Jump to content
Dogomania

Recommended Posts

Posted

Brawa dla Was :D Ta komenda faktycznie jest przydatna, zawsze u mnie z psem tez jest cyrk, bo u kotów luzik, mają mniejszy zacisk szczeny :p

Posted

[quote name='Ty$ka']Brawa dla Was :D Ta komenda faktycznie jest przydatna, zawsze u mnie z psem tez jest cyrk, bo u kotów luzik, mają mniejszy zacisk szczeny :p[/QUOTE]
Nienawidzę podawać kotom tabletek, zawsze kończy się podrapanymi rękami :roll: jak jeszcze kilka razy tak powtórzę to mam nadzieję, że te tabletki raz w roku problemu nie zrobią.
[quote name='marta1624']Ooo u mnie tabletki to masakra :( Zawsze na chamca, a i tak wypluwają :shake: Zobaczymy jak do surowego dam, ale one w gotowanym wyczuwały i pluły :shake:[/QUOTE]

To w surowym też wyczują, wszystko przetestowałam :diabloti:
na serio polecam tak podawać na sucho, coby się przyzwyczaiły, ja serduszko kurze miałam pokrojone na 3-4 kawałki, więc malutkie to było. Jak podasz i zaciśniesz szczękę, podniesiesz pysk do góry i poczekasz aż przełknie to nie ma opcji aby nie poszła tabletka, ewentualnie lekko poluzować pysk, jak nie może przełknąć, ale wtedy będzie próbować wypluć... ;) może drastyczne i nie pozytywne, ale nie będę się pół dnia bujać z psem z tabletkami, których i tak nie weźmie.. poza tym nie mam nadmiar kupionych, aby kilka poszło na marne. Szybka akcja i po problemie, a później super smaczna nagroda.. dzisiaj to była suszona wołowa wątroba :loveu:

Posted

Z kotami to łatwo, rozwierasz pysk, wsadzasz tabletkę, zaciskasz, trzymasz w górze i masujesz po gardełku. Jak się już wyrobisz, to łatwizna, nie miałam problemu na razie z żadnym kotem :P
A z psem spróbuję, dzięki.

Posted

[quote name='Ty$ka']Z kotami to łatwo, rozwierasz pysk, wsadzasz tabletkę, zaciskasz, trzymasz w górze i masujesz po gardełku. Jak się już wyrobisz, to łatwizna, nie miałam problemu na razie z żadnym kotem :P
A z psem spróbuję, dzięki.[/QUOTE]

noo tak robiłam.. ale w momencie trzymania, aby przełknął.. :shake:
Z psem tak samo, no ale przy 3 tabsie już pies się skapnie... dlatego najlepiej tak podawać i przeplatać z tabletką...
Ciapek to pikuś, ale z Owczarami nie ma lekko...

Posted

[quote name='marta1624']No ja teraz na chama robię, tak jak pisałaś, ale trzeba się nieźle nagimnastykować :roll:
noo dlatego chcę opracować jakąś taktykę :eviltong:
[quote name='magdabroy']A ja tam Torce wsadzam tabletki w pasztet i wszystko pożera bez problemu ;)

A kota nie męczę tabletkami, tylko odrobaczam go kropelkami Advocate :eviltong:
:crazyeye: że też moje wszystko tym nosem wywąchają..
u nas nie ma kropli dla kotów na odrobaczanie... pytałam i nic...
[quote name='marta1624']Moja z pasztetu wyciągnie w pysku, to spryciarz :D Ostatnio na chama dawaliśmy, a poprzednio kruszyliśmy ;)
moje też :lol:



aaa dzisiaj Sonia popsuła moją ulubioną smycz :placz: i w sumie to jedną z najnowszych... :roll:
http://i1076.photobucket.com/albums/w457/kalyna2/Zdj1190cie0045_zps17e6b813.jpg o tą....

Posted

[quote name='rashelek']Nie ma się co przejmować, brzydka ta smycz :diabloti: Co z nią zrobiła?[/QUOTE]

wcale mnie to nie pociesza :-(
to jest przepinana smycz i rozgięła to kółko, dzięki któremu robiłam sobie rączkę i tym samym miałam najdłuższą smycz... buuu :(
dzisiaj pewnie jak mi czasu starczy będę się bawić w kombinerkami :shake:

Albo będę musiała obejrzeć się za nową, albo za 3 nowymi :diabloti:

Posted

[quote name='kalyna']
to jest przepinana smycz i rozgięła to kółko, dzięki któremu robiłam sobie rączkę i tym samym miałam najdłuższą smycz... buuu :(
dzisiaj pewnie jak mi czasu starczy będę się bawić w kombinerkami :shake:
[/QUOTE]

Strasznie mocne kółko ni ma co :shake: To one spawane nie było? :razz:

Posted

[quote name='marta1624']Lepiej 3nowe od razu, bo 3 psy :D[/QUOTE]
noo tak myślę :siara:
[quote name='magdabroy']To poproś weta, żeby Ci sprowadził krople dla kotów ;)[/QUOTE]
Oni z wszystkim mają zawsze bardzo dużo problemów.. więc o ile zamówiliby mi to nie chcę wiedzieć za ile...
[quote name='Ty$ka']To niech teraz tę smycz naprawia :p

Jak ona to zrobiła, że Ci zepsuła? Kiedy? Na spacerze Ci zniszczyła?[/QUOTE]
mądralińska. rozwaliła Gazika, a nie swoją.. w sumie to jej jest już w kiepskim stanie, ale bardzo wygodna jest i z sentymentu jej nie wywalę...

niee, bo był grill na ogrodzie, a ona bez kontroli sobie wylizuje.. to ją przypięłam do drzewa. i ona albo leżała, albo chodziła w kółko.. raz szła ujadaczka to napięła smycz.. i wzięłam ją na krótkie przespacerowanie, przypięłam... i wieczorem odpinam smycz, a tu mi kółko powyginane wylatuje :lol:
[quote name='xxxkaluniaxxx']Strasznie mocne kółko ni ma co :shake: To one spawane nie było? :razz:[/QUOTE]

noo to ta smycz, o której pisałyśmy, że ma taaakie suuper mocne karabińczyki ;)

Guest wolfheart
Posted

[quote name='kalyna']Bo ja pysk otwieram, kładę na końcu tabletkę i zamykam.[/QUOTE]

Robię tak samo,mówię " otwórz pyszczek" i jak położę tabletki to mówię "połknij".W ten sposób Luna łyka witaminy bez problemu :p

Posted

[quote name='marta.k9080']Robię tak samo,mówię " otwórz pyszczek" i jak położę tabletki to mówię "połknij".W ten sposób Luna łyka witaminy bez problemu :p[/QUOTE]
witaminki to u mnie jedzą jak smaczki z marketu :cool3:
[quote name='xxxkaluniaxxx']No i karabinki mocne gorzej z kółkiem jak widać :lol:[/QUOTE]
Ja i moje szczęście :loveu:
[quote name='marta1624']Silną masz bestię :D[/QUOTE]

no właśnie zastanawiam się, coby się stało, gdyby faktycznie użyła siły :shake:

Posted

[quote name='marta1624']Przynajmniej masz pretekst do zakupów :D[/QUOTE]

:siara:
do tego to kółko mi się zgubiło.. leżało na drapaku dla kota i ni ma :angryy:

ogólnie to mam dzisiaj mega ciężki dzień, a raczej od kilku dni.. mało snu, dużo nerwów, do tego psy fiksują.. tragedia... niech już Sonia dojdzie do siebie, bo zwariuję :placz:

Posted

Towidzę większe zakupy będą...:siara:

A Sonia jak przechodzi? Pamiętam Kajke po sterylce..... Po 1 nocy zaczęła się bawić, a już zaraz po łaziła po schodach, wskawikała do auta, na kanapy ;) I na drugi dzień latała z psimi przyjaciółmi (bez kaftanika chodziła cały czas, bo jej sierść spod niego strasznie leciała, aż by się łysa zrobiła) ;) Nie wiem czy to zasługa mojej wetki że sterylka zabrała jej tylko jeden dzień, czy to moja taka silna że nie zwróciła uwagi :D

Posted

[quote name='marta1624']Towidzę większe zakupy będą...:siara:

A Sonia jak przechodzi? Pamiętam Kajke po sterylce..... Po 1 nocy zaczęła się bawić, a już zaraz po łaziła po schodach, wskawikała do auta, na kanapy ;) I na drugi dzień latała z psimi przyjaciółmi (bez kaftanika chodziła cały czas, bo jej sierść spod niego strasznie leciała, aż by się łysa zrobiła) ;) Nie wiem czy to zasługa mojej wetki że sterylka zabrała jej tylko jeden dzień, czy to moja taka silna że nie zwróciła uwagi :D[/QUOTE]

hahahaha nie :)
bo ja jestem na odwyku :eviltong:

Sterylka w wydaniu Sonii to była masakra.. słaba, bez życia, bez apetytu i tak przez kilka dni. Teraz jest o niebo lepiej. Ale widać, że ją boli.. :shake:


wooow dzisiaj w nocy spaliśmy, bez przerwy cale 5 godzin :loveu: czuję się jak szlachta. Bo normalnie to od środy śpię po 5 godzin, ale na dodatek z przerwami na wyjście... w dzień to ona tak pięknie śpi, kilka godzin ciągiem i nawet za bardzo się nie rusza... a w nocy to co 2-3 godziny :splat:

Posted

Bidulka. A dostaje coś przeciwbólowego? Tina pamiętam, że dostawała. I jeszcze kilka godzin po zabiegu rozkraczyła nam się na kafelkach i rozsmarowała na nich ten srebrny spray, bo przecież trzeba było pańcie przywitać :roll:

Join the conversation

You can post now and register later. If you have an account, sign in now to post with your account.

Guest
Reply to this topic...

×   Pasted as rich text.   Paste as plain text instead

  Only 75 emoji are allowed.

×   Your link has been automatically embedded.   Display as a link instead

×   Your previous content has been restored.   Clear editor

×   You cannot paste images directly. Upload or insert images from URL.

×
×
  • Create New...