taxelina Posted July 2, 2011 Posted July 2, 2011 Witam sie po raz pierwszy, mijamy sie w innych galeriach to postanowilam zajrzec itu :) Quote
:: FiGa :: Posted July 2, 2011 Posted July 2, 2011 Moja wredna Mia tez tak staje na lapkach :loveu: A ze sterylka to i tak najlepsza byla Olka, ktora byla u mnie na tymczasie :evil_lol: Narkoza prawie wcale na nia nie dzialala, wiec wet stopniowo dodawal.. po zabiegu mowi nam ze ona teraz bedzie do samego wieczora spac i ogolnie nie wstanie na nogi. To my skolowana psice do auta i jedziemy do domu. Pod domem otwieramy bagaznik a Olka z niego wyskoczyla i potruchtala do domu... a my sparalizowane tylko stalysmy :mdleje: Quote
Daga&Maks Posted July 2, 2011 Posted July 2, 2011 http://img11.imageshack.us/img11/5372/p6210206.jpg jak baletnica :) Quote
makot'a Posted July 2, 2011 Posted July 2, 2011 [quote name=':: FiGa ::']Moja wredna Mia tez tak staje na lapkach :loveu: A ze sterylka to i tak najlepsza byla Olka, ktora byla u mnie na tymczasie :evil_lol: Narkoza prawie wcale na nia nie dzialala, wiec wet stopniowo dodawal.. po zabiegu mowi nam ze ona teraz bedzie do samego wieczora spac i ogolnie nie wstanie na nogi. To my skolowana psice do auta i jedziemy do domu. Pod domem otwieramy bagaznik a Olka z niego wyskoczyla i potruchtala do domu... a my sparalizowane tylko stalysmy :mdleje:[/QUOTE] Też miałam w życiu takiego ancymona. Potężnego psa w typie ON, który nieraz uciekł nam "na suki". Pewnego razu tak walczył o swoje z rywalami, że niemal nie stracił ucha. Wygrał co prawda skubaniec, ale był dość mocno poharatany, ucho wisiało na włosku. U weta trzeba było końcówkę ucha amputować i założyć trochę szwów, więc potrzebna była narkoza. Baster po stopniowym dodawaniu narkozy, w końcu dostał dawkę końską i dopiero wtedy zasnął -.- Wet mówił, że po takiej dawce to on będzie ze trzy dni trochę niekumaty, a następny dzień na pewno cały przespi. Moi rodzice pewni, że pies nieprzytomny, zrobili mu w piwnicy posłanko, zanieśli go tam, położyli...i o 2 w nocy obudził nas straszliwy raban :evil_lol: Okazało się, że Baster się obudził. Ale to nie wszystko - zdołał zdemolować piwnicę. Żeby tego było mało, zanim mój tata zdążył zejść do piwnicy Bastera już w niej nie było. Zostało po nim tylko wybite okno, a ten skubaniec był już u suki :diabloti: Taaaaak, Baster to był gość :razz: Quote
kalyna Posted July 2, 2011 Author Posted July 2, 2011 [quote name='deer_1987']Witam sie po raz pierwszy, mijamy sie w innych galeriach to postanowilam zajrzec itu :) witamy się, witamy :multi: makot'a;17177007 napisał(a): Taaaaak, Baster to był gość :razz: Co to cieczka z psem nie zrobi :) i na twardziela nic nie działa :) Quote
makot'a Posted July 2, 2011 Posted July 2, 2011 [quote name='kalyna'] Co to cieczka z psem nie zrobi :) i na twardziela nic nie działa :)[/QUOTE] Hehe, o Basterze to dużo takich historyjek mam. To był niesamowity pies, czego on nie wymyślił... a ile nerwów kosztował :diabloti: Muszę u siebie na wątku dodać też moje poprzednie psy, bo oba były naprawdę wyjątkowe :D Quote
kalyna Posted July 2, 2011 Author Posted July 2, 2011 makot'a;17177112 napisał(a):Hehe, o Basterze to dużo takich historyjek mam. To był niesamowity pies, czego on nie wymyślił... a ile nerwów kosztował :diabloti: Muszę u siebie na wątku dodać też moje poprzednie psy, bo oba były naprawdę wyjątkowe :D to dobry pomysł.. ja nadal nie mogę się przełamać żeby wstawić zdjęcia Barrego.. za szybko odszedł, za szybko... :( Quote
*Magda* Posted July 3, 2011 Posted July 3, 2011 No to trzymam kciuki za sterylke. Ja ciągle się zastanawiam co z Torą?! Boję się, że ją ciachnę, a potem zachce mi się robić hodowlanke. I co wtedy?? Wtedy dooopa z hodowlanki :( A kotek przestał być biały :D Quote
kalyna Posted July 3, 2011 Author Posted July 3, 2011 [quote name='magdabroy']No to trzymam kciuki za sterylke. Ja ciągle się zastanawiam co z Torą?! Boję się, że ją ciachnę, a potem zachce mi się robić hodowlanke. I co wtedy?? Wtedy dooopa z hodowlanki :( [/QUOTE] no właśnie u Ciebie jest ten problem, że co potem jak się jednak będzie chciało mieć szczeniaki... u mnie to kategorycznie jest, że szczeniaków nie będzie, więc po co się męczyć, bo i Sonia jest w kiepskiej formie i na spacery nie chodzimy, Ciap to schudł i kosteczki mu widać, a my to ciągle albo w nocy nas budzi, ale pół dnia się drze, że chce wyjść.. wstępnie stwierdziłyśmy, że we wrześniu ciachniemy ją... Quote
makot'a Posted July 3, 2011 Posted July 3, 2011 [quote name='magdabroy']No to trzymam kciuki za sterylke. Ja ciągle się zastanawiam co z Torą?! Boję się, że ją ciachnę, a potem zachce mi się robić hodowlanke. I co wtedy?? Wtedy dooopa z hodowlanki :( A kotek przestał być biały :D[/QUOTE] O tak, też boję się, że jak w końcu doczekam się jakiegoś rasowego psa, to będę mieć taki dylemat... Quote
kalyna Posted July 4, 2011 Author Posted July 4, 2011 w jeden piękny i słoneczny dzien zrobiłam psiakom zabawkę... fakt piękna nie była i jej żywotność też nie powala, ale jednak... z rolki od ręczników papierowych zrobiłam dziurki a dwa otworzy zakleiłam.. włożyłam karmę i tak oba psiaki z tego korzystały.. Quote
kalyna Posted July 4, 2011 Author Posted July 4, 2011 po tym jak Ciap wyjadł karmę to napakowałam znowu i zaniosłam Sonii.. Quote
kalyna Posted July 4, 2011 Author Posted July 4, 2011 i Sonia pokonała zabawkę.. ehh moja żarłoczna księżniczka :D Quote
Paula03 Posted July 4, 2011 Posted July 4, 2011 Zabawka fajna, widać, że się podoba! Kati pewnie by to przegryzła ;) Quote
*Magda* Posted July 4, 2011 Posted July 4, 2011 Wiedzę, że Sonia była sprytniejsza niż Ciapek i szybko rozgryzła "domowego KONGa" :D Quote
kalyna Posted July 4, 2011 Author Posted July 4, 2011 [quote name='Paula03']Zabawka fajna, widać, że się podoba! Kati pewnie by to przegryzła ;)[/QUOTE] [quote name='magdabroy']Wiedzę, że Sonia była sprytniejsza niż Ciapek i szybko rozgryzła "domowego KONGa" :D[/QUOTE] Sonia była łagodna dla zabawki dopóki karma wylatywała, a jak skończyła się karma to pokazała ząbki :lol: a Ciapkowi jak jedzenie się skończyło to sobie poszedł.. ale polecam zrobić taką zabawkę, Ciap grzecznie się przypatrywał co robię i niuchał nosem gdzie to jedzenie jest :D a mamy coś podobnego do konga i za szybko wylatuje... a tutaj jednak musiały nosem toczyć... Quote
makot'a Posted July 5, 2011 Posted July 5, 2011 Ja moim zrobiłam dziurki w piłce tenisowej i tam wrzucam im karmę :) Ale widzę, że rolka też się sprawdza :) Quote
Daga&Maks Posted July 5, 2011 Posted July 5, 2011 fajny pomysł na zabawkę :D ale znając mojego psa, nawet by się nie wysilał żeby tym poturlać, tylko od razu rozerwałby Quote
Sylwia K Posted July 5, 2011 Posted July 5, 2011 świetna zabawka, moje to są takie cwane że same zakradają się do łazienki i tą tekturkę po papierze toaletowym (a czasem z papierem) kradną i rozwalają w drobny mak Quote
kalyna Posted July 5, 2011 Author Posted July 5, 2011 dzięki :loveu: obecnie jestem na etapie dawania Sonii warzywek, których nie znosi :lol: więc wzięłam ją na podstęp. Starte ogórki i marchewki wymieszałam w jogurcie naturalnym i trochę do tego mięska, coby pachniało i wciągnęła aż miło :) i kto to mówił, że ona warzyw nie lubi.. ale samych to w życiu nie ruszy, ewentualnie z koszyka wyciąga :shake: a piłki tenisowe i bez smaczków długo u nas nie bywają.... Quote
kamilka91 Posted July 5, 2011 Posted July 5, 2011 Sonia ma fajniejszą technikę :D Mika rozwala takie rzeczy w sekundę... :shake: Quote
Recommended Posts
Join the conversation
You can post now and register later. If you have an account, sign in now to post with your account.