed kompem siedzę, więc w domu już mi się za bardzo nie chce.. więc na fotki trochę poczekać będziecie musieli...:shake: Quote
kalyna Posted July 8, 2011 Author Posted July 8, 2011 deer_1987 napisał(a):Ale masz pomysly z benzyna i diesel :) aa i zapomniałam dodać, że Sonia to oczywiście samochód rodzinny :D ** A fotki będą jak będę mieć czas.. Quote
*Magda* Posted July 8, 2011 Posted July 8, 2011 kalyna napisał(a):no i rzadziej się udzielam na forum, bo zaczęłam pracować i codziennie czasem nawet 8 godzin przed kompem siedzę, więc w domu już mi się za bardzo nie chce.. więc na fotki trochę poczekać będziecie musieli...:shake: To wrzucaj jak jesteś w pracy :evil_lol: Quote
kalyna Posted July 8, 2011 Author Posted July 8, 2011 magdabroy napisał(a):To wrzucaj jak jesteś w pracy :evil_lol: no właśnie, że nie mogę.. bo jestem pod czujnym okiem mamy :lol: ale teraz jest week to mam nadzieję coś wrzucić :) Quote
*Magda* Posted July 8, 2011 Posted July 8, 2011 kalyna napisał(a):no właśnie, że nie mogę.. bo jestem pod czujnym okiem mamy :lol: ale teraz jest week to mam nadzieję coś wrzucić :) To interes rodzinny? Czy tylko z mamą pracujesz? Quote
kalyna Posted July 8, 2011 Author Posted July 8, 2011 magdabroy napisał(a):To interes rodzinny? Czy tylko z mamą pracujesz? mama pracuje w małej firmie i potrzebowali kogoś na 2 miesiące, a ja szukałam pracy z marnym skutkiem, to kierownik zaproponował czy nie chciałabym :) ale tam mam jak pączek w maśle i bardzo mi się podoba. Tym bardziej, że w biurze siedzą tylko 4 osoby, które znają mnie od baaardzo dawna.. w szkole średniej do nich na wagary chodziłam :D i moim przełożonym jest mama :D a co do CV będę mogła wpisać, że byłam pracownikiem biurowym i sobie trochę zarobię to same pozytywy.. :) Quote
*Magda* Posted July 8, 2011 Posted July 8, 2011 A może po tych 2 miesiącach będziesz mogła tam zostać?! Quote
kalyna Posted July 8, 2011 Author Posted July 8, 2011 magdabroy napisał(a):A może po tych 2 miesiącach będziesz mogła tam zostać?! nieee bo wracam na studia :) poza tym jakoś ciągle pracować z mamą to nie bardzo... ale się zobaczy jak to się ułoży.. :) Quote
makot'a Posted July 11, 2011 Posted July 11, 2011 Jejku, podziwiam...ja to strasznie leniwa jestem. Nie chciałoby mi się pracować w wakacje :D Quote
kalyna Posted July 11, 2011 Author Posted July 11, 2011 makot'a;17233489 napisał(a):Jejku, podziwiam...ja to strasznie leniwa jestem. Nie chciałoby mi się pracować w wakacje :D a mi w wakacje odbija jak siedzę w domu i nie mam nic do roboty... bo co to zaprawianie ogórków czy czegoś jeszcze. A tak to sobie zarobię i doświadczenia jako takiego nabiorę :) i szczerzę to się cieszę, że mam tą pracę, bo jak kolejne wakacje w domu to koszmar... a teraz planuję zostać wolontariuszką, ale czy to wypali to się zobaczy jeszcze.... *** zdjęcia :) prosi :loveu: krwiożercza bestia :D Quote
kalyna Posted July 11, 2011 Author Posted July 11, 2011 no i przyszła cieczka, więc Ciap sam chodził na spacery.... Quote
Sylwia K Posted July 11, 2011 Posted July 11, 2011 http://img691.imageshack.us/img691/4659/p6250043.jpg jaka śliczna http://img824.imageshack.us/img824/7193/p6260256.jpg wow, bardzo mi się podoba ja tez jestem wolontariuszem i wyprowadzam psy na spacer oraz szkolę je pod okiem szkoleniowców. U nas w schronie jest taki program "fajny pies, ale bezdomny" http://www.fajnypies.eu/ Quote
Recommended Posts
Join the conversation
You can post now and register later. If you have an account, sign in now to post with your account.