Jump to content
Dogomania

Recommended Posts

Posted

Jak rano nie pada, to też śmigam na spacery, gdy mam późno do szkoły :D Fajnie jest, tylko mokro. 
Teraz pogoda jest idealna, nie znoszę upałów... 

Jetsu z Arnim się kiedyś mega lubili, teraz Arniczy ma jakiś problem do Jetsa, boi się go, co chwilę na niego burczy. Nie śpią już wtuleni w siebie, a szkoda, bo to slodkie było. 
 

Posted

A mnie się marzą spacery przed szkołą... ale fizycznie nie daję rady wstawać o tej 4 czy nawet 4:30 :p

 

Fotki suuuuuper, zawsze zazdroszczę psów zabawkowych :D

Posted

Cieczka :loveu: No to z Ciapa genialny "gość", przyjął małego braciszka

:loveu: drugi dzień Ciapek pajacuje... i lata ciągle za Sonią. Co patrząc na jej przeszłość byłam pewna, że tylko futerko z niego zostanie, a jemu nawet jeden kłaczek nie spadł :loveu:

Ciap nie ma problemu z obcymi psami i przyjmuje wsio. A raczej tak było, bo teraz to się Pan bojowy zrobił.

Jak rano nie pada, to też śmigam na spacery, gdy mam późno do szkoły :D Fajnie jest, tylko mokro. 
Teraz pogoda jest idealna, nie znoszę upałów... 

Jetsu z Arnim się kiedyś mega lubili, teraz Arniczy ma jakiś problem do Jetsa, boi się go, co chwilę na niego burczy. Nie śpią już wtuleni w siebie, a szkoda, bo to slodkie było. 
 

Właśnie, strasznie mokro jest. Byłam w adidasach i mogłam je wykręcać, dwa dni się suszyły. A kaloszy nie mam :roll:

Też nie znoszę upałów i nigdy ich nie lubiłam.

 

uuu, to faktycznie szkoda. U nas nie ma szans na spanie w siebie, wtuleni. Bo Ciap pod tym względem traktuje Owczary jako zło konieczne, zwłaszcza jak one robią najazd na dom. A Soniula z Gandziem mają dystans do siebie, bo też jako nie są razem.

 

Padam na twarz, więc nie nadrabiam :(

Ale się witam i lecę dalej ;)

Padłeś? powstań!

Witamy :)

 

A mnie się marzą spacery przed szkołą... ale fizycznie nie daję rady wstawać o tej 4 czy nawet 4:30 :P

 

Fotki suuuuuper, zawsze zazdroszczę psów zabawkowych :D

Dlatego najlepsze są weekendy, gdzie nigdzie nie trzeba się spieszyć. Choć gorąco mi się robi, jak widzę w oddali jakieś małe burki, bez właściciela.

 

dzięki, jessso nawet trudno mi wyobrazić jest, jakie życie byłoby o wiele cięższe.

Posted

Ooo to widzę, że Ciapkowi też się w mózgu przestawia, że to może "jego" suka ma cieczkę! Poczwar robi to samo, nasza psia koleżanka cieczkuje, a on łazi za Miką jakby mu coś obiecała :lol:

Posted

Ooo to widzę, że Ciapkowi też się w mózgu przestawia, że to może "jego" suka ma cieczkę! Poczwar robi to samo, nasza psia koleżanka cieczkuje, a on łazi za Miką jakby mu coś obiecała :lol:

w sumie to już wolę to jak łazi dwa dni za Soniulą. Niż miałby zwiewać i inne cuda do obcych suk. A tak to ma skojarzenie cieczka, to na pewno Sonii. Sonia się wkurzyła i dwa razy mu się tak konkretnie odszczekła. W sumie to Ciap pajacował, pajacował. Sonia warknęła i bardzo szybko ostudziła zapędy Ciapka.

 

Padłam, powstałam i znowu padam :(

buuuu biedna Ty :(

 

 

A Ciap zaczyna drugą serię antybiotyku :roll:

 

I dzisiaj sie dowiedziałam, ze Soniula jest baaardzo przestraszona, że obcy ludzie się o nią martwią :loveu:

Zaczęło się od wieczornego spaceru, wśród rozszczekanych psów za płotem i ludzi na środku chodnika. Jedyne wyjście to wziąć ją po zewnętrznej stronie, na krótko i jakoś przeprowadzić. A, że ona ma chód jaki ma, czyli nisko na łapach i tak samo ogon ma normalnie zawsze też nisko. Przy czym przy mijance zrobiła łuk od ludzi noo to mamy opinię, jaką mamy :loveu:

Przypominam, że ona z lęku rzucała się na rozszczekane psy za płotem, ze nie było z nią kontaktu. Więc w takich sytuacjach nie pozwalam się jej skupić na obcym psie, więc ona wącha trawę (wysyła CSy), ja staram się skupić ją na sobie, robimy komendy, sztuczki cokolwiek i dostaje b. dużo smaków. Wołam ją i na serio robię z siebie debila roku. I nawet się cofamy, bo jak umie podstawy, tak przy takim hałasie bardzo często naprowadzam ją smaczkami. Na serio ja nie widziałam więcej strachu niż przy uskoku od ludzi i w pewnym momencie za bardzo zaczęła na psa patrzeć i to wsio.

 

taki ogon, tak nisko to jest u niej normalne.

Zdj1190cie0128_zps7c050ab7.jpg

 

No cóż, to było jak strzał w kolano...

 

 

aaa i dzisiaj byłam na porannym spacerze, akurat jak moja mama jechała do pracy. Tą rozpacz u Gazika, że samochód pojechał bez niego była bezcenna, aż warto było wstać o 6 :lol:

Posted

Ale jej szele pasują :loveu: Moje jak wyjeżdzamy autem bez nich to robią taki raban, straszny szczek :/

PS. U mnie mały co jakiś czas próbuje skakać po Kajce, ale ona mu pokazuje że sobie tego nie życzy (co z tego jak on ma jej zdanie głęboko :p)

Posted

Ale jej szele pasują :loveu: Moje jak wyjeżdzamy autem bez nich to robią taki raban, straszny szczek :/

PS. U mnie mały co jakiś czas próbuje skakać po Kajce, ale ona mu pokazuje że sobie tego nie życzy (co z tego jak on ma jej zdanie głęboko :P)

dzięki :)

 

Ten Gamoń stał na środku drogi, piszczał i takie tam :D

 

Hahaha normalnie takie akcje się nie zdarzają :lol: Soniula pierwszy raz burknęła na Ciapka... 5 lat w niej to siedziało :D

 

 

I mam zaciesz, bo kupiłam w biedronce malutką latarkę, wprost na wieczorne spacery :loveu: lepsze to niż nic, a nie jest ciężka, więc do nerki się mieści.

Posted

Ale śmieszną łapę na fotce ma Sonia. Jakby jej walec rozjechał :D Ale w tych szelach bosko wygląda, uwielbiam ONki w juliusach. 

U nas Tinka tak kocha samochody, że ostatnio na siłę ją odciągamy od bagażnika jak chcemy iść na pieszy spacer. Leniwa, stara dupa z niej i każe się wozić.

Posted

Ja też nosze latarkę :)

A u mnie psy się co chwilę leja, ale dla zabawy. Szczypanie, warczenie, przewracanie na plecy są na porządku dziennym. W tym uwieszanie się Kajce na szyi, łapanie za uszy, ugryzienie łap, skakanie na nią, i wszystko z wielkim warkotem :p

Posted

U nas też jest ciągłe warczenie. Ze strony Tiny, bo szczeniak ją wkurza, a stara nie lubi jak jest zbyt blisko jej. A ze strony szczeniaka warczenie i obszczekiwanie, bo ma z Tinki polewkę i nic sobie nie robi z jej straszenia. 

Posted

Ale śmieszną łapę na fotce ma Sonia. Jakby jej walec rozjechał :D Ale w tych szelach bosko wygląda, uwielbiam ONki w juliusach. 

U nas Tinka tak kocha samochody, że ostatnio na siłę ją odciągamy od bagażnika jak chcemy iść na pieszy spacer. Leniwa, stara dupa z niej i każe się wozić.

Te łapy tak normalnie wyglądają, pozostałość po krzywiźnie ;)

A ja uwielbiam i ONki i Julki, dlatego zbieram na coś...

 

Mi Soniula parę lat temu obcemu facetowi do samochodu chciała się władować. Bo siedział w samochodzie, miał otwarte drzwi, a Soniula szła na luźnej smyczy i zrobiła skok w bok. Jak mi było głupio i ile się na przepraszałam, masakra.

Tak samo ostatnio szło dwóch chłopów do samochodu, S. się zatrzymała i paczała. I oni zagwizdali i otwierali samochód, a ta zaczęła się cieszyć :roll:

Ja też nosze latarkę :)

A u mnie psy się co chwilę leja, ale dla zabawy. Szczypanie, warczenie, przewracanie na plecy są na porządku dziennym. W tym uwieszanie się Kajce na szyi, łapanie za uszy, ugryzienie łap, skakanie na nią, i wszystko z wielkim warkotem :P

 

noo szybko wpadłam na ten pomysł... bo zawsze miałam latarkę w telefonie, a od czasu jak telefon zmieniłam to mi brakowało tego...

Zabawa to co innego. U mnie Ciap za uszy łapie Owczary, Soniula uwielbia zapasy, a Gandzik gonitwy. I tu jest zgrzyt. Bo Gandzia biegnie, pełny galop, a Soniula go goni i łup.

U nas też jest ciągłe warczenie. Ze strony Tiny, bo szczeniak ją wkurza, a stara nie lubi jak jest zbyt blisko jej. A ze strony szczeniaka warczenie i obszczekiwanie, bo ma z Tinki polewkę i nic sobie nie robi z jej straszenia. 

U nas tylko Sonia najwięcej burczy na facetów, jak się uwali i nie ma przebacz. Ciap i Gandziocha to nawet porządnie warknąć nie umieją, coś tam burkną ale to jest całkiem inne niż Sonii.

 

Ślicznie wygląda w tych szelkach  :loveu: 

dzięki :loveu:

Posted

Haha Sonia Lucka nie przebije- ten co chwilę chce się bawić i warczy/szczeka :D Kaja na niego rzadko, i też w zabawie, za to jak obcy pies jej zagląda pod spódniczkę to zaraz jest owarczany :D

Posted

Haha Sonia Lucka nie przebije- ten co chwilę chce się bawić i warczy/szczeka :D Kaja na niego rzadko, i też w zabawie, za to jak obcy pies jej zagląda pod spódniczkę to zaraz jest owarczany :D

:evil_lol: :evil_lol:

 

Lucek to jest Jamniś, takie pocieszne stworzenie.

 

 

A u teraz chwila na reklamę... na blogu nowy post o naszym problemie :grins:

Posted

Nawet nie wiedziałam, że psiaki mają z tym problem. U mnie w rodzinie tylko jeden psiak jest na zewnątrz, suczka w typie DONka, ale nigdy nie widziałam u niej tego problemu. 
Najwyżej będziesz kleiła uszy jak u szczeniaczków :) 

Posted

Kurcze nie było sposobu na te paskudztwa... Mam nadzieję, że filtr UV pomoże ;)

Mi już ręce opadają na to dziadostwo :roll:

 

Nawet nie wiedziałam, że psiaki mają z tym problem. U mnie w rodzinie tylko jeden psiak jest na zewnątrz, suczka w typie DONka, ale nigdy nie widziałam u niej tego problemu. 
Najwyżej będziesz kleiła uszy jak u szczeniaczków :)

Ja też nie wiedziałam, ale od jakiś 3 lat Sonia z tym walczy. Poprzednie psy nie miały z tym problemu.

Czytałam, ze też Husky i inne z stojącymi uszami.

buu już to widzę w naszym wydaniu :roll:

Posted

Alina tylko współczuć :( Serio, nie wiem jak można taki problem rozwiązać.

dzięki ;)

Najlepsze to jest to, ze nie każdy wet o tym wie.

Jedna Pani powiedziała, że jest spray przeciw tym owadom. Ale nigdzie go nie ma i nikt o nim nie słyszał...

Najlepszy tekst, to jak te muchy przelecą i zrobi się to na tych uszach to iść do weta :mdleje:

Nie wesoło z tymi uszami :lookarou:

niestety :(

 

 

na dodatek Ciapuś dalej się leczy... teraz pod uwagę jest brana alergia pokarmowa :loveu: co jak tyle razy to sugerowałam to mówili, że skóra jest czysta i to nie to. I tak otóż to gotujemy Ciapowi ryż z marchewką i rybą. I jak mu choć trochę pomoże to zaczynam szukać jakieś suchej karmy dla niego.

Hahaha ostatnio zakropiłam go Fyprystem zakupionym u weta i w ten sam dzień zastosowany, czyli to był 15.09. A dzisiaj wet znalazł jedną pchiełkę, zajeb*** :loveu: A tyle czasu był kropiony Sabunolem i nic. Albo złapał na porannym spacerze, albo któryś kot się z nim podzielił. Także ten, noo fajnie mamy.

 

 

biedaczek, choruszek, który się jakoś tym nie przejmuje. Jakby co to ten przysmak z jelenia jest.

DSC_0116_zps05eda318.jpg

Join the conversation

You can post now and register later. If you have an account, sign in now to post with your account.

Guest
Reply to this topic...

×   Pasted as rich text.   Paste as plain text instead

  Only 75 emoji are allowed.

×   Your link has been automatically embedded.   Display as a link instead

×   Your previous content has been restored.   Clear editor

×   You cannot paste images directly. Upload or insert images from URL.

×
×
  • Create New...