Jump to content
Dogomania

Recommended Posts

Posted

dOgLoV napisał(a):
Dobry wieczór ;)

ile tu pieknych zdjęć :multi: :loveu::loveu::loveu::loveu:

witamy :multi:
dzięki :loveu:
jak mam to wstawiam... potem będzie odwyk :lol:
makot'a;19645891 napisał(a):
Jaki on się robi śliczniutki :loveu:

dzięki :loveu:
miło sie czyta takie posty ;)

i fdotki na prośbę Izabelli, więc sa i takie, na których nie ma psa :lol:







Posted

Witajcie :loveu:
Nadal jestem zdania ze podmienilas psa i jakis kit nam tu wciskasz :evil_lol:
Fotki PIEKNE! Jak tylko przeczytalam u nas ze kit jednak podolal, co mnie bardzo cieszy, to przybieglam obejrzec fotki... wiecej wiecej! :evil_lol:

Posted

Doberek:)

Zdjęcia piękne.

Mały jest fajny, ma ładną postawę i normalny zad, na szczęście.
Widać jak się zmienia, na niektórych fotach jest prawie dorosły;), a na innych taka urocza szczylkowata mordka!!!!

głaski dla wszystkich futer!!!

Posted

:: FiGa :: napisał(a):
Witajcie :loveu:
Nadal jestem zdania ze podmienilas psa i jakis kit nam tu wciskasz :evil_lol:
Fotki PIEKNE! Jak tylko przeczytalam u nas ze kit jednak podolal, co mnie bardzo cieszy, to przybieglam obejrzec fotki... wiecej wiecej! :evil_lol:

no właśnie on nie da się podmienić... czasami to chodzi jak przyklejony do mnie.. :multi:
ogólnie to słońce świeciło tylko w pierwsze trzy dni chyba, a potem było pochmurno, więc fotek też było mniej.. na szczęście udało nam się trafić na pogodę fajną... tak, więc na te zdjęcia, które robiłam to jestem zadowolona z kita i w sumie nie potrzebuję innego obiektywu jak na razie ;) sprawdził sie w 100% ;)
aganela napisał(a):
dokładnie więcej...:) złapałaś na fotkach jakiś wschód/zachód słońca?

jak wstałam 3 razy na wschód słońca, tak w te 3 dni było pochmurno i nic nie było widać :-( jeden dzień od rana padało, i w sumie to nie ma w tym nic dziwnego, jeśli nie fakt, że wtedy układaliśmy ślady z p. Zofią :smile: ale kalosze i kurtka dały radę :grins: zdjęcia zachowu mam, ale jeszcze w aparacie.. :roll:
M&S napisał(a):
Doberek:)

Zdjęcia piękne.

Mały jest fajny, ma ładną postawę i normalny zad, na szczęście.
Widać jak się zmienia, na niektórych fotach jest prawie dorosły;), a na innych taka urocza szczylkowata mordka!!!!

głaski dla wszystkich futer!!!


dzięki :loveu:
aż mnie korci aby go ustawić i faktycznie zobaczyć jak ten zad wygląda..
w głowie to na pewno jest 100% szczeniaka :grins:

Posted

Na moje nieznające się na Onkach oko, to zad ma normalny....grzbiet też ok., nie robi "karpia".

Wsobotę w Warszawie, Bisa wygrał Onek, ale dla mnie był niestety do bani, przekątowany, bardzo ścięty zad, jak zjeżdżalnia...i karpiowaty grzbiet.... Niestety nie mam fotek, bo aparat został w domu....

Posted

M&S napisał(a):
Na moje nieznające się na Onkach oko, to zad ma normalny....grzbiet też ok., nie robi "karpia".

Wsobotę w Warszawie, Bisa wygrał Onek, ale dla mnie był niestety do bani, przekątowany, bardzo ścięty zad, jak zjeżdżalnia...i karpiowaty grzbiet.... Niestety nie mam fotek, bo aparat został w domu....


to wszystko zależy od ustawienia..
ale faktycznie jak stoi normalnie, nie ma garba.. właśnie szukałam, aby nie był mocno spadzisty zad... czy to mi się udało to nie wiem.. wiem, że miałam polecane inne hodowle, gdzie psy prawie siedziały :(

no właśnie czytałam, że jakiś ON zdobył BISa, ale zdjęcia nie widziałam... muszę go faktycznie poszukać...

właśnie jak rozmawialiśmy z p. Zofią to mówiła, że takie przekątowanie prowadzi do nienaturalnego położenia kręgów i przez to do problemów z kręgosłupem :( więc nawet jeśli kątowanie nie wpływa na dysplazję tak na kręgosłup już tak..

a od kilku tygodni obserwuje szczeniaka. ON użytek :loveu: jest boski, ale niestety nie mogę go kupić :(

Posted

justysiek napisał(a):
pokaż tego użytka:)


http://www.dogomania.pl/ogloszenia/id/5564/ obserwuję ten miot, bo hodowczyni wszystko super opisywała... Gandzika nie zamieniłabym na żadnego innego psa, ale gdyby ten miot urodził się szybciej to nie wiem...
ale z drugiej strony ja nie jestem gotowa na użytka... widziałam na żywo 2 użytki na zlocie i to jest masakra... eksteriery ustępują im na każdym kroku... nie wiem czy chciałabym takie tornado mieć.. czy nie brakłoby mi sił :(

już się śmieję, że za 10 lat będę mogła zacząć myśleć :mad:

Posted

kalyna napisał(a):
http://www.dogomania.pl/ogloszenia/id/5564/ obserwuję ten miot, bo hodowczyni wszystko super opisywała... Gandzika nie zamieniłabym na żadnego innego psa, ale gdyby ten miot urodził się szybciej to nie wiem...
ale z drugiej strony ja nie jestem gotowa na użytka... widziałam na żywo 2 użytki na zlocie i to jest masakra... eksteriery ustępują im na każdym kroku... nie wiem czy chciałabym takie tornado mieć.. czy nie brakłoby mi sił :(

już się śmieję, że za 10 lat będę mogła zacząć myśleć :mad:


napisz coś więcej bo mi też bardzo się podobają użytki z wyglądu na razie,bo nie poznałam żadnego....podoba mi się w nich właśnie to,że ją normalny grzbiet,lekkie kątowanie,a nie pies przy ziemi ....które to użyteczki były?Fabiola i jaki jeszcze? Ale pewnie jakby ktoś pracował 8h i nie było nikogo w domu,to taki pies pewnie się nie nadaje...

Posted

magdabroy napisał(a):

no właśnie on miał mega gluty... nie wiem czy przez ta wodę, ze tak się stresował...
ale nie zmuszałam go.. wołałam, przyciągałam smaczkami, zabawkami itp..
Kaaasia napisał(a):

taaa nieszczęśliwy, bo w wodzie siedział :lol:
pierwszy raz widziałam u ONka takie gluty :lol:
aganela napisał(a):
napisz coś więcej bo mi też bardzo się podobają użytki z wyglądu na razie,bo nie poznałam żadnego....podoba mi się w nich właśnie to,że ją normalny grzbiet,lekkie kątowanie,a nie pies przy ziemi ....które to użyteczki były?Fabiola i jaki jeszcze? Ale pewnie jakby ktoś pracował 8h i nie było nikogo w domu,to taki pies pewnie się nie nadaje...


Była Fabiola i Sake Droplant. chyba nie pomyliłam imienia....
aportowanie piłeczki, patyka itp ciągle.. bez przerwy, bez znudzenia. Fabiola była szkolona codziennie i to dość dużo, i nie była zmęczona. Długo tropiła i dała rade. Pęd po zabawkę był mega szybki, zrywy ich. Kontakt z człowiekiem. Oczywiście proste grzbiety, maść wilczasta. Cały czas, od momentu wstania, do położenia się spać, były gotowe na pracę... mogłyby aportować cały dzień i nie były zmęczone. No i jakbyś codziennie nic nie robiła z użytkiem to masz dom rozniesiony. Eksterier wytrzyma trochę nic nie robienie, ale użytki to mam wrażenie, że nie. Obawiam się, ze nie zawsze mam tyle czasu, aby psa zmęczyć... zapał jak widziały piłeczkę, to całe podniecenie przed pracą... obawiam się,ze niepodołałabym takiemu psu....

Posted

kalyna napisał(a):
no właśnie on miał mega gluty... nie wiem czy przez ta wodę, ze tak się stresował...
ale nie zmuszałam go.. wołałam, przyciągałam smaczkami, zabawkami itp..

taaa nieszczęśliwy, bo w wodzie siedział :lol:
pierwszy raz widziałam u ONka takie gluty :lol:


Była Fabiola i Sake Droplant. chyba nie pomyliłam imienia....
aportowanie piłeczki, patyka itp ciągle.. bez przerwy, bez znudzenia. Fabiola była szkolona codziennie i to dość dużo, i nie była zmęczona. Długo tropiła i dała rade. Pęd po zabawkę był mega szybki, zrywy ich. Kontakt z człowiekiem. Oczywiście proste grzbiety, maść wilczasta. Cały czas, od momentu wstania, do położenia się spać, były gotowe na pracę... mogłyby aportować cały dzień i nie były zmęczone. No i jakbyś codziennie nic nie robiła z użytkiem to masz dom rozniesiony. Eksterier wytrzyma trochę nic nie robienie, ale użytki to mam wrażenie, że nie. Obawiam się, ze nie zawsze mam tyle czasu, aby psa zmęczyć... zapał jak widziały piłeczkę, to całe podniecenie przed pracą... obawiam się,ze niepodołałabym takiemu psu....


pracusie:) może kiedyś... choć widzę,że użytki zaczynają się robić dość popularne...

Posted

kalyna napisał(a):

aportowanie piłeczki, patyka itp ciągle.. bez przerwy, bez znudzenia. Fabiola była szkolona codziennie i to dość dużo, i nie była zmęczona. Długo tropiła i dała rade. Pęd po zabawkę był mega szybki, zrywy ich. Kontakt z człowiekiem. Oczywiście proste grzbiety, maść wilczasta. Cały czas, od momentu wstania, do położenia się spać, były gotowe na pracę... mogłyby aportować cały dzień i nie były zmęczone. No i jakbyś codziennie nic nie robiła z użytkiem to masz dom rozniesiony. Eksterier wytrzyma trochę nic nie robienie, ale użytki to mam wrażenie, że nie. Obawiam się, ze nie zawsze mam tyle czasu, aby psa zmęczyć... zapał jak widziały piłeczkę, to całe podniecenie przed pracą... obawiam się,ze niepodołałabym takiemu psu....


Jakbym czytała o Torce :D:D:D

Posted

aganela napisał(a):
pracusie:) może kiedyś... choć widzę,że użytki zaczynają się robić dość popularne...

dokładnie.. na szczęście trafiają do domów, gdzie coś robią.
hahah dla mnie to kiedyś to zbyt odległe plany :lol:
magdabroy napisał(a):
Jakbym czytała o Torce :D:D:D

Gandzik też na miejscu nie usiedzi i to jest przeciwieństwo Sonii, ale jest użytek to użytek.. on się chyba nie męczą :mdleje:
natka.jezewska napisał(a):
Ojejku, piękne psiaki!


oo witamy nową osobę ;)
i jak miło się czyta takie słowa :)

i teraz 5 zdjęć z zabawy Gandzika z Sake, jedynym psem , który bawił się z Gandim :loveu:
ogólnie to byli najlepsi przyjaciele :loveu:
suczka bardzo dobrze socjalizowana z psami, której były tylko w głowie wygłupy z moim szczeniakiem. I z tego co pamiętam, to ona też tylko z Gandzikiem się bawiła :)
na początku miałam opory, które były bezpodstawne...















no i muszę napisać, że na zlot wzięłam szelki i linkę dla Gandiego, bo już mu zapowiedziałam, ze wolno biegać nie będzie.... okazało się, ze był grzeczniutki, trzymał się mnie, nie oddalał się, był bezkonfliktowy, cichutki więc chodził na smyczy jak musiałam ograniczyć mu ruch ;)

Join the conversation

You can post now and register later. If you have an account, sign in now to post with your account.

Guest
Reply to this topic...

×   Pasted as rich text.   Paste as plain text instead

  Only 75 emoji are allowed.

×   Your link has been automatically embedded.   Display as a link instead

×   Your previous content has been restored.   Clear editor

×   You cannot paste images directly. Upload or insert images from URL.

×
×
  • Create New...