Ty$ka Posted July 20, 2014 Posted July 20, 2014 Brawa dla Was :D Ta komenda faktycznie jest przydatna, zawsze u mnie z psem tez jest cyrk, bo u kotów luzik, mają mniejszy zacisk szczeny :p Quote
marta1624 Posted July 20, 2014 Posted July 20, 2014 Ooo u mnie tabletki to masakra :( Zawsze na chamca, a i tak wypluwają :shake: Zobaczymy jak do surowego dam, ale one w gotowanym wyczuwały i pluły :shake: Quote
kalyna Posted July 20, 2014 Author Posted July 20, 2014 [quote name='Ty$ka']Brawa dla Was :D Ta komenda faktycznie jest przydatna, zawsze u mnie z psem tez jest cyrk, bo u kotów luzik, mają mniejszy zacisk szczeny :p[/QUOTE] Nienawidzę podawać kotom tabletek, zawsze kończy się podrapanymi rękami :roll: jak jeszcze kilka razy tak powtórzę to mam nadzieję, że te tabletki raz w roku problemu nie zrobią. [quote name='marta1624']Ooo u mnie tabletki to masakra :( Zawsze na chamca, a i tak wypluwają :shake: Zobaczymy jak do surowego dam, ale one w gotowanym wyczuwały i pluły :shake:[/QUOTE] To w surowym też wyczują, wszystko przetestowałam :diabloti: na serio polecam tak podawać na sucho, coby się przyzwyczaiły, ja serduszko kurze miałam pokrojone na 3-4 kawałki, więc malutkie to było. Jak podasz i zaciśniesz szczękę, podniesiesz pysk do góry i poczekasz aż przełknie to nie ma opcji aby nie poszła tabletka, ewentualnie lekko poluzować pysk, jak nie może przełknąć, ale wtedy będzie próbować wypluć... ;) może drastyczne i nie pozytywne, ale nie będę się pół dnia bujać z psem z tabletkami, których i tak nie weźmie.. poza tym nie mam nadmiar kupionych, aby kilka poszło na marne. Szybka akcja i po problemie, a później super smaczna nagroda.. dzisiaj to była suszona wołowa wątroba :loveu: Quote
Ty$ka Posted July 20, 2014 Posted July 20, 2014 Z kotami to łatwo, rozwierasz pysk, wsadzasz tabletkę, zaciskasz, trzymasz w górze i masujesz po gardełku. Jak się już wyrobisz, to łatwizna, nie miałam problemu na razie z żadnym kotem :P A z psem spróbuję, dzięki. Quote
kalyna Posted July 20, 2014 Author Posted July 20, 2014 [quote name='Ty$ka']Z kotami to łatwo, rozwierasz pysk, wsadzasz tabletkę, zaciskasz, trzymasz w górze i masujesz po gardełku. Jak się już wyrobisz, to łatwizna, nie miałam problemu na razie z żadnym kotem :P A z psem spróbuję, dzięki.[/QUOTE] noo tak robiłam.. ale w momencie trzymania, aby przełknął.. :shake: Z psem tak samo, no ale przy 3 tabsie już pies się skapnie... dlatego najlepiej tak podawać i przeplatać z tabletką... Ciapek to pikuś, ale z Owczarami nie ma lekko... Quote
marta1624 Posted July 20, 2014 Posted July 20, 2014 No ja teraz na chama robię, tak jak pisałaś, ale trzeba się nieźle nagimnastykować :roll: Quote
*Magda* Posted July 20, 2014 Posted July 20, 2014 A ja tam Torce wsadzam tabletki w pasztet i wszystko pożera bez problemu ;) A kota nie męczę tabletkami, tylko odrobaczam go kropelkami Advocate :eviltong: Quote
marta1624 Posted July 20, 2014 Posted July 20, 2014 Moja z pasztetu wyciągnie w pysku, to spryciarz :D Ostatnio na chama dawaliśmy, a poprzednio kruszyliśmy ;) Quote
kalyna Posted July 20, 2014 Author Posted July 20, 2014 [quote name='marta1624']No ja teraz na chama robię, tak jak pisałaś, ale trzeba się nieźle nagimnastykować :roll: noo dlatego chcę opracować jakąś taktykę :eviltong: [quote name='magdabroy']A ja tam Torce wsadzam tabletki w pasztet i wszystko pożera bez problemu ;) A kota nie męczę tabletkami, tylko odrobaczam go kropelkami Advocate :eviltong: :crazyeye: że też moje wszystko tym nosem wywąchają.. u nas nie ma kropli dla kotów na odrobaczanie... pytałam i nic... [quote name='marta1624']Moja z pasztetu wyciągnie w pysku, to spryciarz :D Ostatnio na chama dawaliśmy, a poprzednio kruszyliśmy ;) moje też :lol: aaa dzisiaj Sonia popsuła moją ulubioną smycz :placz: i w sumie to jedną z najnowszych... :roll: http://i1076.photobucket.com/albums/w457/kalyna2/Zdj1190cie0045_zps17e6b813.jpg o tą.... Quote
rashelek Posted July 21, 2014 Posted July 21, 2014 Nie ma się co przejmować, brzydka ta smycz :diabloti: Co z nią zrobiła? Quote
kalyna Posted July 21, 2014 Author Posted July 21, 2014 [quote name='rashelek']Nie ma się co przejmować, brzydka ta smycz :diabloti: Co z nią zrobiła?[/QUOTE] wcale mnie to nie pociesza :-( to jest przepinana smycz i rozgięła to kółko, dzięki któremu robiłam sobie rączkę i tym samym miałam najdłuższą smycz... buuu :( dzisiaj pewnie jak mi czasu starczy będę się bawić w kombinerkami :shake: Albo będę musiała obejrzeć się za nową, albo za 3 nowymi :diabloti: Quote
*Magda* Posted July 21, 2014 Posted July 21, 2014 To poproś weta, żeby Ci sprowadził krople dla kotów ;) Quote
Ty$ka Posted July 21, 2014 Posted July 21, 2014 To niech teraz tę smycz naprawia :p Jak ona to zrobiła, że Ci zepsuła? Kiedy? Na spacerze Ci zniszczyła? Quote
xxxkaluniaxxx Posted July 21, 2014 Posted July 21, 2014 [quote name='kalyna'] to jest przepinana smycz i rozgięła to kółko, dzięki któremu robiłam sobie rączkę i tym samym miałam najdłuższą smycz... buuu :( dzisiaj pewnie jak mi czasu starczy będę się bawić w kombinerkami :shake: [/QUOTE] Strasznie mocne kółko ni ma co :shake: To one spawane nie było? :razz: Quote
kalyna Posted July 21, 2014 Author Posted July 21, 2014 [quote name='marta1624']Lepiej 3nowe od razu, bo 3 psy :D[/QUOTE] noo tak myślę :siara: [quote name='magdabroy']To poproś weta, żeby Ci sprowadził krople dla kotów ;)[/QUOTE] Oni z wszystkim mają zawsze bardzo dużo problemów.. więc o ile zamówiliby mi to nie chcę wiedzieć za ile... [quote name='Ty$ka']To niech teraz tę smycz naprawia :p Jak ona to zrobiła, że Ci zepsuła? Kiedy? Na spacerze Ci zniszczyła?[/QUOTE] mądralińska. rozwaliła Gazika, a nie swoją.. w sumie to jej jest już w kiepskim stanie, ale bardzo wygodna jest i z sentymentu jej nie wywalę... niee, bo był grill na ogrodzie, a ona bez kontroli sobie wylizuje.. to ją przypięłam do drzewa. i ona albo leżała, albo chodziła w kółko.. raz szła ujadaczka to napięła smycz.. i wzięłam ją na krótkie przespacerowanie, przypięłam... i wieczorem odpinam smycz, a tu mi kółko powyginane wylatuje :lol: [quote name='xxxkaluniaxxx']Strasznie mocne kółko ni ma co :shake: To one spawane nie było? :razz:[/QUOTE] noo to ta smycz, o której pisałyśmy, że ma taaakie suuper mocne karabińczyki ;) Quote
Guest wolfheart Posted July 21, 2014 Posted July 21, 2014 [quote name='kalyna']Bo ja pysk otwieram, kładę na końcu tabletkę i zamykam.[/QUOTE] Robię tak samo,mówię " otwórz pyszczek" i jak położę tabletki to mówię "połknij".W ten sposób Luna łyka witaminy bez problemu :p Quote
xxxkaluniaxxx Posted July 21, 2014 Posted July 21, 2014 [quote name='kalyna'] noo to ta smycz, o której pisałyśmy, że ma taaakie suuper mocne karabińczyki ;)[/QUOTE] No i karabinki mocne gorzej z kółkiem jak widać :lol: Quote
kalyna Posted July 21, 2014 Author Posted July 21, 2014 [quote name='marta.k9080']Robię tak samo,mówię " otwórz pyszczek" i jak położę tabletki to mówię "połknij".W ten sposób Luna łyka witaminy bez problemu :p[/QUOTE] witaminki to u mnie jedzą jak smaczki z marketu :cool3: [quote name='xxxkaluniaxxx']No i karabinki mocne gorzej z kółkiem jak widać :lol:[/QUOTE] Ja i moje szczęście :loveu: [quote name='marta1624']Silną masz bestię :D[/QUOTE] no właśnie zastanawiam się, coby się stało, gdyby faktycznie użyła siły :shake: Quote
kalyna Posted July 21, 2014 Author Posted July 21, 2014 [quote name='marta1624']Przynajmniej masz pretekst do zakupów :D[/QUOTE] :siara: do tego to kółko mi się zgubiło.. leżało na drapaku dla kota i ni ma :angryy: ogólnie to mam dzisiaj mega ciężki dzień, a raczej od kilku dni.. mało snu, dużo nerwów, do tego psy fiksują.. tragedia... niech już Sonia dojdzie do siebie, bo zwariuję :placz: Quote
marta1624 Posted July 22, 2014 Posted July 22, 2014 Towidzę większe zakupy będą...:siara: A Sonia jak przechodzi? Pamiętam Kajke po sterylce..... Po 1 nocy zaczęła się bawić, a już zaraz po łaziła po schodach, wskawikała do auta, na kanapy ;) I na drugi dzień latała z psimi przyjaciółmi (bez kaftanika chodziła cały czas, bo jej sierść spod niego strasznie leciała, aż by się łysa zrobiła) ;) Nie wiem czy to zasługa mojej wetki że sterylka zabrała jej tylko jeden dzień, czy to moja taka silna że nie zwróciła uwagi :D Quote
kalyna Posted July 22, 2014 Author Posted July 22, 2014 [quote name='marta1624']Towidzę większe zakupy będą...:siara: A Sonia jak przechodzi? Pamiętam Kajke po sterylce..... Po 1 nocy zaczęła się bawić, a już zaraz po łaziła po schodach, wskawikała do auta, na kanapy ;) I na drugi dzień latała z psimi przyjaciółmi (bez kaftanika chodziła cały czas, bo jej sierść spod niego strasznie leciała, aż by się łysa zrobiła) ;) Nie wiem czy to zasługa mojej wetki że sterylka zabrała jej tylko jeden dzień, czy to moja taka silna że nie zwróciła uwagi :D[/QUOTE] hahahaha nie :) bo ja jestem na odwyku :eviltong: Sterylka w wydaniu Sonii to była masakra.. słaba, bez życia, bez apetytu i tak przez kilka dni. Teraz jest o niebo lepiej. Ale widać, że ją boli.. :shake: wooow dzisiaj w nocy spaliśmy, bez przerwy cale 5 godzin :loveu: czuję się jak szlachta. Bo normalnie to od środy śpię po 5 godzin, ale na dodatek z przerwami na wyjście... w dzień to ona tak pięknie śpi, kilka godzin ciągiem i nawet za bardzo się nie rusza... a w nocy to co 2-3 godziny :splat: Quote
Talia Posted July 22, 2014 Posted July 22, 2014 Bidulka. A dostaje coś przeciwbólowego? Tina pamiętam, że dostawała. I jeszcze kilka godzin po zabiegu rozkraczyła nam się na kafelkach i rozsmarowała na nich ten srebrny spray, bo przecież trzeba było pańcie przywitać :roll: Quote
Recommended Posts
Join the conversation
You can post now and register later. If you have an account, sign in now to post with your account.