Jump to content
Dogomania

Recommended Posts

Posted

marta1624 napisał(a):
Alina będzie dobrze ;) Miał chwilowe zaćmienie ;)

Jego zaćmienie zaczyna się zawsze jak wchodzi na plac i mija jak z niego wychodzi :eviltong:
bo to nie jego pierwszy raz.. więc muszę tylko "coś" dokupić i zaczynam wywozić go w różne miejsca i tam się z nim bawić :lol: Bosze już widzę te miny przechodniów, ale muszę to u niego naprawić...
Talia napisał(a):
Moi rodzice w ogóle lubią mnie cisnąć. Jak mój TŻ przyjechał do mnie pierwszy raz na weekend trafił akurat na dzień kiedy mój tata wrócił z żużlu z siostrą. Humory mieli więc dobre po wygranym meczu ;) Tata złapał mnie za boki i powiedział "Twoja mama nigdy nie była taka gruba w tym wieku". :cool1:


:roflt:
hahahah ale zrobili Ci super reklamę.. to ja już na teksty moich nie będę narzekać :D

Posted

Wczoraj pokazywałam rodzicom na skajpie nowe obróżki i adresówki dziewczynek. Tata od razu powiedział do mojego TŻ "Paweł uciekaj od niej póki czas, ona każdego doprowadzi do ruiny" :eviltong:

Posted

Talia napisał(a):
Wczoraj pokazywałam rodzicom na skajpie nowe obróżki i adresówki dziewczynek. Tata od razu powiedział do mojego TŻ "Paweł uciekaj od niej póki czas, ona każdego doprowadzi do ruiny" :eviltong:

buahahahaha oni chyba chcą Ciebie w domu, z powrotem :D
wiki4 napisał(a):
Hej kobitko :loveu:

Hejka laseczko :)
Ty$ka napisał(a):
Cześć.
Nie załamuj się Gandzikiem, odrobina pracy i będzie dobrze. :D Nie wierzę Ci, że było tragicznie :p

Witaj ;)
Odrobina... jasne...
było, bo wyszło, że jest psem bez popędów :shake: na dodatek niepewny siebie.. no czy może być gorzej? dopiero jak sama go wzięłam obroty to coś tam pokazał... ale ja strasznie z nim się ciaćkam, a myślałam, żem jest twardka....
rashelek napisał(a):
Przynajmniej już wiesz, co musisz wypracować i zmienić, żeby przestał być takim cyckiem ;)

Talia, jesteś pewna, że rodzice Cię lubią? :evil_lol:

właśnie... cycek z niego... takie dosłownie :loveu:

też mnie to zastanawia :)

Posted

[quote name='magdabroy']Dzin dybry :)

dżin dżin :lol:

aaa z nowości to Gandzik przestawił mi dzisiaj kolano, bo piłeczką się jego bawiłam :loveu: boli i chrupie.... walną łbem i taka siła była, że go odrzuciło i chyba doznał chwilowego zaćmienia :roll:

i jedna piłka we wszystkich pyskach :D








Posted

[quote name='Ty$ka']Była to nowa sytuacja dla Gandzika, pies w nowej sytuacji różnie się zachowuje, głowa do góry.

http://i1076.photobucket.com/albums/w457/kalyna2/DSC_0052_zps7947e92c.jpg mała piłeczkę ma Ciaposław :D
http://i1076.photobucket.com/albums/w457/kalyna2/DSC_0070_zpsf8599e0e.jpg jak zabawnie wyszedł :lol:
wiem, wiem... ale nie mogę go tłumaczyć... bo co się odezwałam, to ciągle go tłumaczyłam.. koniec z tym :grins:
Rozmiar M, czyli 6,5cm, czyli to jest jego rozmiar :D
Szkieletor :lol:
[quote name='marta1624']Gandzik jak zawsze z inteligentnym wyglądem :D Piłka widzę się spodobała ;)

Inteligentny wyraz pyska? on trenuje, aby robić dobre wrażenie :eviltong:
Bardzo!

Posted

Talia napisał(a):
Widać, że trenuje. Zawsze najlepszą stroną ustawia się do obiektywu, model z niego.

:lol:
rashelek napisał(a):
Szkoda, że te piłki takie drogie (i u nas nie ma :P), bo skoro u Ciebie wytrzymują całą trójkę, to może i Poczwar by jej nie pożarł ;)

w sumie to aż takie drogie nie są, w porównaniu z innymi :lol:
a tą waniliową piłkę też załatwił? bo jeśli taka psuja z niego, to i tą piłkę szybko popsuje..
marta1624 napisał(a):
Nie musi więcej trenować bo już odpowiednio dobre wrażenie robi :D

hahahah :D


dumam, dumam.. i nie wiem.. chciałam kupić piłkę konga squezz, bo zależy mi na piszczącej piłce, z dziurą na sznurek.. ale opinii nie ma najlepszych pod względem wytrzymałości... i nadal nie wiem co zrobić... :roll: bo Gazik jak słyszy piszczałkę to pobudza się na maxa. Więc chcę mieć coś takiego, co zrobi na niego wooow. Sonii zabawki już załatwił, nie dam mu kolejnych, bo on nie jest pępkiem świata. W sumie to później Soniula miałaby ją, tak normalnie.
Ma ktoś jakiś pomysł, na jakąś podobną zabawkę, albo jakieś pozytywne opinie jednak na temat tej piłki?




iiii Jutro kolejny wielki dzień, wielki i straszny... Sonia jedzie na zabieg. Z nerwów to chyba zakwitnę...

Posted

Waniliowa piłka dziur nie ma, ale powierzchnia jest cała w drobnych dziurkach i widać, że już dosyć sponiewierana :P Teraz mi chodzą po głowie boomery na działkę, albo te http://www.zooplus.pl/shop/psy/zabawki_szkolenie_psa/pilki/pilki_dla_psa/189469

Co do piszczałek to ja niestety nie pomogę, bo u nas wszystkie szybko giną. Nawet Mika je niszczy :lol:
Trzymamy kciuki za Soniulę, będzie dobrze na pewno :loveu:

Posted

Ja też chciałam squezz, ale ostatecznie się wycofałam ;) Z takich naprawdę trwałych to nie pomogę, chyba ciężko znaleźć :/ A o Sonię się nie martw, twarda z niej sztuka ;) PS. Marta ja na boomery też się czaję, ale kasy na razie mało ;)

Posted

[quote name='rashelek']Waniliowa piłka dziur nie ma, ale powierzchnia jest cała w drobnych dziurkach i widać, że już dosyć sponiewierana :P Teraz mi chodzą po głowie boomery na działkę, albo te http://www.zooplus.pl/shop/psy/zabawki_szkolenie_psa/pilki/pilki_dla_psa/189469

Co do piszczałek to ja niestety nie pomogę, bo u nas wszystkie szybko giną. Nawet Mika je niszczy :lol:
Trzymamy kciuki za Soniulę, będzie dobrze na pewno :loveu:
aa to tak jak moje. Pełno śladów zębów, ale piłka cała, jeszcze :lol: WIEM, WIEM, że to wszędzie piszę. Wiem.. ale może HOKO Funny 70? taką ma Sonia i Gazik, po jednej i obie nawet zębów odbitych za bardzo nie mają ;) można sznurek przeciągnąć..
tej piłki nie chcę. bo ona przy dobrym nagryzieniu robi to samo co Kong Bounzer. Czyli zgniata się, owszem zaraz się prostuje ale jak zgniata to na pewno wydaje dźwięk wypuszczanego powietrza, no to Ciap już tą nie będzie się bawić. A ja jestem praktyczna i biorę takie zabawki, którymi będą się wszystkie bawić. Hahaha a z tymi boomerami to wywołałam Cię myślami.. Wczoraj z Kalunią pisałam o nich na gg :lol: więc one w PL ciężko dostępne, są zamówienia grupowe na fb czasami. Ale mam nowy obiekt na oku... http://toys4dogs.pl/jolly-push-n-play-25cm-pilka-do-turlania,id231.html :loveu:
Ale mamusia chce mi ją wybić z głowy.. i ciągle mi przypomina, ze jakąś saszetkę na smaczki potrzebuję. Bo skoro wracamy do szkolenia, to coś trzeba zorganizować. Tą co dostałam jak Sonia była mała jest strasznie nie praktyczna. Mała, sztywna i 3 otwory, do tego jak mam ją z tyłu to wyciąganie smaczka trwa wieczność. Więc zawsze mam żarełko pochowane w kieszeniach. Marzy mi się kamizelka, ale na te nasze ćwiczenia, szkoda mi kasy. A nie dam kolejnego powodu do śmiania się ze mnie, jak wyskoczę w dresie, z kieszeniami pełnymi parówek :diabloti:

U nas z piszczałkami to wesoło jest. Ciap nie weźmie to pyska nic co piszczy. Ogólnie to się boi piszczałek. Sonia uwielbia, ale ona niesamowicie dba o zabawki. Potrafiłaby mieć tylko jedną przez całe życie i nadal piszczałaby i super. Ale Gandi :mad: ten to niszczy wsio i szybko. Chwilami jestem nim zmęczona, bo zaraz monitoruje, zabawki swoje i Sonii. I muszę pilnować, aby jej nie gwizdnął. Ona i tak jest biedna, bo jak idzie na fizjologię to piłkę ma w pysku, bo ten zaraz się zjawi nie wiadomo skąd i tyle zabawkę widziała...


trzymajcie, trzymajcie....

[quote name='marta1624']Ja też chciałam squezz, ale ostatecznie się wycofałam ;) Z takich naprawdę trwałych to nie pomogę, chyba ciężko znaleźć :/ A o Sonię się nie martw, twarda z niej sztuka ;) PS. Marta ja na boomery też się czaję, ale kasy na razie mało ;)

noo ja już go 2 razy prawie kupowałam i wycofałam... ale nadal nie ma chyba lepszej. Niby inne piszczałki są o wiele trwalsze. Ale nie urządzają mnie, bo nie będzie sznurka... Kurna, ale ja mam problemy :D :D
W sumie to wszystkie jakie zabawki mamy to nadal żyją.. jedynie Sonii piszczałki.. masakra...

Ja zamiast boomera, na pierwsze wolałabym jajo. Mamy i jest super, dlatego chodzi mi po głowie piłka :D

Posted

Na jajo też się czaiłam, ale.... No właśnie, urządzam zbiórkę kasy na zabawki dla mojej psiny- dokładacie się? :D (żart oczywiście, ale z kasą na razie krucho po ostatnich zakupach ;))

Posted

marta1624 napisał(a):
Na jajo też się czaiłam, ale.... No właśnie, urządzam zbiórkę kasy na zabawki dla mojej psiny- dokładacie się? :D (żart oczywiście, ale z kasą na razie krucho po ostatnich zakupach ;))

Sprzedaj szelki :evil_lol:
albo postaw sobie skarbonkę.. i sama wrzucaj jakieś grosze po zakupach itp. później możesz rodzinkę zmobilizować :diabloti:
Ja moich denerwuję... bo mam skarbonkę i mówię, ze zbieram..... na psa :diabloti:

Ale na poważnie to ja kiedyś tak zbierałam na książkę Harry Potter. Bo jak człowiek czekał, aż kolejna część się ukaże to najpierw sobie zbierałam i w dzień premiery byłam w księgarni :D ewentualnie na drugi dzień i to szczęście jak maszerowałam sobie z książką do domu :loveu:

Posted

marta1624 napisał(a):
Jedne właśnie sprzedałam, jeszcze ze 2 obroże wystawie bo używane z 1 raz ;) A książkę dostałam Cesara Millana od kol, właśnie czytam ;)


no, no :)
oo którą? ja mam dwie, ale jeszcze nie przeczytałam.. teraz czytam wiedźmina.. i Corena ;)

Join the conversation

You can post now and register later. If you have an account, sign in now to post with your account.

Guest
Reply to this topic...

×   Pasted as rich text.   Paste as plain text instead

  Only 75 emoji are allowed.

×   Your link has been automatically embedded.   Display as a link instead

×   Your previous content has been restored.   Clear editor

×   You cannot paste images directly. Upload or insert images from URL.

×
×
  • Create New...